Motywacja 😊
Strona 30 / 43
Ja robię ćwiczenia z apką (taka czerwona ikona) i tam jest fajnie rozpisane na 3 poziomy trudności i jak ktoś nie jest rozciągnięty (albo bardzo długo nie robił szpagata tak jak ja) to fajnie powolutku wszystko rozciąga 👌🏻 co prawda zaczynając od 1 poziomu szpagat teoretycznie zrobimy po dłuższym czasie, ale wtedy masz pewność że się nie pozrywasz (nie polecam... Straszny ból ) i ten szpagat będzie dobrze podociągany
Ja obecnie robię na rozgrzewkę Ola żelazo ,trening brzucha na stojąco, potem Mel B pośladki. Następnie sama improwizuje z gumą do ćwiczeń i obciążeniem- jakieś przysiady, wykroki itp.
Jak macie widoczne efekty możecie dodawać zdjęcia.
Skupiam teraz większą uwagę na to co jem. Jestem wegetarianką, więc staram się dostarczyć jak najwięcej białka. Z nadprogramowymi kg nie mam problemu, więc bardziej ćwiczę dla masy i zarysu mięśni.
Jednak największe mam problemy z treningiem brzucha bo na leżąco ciężko mi wytrwać.
Jest specjalna aplikacja w sklepie do ściągnięcia. Ostatnio dużo osób na insta z niej korzysta ☺️
Jak nie lubię ćwiczyć w domu tak kilka ostatnich dni znów mi się udało robię treningi z youtuba z chloe ting na tyłek i na brzuch, bo najbardziej mi odpowiadają, potem trochę improwizacji góry z gumami, trochę rozciągania/joga
dziewczyny co robicie na szpagat? to takie moje małe marzenie! rozciągam się w domu i robię jogę, ale może bym coś do szpagatu podłączyła
Dzisiaj seria delikatna (taka jest w planie) na odchudzanie i seria na szpagat 💪🏻 i dzień odpoczynku od ćwiczeń na brzuch 🙈 i w końcu przyszła mata i zdecydowanie dała kopa w tyłek i jest super 🙌🏻 a wy jak tam dziewczyny dzisiaj?
Ja obliczyłam swój deficyt kaloryczny i zwiększyłam nieco ruch. Nie jestem w stanie systematycznie ćwiczyć , bo mega mnie to nudzi. Jeśli nie chudniesz - to sprawa jest jedna. Brak deficytu kalorycznego, jesz po prostu więcej niż potrzebujesz. Kalkulatorów jest kilka ale najlepiej sobie wyliczyć ze wzoru. Jak ktoś coś to śmiało oznaczać i podam wzór , bo dziś już padam na pysk.
Mam to samo 😅 a dodatkowo cała rodzinka lubi słodkie i prawie codziennie jest coś "do kawy".... I weź tu odmów jak jedzą takie łakocie 🤤 im to nie szkodzi a jak wyglądam jak 🐷😂
Ja niestety jestem uzależniona od cukru , potrafie myślec cały dzień o słodkim i ciężko jest zrezygnować jak potrafiłam pochłonąc cała czekolade w kilka minut
Ja ćwiczę 1,5 miesiąca i widzę znaczną poprawę - ujędrniła mi się skóra, cellulit delikatnie się zmniejszył. No i zaczyna wyłaniać się zarys mięśni
Kolejny dzień ćwiczenia na chudnięcie, brzuch i szpagat 💪🏻 ale tym razem odpuściłam wszystko co skakane, biegane i obciążające kostkę, bo wczoraj byłam taką sierotą, że coś mi w niej przeskoczyło i boli do dzisiaj cały czas 😒 ale na szczęście nie jest opuchnięta ani nic 🙌🏻
Uff, 2 dzień z Moniką zaliczony. 😜💪 Od kilku dni nie jem słodkiego, ograniczylam słodkie gazowane napoje, pije tylko wodę. Mam nadzieję, ze troche oponke zgubie 🤣
Hm ja wczesniej raczej regularnie nie cwiczylam. Dopiero teraz od 2 tygodni codziennie robie maly trening z Monika Kołakowska na yt. Efektow takich wizualnych raczej nie widze. Moze mam troche twardszy brzuch i lepsza pupe, ale na wadze nic nie drgnelo. Tylko nie stosuje żadnej diety, jem raczej normalnie. Ograniczam przekąski jedynie. Ale psychicznie czuje sie lepiej. Ostatnio doszlo do tego, ze skończyłam zajecia o 19, mialam odpuscic dzien wyzwania, ale bylo mi tak glupio, ze w zamian zrobilam ciche cardio, żeby nie skakac sasiadom. Mam nadzieje, ze wytrwam do konca wyzwania, a potem bede dalej cwiczyla już codziennie. ❤
Podłączę się do wątku Jakie macie efekty dziewczyny? Widzicie jakąś poprawę?
Ja mimo ćwiczeń w domu czuje się koszmarnie, wiem, że zgrubłam i moje samopoczucie osiągnęło już chyba dno Ćwiczę 4x w tygodniu po 2h z moją szkołą tańca (taniec, taniec na ziemi, rozciąganie). Jedyny plus, jaki widzę to lepsze rozciągnięcie, nigdy w życiu nie podchodziłam nawet do zrobienia szpagatu, a teraz na jedną nogę niewiele mi brakuje 💪🏻
Patrząc na moją częstotliwość, to wiem, że jak otworzą moją szkołę tańca + siłownie, to będę miała mocne zacięcie do działania, bo faktycznie wchodzi to w krew