E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
Strona 47 / 100
Ja za to ostatnio weszłam w tryb bezmyślnego kupowania i wydaję pieniądze jak głupia 🤦 Narobiłam zapasów słodyczy, co chwila odwiedzam drogerie internetowe chociaż wszystkiego mam zapas... Coś strasznego. Stresuję się wirusem, mam ciężki okres w pracy, pogorszyło mi się zdrowie i takie są skutki, co rusz coś kupuję i na okrągło wpierdzielam słodycze 🤦 Dodatkowo mocno kusi mnie nowa paletka Too Faced, ale obiecałam sobie że kupię ją najwcześniej w czerwcu, o ile do tego czasu nie kupię sobie żadnego innego kosmetyku bez zastanowienia i nie ograniczę do tego czasu słodyczy 😃
Dziś wydałam 46 zł w Action, musiałam kupić coś zeby zająć syna na kwarantannie 🤣 + kupiłam coś dla siebie i do paczek Clouders też 🥰
żadnego jedzenia dodatkowego kupowanego do pracy, żadnych fast foodów na obiad itp.
wiem, że mam do wymiany coś w aucie, więc będzie inwestycja jeszcze w tym miesiącu (albo już na spokojnie w kwietniu)..
mam to szczęście, że zrobi mi to chłopak i nie płacę za mechanika dodatkowo.. tak to by była masakra..
O to to, my też w ogole nie jemy na miescie, na wynos w sumie tez nie, a normalnie w tygodniu prawie nie gotuję, jak meza nie ma. Tak samo zero wyjść na piwo czy drinka.
A ja się boję czegoś innego: teraz jest mnóstwo promocji i sklepy jeszcze starają się o jak najtańsze wysyłki, obniżają progi darmowych dostaw i tak dalej, ale coś tak czuję, że wkrótce wszystkie ceny pójdą drastycznie w górę . Więc nie wiem, czy rozsądniejsze jest wstrzymywanie się z zakupami rzeczy, które faktycznie potrzebuję (ok, czasem po prostu chcę ), czy kupowanie teraz. Czuję się jak dziecko w teście marshmallow.
Muszę kupić buty na wiosne, mam już wybrane dwie pary, ale czekam... boje się odbierać paczkę ;/ poza tym nic nie potrzebuję, więc w sumie w tym miesiącu na pewno uda mi się odłozyć z 1000 zł więcej niż normalnie - zero jedzenia na mieście.
Ja jedynie co kupuje to kosmetyki do paczek urodzinowych Clouders i jedzenie 🤪 na razie nie mam żadnych potrzeb.
Ja też dawno nic sobie nie kupiłam oprócz spożywki no i dziś dwie maseczki do włosów w Lidlu ale nie mogłam przejść obojętnie 😂
Właśnie wydałam 300 zł na stronie reserved
Dodam tylko, że zrobienie ścian w remontowanym mieszkaniu miało kosztować 2 tys, a wyjdzie 3600 plus materiały... no cóż... tyle z oszczędzania
ja też z zakupami przystopowałam. zamówiłam tylko adidaski i botki na wiosnę.
ale to akurat były zakupy planowane i było pewne, że muszę kupić
oszczędziłam sporo na benzynce, bo nie dojeżdżam do pracy..
czy wy też już macie dosyć siedzenia w domu?
staram się wychodzić z domu na spacer, ale co to daje, skoro i tak jestem tylko w domu..
Mnie koronawirus nie ruszył zbytnio, bana na buty dałam sobie już wcześniej. Gorzej, że zostałam bez pracy i nie wiem, czy uda mi się coś znaleźć
Trzymałam się dzielnie, ale uległam bluzie z Outletu Adidasa - dziś przyjechała i jest cudna , a dziś jadąc tramwajem ostatni raz do pracy złożyłam zamówienie na Yeah Bunny, bo wreszcie były dostępne, i to w promocyjnej cenie, skarpety, które marzyły mi się od kilku lat.
Okropnie też mnie kuszą Timberlandy, które są akurat w bardzo okazyjnej cenie, ale mam jeszcze jedne do renowacji - zła jestem, bo przez koronawirusa nie mogę tego ogarnąć, a chciałam je nosić wiosną.