Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
Strona 26 / 241
Jak widziałam co sie dzialo na IG na majówkę, to miałam troche dosc. Coz, jak frajer siedzialam w domu
Co jakis czas dostaje z google informacje, w jakich nowych miejscach bylam i co odwiedziłam. W kwietniu to bylo moje rodzinne miasto i rossmann dzielnice obok mojej hahahha zaszalalam!
Zawsze o tej porze planuje już powoli urlop na kolejny rok, ale w tym roku odpuszczam i czekam, jak sie wszystko potoczy. W tym roku chyba już też nie będzie wyjazdu poza Polskę. Może uda sie coś zorganizować na szybko w Polsce. Planuje moze na weekend w czerwcu jakieś Bieszczady. Zobaczymy, jak sytuacja na Śląsku będzie sie kształtować.
@kngslk taki jest mój pomysł, sciąglam sobie ebooka i po prostu przesiedzę ten czas
@ANNGGEELLAA my majówkę odwołaliśmy na początku kwietnia, jak już było wiadome, że nic z tego. A wakacje odpuszczamy, chyba że jesienią nad polskie morze na kilka dni.
Ja o niczym nie marzę, bo nigdy nie byłam za granicą na wakacjach Wyciągnę pewnie rodziców i siostrę znów w Bieszczady, ciekawe tylko czy nasze auto dociągnie jeszcze.
Marzy mi się wyjazd... Mamy wydatki, bo mieszkanie, bo różne inne rzeczy, ale tak bardzo chciałabym gdzies pojechac, choć na wycieczkę jednodniową. Pochodzić, pooglądać...
Inna sprawa to taka, że Luby pracuje, ten weekend miał cały wolny, łącznie 5 dni wolnego, no i spędzilismy go na wycieczkach po lesie.
Zaraz dam EDIT z telefonu i wrzucę fotki. EDIT 2 - zdjęcia z telefonu za duże żeby wstawić na forum, no skisnę.
Mi jest tak strasznie dziwnie... w tamtym roku o tej porze byliśmy już po kilku wypadach w góry, jednodniowych wycieczkach... zdziwiłam się, że w ostatni week tak bardzo dużo osób gdzieś pojechało, nawet infulencerów, cały instagram miałam zaspamowany przez znajomych. Pogoda była bardzo ładna i mi się serce krajało, ale siedzę w dalszym ciągu na 4 literach i tylko DOM-PRACA-ZAKUPY
Moje plany urlopowe na wiosnę, lato i jesień odwołane - boję się ruszać gdzieś dalej. Z wielkim żalem, ale zrezygnowałam ze wszystkich wyjazdów.
W tym roku nigdzie nie jedziemy, z powodu strachu o utratę pracy. Chyba że będzie bon na wakacje to skorzystamy.
Marzę żeby już wszystko się uspokoiło...
Chciałabym aby można było wyjechać do Włoch jak co roku a tak plany wiszą na włosku...
A wy ?Jak z waszymi planami?
Jutro mam jechać z dziadkiem do szpitala, na początku miałam plan, ze zostawię go w szpitalu i pojadę n te 2h do galerii, ale na tą chwilę to wole przesiedzieć ten czas w aucie... ;/
Niby mieszkam na obrzeżach śląska, ale to i tak jest strach, najbardziej się obawiam tego, że wykryją ognisko w Hucie, a pracuje tam sporo osób z mojego bliskiego otoczenia.
A ja myślę, że politycy nie powinni się za to zabierać i moim zdaniem to jest kompromitacja. Tyle w temacie.
No dokładnie, mój chłopak który ma swoją firmę stwierdził, że w ten sposób mi zafunduje wakacje
Rząd swojej kasy nie ma, więc może 1000 zl bedzie, ale wiadomo z czyjej kieszeni...
To jednak dużo daje. Chodzę co 2 dni, w pozostałe dni pracuje z domu. Ale jak mam zajęcie, to nie mam czasu sie martwić i nie wisze non stop sprawdzajac wiadomości.
Będzie dobrze! Musi. Te liczby wygladaja okropnie, ale z drugiej strony nigdzie indziej nie robiono badan na taka skale. Strzelam, że gdyby przebadano duze zaklady pracy gdziekolwiek liczby rowniez nie bylyby optymistyczne (moze nie az tak, bo kopalnia to specyficzne miejsce, ale jednak). @kngslk
No właśnie mi trochę też, z jednej strony fajna sprawa, ale z drugiej czy to rozsądny ruch w takich czasach, rozdawać pieniądze bez przemyślenia...
Myślę, ze zrobił to na tyle na ile mógł i pozycja mu pozwalała. Zresztą nie każdy ma talent. Fajnie, że podjął wyzwanie bo cel szczytny. No ale jak zwykle znajdą się ludzie, którym coś będzie nie pasowało. Poza tym, nie wyobrażam sobie np. prezydenta rapującego m. in. o "wieszaniu na drzewach" tak jak to zrobił inny poseł... Dla mnie to jest dno.