Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń

Strona 55 / 241

hooney
hooney
337•6 lat temu
sailor • 6 lat temu
@sjemaziomq sami do nas zadzwonili i powiedzieli że przyjadą. Ale nie powiedzieli kiedy...

hooney • 6 lat temu
To chyba długo to wszystko trwa ? Trzymam kciuki żeby wszystko było ok !

sailor • 6 lat temu
No dość długo. A co najlepsze, objawy ustępują...

sjemaziomq • 6 lat temu
Śmiechu warte..

Ale to dobrze ze ustępują a nie nasilają się ! ♡♡♡

sjemaziomq
sjemaziomq
2.32k•6 lat temu
sailor • 6 lat temu
@sjemaziomq sami do nas zadzwonili i powiedzieli że przyjadą. Ale nie powiedzieli kiedy...

hooney • 6 lat temu
To chyba długo to wszystko trwa ? Trzymam kciuki żeby wszystko było ok !

sailor • 6 lat temu
No dość długo. A co najlepsze, objawy ustępują...

Śmiechu warte..

sailor
sailor
10.72k•6 lat temu
sailor • 6 lat temu
@sjemaziomq sami do nas zadzwonili i powiedzieli że przyjadą. Ale nie powiedzieli kiedy...

hooney • 6 lat temu
To chyba długo to wszystko trwa ? Trzymam kciuki żeby wszystko było ok !

No dość długo. A co najlepsze, objawy ustępują...

hooney
hooney
337•6 lat temu
sailor • 6 lat temu
@sjemaziomq sami do nas zadzwonili i powiedzieli że przyjadą. Ale nie powiedzieli kiedy...

To chyba długo to wszystko trwa ? Trzymam kciuki żeby wszystko było ok !

sailor
sailor
10.72k•6 lat temu

@sjemaziomq sami do nas zadzwonili i powiedzieli że przyjadą. Ale nie powiedzieli kiedy...

sjemaziomq
sjemaziomq
2.32k•6 lat temu

@sailor dodzwoniliscie się? Wszystko wporzadku?

CichooBadz
CichooBadz
5.96k•6 lat temu
hooney • 6 lat temu
Brak słów.. Edit dodaje 2 zdjęcie. Debilizm..

O matko...
To tak jak ten co wezwał pogotowie twierdząc, że ma koronawirusa a tak na prawdę okradł ratowników i uciekł...
Powinni w takich przypadkach sypać mandatami... Wysokimi!

hooney
hooney
337•6 lat temu

Brak słów.. Edit dodaje 2 zdjęcie. Debilizm..

Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
gulonica
gulonica
4.54k•6 lat temu
wenkka • 6 lat temu
https://twitter.com/koronawirus_xy/status/1247943563134017543?s=19 Prognoza dlugoterminowa

Przeraża mnie to

wenkka
wenkka
8.73k•6 lat temu

https://twitter.com/koronawirus_xy/status/1247943563134017543?s=19
Prognoza dlugoterminowa

maktao
maktao
7.4k•6 lat temu

Moja koleżanka z okolic Grójca do mnie dziś pisała.... to na mazowszu jedno z ognisk korony.
Jej brat pracował w McDonald's w Grójcu bodajże. Jedna z pracownic miała tam koronawirusa i ten chłopak miał z nią kontakt. Dzwonili do sanepidu. Powiedzieli, że ktoś przyjedzie zrobić próbkę, czy jakoś tak. Ale nikt go nie skontrolował, a on naprawdę mógł mieć tę koronę.
Nie jestem w stanie przytoczyć dokładnie tej historii, bo dziewczyna usunęła wiadomości na Messengerze. Pytam czemu usuwa, a ona, że "nie wolno o tym mówić".
Rząd właśnie wyhamował z podawaniem informacji o zarażonych... Bo egzaminy, matury, wybory.

Zoey6
Zoey6
3.22k•6 lat temu
Karolinnaa • 6 lat temu
😞

Coraz gorzej...

Karolinnaa
Karolinnaa
15.21k•6 lat temu

😞

Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
gulonica
gulonica
4.54k•6 lat temu
Nieznany profil • 6 lat temu
Ah -,- Moja uczelnia ogłosiła, że zamknięta będzie do 30.04.... -,- Aż mi się płakać chce bo będąc na chemii obowiązkiem jest zaliczyć laby z wielu przedmiotów a rektor nie przewiduje przedłużenia roku więc im dłużej będzie uczelnia zamknięta tym większe prawdopodobieństwo uwalenia roku -,- Zwłaszcza, że prowadząca jedna wysyła nam tylko slajdy z wykładami a reszta ma no gdzieś... Jeszcze czeka mnie egzamin licencjacki i zastanawiam się kiedy ah jak ja chce aby to wszystko już się skończyło !!!

