Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 810 / 2920
U mnie w poprzedniej pracy miałam toxic szefową. Od trzeciego dnia pracy się na mnie uwzięła i ciągle coś jej nie pasowało. Najgorsze było to, że mówiłam o tym współpracownikom to oni twierdzili, że przesadzam, że wymyślam...
W końcu mnie zwolniła, bo stwierdziła, że nie ma aż tyle pracy dla trzech osób na tym stanowisku... Zapytała czy chce zostać 3 dni do końca miesiąca czy tak jak mam na umowie, że jeszcze miesiąc, była wielce zdziwiona kiedy powiedziałam, że 3 dni i spadam 🫠
W następnym miesiącu najpierw jedna osoba z tego stanowiska szła na urlop, później druga, a na koniec jeszcze osoba z innego stanowiska. To był czas, że jak co roku zrobiło się więcej zamówień - nie mogli się z niczym wyrobić i 3/4 klientów dostało wiadomość, że przykro nam nie zdążymy... I koledzy z pracy mówili, że sobie strasznie w piętę strzeliła tym zwolnieniem.
Ale przyznaję, że ostatecznie cieszę się, że tak wyszło 🤪
Jade na pizze z koleżankami z pracy, trochę żałuję bo nie będę miała jak kryszalkowac, zbierać tulipanów a staram się odkuć jeżeli chodzi o odznaki 😶
Przykro mi, że są jeszcze takie miejsca pracy do których ludzie boją się chodzić. Sama pracowałam w taki miejscu... przez pół roku byłam traktowana jak śmieć. Na szczęście udało mi się znaleźć inna pracę.
Miałam dziś jechać na salsę, ale jednak nie czuję się na siłach. Wracam do domu i od razu wchodzę pod kocyk z herbatką 😊
Reaguje, ale boję się że lekarz nie stwierdzi powodu do wystawienia zwolnienia, a ja na samą myśl o pójściu do tej pracy dostaje ataków
W piątek muszę wstać o 2, później 5 godzin jazdy autobusem, z powrotem w domu będę o 6 w sobotę, a w tę sobotę muszę też wstać o 8 żeby zdążyć posprzątać i pójść na 14 na maraton. Chyba w ogóle nie będę spała, tylko tyle co uda mi się zdrzemnąć w autobusie 😂 Ale już na samą myśl trochę nie chce mi się już tego weekendu, pomimo że będzie fajny.
O matko. Dobrze, że reagujesz i mówiłaś się już do odpowiedniego lekarza. Powodzenia i dużo zdrowia i spokoju przede wszystkim.
Kupiłam małe chrupki kukurydziane za 10 złotych. Masakra, jak pytałam ile to Pan burknął 3 złote, a teraz patrzę 9.90 wychodzi z konta. Rany boskie. Kończę z płatnością kartą w abc🫣
Zamówiłam piękna pościel, ale nie zauważyłam, że w komplecie jest tylko jedna poszewka na poduszkę 🙄
Sama też bym się bała, szczególnie po tym jak ścięłam sobie grzywkę. Ale mojej mamie robiłam farbę wiele razy i nigdy nie narzekała.