Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 811 / 2920
Dostałam wczoraj tak silnego ataku nerwicy że mój musiał wezwać pogotowie, dostałam zalecenie udać się do rodzinnej, byłam rano i sie dowiedziałam że mam przyjść o 14 i pytać lekarki czy wgl mnie dzisiaj przyjmie, dobrze że chociaż udało się na jutro załatwić wizytę u psychiatry
Sprzedaję nowe urządzenie, a Pani każe mi je włączyć i sprawdzić czy działa, bo ona chce mieć pewność... Skoro jest nowe, to chyba oczywiste, że nie będę go używać. Przecież od razu traci na wartości
Dlatego ja już nie chodzę do fryzjera, włosy podcina mi facet. Nie jest idealnie, ale przynajmniej bezpieczniej. Niektórzy fryzjerzy powinni zmienić nazwę na rzeźnicy, bo to co zostało mi zrobione ostatnio na włosach to masakra.
Na szczęście mi dość szybko odrastają włosy, w maju minie rok i jakoś to zaczyna wyglądać.
Ja na to samo licze! poczekam aż troche zaczna zyc swoim zyciem i działam
Ja czekam aż moje odrosną🙈 w dodatku kolor jaki mi zrobiła fryzjerka mnie nie zadowala… może w tym miesiącu już coś naprawie 🤦🏼♀️
Wiem kochana jak się czujesz 😭
Ni koszmar…. Miałam spoko układające się włosy, trochę ich mam a to PIERWSZA fryzjerka która ścięła mnie jak od garnka biorąc wszystkie włosy do tylu, nawet nie zapytała jak chodzę czy wiąże czy się falują No nic… wyglądam jak dziecko z podstawoki
Ja po ostatniej mojej wizycie u fryzjera tez nie jestem zadowolona. Na dodatek mam wrażenie ze włosy w ogóle nie odrastają 🤦🏼♀️ Nic nie jest w stanie tak zepsuć humoru jak nieudana wizyta u fryzjera
Pierwszy raz nie jestem zadowolona z obcięcia włosów u fryzjera mam wrażenie ze jest krzywo i źle się układa… popsuła mo tym całkowicie humor i nie wiem co teraz zrobić 😭 poszłabym do innego fryzjera na poprawkę ale boje się ze zejdzie mi jeszcze bardziej z dlugosci … mam wrażenie ze włosy z przodu mam dłuższe niż z tylu 😭😭 chyba sama je podetnę w łazience … No dramat jakiś. Ja nigdy nie zwracam uwagi na cięcie ale to jest jakiś koszmar 😭
Ja mam tak samo jak Ty. Będąc 3,5 miesiąca na wypowiedzeniu, bo złożyłam w połowie miesiąca, ostatniego dnia jeszcze klepałam proces i pisałam ostatnie procedury 😅
Mój syn też tak do 5-6 roku życia to wstawał codziennie o 5 rano i mnie zawsze budził. Teraz jest starszy, ma prawie 12 lat, a i tak śpi max do 6:30 , ale na szczęście już mnie nie budzi (ale i tak budzik mnie budzi rano o 6:20, bo muszę go wyszykować do szkoły, tyle że w weekendy i ferie/wakacje mogę odespać )
To moje właśnie się ostatnio przedstawiłam Normalnie wstawałyśmy koło 11:00 Wydaje mi się że przez szczepienia że miałyśmy na godzinę 7:00 oraz fizjoterapeutę oraz coś jeszcze po drodze wypadło też z samego rana musiałyśmy się zebrać i mi się księżniczka przedstawiła
Moje dziecko jak było takie malutkie to wstawało punkt 5 rano... Do tej pory nawet nie dospi do 9. 🙈
U nas są 3 wjazdy/wyjazdy i wszystkie zawsze zastawione. Jak ktoś chce wyjechać a inni wjechać to często cała ulica się korkuje przez takich mistrzów parkowania.
@Malinowa92 boszzz tacy ludzie chyba nie myślą....
Moje dziecko mnie szis oszukało...
Zawsze wstajeny kilo 9.
Księżniczka dziś 7.10 oczy wielke to się ogarnęłam a młoda postanowiła zasnąć..
Mnie raz też tak facet zastawił że nie miałam szansy wyjechać. Poczekałam chwilę i przychodzi i taki zdziwiony pyta, pani chce wyjechać? 🙈
Najgorzej dobrze, że miałaś chociaż tyle szczęścia... Ja kiedyś miałam taką sytuację, że babka stanęła na wyjeździe z parkingu XD już miałam dzwonić po policję ale też miałam szczęście bo za chwilę przyszła i się tłumaczy "że nie wiedziała, że nie ma innego wyjazdu z parkingu"!!! A ja się tak zastanawiam gdzie logika jest, nawet jakby było 6 wyjazdów z każdej strony to nie oznacza, że z 5 wyjazdów można sobie robić parking
Nienawidzę osób które nie potrafią parkować. Wczoraj ktoś mnie tak zastawił, że gdyby Pani stojąca obok mnie nie wyjeżdżała w tym samym czasie co ja to musiałabym dzwonić po policję żeby przyjechali z jakąś lawetą i odstawili zastawiające mnie auto w bezpieczne i bardzo drogie miejsce.