U mnie na razie cisza... ale Uniwersytet Warszawski odwołał zajęcia do 15. 05 ;/

Fabuleux
Nieznany profil
2.77k•6 lat temu
moniqueee • 6 lat temu
Dziewczyny, jak sobie radzicie ze świętami? Pewnie większość z Was zostaje "u siebie" i spędza święta z dala od rodziców, rodziny. Jak się czujecie psychicznie? Ja jestem trochę dobita, no ale wiem że tak jest najlepiej..

Pierwszy raz spędzam święta z dala od rodziców, jest mi z tym bardzo ciężko gdyż są to osoby po sześćdziesiątce i no zawsze na święta wracałam aby im pomóc i w ich gronie spędzić małe skromne ale kochane święta... W tym roku spędzam je pierwszy raz z chłopakiem no ale cóż jest mi smutno, że zostawiam ich samych bo dla ich bezpieczeństwa. Mame nauczyłam obsługiwać połączenia na mess z kamerką i spróbujemy usiąść do stołu i się tak połączyć aby odrobinę poczuć swoją obecność

martulla
martulla
2.08k•6 lat temu
moniqueee • 6 lat temu
Dziewczyny, jak sobie radzicie ze świętami? Pewnie większość z Was zostaje "u siebie" i spędza święta z dala od rodziców, rodziny. Jak się czujecie psychicznie? Ja jestem trochę dobita, no ale wiem że tak jest najlepiej..

Nurbanu19 • 6 lat temu
Ja pierwszy raz od 5 lat spędzam święta Wielkanocne w Polsce. Miałam zupełnie inne plany.. Chciałam odwiedzić starszą siostrę i jej rodzinkę oraz babcie, która mieszka w innym województwie i z którą nie widziałam się już sporo czasu.. Ale cóż wolę siedzieć na tyłku i spędzić święta z mężem i mamą niż jeździć i pózniej mieć wyrzuty sumienia że mogłam kogoś zarazić. Na szczęście zarówno siostra jak i babcia mają takie samo zdanie. 🙂

moniqueee • 6 lat temu
U mnie rodzice na szczęście też podchodzą do tego zdroworozsądkowo, co trochę mi pomaga. Ale to moje pierwsze święta bez rodziny i jest mi przykro.. Ale nie wytrzymałabym później, gdybym musiała pluć sobie w twarz, że coś się stało...

Nurbanu19 • 6 lat temu
Niestety takie nastały czasy. Przykre jest to co się dzieje, ale musimy to przetrwać... Wydaję mi się, że teraz przez te święta i tak pewnie będzie wysoki wzrost zarażeń przez to że mniej odpowiedzialni ludzie bedą i tak jeździć i się odwiedzać bo przecież dobrze się czują i są święta to nie ma problemu...

Eh cóż to za święta bez rodziny... Ale cóż zrobić, trzeba być odpowiedzialnym i siedzieć na d.

martulla
martulla
2.08k•6 lat temu

Nie było mnie na DC trochę, bo musieliśmy się jednak wydelegować z domu, w którym sam pozostał mój chłopak na kwarantannie po powrocie z Niemiec. Na szczęście już kwarantanna została zakończona, a on grzecznie siedział w domu. Kontrolowała go policja 2 razy dziennie, czasem tylko raz. Dzwonili i po chwili miał im się pokazać w oknie. W 2 tygodniu podjechała karetka- wzięli materiał do badania (wymaz z gardła).

I tak jak u mojego chłopaka wynik był po 5 dniach, jak go kontrolowali i było powiedzmy sobie wszystko "według zasad''...

To powiedzcie mi, co za dziadostwo szerzy się w wielu innych przypadkach? Dwóch kolegów lubego, którzy też byli na kwarantannie, nie miało żadnych kontroli policyjnych. Jeden miał badanie w drugim tygodniu, a drugi dzwonił do sanepidu- usłyszał, że decyzja o kontrolach policji i o badaniach na obecność koronawirusa jest zależna od samorządu.
Więc... Skoro było to odgórne, to WTF?! Przecież pfu pfu, oni mogliby być chorzy, a nawet nikt ich nie kontrolował. Paranoja.

