Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
Strona 24 / 241
chyba nie czytali wytycznych co do pójścia do fryzjera typu "weź swój worek na rzecz, przychodz tylko na swoją godzinę itp, nie używaj telefonu podczas wizyty" mnie raczej odstraszyło to od pójścia
Przechodziłam dzisiaj obok zakładu fryzjerskiego i w kolejce do niego na dworze stało około 20 osób. Zero odległości, część z maseczkami na brodzie... Co najlepsze to praktycznie sami emeryci
U mojej koleżanki w Łodzi w pracy wszystkie nauczycielki były na radzie, siedziały obok siebie bez maseczek. W piątek miały robione testy na koronawirusa. Moja kumpela nie ma, ale u jej koleżanek w pracy mają korone. Już mam dosyć tego wirusa
Jestem z Katowic, mój facet pracuje na kopalni, ma test pozytywny ( chociaz od tygodnia sanepid nie ma Jego wyników, i nawet nie jest zgłoszony przez kopalnie). Jemu leci już kwarantanna. Ja z synem siedzimy z nim z domu, i czekamy na wymaz. kiedy to będzie- nie wiadomo.
Nasza kwarantanna oficjalnie dopiero się zacznie po uzyskanych wynikach testów, które będą nia wiadomo kiedy. W najgorszym wypadku bęeziemy siedzieć w domu 34 dni.
34 dni...
Owszem na śląsku jest mnóstwo pozytywnych testów, ale nie znam nikogo, kto ma jakieś objawy. Trzesie mnie z nerwów, kiedy słyszę, że jest czas na powtarzanie testów u osób z negatywnym wynikiem, a nie ma czasu na zbadanie rodzin.
Jestem w ciąży, będę 2 miesiące bez usg, bo do lekarza iść nie mogę, mój syn do końca zdziczeje przez brak kontaktu ze światem.
Płakać mi się chce na myśl, że nie da się z tym nic zrobić. Wszelkie próby rozmów z sanepidem kończyły się na tym, że skoro oni nie dostali jeszcze wyniku mojego partnera, nie mają podstaw zeby w ogóle z nami o tym rozmawiać.
A kiedy pod koniec marca zgłaszałam do wszystkich instytucji że na kopalni sa osoby z wirusem, a wszyscy pracują normalnie, kazano mi nie panikować, i czekać na oficjalne oświadczenie pgg.
W dzienniku ustaw pojawiło sie najnowsze rozporzadzenie.
Dopuszczono m.in. spotkania 2 osob (nadal najblizsi zgodnie ze 115 kk bez ograniczen). Nadal maski, rękawiczki.
My mieliśmy tylko z jednym prowadzącym potyczkę. I to z trzydziestoletnim magistrem, który ma najmniej do roboty ze wszystkich moich prowadzących. Jak leżeć w kosciele, to spoko, ale żeby prowadzić zdalnie zajęcia? Nie, lepiej przez 2 miesiące nas zlać. Mam nadzieję, że się z tego wyspowiada
No to zazdroszczę, u mnie powrót będzie bo na chemii nie prowadzą nam laboratoriów zdalnie i większość prac ludzie mają eksperymentalnych więc musimy wrócić Wykładów też połowy nam nie prowadzą online więc no cóż ja już szykuje się na powrót
Mowa tu o zajęciach, których nie da się przeprowadzić zdalnie @Fabuleux... Z tego, co mówił Minister EN wynika, że dotyczy to np. kierunków artystycznych.
Ja na humanie nie mam co na to liczyć. I dobrze, bo wcale nie chcę wracać.
EDIT: ale tak jak pisze wenka, no to musimy czekać na rozporządzonko.
Koleżanka, która pracuje w salonie kosmetycznym właśnie pisała, ze jest jedne wielki szał i wszyscy umawiają się na paznokcie, rzęsy, brwi wszystko co się da. ;/
Co do UCZELNI !
@Marudziara Plus u nas prowadzący już wczoraj mówili, że mamy szykować się na powrót powoli.
W skrocie, i tak trzeba zaczekac na rozporzadzenie, bo konferencja prasowa jeszcze nadal nie jest zrodlem prawa:
- fryzjerzy, kosmetyczki - start od 18 z zachowaniem rygorow sanitarnych
- restauracje, bary, kawiarnia - stoliki 2 m od siebie, 1 os na 4 m2, rygory sanitarne
- wiecej pasazerow w komunikacji publ
- od 17.05 1 os na 10 m2 w miejscach kultu
- zmiany w sporcie
- jakies konsultacje dla maturzystow i 8klasistow.
- za 2 tyg opieka dla dzieci klas 1-3 , ale nie zaj dydaktyczne, tylko opiekuncze
- od 1.06 konsultacje dla wszystkich uczniow
EDIT
https://www.gov.pl/web/koronawirus/3etap - jakieś streszczenie wrzucili.
U mnie przygotowują się do obron online.
Ale wiesz, ten magister olewał nas przez 2 miesiace, teraz nam wstawia filmy 1,5h na youtube, mówi w nich to, co mówił nam już na zajęciach...
Marnuje nasz czas.
Ja pierwszy i ostatni raz będę w lipcu na uczelni na obronie Jak to mój promotor napisał: postaram się, żeby odbyły się jak najpóźniej
Pieeeeknie, pieknie!
I dalej nie wiem, czy wrócimy na uczelnię Jeden prowadzący wciąż wieży, że wrócimy w czerwcu i napiszemy mu kolokwium. -_-
O muszę zobaczyć szczegóły, bo od tygodnia nie mam TV i nie miałam jak obejrzeć
Ja mam zarezerwowany domek we Władysławowie na początku września na 7 dni, zobaczymy jak to będzie..