E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
Strona 74 / 100
ja w tym tygodniu też poszalałam.. kupiłam sobie buty w Sinsay za 29,99 bo te co mam w pracy już się rozwaliły (miały 5 lat moje Nike ). do tego wpadła bluza za 29,99, ale z bonem było -12,50
wczoraj znalazłam płaszcz taki przejściowy za 29,99 jeszcze z wyprzedaży więc się nie zastanawiałam długo i do tego nowy płaszcz na wiosnę (jasny, delikatny, PIĘKNY ) za 119,99, ale z racji tego, że miałam oddać ramoneskę to zrobiłam wymianę na płaszcze i dopłaciłam 40 zł tylko
w poniedziałek znów trzeba autko zalać więc 200 pójdzie
pociesza mnie fakt, że zaoszczędzę sobie w lutym bo idę na 2 tygodnie urlopu, więc super dużo autem nie będę jeździć. raczej miesięczny na uczelnię kupię i będzie git 150 zł studencki mnie wyniesie - nic innego nie potrzebuję
A na kosmetykach często jest data produkcji i 2 albo 3 lata od tej daty jest ważna 🤔 tak kiedyś przynajmniej słyszałam.
To jest podobnie jak z chemia, np. proszki do prania, płyny do kąpieli zawsze tak mają 🤔
przesadziłam ostatnio z zakupami kupiłam 8 różnych ubrań od spódnic po spodnie i bluzki i dwie pary butów plus kosmetyki
O nieeeee, czemu ja wcześniej nie zobaczyłam tego Waszego polecenia 😭😭😭
Mam odżywkę 8w1 z eveline i jakiś mix olejków, też od eveline, bo wyszło przy kasie, że 1+1. Tylko chyba troszkę się sfrajerzyłam: wzięłam ostatnią odżywkę 8w1 z półki i idę do kasy. Szarpnęłam jeszcze szamopn i odżywkę z promocji, ale akurat mi się kończy, więc to nie tak, że to wydatek nieplanowany 🤭. Pani mnie kasuje, podaje wysokość rachunku, więc ja grzecznie pytam o co chodzi z etykietką przy eveline, że prezent do odbioru przy kasie. I Pani zdziwiona "prezent? Jaki prezent? Ach, tak... zapomniałam". I bach na odżywkę kładzie mi drugą taką samą i mówi, że gratis. Odezwał się mój cebulowy Janusz, więc zapytałam czy jak wezmę inny produkt eveline do paznokci oznaczony w półce promocją to czy dostanę tą samą odżywkę 8w1, bo tak naprawdę dwóch nie potrzebuję. Pani potwierdziła, więc czym prędzej zziajana dobiegłam do półki i szarpnęłam serum (chyba to sie tak nazywa, mam skitrane w torebce) i pobiegłam znowu do kasy. Radochę miałam wielką, wsiadam do auta, chwalę się staremu w drodze do domu. I tak sobie patrzę na tą odżywkę z eveline i chyba była z terminem 12.19 🤔😭 chyba, że to data produkcji, w co szczerze wątpię. Zła na siebie trochę jestem, bo to takie moje cebulactwo odbiło mi się czkawką. Zapłaciłam i tak tylko 10 zł, nie opłacało mi się zawracać do rosska i pytać Pani, że o co kaman, że po terminie rozdają towar i nic nie mówią... strzelę sobie kiedyś w łeb, bo na błędach to ja się nigdy niczego nie nauczę 😂
Ale jakoś w tygodniu trochę zgrzeszyłam w Pepco, bo była przepiękna bielizna w super cenach, wiec kupiłam sobie śliczne gatki po 5 zł . I nie potrzebowałam ani nie planowałam, ale też nie żałuję
Nic szczególnego - 200 dolarów na angielski i 200 na materiały na ten angielski . Bardziej się opłaca tak w pakiecie, wiec wzięłam.
Pochwalić to się mogę leginsami z Calzedonii, które kupiłam dzisiaj w lumpie za... złotówkę
Wydałam dzisiaj 400 dolarów, ale w sumie nie żałuję - najlepsza inwestycja to ta w siebie
Ok, wydalam dzisiaj tyle pieniędzy, ze starczy na pol roku. Usprawiedliwiam sie tym, ze potrzebowalam/potrzebowaliśmy wszystkiego na wyjazd. Ale serce boli. W samej aptece zostawilam 120 zl!
W sklepie krem de la krem jest serum do paznokci, widzialam jego recenzje tez tutaj, na dc. Nie pamietam teraz nazwy, mam z tej firmy serum na porost włosów. Jak znajde, to dopisze nazwe.
@domkapodomka
Pozwolę sobie wkleic chmurke @madziek1 - https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/odzywki-do-paznokci/715515-nowa-kosmetyka-serum-do-paznokci-na-ratunek-po-hybrydzie/ . O to serum mi chodzilo
Siostra dała mi znać, że w CCC jest dodatkowo 30% na przecenione buty, i mocno mnie kusi żeby zajrzeć online, bo stacjonarnie na pewno się nie wybiorę
Muszę kupić stojaczek na gąbkę, bo zawsze jak się maluję to nie mam jej gdzie odłożyć, i podróżne etui na gąbkę, już z myślą o wakacjach, bo na wyjazd na pewno zabiorę chociaż dwie, a etui mam jedno... Raczej nic więcej nie potrzebuję, więc tym razem będzie bez szaleństw
Faktycznie, 15 złotych za trzy nowe bluzki to grosze, ale szafa się nie domyka, a ja ciągle chodzę w tym samym