E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
Strona 45 / 100
miałam zamówić sobie w sobotę "na poprawę humoru" charmsy ale zwątpiłam nie mogłam się zdecydować, więc nie kupiłam wcale
ja już wskoczyłam ze skrajności w skrajność. przez tą sytuację zaczęłam się robić bardzo skąpa i wszystko leci na oszczędnościowe
wiadomo, autko trzeba zalać w razie 'w' gdyby trzebabyło gdzieś pojechać, ale tak to nie zamawiam nic. wymieniłam dziś opony w końcu - 60zł.
jedyny grzech - 2 case na tel dla mnie i dla taty, tata chciał tylko szkło więc 1+1 gratis
czekają mnie zakupy jedynie w Rossmannie, ale to podstawowe rzeczy, które zwyczajnie się skończyły.
miałam w sobotę mały wypadek więc potrzebuję pomocy do kąpania xd
Ja w ostatnim tygodniu trochę zgrzeszyłam. Zamówiłam bransoletkę z Pandory i dwa charmsy, ale to za pieniądze od rodziców, które dostałam, UWAGA, pod choinkę, więc jest to jak najbardziej przemyślany zakup, bo myślałam o nim od świat. no i do tego była promocja, więc wyszłam na tym całkiem dobrze. Do tego za pieniądze, które zarobiłam na vinted ze sprzedaży ciuchow, kupiłam krem, więc to też wyszło mi na zero. No i jako prezent na zajączka od siebie dla siebie zamówiłam sobie torebkę w gwiazdki od Pauliny Shaedel, która również była na promocji. Trochę się zastanawiałam nad zakupem jej, patrząc na to, że obecna sytuacja powinna mnie zmusić do oszczędzania, bo nie wiem jak będzie z wypłatą. 🤷♀️
Ale jak dostałam wypłatę to od razu 250 zł przelałam na konto oszczędnościowe, więc nie jest źle w tym miesiącu.
No więc, ekhm... Jakby to powiedzieć... Moja obuwnicza chmurka będzie musiała zaliczyć update o kolejne dwie pozycje...
Poza tym chyba w końcu czas kupić okulary, znalazłam naprawdę niezłą promocję, a jak sobie podliczyłam gotówkę ze słoika, do której dorzuciłam jeszcze banknot świąteczny od babci, to mi akurat starczy .
Poza tym krążę jak pies koło jeża wokół strony Tousa - od lat marzy mi się etui z tym ich słynnym misiakiem, a akurat mają na mój model za 55 zł, przesyłka za friko.
Oprócz tego ostatnio zero wydatków kosmetycznych, z ciuchów kupiłam trzy koszulki: jedną na Zalando, ta jest dość specyficzna, ale to była miłość od pierwszego wejrzenia i jest cudowna, oraz dwa basicowe longsleevy ze stójką z Zary - co do nich mam wątpliwości, bo nie jestem pewna, czy dobrze na mnie leżą
Plus chyba dojrzałam do decyzji o zmianie mebli w pokoju. Upatrzyłam sobie w Ikei szafę, komodę i biurko, a mój stan konta mówi, że mogłabym zamówić wszystko teraz, nawet, jakby sobie miało jeszcze trochę poleżeć w pudełkach w oczekiwaniu na odmalowanie ścian. Początkowo nie myślałam o malowaniu, bo to jednak spory wydatek, ale szafę trzeba przykręcić do ściany, więc lepiej odmalować przed tym . Jednak się okropnie waham, bo nie są to rzeczy niezbędne do życia, a nie chcę wydać aż takiej sumy w obecnej bardzo niepewnej sytuacji.
U mnie dwie pary butów wisza w koszyku od dłuższego czasu i w sumie to będą moje jedyne grzeszki na wiosnę/lato. Ubrania mam, kosmetyki też, raczej nic nie potrzebuję. Dzięki temu, że siedzę w domu oszczędzam praktycznie drugie tyle co normalnie, co bardzo mnie cieszy.
Ja to nie wiem co zamawiać. Za dużo czasu mam na siedzenie w sieci i przeglądanie drogerii.
Ja w tym miesiącu wydałam tylko 200 zł na „zachcianki” ale w tym tez zapas kosmetyków na kilka miesięcy. Resztę postaram się nie wydawać i zaoszczędzić. Dobra jest ze mnie złotówa, bo oszczędności mam w sumie sporo 😂
Dzień dobry 👋 jak Wam idzie oszczędzanie? Ja wczoraj i dzisiaj ogarnęłam trzy grzeszki, wszystkie z myślą o lecie. Ale to pierwszy zakup z takich rzeczy w tym roku, a mamy połowę kwietnia!! Ostatni raz zgrzeszyłam w hebe końcem stycznia, kupując kilka rzeczy. Potem tak mnie pochłonęło trzymanie każdej złotówki w oczekiwaniu na kredyt hipoteczny, że nie kupowałam nic prócz rzeczy niezbędnych do życia 😂
Z dniem wczorajszym wydałam 250 zł (plus minu 10 zł na przesyłkę) i dobrze mi z tym oczekiwaniem na ciuszki 😍
Zauważyłam też, że zanim chodziłam obok jednej kiecki to zastanawiałam się nad tym, czy to nie będzie na jeden sezon i zaraz rzucę ją w kąt. Chyba robię się praktyczna, co mnie ogromnie cieszy 😂
Właśnie zdecydowałam się nie kupić bluzy... ale w sumie nie jestem z tym szczęśliwa Dziś też zaczęłam przeglądać Zalando, bo brakuje mi zwykłych, czarnych i białych koszulek z długim rękawem. Przy okazji zaczęłam tworzyć listę rzeczy, które by mi się przydały i w sumie czuję się, jakbym była w kropce.
Właśnie zerknęłam na główne konto i kasa, którą na początku miesiąca zostawiłam sobie na kino/wyjścia ze znajomymi/knajpy/jakieś kosmetyki nieplanowane itd praktycznie w całości leci na oszczędnościowe. Chociaż tyle.
U mnie oszczędzanie idzie bardzo dobrze , mimo że chodzę w tym trudnym czasie do pracy 😊.
U mnie mimo że poza kosmetykami nic nie kupuje to i tak idzie ta kasa tak samo. Wiadomo 4 ludzi teraz w domu,więc lodówka prawie się nie zamyka
Mam coś tam w koszyku... Bo w Chinach już normalnie wysyłają wszystko praktycznie. Dziewczyny na grupie na FB pisza, że niektóre paczki po paru dniach przychodza. Wszystko zależy od regionu, z którego są wysyłane.
Mam w koszyku wkładki do butów, jakieś pierdoły typu pierścionki, plastry na odciski, wazon minimalistyczny... Z tymi promocjami to jak zwykle - 2 tyg przed podnoszą ceny baaaaardzo, a potem obniżają niby na te promocje, a koniec końców cena miesiąc temu a teraz na promocji to będzie to samo, albo nawet teraz drożej. Złości mnie ten marketing
Ja dsotałam w tamtym tygodniu paczkę ze stycznia, ale juz u mnie zamkneli w miescie poczte
Odkąd wybuchła ta pandemia moje konto utraciło tylko 10 zł, więc jestem dumna, ale szykuje mi się większe zamówienie kosmetyczne na kwiecień/ maj