E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
Strona 40 / 100
U mnie wydawanie pełną parą. Powinni mi już pozwolić pracować, bo zbankrutuje jak dalej tak pójdzie.
@cami Dla mnie perełeczki: „Blackstar” Davida Bowiego
Drugie z tej edycji, w zeszłym roku kupiłam na Asosie wersję Aladdin Sane, bo Blackstar nie mogłam dostać
Bożenko, to znowu ja... W outlecie Vansa zobaczyłam buty z limitowanej edycji, których nie udało mi się kupić rok temu... Zgadnijcie, co zrobiłam? 🙊
Ale odpuściłam okulary przeciwsłoneczne i ostatnio w ogóle nie kupuję ubrań. Chociaż tyle.
Ja mam spory zapas kosmetyków wiec nic nie kupuje , ale ostatnio korci mnie zakup ubrań . Na razie się trzymam bo wiem, ze dostałam już ostatnia pensje , ale nie wiem jak długo wytrzymam bez zakupów 🙂
Ja się całkiem dzielnie trzymam, czasem zamówię jakiegoś ciucha ale staram się wybierać takie rzeczy które naprawdę są mi potrzebne. Kosmetycznych zapasów też mam sporo, dlatego kupuję tylko to co się kończy, a nie mam tego w zapasie
Zauważyłam, że od czasu koronawirusa sporo zaoszczędziłam dzięki siedzeniu w domu i nie chodzeniu po knajpach
Ja tak mówiłam miesiac temu gdy kupiłam te obydwa. A później jeszcze była spódniczka i jeszcze coś hahaha
Ja w tym miesiącu też mega dużo zaoszczędziłam. Nie wiedziałam co będzie z moją pracą więc wolałam mieć odłożone jakieś pieniążki. W końcu wzięłam się za swoje zapasy kosmetyczne a ostatnio będąc w Rossmanie kupiłam tylko najpotrzebniejsze rzeczy 🥰
Ja z racji kwarantanny i pozamykanego wszystkiego zaoszczedzilam dużo więcej niż zwykle. Odpuściłam sobie wszystkie zakupy nowych ubrań, butów itd. Kosmetyki tylko na bieżąco kupuję, to co się skończy 👌
Jestem z siebie mega dumna 💪💪😊
Ja właśnie na początku kwarantanny pomyślałam „no przecież teraz nigdzie nie wyjdę to zaoszczedze” a zrobiłam tyle zakupow, ze serio do lata powinnam dać sobie bana
Pocieszyłyście mnie w tym wątku. Mnie też kwarantanna niestety zachęca do zakupów. Nigdzie nie wychodzę A nowych ubrań że głowa mała 😉
Ja nie umiem nie kupować ...
Jest tyle fajnych zeczy które bym chciała .. ale nie mam tyle miejsca w mieszkaniu na nie szafa w łazience jest wypchaną kosmetykami a jak zobaczę promie na produkty których używam to najchętniej zrobiła bym mega duży zapas .. to jest ciężkie wydaje mi się że więcej wydaje kasy na kosmetyki niż na jedzenie .
To mnie uzależnili na maksa tym bardziej teraz jak wciagly mnie kosmetyki pochodzenia naturalnego . Są to naprawdę ciekawe produkty . A ile bym miała oszczędności .. ehm
Eleven Rose Flowers i Angel Rose Pink Może jeszcze tylko je zamówie i potem już będę się trzymać dzielnie aż do wakacji... co zrobić, co zrobić
Mnie się udaje trzymać bez zakupów, a nawet oszczędzam, bo chwilowo pasożytuję na rodzicach
Jeej, mnie się kilka rzeczy z Elevenstory niemal po nocach śni, ale na razie trzymam się dzielnie.
U mnie dokładnie to samo! Wydałam więcej niż czasem przez pół roku 🙈
Które tshirty? ❤️
Powiem Wam, że mi oszczędzanie poszło o wiele lepiej, od kiedy mój chłop trzyma moją kasę. Ja płacę całość za mieszkanie i potem 1000 złotych mam u niego - sama mu powiedziałam, żeby mi nie przelewał, bo wydam na głupoty. Udało się zrobić dwa razy duże zakupy, kupić kosmetyki i chemię, a ja wciąż mam hajs. Teraz mając mniej, dwa razy się zastanawiam czy mi coś potrzebne - jak się łatwo domyślić zazwyczaj nie.