E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
Strona 26 / 100
Mieliśmy to samo, próbowaliśmy rożnego rodzaju karm, nie chciał jeść żadnej do tego stopnia, że musiałam mu gotować. Ostatnio zamówiłam próbkę suchej karmy Bozita z łosiem i pokochał ją!
Znalazlam w czwartej biedronce! Byla mona lisa i paryz, dwa ostatnie. Wzielam paryz.
Dziś jadę do biedronki w poszukiwaniu tych obrazów 😍 w mieście mam 3 więc oby gdzieś były ❤️
Z szaleństw w tym miesiącu kupiłam psu lepszą karmę niż zazwyczaj .
Szukamy swojego ideału, macie coś do polecenia? Przerabialiśmy Brit, HUGS.DOG, Purina i naprawdę mnóstwo innych i piesek nie zawsze je chętnie
Mam ostatnio dwie większe zachcianki zakupowe: drugi kosmetyczny kalendarz adwentowy (pierwszy tradycyjnie dostanę na urodziny od M.) oraz nowy telefon.
Dzisiaj uległam kalendarzowi
Zuzia lamakeupebella wrzuciła na IG info, a potem dziewczyny udostępniały, że kupiły. U mnie niestety nie było, ale jutro pojadę do innej!
Widzialam, ze w biedronce są obrazki do malowania po numerkach. Muszę iść! Ale u mnie nigdy nic nie ma, więc nie wiem, czy jest sens marznac
Ja walcze ze sobą czy kupić nowego Iphona a tymczasem ide do Biedronki kupić tego uroczego pieniążka o ile u mnie jeszcze są, bo tu nigdy nic nie ma !
A ja sobie ubzdurałam, że nie mogę żyć bez palety BOHEMA z glam shopu i że muszę mieć ją TERAZ, ale dzielnie walczę, może na BF będzie jakaś zniżka, a ja do tego czasu się nie złamię.
No nie przystopowałam Wam powiem... 350 zł na PLNY Lala, bo kodzik -16% jest. No i 280 zł na Zarze 🤭
Ratujcie... mam ochotę nazamawiać sobie książki. Jeszcze nie przeczytałam poprzedniego zamówienia, a nabrałam ochoty na kolejne, ale tym razem z kategorii „na studia” Jednak je kontynuuję i chciałabym się mocniej w nie zaangażować, a że moje studia polegają na czytaniu książek...
To co udało nam się zaoszczędzić, idzie jutro na ocieplenie dachu i od nowa trzeba zbierać
Wstrzymywałam się z kupieniem kalendarza sylveco, właśnie dostałam wypłatę z dużą premią. Weszłam na sylveco, a tam kalendarz już 240 zł, a nie 220 więc 220 trafiło do skarbonki może go wyrwę na BF jeszcze taniej
U nas elegancko funkcjonuje zeszyt wydatków. Wpisujemy do niego wszystko, dosłownie wszystko, głównie płacimy kartą, więc z apki bankowej spisujemy wszystkie wydatki. Wiem, że apka też to robi, ale ja rozdzielam dodatkowo jeszcze zakupy żywności od chemii, a tego już aplikacja mi nie zrobi. Poza tym lubię ten mój zeszyt, ręcznie robione tabelki i podział na kategorie. 😂 Oczywiście wpisuje wszystkie wpływy (łącznie z tym co udaje się nam sprzedać) i na koniec miesiąca podliczamy ile zaoszczędziliśmy. Najwięcej miesięcznie idzie na jedzenie, nie ma bata. Ostatnio sporo też na dentystę i fizjoterapeutę, ale tego nie dało się uniknąć. Ciuchów w zasadzie nie kupujemy nowych od dawna (w sieciówce musi być coś naprawdę wow, żeby mi się spodobało, a na sh nie mam siły), lokalne gastro staramy się wspierać, ale to może raz na dwa tygodnie się dzieje, co dwa miesiące średnio żwirek i kocia karma, do tego tankowanie... Nie ma specjalnie żadnych fanaberii i faktycznie coś zawsze się odłoży. Zastanawiam się o ile wzrosną nam codzienne wydatki, kiedy urodzi się malutka. Póki co, nie jest źle. Przyznaję, że mam ochotę zamówić sobie jakiegoś kosmetycznego czy gadżeciarskiego nocą i to tak za mną chodzi i chodzi, ale że zawsze byłam dość minimalistyczna w kwestii kosmetyków, to nie wiem czy się ostatecznie zdecyduję.