E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
Strona 18 / 100
Dziewczyny, powiedzieć, ze się zakochałam, to mało! poczyniłam nieplanowany zakup, ale nie nadszarpnął budżetu jakoś mocno, a ile radości. Przed Wami moja nowa zastawa ❤️😍
W grudniu sporo przekroczylismy wyznaczony budzet, bo jednak prezenty świąteczne swoje kosztowały. Mam nadzieje, ze od stycznia będzie lepiej. Przede wszystkim odpadl jeden duzy wydatek, czyli moja oplata za aplikację. Od wrzesnia notuje w zeszycie, ile wydajemy i na koniec miesiaca sumuje, ile oszczedziliśmy. Nie dziele oszczędności na rozne cele, bo raczej taki podzial nie ma u nas sensu. Tym bardziej, ze np. wakacje ogarniamy zawsze dosc spontanicznie na zasadzie: ej, obczailam tanie bilety, bierzemy?
Kupilam na promocji w hm fajny sweterek za 40 zl! Musze odesłać płaszcz... Ale potrzebuje butow na zime, snieg mnie zaskoczyl.
Też się muszę zgodzić, że nie przy każdych pieniądzach da się oszczędzać. W okresie 2018-2019 przerabiałam to na własnej skórze. Zarabiając 2300 zł około 900-950 zł miesięcznie odchodziło na same opłaty. Do tego zakupy do domu, wiadomo. Sporo schodziło na bilety kolejowe do rodziców jednych i drugich, zazwyczaj przynajmniej stówa miesięcznie, często więcej. Przez ten czas nie było absolutnie żadnych wyjazdów chociaż w przybliżeniu "wakacyjnych". No i co pół roku musiałam z tych skromnych funduszy wysupłać 3k na czesne na uczelni Do tego stopnia było ciężko że na czesne czasem pożyczałam pieniądze od chłopaka i oddawałam mu w późniejszym terminie. Dlatego teraz bardzo doceniam wyższą pensję i jestem w stanie z niej odkładać większe pieniążki
Mam dokładnie to samo... I z makijażem u mnie podobnie, tyle, że przestałam się malować praktycznie w ogóle, jedynie do biur od wielkiego dzwonu, bo zaglądam tam raz na 2-3 tygodnie . A na spotkania maluję się do kamerki w kompie - tylko tyle, żeby JAKOŚ wyglądać
U mnie tak samo. Mi się nawet malować nie chce bo spod maseczki i tak tylko oczy pod okularami widac... Na miasto nie wychodzimy, restauracje pozamykane, a marzy mi się kolacja przy winie... Albo zwykłe piwo na ogródku, na leżakach w rynku... Niby głupie rzeczy a strasznie mi tego brakuje...
Obyś miała rację . Nie mogę się doczekać powrotu do normalności... Wcześniej przynajmniej kilka razy w tygodniu chodziłam na pyszne jedzenie i wino, a teraz czuję się jak jakiś dzik... Moja garderoba też przeszła metamorfozę - nie pamiętam kiedy miałam na nogach szpilki, łażę ciągle w dresach i bluzach .
Super pomysł Ja kiedy myślę o ślubie widzę coś w rodzaju namiotu ze światełkami na jakiejś łące czy blisko lasu. Tylko najbliższa rodzina i fajny grill.
Nie tylko Ty... My też praktycznie cały rok spędziliśmy w domu. Nie licząc jednodniowego wypadu w góry bo blisko. My uwielbiamy zwiedzać zamki. W 2019 udało nam się odwiedzić 8, w tamtym roku ani jednego... Więc Twój rok wyglądał podobnie do naszego - paskudnie Mam nadzieję że w tym będzie lepiej i znów zaczniemy zwiedzać.
