Motywacja 😊
Strona 11 / 43
Wczoraj był tylko spacer, a dzisiaj standardowo ogólne (udało się w końcu minutę deskę :serce+brzuch+rozciąganie(były pierwsze próby szpagatu,ale jeszcze sporo mi brakuje )
a ja zaczynam wyzwanie 30-dniowe i dziś mój pierwszy dzień później pokręciłam trochę na hula.
Najpierw potrzebowałam przerwy po 30dniowym wyzwaniu, potem wróciłam do pracy juz w normalnym trybie i wszedl tryb leniuszka, okres, a od kilku dni mam problem z ramieniem i tak sie wszystko nawarstwilo, ze od miesiaca znow nic nie robie. Ale dzisiaj poszłam do pracy na piechotę! 🧡
Tak się właśnie zastanawiałam co z Tobą bo dawno się nie udzielałas w tym wątku 😊
Piątek ostatnia nocka więc piątkowy trening odpuściłam za to wczoraj mega długi spacer a dziś może słońcu uda mi się poćwiczyć . Coś czuję E następny tydzień będzie ciężki z czasem . Popołudniówki . Nie ma nic gorszego
Ja tez dzisiaj mam dzień wolny mam nadzieje , ze pogoda pozwoli na chociaż krótki spacer, ale chyba będzie padać cały dzień 😔
Wczoraj znowu zabrakło czasu 😒 ale dzisiaj ogólne + brzuch + częściowo rozciąganie, bo coś zaczęło mnie boleć w kolanie k nie chcę ryzykować 🙈
A macie może dziewczyny jakieś sposoby na fałdkę na brzuchu? Oprócz ćwiczeń i diety bo to wiem 😅 Ale chciałabym jakoś wspomóc jeszcze, bo to element, który mnie najbardziej irytuje 😝
Wstałam dzisiaj późno i mam zbytnio czasu do ćwiczeń, jedynie 16 min - 3,5 km na orbitreku, ale zawsze coś ☺️
Jak ja wam zazdroszczę tej motywacji😕. U mnie też przydałoby się trochę zmniejszyc to i owo ale weny brak 😭