Motywacja 😊
Strona 26 / 43
20 dzien wyzwania z Monika zrobiony. Dzisiaj byla petarda, padlam i nie wstane.
A ja dołączam, postanowiłam że chce się nauczyć szpagatu!
Jako ze mam arytmie wysiłkową i niedowagę to nie mogę sobie pozwolić na zbyt dużo, ale rozciąganie jak najbardziej na tak
kolejny dzień ćwiczeń za mną i może od weekendu wskoczę na rower (jak najpierw go odkopię i wyczyszczę )
U mnie dziś prawie godzinny miszmasz na pośladki, łydki i ramiona. Spróbuję jeszcze coś wycisnąć na rowerku, ale szczerze już padam
Uwielbiam Mel B Ja mieszam ćwiczenia bo szybko się nudzę. Lubię też ćwiczyć z Kołakowską, Pamelą Reif i dokładam do tego orbitrek
Myślę, że to już jest jakiś postęp a na wizualny trzeba najwidoczniej jeszcze poczekać 😅
Ja mam za sobą dziś narazie trening brzucha i pośladków z Chloe
Brzuch: https://m.youtube.com/watch?v=2pLT-olgUJs
Pośladki:https://youtu.be/9SuTAxJGQuY
Narazie zrobiłam sobie przerwę od Mel B bo przyzwyczaiłam się do jej ćwiczeń
Ja mam gumy ale niestety te dłuższe i trochę źle mi się w nich ćwiczy.
Ja tez właśnie nie widzę niestety efektów , ale faktycznie się dużo lepiej czuje jak ćwiczę 🙂
Ja od dawna nie ćwiczyłam bo byłam w ciąży , a później nie mogłam . Wcześniej ćwiczyłam z Chodakowska i kiedyś wzięłam się za siebie i schudłam pare kg w ciągu miesiąca jak kupiłam Jej książkę i zaczęłam ćwiczyć tak jak tam było napisane i tak jadłam jak w przepisach . Teraz najpierw zaczęłam ćwiczyć jakieś swoje ćwiczenia , później Mel B i Kołakowska 🙂
ja wcześniej od czasu do czasu robiłam mel b, ale bardzo nieregularnie. Chyba przed epidemią nigdy nie ćwiczyłam tak systematycznie. Teraz zaczęłam z grubej rury, od wyzwania z Moniką. Mam nadzieję, że ten nawyk mi zostanie.
Ponad 5 tysięcy kroków za mną na stepperze i 10 km na rowerku, spalone ponad 300 kcal.
Ale podejrzewam, że więcej kroków zrobiłam, bo cwiczylam na stepperze ponad godzinę, a nie wszystko mi zalicza 😁
Kolejny dzień zaliczony 💪🏻 może nie zauważyłam zmiany wagi, ale na pewno mam lepsze samopoczucie, plecy od siedzenia mnie tak nie bolą i chyba nawet spod tego tłuszczyku na brzuch zaczęło być widać coś więcej
Ja w "te dni" dałam radę, ale jak czułam, że czuję się albo niekomfortowo albo że nie dam rady z jakimś ćwiczeniem to odpuszczałam je i przechodziłam do następnego
Staram się przed południem, bo potem też mi się już nie chcę, ale ostatnio zdarzyło się że od rana nie mogłam i o dziwo udało mi się zmotywować wieczorem