Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 813 / 2920
Kuźwa zła ciut jestem. Omal się na egzamin nie spóźniłam. Jeszcze pominęłam jedno pytanie i chyba pokręciłam opisowe. Czarno to widzę
Ale kiedyś też dość często mimo, że nie zaznaczało się takiej chęci dużo osób pisało "wymiana" 🤪
Jest taki czas, kiedy nic ciekawego nie dzieje się w moim życiu, a jak już coś takiego pojawia się to oczywiście wszystko na raz 😂 W następny piątek być może jadę na event do Warszawy, bo zawsze marzyło mi się wziąć w takim udział, po evencie spotykam się pierwszy raz po ponad pół roku ze znajomym z którym znam się z internetu, więc będzie dzień stresu, ale i też przekraczania moich ograniczeń 😆 Na następny dzień jest maraton zumby. Obawiam się, że będą na nim osoby z którymi miałam dramę w poprzednim klubie, ale i tak idę. Później po weekendzie idę na sesję zdjęciową. Jak już miałam wybraną stylizację to dowiedziałam się, że będę miała czas na przebranie się, więc mogę przygotować sobie więcej stylizacji i teraz nie wiem jakie wziąć 😬 Dni mają zdecydowanie zbyt mało godzin, bo w międzyczasie muszę jeszcze inne sprawy ogarnąć.
Największa zniżka jaką mogą zaproponować to 40% ceny i co...? Oczywiście, że prawie zawsze proponują tę najniższą cenę 😂 Ja dokładnie tak samo je odrzucam. Max zgadzam się na 5 zł zniżki.
Miałam w planach iść z tym do wójta w poniedziałek.. bo jednak budynek w którym prowadzone są zajęcia należy do gminy i w sumie zajęcia są w gminnym centrum kultury.. instruktorce zgłosiłam że dziecko ma autyzm i nie widziała problemu, a nagle potem miały problem bo biegała po sali..
A dyrektorka tego centrum powiedziała mi że jakby wiedziała to by się nie zgodziła na to..
I ona stwierdziła że oni działają na zasadzie darowizny, w sensie że dajesz im hajs jako darowiznę.. no okej, ale na początku mówiła że to na zasadzie że wykupujesz sobie miesięczny karnet, którego nawet nie dostajesz do ręki, a jedynie co mnie ratuje to potwierdzenie przelewu..
Na pewno tak tego nie zostawię, bo ja nie Caritas żeby dawać komus pieniądze za nic.. a pozatym czym moje dziecko jest gorsze od innych żeby było tak traktowane..
@heylovely @frambuesa
Czyli, że zapłaciłaś, właścicielka nie pozwala na uczestnictwo w zajęciach przez swoje widzimisię i nie chce oddać kasy, pomimo tego, że nie pozwala na udział w zajęciach? 😱
Napisałabym piękne wezwanie do zapłaty z terminem 7 dni pod rygorem skierowania sprawy na drogę sądową. Dodatkowo wskazałabym, że sprawa zostanie skierowana do Rzecznika Praw Obywatelskich (są biura terenowego) z uwagi na dyskryminację ze względu na niepełnosprawność.
Zakładam, że autyzm nie jest realna przeszkodą uczestnictwa w zumbie i odmowa nie wynika z powodów zdrowotnych.
To prawda, 90% osób pisze o obniżkę. Ale to vinted też trochę do tego namawia dodając przycisk "zaproponuj cenę". Kiedyś tak nie było i dużo mniej osób się targowało. Jak to jest mała obniżka to jeszcze ok, ale ludzie potrafią się pytać o obniżenie ceny nawet o połowę. Ja większość propozycji odrzucam, bo są śmieszne.
@Heylovely albo wystawia się rzeczy a ludzie chcą nawet o 10 zł taniej. Zapomnieli że to nie targ chociaż i na targu tak nikt nie obniża xd
Co Ty mówisz?! Ja bym to gdzieś zgłosiła! Przecież to jest dyskryminacja! Że tacy ludzie nie maja w ogóle świadomości co robią i prowadzą jeszcze swój biznes…
Przyszłam się w sumie pożalić..
Zapisałam moją córkę na Zumbę i co.. zapłaciłam za cały miesiąc, ale spotkała nas dyskryminacja ze względu na to, iż moja córka ma autyzm.. Właścicielka stwierdziła, że ona nie chce żeby TAKIE dziecko tam przychodziło na zajęcia i jakby wiedziała że moja córka jest TAKA to by się nawet na to nie zgodziła..
Zażądałam żeby oddała mi pieniądze w takim razie, to powiedziała że nie odda...
Przykre jest to jak ludzie traktują dzieci z niepełnosprawnościami i że nie mogą one się już cieszyć tak jak inne dzieci..
No właśnie - tak jak mówisz, nawet z opłatą wychodzi taniej. Szczególnie po ostatnich podwyżkach np. InPostu.
Ja w Netto kupuję regularnie i w sobotę było wszystko z owoców i warzyw Za to ceny za pomidora czy ogórka to naprawdę dramat...
Nie tylko w Anglii, byłam ostatnio w sklepie Netto a tam zero owoców - dosłownie zero, pusta cała lodówka na truskawki, maliny i borówki itd. (jabłka i banany były na pólkach) pytam babkę z obsługi, gdzie owoce, bo obiecałam dzieciakom do naleśników, a Ona mi mówi, że nie było dostawy i sama nie wie co się dzieje...
Wysyłka droższa, ale nie ma za to opłaty serwisowej. Choć akurat na vinted to chyba dość niewiele wychodzi, więc i tak by miała taniej. Ale ludzie na tym portalu są dziwni, codziennie się o tym przekonuje.
To przy okazji ponarzekam, że już kilkanaście razy w tym tygodniu ktoś prosi o niższą cenę, ja akceptuje i nic. Nie wiem po co tak zawracać głowę jak się nie jest zdecydowanym.
Brakuje słoneczka, na zewnątrz jest tak zimno i ponuro że nic się nie chce...