Motywacja 😊
Strona 15 / 43
Dzisiaj 3 dzień wyzwania 7x4, kolejny dzień z brzuchem i ostatni dzień na poziomie podstawowym na szpagat
Zastanawiam się czy jeśli chodzi o brzuch jeszcze ten miesiąc pocisnąć od początku poziom podstawowy, bo jak dołożyłam to nowe wyzwanie to ledwo daję radę z brzuchem... Jak myślicie?
2 trening w tym tygodniu, niestety tak mało
dziś pilates i 5km na rowerku stacjonarnym oczywiście
Kolejny dzień powiedzmy, że zaliczony jestem tak spuchnięta (aż chwilami boli... Chyba na okres 😒), że w połowie rozciągania, które robię jako ostatnie) przerwałam... Może wieczorem nadrobię, a jak nie to jutro
Ruszył trening z qczajem! https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=2439196783044851&id=281230382307626
Dziewczyny, jutro o 11 Qczaj robi na fb trening live. Wpłaci pieniądze na chorą Hanie w takiej wysokosci, ile osob wezmie udzial w treningu. Moze ktoras z Was będzie chetna Zostawiam link https://facebook.com/events/s/niedzielazqczajem-trening-na-z/1057643431297753/?ti=as
Ja dzisiaj jakoś nie miałam kiedy ćwiczyć 😔 Dlatego jutro nie będę mieć dnia wolnego tylko zrobię ćwiczenia , które miałam dzisiaj zrobić
Dzisiaj 25 dzień ćwiczeń na brzuch, 28 dzień szpagat i pierwszy dzień nowego wyzwania z ogólnymi ćwiczeniami. Chciałam kontynuować z poprzednią apką, ale na wyższym poziomie... niestety tak się nie dało Dlatego zainstalowałam inna o nazwie "Fitness kobiet" i będę z nią śmigać (zdecydowanie wyższy poziom od poprzedniej) W niej wzięłam się za wyzwanie 7x4 (Oczywiście wszystkie apki od jednego wydawcy). A tak poza tym to mimo, że miałam przerwę tylko jeden dzień to chwilami było mi naprawdę ciężko i niektóre ćwiczenia pomijałam Za to pykła mi minuta deski. Także tak bym podsumowała: kijowo ale stabilnie
U mnie od zabiegu chirurgicznego (to już prawie trzy tygodnie) niestety bardzo słabo z motywacją, nie potrafię znów zacząć ćwiczyć, a już było tak dobrze i nie dość że widziałam efekty to zaczęło mi to sprawiać radochę, a teraz nie umiem się zmusić nawet do serii brzuszków czy pompek
Dzisiaj pierwszy raz od chyba miesiąca bez ćwiczeń, ale dopiero wracam do domu i nie mam totalnie siły