E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
Strona 31 / 100
ja od początku czerwca podjęłam drugą pracę - siedzę w budce z lodami po 10 godz dziennie.
zdecydowałam się na to, bo nie wiedziałam kiedy otworzą mojego Sinsay'a xd
jest ciężko, sesja na mgr, jedna praca z dojazdem, druga na miejscu, ale daję radę jeszcze
w przyszłym miesiącu zaoszczędzę więcej - to, co zarobię w drugiej pracy odkładam na wakacje we wrześniu - choćby miałby to być tylko tydzień nad morzem, ale zawsze to coś
w tym miesiącu więcej - 250 zł stały przelew na oszczędnościowe
Ja dzielnie się trzymałam, ale jutro jadę do przyjaciółki po długim czasie niespotykania się więc wypada coś kupić. Dodatkowo jest w ciąży i się przeprowadziła, więc mam już parę pomysłów. Na to jednak nie żałuję bo prawdziwych przyjaciół trzeba doceniać. Jednak na nieszczęście rozwalił mi się portfel, a dokładniej zepsuł się zasuwak od drobnych, a że miałam ich sporo to rozsypały się po całym portfelu. Na to wygląda, że trzeba dziś kupić nowy. Więcej wydatków narazie nie planuje, ale przypomniało mi się, że w zeszłym tygodniu zatankowałam auto za 100 zł. To jednak niezbędny wydatek bo czymś do pracy trzeba jeździć.
Zrobiłam dzisiaj zakupy do paczek i jestem dumna, że nic dla mnie nie wpadło
Ojejku! Toż to musiały być zakupy życia! Na wyjazd przymknij oko, to chyba jedyna kategoria po której zawsze mówię, że warto było
poprzednie dwa miesiące trzymałam fason konkretnie, zaoszczedziłam prawie tysiaka... ale w maju i teraz na początku czerwca coś mi odwaliło wydałam praktycznie wszystko, zaczynając na promocjach w rossmanie, pepco, wyjazd na mazury, vinted... masakra
Za 2 dni wypłata a mnie się nawet nie chce przeglądać sklepów internetowych, aż jestem w szoku 😅
Byłam w dwóch Rossmannach, w jednym kupiłam dwie rzeczy, w drugim było sporo maseczek przecenionych, ale nie kupiłam żadnej Za to obkupiłam się w lumpie w spodnie do pracy
Dzisiaj w Lidlu stałam przy półce z kosmetykami MUR. Za 11 zł był rozświetlacz, złoty. Nie widziałam na żywo, ale czułam, że będzie sztos, opis wskazywał na cieplutki, piaskowy odcień, czyli to co kocham najbardziej. Miałam go w ręce, bo przecież to tylko 11 zł i wcale mnie nie zaboli. I wiecie co? Odłożyłam go na miejsce!!! Jestem z siebie mega dumna!
Kupiłam 6 par skarpetek z nike, ale na swoje usprawiedliwienie mam tyle że wydałam kasę którą mam z vinted
I tak tylko informuję że za pobranie aplikacji 50 style, jest -25 zł przy zakupach powyżej 50 zł.
kupiłam wczoraj swoją pierwszą paletkę cieni w Hebe za całe 14,99
do tego oczywiście nowe okulary przeciwsłoneczne za 20 zł
reszta mojej wypłaty już schodzi na paliwo do pracy..
Miałam oszczędzać, ale kupiłam sobie spodnie na dziecięcym w zarze, żeby było taniej Za to zrobiłam porządne zakupy chłopakowi za genialnie niskie pieniądze
Ja z kolei ostatnio nic sobie nie kupuję Robię zakupy tylko rodzicom, mama wszystko sobie zapisuje i za jakiś czas zrobi mi przelew prosto na konto oszczędnościowe - jest tego już ponad tysiąc! Czasami kusi mnie, żeby kupić sobie jakiś ciuch czy coś, ale wchodzę na stronę sklepu i stwierdzam, że jednak szkoda mi pieniędzy Ominęłam promocje w Rossmannie, nie skorzystałam z darmowej dostawy w Hebe, jedyne, co muszę kupić to kilka par czarnych jeansów do pracy, ale to chcę załatwić w lumpie - do siedzenia przy maszynie nie są mi potrzebne nówki
Kupiłam wczoraj urodzinowy ebook Urszi a teraz przeczytam, że po 10 czerwca wraca paleta Bohemia by lamakeupebella - tym razem muszę ją mieć! ❤️
Byłam dziś w galerii a kupiłam tylko książkę i to na promce za 20zl 😀😍
Zamówiłam shorty w Sinsay 🤦♀️ ale i tak nie jest źle, korciło więcej rzeczy 😂
Ostatnio sobie za dużo pozwoliłam i trochę kasy wydałam, ale od dzisiaj koniec! Najpierw sprzedać to co mam sprzedać, a później będę kupować nowe.
Od 3 miesięcy w końcu kupiłam sobie nowy ciuch, bluzkę za 30 złotych i bluzę za 18 złotych. Uwielbiam przeceny w new Yorker
Byłam w pepco i kusił mnie portfel, ale na szczęście przyszło opamiętanie. Jedynie co kupiłam to japonki, bo potrzebna mi są na basen. Zapłaciłam za nie tylko 2,80 więc nie żałuję. Potem jeszcze zakupy w Biedronce, ale kupiłam jedzenie do pracy i owoce więc to były zakupy konieczne, co prawda wpadło też kinder bueno coconut ale musiałam przecież go spróbować.