E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
Strona 92 / 100
Jestem z siebie dumna. Dzisiaj nie kupiłam nic Może dlatego, że na koncie zostało mi 10 zł No a w poniedziałek spotykam się z przyjaciółką na kawę i chyba będę musiała wziąć pożyczkę u mamy, chociaż tego nie lubię, bo już od kilku lat nie proszę jej o pieniądze.
Ja już chyba wiem, na co odkładam te Kazimierze Wielkie do słoika - kupię sobie okulary przeciwsłoneczne . Jestem bardzo wrażliwa na słońce, więc chciałabym iść do optyka, poprosić najciemniejsze, jakie są i nie przejmować się ceną .
No i dziś się zgapiłam i znowu nie kupiłam zegarka - ale nie wiem, czy się z tego cieszyć. Poluję na konkretny i powiem tak: nie mam ochoty płacić prawie pół tysiąca za zegarek, który mogę mieć za niecałe 200, bo pewnie tyle jest faktycznie warty. No więc dziś nie wydałam 150 zł, ale trochę mi smutno, bo bardzo by mi się przydał zegarek.
Ja dzisiaj sprzedałam dwie zalegające książki, niby po 10 zł za sztukę, ale zawsze coś. Według mojego planu oszczędzania 😂 50% kwoty za sprzedane, nieużywane rzeczy odkładam. Także 10 zł ląduje w portfelu oszczędnościowym.
Mogę się pochwalić, że w tym miesiącu odlożyłam już ponad 300 zł i jakoś szczególnie tego nie odczułam.
Ja dzisiaj w pierwszym odruchu sięgnęłam po maseczkę w płachcie z isany, kosztowała tylko 2.50, nie drożej 😂 ręke zatrzymałam w połowie, odwróciłam się i wyszłam! Te małe sukcesy mega mnie cieszą ☝️☝️☝️
Chciałabym jakąś świecąca albo czarna koronkowa, ale zobaczymy jak będzie 🤔☺️
Jutro jadę do sh, chce sobie kupić jakąś sukienkę na Sylwestra. Trzymajcie kciuki, żebym kupiła tylko to po co tam jadę 🙈😁
A ja mam dwa nowe cele postanowiłam uzbierać sobie na torebkę Pauliny Schaedel Rimini Croco Black i nową prostownicę do włosów. Z tym, że teraz nie kupię tego jak tylko wypłata dojdzie na konto, tylko spokojnie z tego co mi zostanie pod koniec miesiąca cześć wpłacę na cel bankowy na wakacje, cześć na oszczędności a coś będę wpłacać sobie na cel przyjemności... dopiero jak będę widziala ze nie zrobi mi to dziury budżetowej to wtedy poczynię zakupy No i przynajmniej do marca daję sobie bana na kupowanie kolorowki/pielęgnacji i pielęgnacji włosów. Jakieś rzeczy które mi się skończą i będą niezbędne tak, ale przestane kupować „bo nowość”, „bo potrzebuję setnej odzywki” No i chciałabym w tym roku NIC nie kupować na wyprzedaży Chyba, ze dla dziecka... także zobaczymy czy się uda
Kupiłam sobie dwie lalki Barbie z urodzinowej edycji nie pytajcie czemu , to chyba sentyment
Dobra motywacja 😁też sobie to wmawiam, że nic nie kupuje, żeby się pochwalić, że jednak dam radę 😁
Zbieram na wakacje im więcej tym lepiej 😁
Dokładnie! Dzisiaj przejrzałam dwie drogerie, oglądałam głównie przecenione zestawy świąteczne i absolutnie nic nie chciałam, świetne uczucie ❤️
Możemy też ustalić sobie cel - każda indywidualnie albo jeden wspólny. Co kwartał można sprawdzać, czy mamy już uzbieraną 1/4,1/2... celu i jeśli tak to się chwalić, jeśli nie to zastanowić się dlaczego
Ja myślę, żeby 01.01 zacząć wyspowiadać się z grzeszków. Jak będę musiała Wam napisać, że wydałam kasę na 50 pomadkę z rzędu, podobną do pięciu innych, które mam to będzie mi wstyd i nie kupię jej w ogóle 😂
Tak, to naprawdę fajne uczucie
A jeszcze fajniejsze jest, jak wchodzisz do sklepu albo na stronę i autentycznie nic stamtąd nie chcesz - naprawdę to taka wolność...