Twoja Azja brzmi fantastycznie... tyle rzeczy do poznania, nowe kultury obyczaje, jedzenie
Mi idzie całkiem dobrze. Dzięki temu, że postanowiłam oszczędzić zaczęłam wykorzystywać wszystkie kosmetyki jakie mam w domu i wyszło, że jest tego cała masa. Chce zużyć ile się da. Następnie wybrać moich ulubieńców i stworzyć własną minimalistyczną rutynę pielęgnacyjną (z każdej kategorii tylko jeden kosmetyk).
Rumunia mam nadzieję, że wycieczka wypali! oby, bo można zwariować w domu U mnie wycieczka objazdowa, mój pierwszy backpacking, praktycznie całe lato w Azji + jedno życiowe zadanie do spełnienia :> Chciałabym to jakoś połączyć z pracą, przynajmniej po części. Ale szczerze mówiąc na razie nie zapowiada się na to, żeby wyjazd był możliwy ze względu na covid . Jeżeli to nie wypali, na pewno będę próbować wyjechać gdziekolwiek, ubiegłe lato spędziłam w domu... resztą ja od marca prawie nie wychodzę z domu
U mnie to pewnie kwestia kilku lat, taka wycieczka dla całej naszej trójki. A mąż jeszcze sobie upatrzył Japonię... Znając życie, jak dobrze pójdzie to może w tym roku skończy się na Rumunii, którą też sobie upatrzyłam. A Wy gdzie planujecie jechać?
Ech no tak, takie skrajne przypadki to zupełnie co innego, masz rację .
Mam nadzieję, że urlop wypali! W ubiegłym roku odwołałam wakacje, teraz mamy wszystko rozplanowane, ale czekamy co będzie.... W razie czego jestem w stanie kupić bilety na ostatnią chwilę, jestem zdesperowana .
Niestety nie przy każdych. Miałam do czynienia z jedną rodziną, 3 dzieci, ojciec tylko pracuje i to czasem, dorywczo. I wybacz, ale ja tu nie widzę możliwości do oszczędzania kiedy na wszystko brakuje. Sama brałam udział w tworzeniu paczki dla tej rodziny więc domyślam się że przy tak małych dochodach, a ogromie wydatków odkładanie nawet 50 zł jest wręcz niemożliwe.
Pomijam już skrajną nieodpowiedzialność.
W każdym razie, cieszmy się że my możemy oszczędzać. W moim przypadku na wycieczkę na Kubę.
Tutaj się nie zgodzę. Moim zdaniem największa oszczędność jest na jedzeniu i przemyślane zakupy, planowanie posiłków, brak marnowania przekładają się na oszczędności . Nie jest sztuką oszczędzanie, kiedy ma się pieniądze, które i tak zostają bez przeznaczenia. Jasne, każdy budżet jest inny, ale jestem przekonana, że da się oszczędzić przy KAŻDYCH zarobkach
A ja myślę że nie do końca tak jest. Bo gdybym zarabiała np. 1000 zł mniej to na pewno bym nie dała rady zbyt wiele odłożyć, chyba że max. 100 zł miesięcznie. Chyba, że byśmy mieszkali z rodzicami i 2k które płacimy za ratę, szło by na oszczędności.
W ogóle to zauważyłam, że z każdą podwyżką, odkładamy coraz większe sumy. Ale też, coraz więcej rzeczy kupujemy.
My już mamy założony wydatek na drwala w styczniu, bo się kończy oferta ale odciągamy to w nieskończoność, chociaż wątpię, że zrezygnujemy z tej zachciewajki prawdopodobnie pojade do maca jutro po pracy
Styczeń będzie u mnie miesiącem wydatków, ale dzięki temu przez najbliższe kilka miesięcy wydam mniej. Mogłabym to rozłożyć na dwa-trzy miesiące, ale chyba wolę mieć to z głowy i później odłożyć więcej 🤔
Trochę kasy na pewno wydam w weekend, chcę zrobić niespodziankę chrześniakowi i go odwiedzić, dawno już nie widział cioci ❤️ Przy okazji planuję wysłać szwagra do McDonald's po drwala, bo jeszcze nie miałam okazji spróbować