E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
Strona 96 / 100
Ja się nawet nie przyznaje, ja oszczędzać nie umiem, a przez to że jestem obecnie na legalnym niewolnictwie czyli pratykach i tak do czerwca przez co ciężko mi znaleźć stałą pracę, to wszystko co zarobiłam w poprzednich miejscach pracy mam wrażenie, że w tym roku wykończę. Na szczęście rodzina mnie wspomaga, ale kosmetyki i różne bzdety kupuje z własnego konta.
Ja od okolo pol roku oszczedzam na ubraniach, kosmetykach, drobiazgach i kupuje tylko to co niezbedne, ale to wszystko przez to, ze oszczednosci wydaje na urzadzanie mieszkania. Ale oprocz kilku dekoracyjnych poduszek, nie kupilam zadnych kurzolapow i dekoracji, wiec to tez mozna uznac za sukces i w pewnym sensie oszczedzanie.
No dobra, kupilam kilka roslinek, bez ktorych tez bym sie obyla, ale w sklepie by umarly, wiec je wzielam na odratowanie Zielistka sie ladnie odwdzieczyla
Ja sumie też jestem z siebie dzisiaj dumna - weszłam do Dealz'a i wzięłam tylko przysmaki dla psa, żadnego żelu, odżywki, czegoś słodkiego.. no bo zagramaniczne i za pinć złoty!!!
Jak nie, bo to znaczy, że mi nie jest potrzebne. A ostatnio tak zaszalalam z maseczkami, że na pół roku starczy 😁
No i tak trzymać, ja kiedyś jak czegoś nie kupiłam to po to wracałam 🤦♀️
@domkapodomka, jak jej dzisiaj nie kupiłam to nie będę miała kiedy, nie będę wcale do Rossmanna chodzić i jutro już o niej zapomnę 😁
Ej, świetny pomysł z kilkoma kontami oszczędnościowymi! Ja mam tylko jedno, od ponad roku. Najpierw miałam przelew na 50 zł, ale jak w 4 miesiące miałam dopiero 200 zł to nigdy nie było mi szkoda tego wypłacać. Z 50 zł zrobiłam 500, mogłam sobie na to pozwolić, bo w październiku spłaciłam kredyt za samochód, rata wynosiła właśnie 500 zł i od razu zaczęłam taką samą należność przelewać na oszczędnościówkę. Kilka razy już odmówiłam sobie czegoś w sklepie i tą kwotę jaką wydałabym na tą rzecz też przelewałam na oszczędnościówkę. Robię to od października a mam już 1250 zł i z takiej kwoty szkoda mi podbierać. Mam nadzieję, że uzbieram kilkadziesiąt tysi do wkładu do mieszkania 🤭
Ja dzisiaj byłam w Biedronce i już miałam w koszyku dwa żele pod prysznic, ale później sobie uświadomiłam, że przecież mam mnóstwo żeli w zapasach i nie potrzebuję innych W grudniu odłożyłam już ponad 250 zł, myślę że do końca miesiąca coś tam jeszcze wpadnie i odłożę do portfela "na wakacje"
Ja od kilku miesięcy mam kilka pudełek gdzie odkladam pieniądze na różne potrzeby. Jedno mam na pieniądze na mieszkanie, jedne na jedzenie, jedne na prezenty i w tym miesiącu dodatkowo założyłam pudełko na badania i wkładki specjalne do butów. Pozostałe pieniądze które mi zostają są dla mnie, jakieś dodatkowe wyjścia na miasto itd. Jak dla mnie to jest to najlepszy pomysł na oszczędzanie, próbowałam różnych rzeczy i uznałam że to rozwiązanie jest dla mnie najlepsze i kiedy mam cel to łatwiej się odkłada. 😊😊
Brawo @Karolinnaa
Ja na razie ograniczyłam kupowanie kosmetyków do żeli pod prysznic, szamponu, mydła i pasty do zębów.
Dzisiaj byłam w Rossmannie, widziałam takie piękne maseczki z Selfie Projekt świąteczne z choineczkami i się powstrzymałam i nie kupilam! 😁
Mi bardzo pomaga skarbonka - właśnie taka drewniana z szybką z przodu. Oczywiście zanim wrzuciłam tam jakiekolwiek pieniądze, to najpierw zakleiłam wieczko od otwierania skarbonki! Wrzucam tam jak na razie same banknoty 100 zł, bo 10 zł to za małe wyrzeczenie dla mnie, a jednak takie drobne banknoty są mi na co dzień potrzebne - wolę mieć w portfelu 5x 10 zł niż 1x 100 zł, tak więc gdy tylko wpadnie mi w rękę taki banknot, to od razu wrzucam go do skarbonki.
Dodatkowo mam na siebie haka, bo czasem jest jakaś sytuacja bądź promocja, która dosłownie spędza mi sen z powiek i umrę jak czegoś nie kupię, dlatego w osobnej szkatułce mam odłożone 150 zł na wszelki wypadek - bo gdyby ta nagła sytuacja mnie przyparła do muru i wyjęłabym coś ze skarbonki, to potem chwila moment nic by mi w niej nie zostało!
Oprócz tego mam ustalone w banku stałe przelewy - 1) w każdy poniedziałek przelewa mi na konto oszczędnościowe 5 zł, 2) w każdy 15 dzień miesiąca przelewa mi 50 zł na konto oszczędnościowe pt "na przyszłość", 3) w każdy 30 dzień miesiąca przelewa mi 40 zł na konto "na ślub" (co zabawne - ślubu jeszcze nie planuję, a te przelewy ustawiłam jeszcze zanim poznałam mojego chłopaka ). To nie są jakieś kosmiczne kwoty, ale jestem osobą niepracującą, tak więc obecnie tylko tyle mogę sobie przyoszczędzić. Czasem się zdarzy tak, że nie mam na kocie nawet tych 40 czy 50 zł, bo jednak częściej mam pieniądze w gotówce niż na koncie, ale wtedy zrobi mi się chociaż ten przelew na 5 zł. Niby nic, ale czasem są takie nagłe sytuacje, gdy potrzeba pieniędzy na już, a wtedy na ratunek przychodzi to konto oszczędnościowe, na które robię wpłaty po 5 zł. Jest to akurat konto na czarną godzinę (a właściwie czarną godzinkę patrząc na kwoty jakie na nim są ), więc z niego pozwalam sobie robić czasem wypłaty na coś. Pozostałe dwa konta są nietykalne.
Na razie jedynie tyle robię w kwestii oszczędzania i jak na osobę niepracującą to wydaje mi się, że udaje mi się odkładać całkiem spoko kwoty.
Nie potrafię oszczędzać kiedy takie promocje 😒 wczoraj wydałam 37 zł za te zestawy a tak wydałabym ok 100 zl
Udaje mi się w tym miesiącu przy oszczędzić i nie planuję większych wydatków do końca roku. Wystarczy że w listopadzie naciagnęłam swój budżet za dużo 😄
U mnie chyba cały problem w tym, ze wiem, ze jak moje pieniądze się skończą to polecę do męża ale moze wlasnie taki cel mi pomoże ze sobą walczyć
U mnie też aktualny cel to wakacje, jak nazbieram to sobie postawię jakiś kolejny