Nurbanu19
Nurbanu19
3.55k•6 lat temu
moniqueee • 6 lat temu
Dziewczyny, jak sobie radzicie ze świętami? Pewnie większość z Was zostaje "u siebie" i spędza święta z dala od rodziców, rodziny. Jak się czujecie psychicznie? Ja jestem trochę dobita, no ale wiem że tak jest najlepiej..

Nurbanu19 • 6 lat temu
Ja pierwszy raz od 5 lat spędzam święta Wielkanocne w Polsce. Miałam zupełnie inne plany.. Chciałam odwiedzić starszą siostrę i jej rodzinkę oraz babcie, która mieszka w innym województwie i z którą nie widziałam się już sporo czasu.. Ale cóż wolę siedzieć na tyłku i spędzić święta z mężem i mamą niż jeździć i pózniej mieć wyrzuty sumienia że mogłam kogoś zarazić. Na szczęście zarówno siostra jak i babcia mają takie samo zdanie. 🙂

moniqueee • 6 lat temu
U mnie rodzice na szczęście też podchodzą do tego zdroworozsądkowo, co trochę mi pomaga. Ale to moje pierwsze święta bez rodziny i jest mi przykro.. Ale nie wytrzymałabym później, gdybym musiała pluć sobie w twarz, że coś się stało...

Niestety takie nastały czasy. Przykre jest to co się dzieje, ale musimy to przetrwać... Wydaję mi się, że teraz przez te święta i tak pewnie będzie wysoki wzrost zarażeń przez to że mniej odpowiedzialni ludzie bedą i tak jeździć i się odwiedzać bo przecież dobrze się czują i są święta to nie ma problemu...

Karolinnaa
Karolinnaa
15.21k•6 lat temu
moniqueee • 6 lat temu
Dziewczyny, jak sobie radzicie ze świętami? Pewnie większość z Was zostaje "u siebie" i spędza święta z dala od rodziców, rodziny. Jak się czujecie psychicznie? Ja jestem trochę dobita, no ale wiem że tak jest najlepiej..

Nieznany profil • 6 lat temu
Tak , spędzamy sami . Szkoda mi taty bo jest sam , ale wiem , ze to dla dobra wszystkich . Źle się z tym czuje , ostatnio strasznie płaczliwa jestem jak coś czytam , słyszę o tym co się dzieje . Ciężko mi już wytrzymać psychicznie . A wizja tych świat tym bardziej mnie dobija .

moniqueee • 6 lat temu
No ja też jestem tym już przybita, siedzimy już prawie miesiąc sami. Tęsknię za rodzicami, ale wiem że to jest najlepsze rozwiązanie.. Dzisiaj to chyba do mnie dotarło i jakoś tak nie mogę znaleźć sobie miejsca. 😐

Ja też mimo, że mieszkam od mojej mamy 10 minut spacerkiem to nie zamierzamy się widzieć, codziennie rozmawiamy przez telefon, bo jak było normalnie to często się widziałyśmy. Ale trzeba wytrzymać te kilka tygodni i wszystko wróci do normalności!

moniqueee
moniqueee
1.59k•6 lat temu
moniqueee • 6 lat temu
Dziewczyny, jak sobie radzicie ze świętami? Pewnie większość z Was zostaje "u siebie" i spędza święta z dala od rodziców, rodziny. Jak się czujecie psychicznie? Ja jestem trochę dobita, no ale wiem że tak jest najlepiej..

Nurbanu19 • 6 lat temu
Ja pierwszy raz od 5 lat spędzam święta Wielkanocne w Polsce. Miałam zupełnie inne plany.. Chciałam odwiedzić starszą siostrę i jej rodzinkę oraz babcie, która mieszka w innym województwie i z którą nie widziałam się już sporo czasu.. Ale cóż wolę siedzieć na tyłku i spędzić święta z mężem i mamą niż jeździć i pózniej mieć wyrzuty sumienia że mogłam kogoś zarazić. Na szczęście zarówno siostra jak i babcia mają takie samo zdanie. 🙂

U mnie rodzice na szczęście też podchodzą do tego zdroworozsądkowo, co trochę mi pomaga. Ale to moje pierwsze święta bez rodziny i jest mi przykro.. Ale nie wytrzymałabym później, gdybym musiała pluć sobie w twarz, że coś się stało...

1 52 53 54 55 56 57 58 241
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.