E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
Strona 93 / 100
Ja dziś kupiłam duży słoik Nutelli 🙈 Ale czuję się usprawiedliwiona, kilka tygodni za mną chodzi i czekałam na promocję, a duży słoik w przeliczeniu na kg wychodził tak jak mały zazwyczaj na promocji 😂 Byłam też dziś w bankomacie i specjalnie wzięłam więcej pieniędzy, żeby wrzucić coś do skarbonki 💪
Ja z moim facetem od dwóch lat mamy zasadę: każde 5 zł jest wrzucane do skarbonki. Rzadko kiedy mamy w rękach gotówkę, bo więcej rzeczy zamawiamy przez internet i płacimy przelewami, na zakupach spożywki też posługujemy się kartami. Gotówkę mamy, jeżeli dostaniemy lub kiedy idziemy do lekarza/fryzjera. Wtedy wpadają nam piątki, cjociaż i to niezawsze.
Na ten moment metalowa skarbonka jest zapełniona do połowy, a dzisiaj Pani wydała mi 40 zł w pięciozłotówkach 🤭 oczywiście wszystkie 8 sztuk trafiło do skarbonki 😂
Melduję, że nie kupiłam nic nadprogramowo! A moje dziewuchy w drogerii namawiały na nowości 🙈🤭 kurde jak sobie odmówiłam świeczki za 6 zł i bluzki za 30 zł z kika to tak jakoś... taka dumna z siebie byłam i taka... lekka, nie obciążona torbami i myślą, że przewaliłam znowu hajs! Zaczynam to lubić 😂
Ktoś wspominał o ustawionym przelewie stałym na konto oszczędnościowe - myślę, że to naprawdę fajna opcja, bo wtedy niejako nie masz wyboru i zawsze Ci te 50 zł ściągnie
Ja na razie mam słoik - zobaczymy, jak pójdzie.
W ogóle też ostatnio chcę się trochę przestawić na płatności gotówką zamiast kartą, bo jak się płaci kartą, to się więcej wydaje, chyba, że się stałe siedzi i śledzi wydatki w aplikacji. Mam nawet aplikację, ale wydatki się w niej pojawiają z opóźnieniem i mnie to irytuje - potrzebuję podglądu w czasie rzeczywistym i taki chyba uzyskam patrząc na gotówkę w portfelu .
Ja to chyba sobie skarbonke na koncie założę i będę odkładać co miesiąc po 50 złotych bo inaczej to słabo widzę swoje fundusze 🙈
Chyba trzeba będzie zrobić jakąś zbiorową akcję na DC. Musimy się jakoś wzajemnie motywować
Yeah... ta moja dzisiejsza walizka to przesada, wytrzymałabym te parę miesięcy. Ale stałam w sklepie, bolało mnie ramię, mieli promocję i w ogóle za prezent dla mamy zapłaciłam mniej, niż byłam przygotowana zapłacić
Miałam nic nie kupować, ale rano jechałam do fizjoterapeuty z córka a mąż dał mi pieniądze i kazał sobie i małej coś kupić... no i coz mam nowa sukienkę
Właśnie ten skład najbardziej kusił, bo nigdzie nie mogłam znaleźć bawełnianego w tej cenie