E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)

Strona 18 / 100

wenkka
wenkka
8.73k•5 lat temu
rena442 • 5 lat temu
Dziewczyny, powiedzieć, ze się zakochałam, to mało! :kocham::kocham: poczyniłam nieplanowany zakup, ale nie nadszarpnął budżetu jakoś mocno, a ile radości. Przed Wami moja nowa zastawa ❤️😍

Śliczna! Świetnie sie prezentuje. 💚

rena442
rena442
4.13k•5 lat temu

Dziewczyny, powiedzieć, ze się zakochałam, to mało! poczyniłam nieplanowany zakup, ale nie nadszarpnął budżetu jakoś mocno, a ile radości. Przed Wami moja nowa zastawa ❤️😍

E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu

Podrzucam patent, ja kiedyś skorzystam na pewno!

E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
wenkka
wenkka
8.73k•5 lat temu

W grudniu sporo przekroczylismy wyznaczony budzet, bo jednak prezenty świąteczne swoje kosztowały. Mam nadzieje, ze od stycznia będzie lepiej. Przede wszystkim odpadl jeden duzy wydatek, czyli moja oplata za aplikację. Od wrzesnia notuje w zeszycie, ile wydajemy i na koniec miesiaca sumuje, ile oszczedziliśmy. Nie dziele oszczędności na rozne cele, bo raczej taki podzial nie ma u nas sensu. Tym bardziej, ze np. wakacje ogarniamy zawsze dosc spontanicznie na zasadzie: ej, obczailam tanie bilety, bierzemy?

Kupilam na promocji w hm fajny sweterek za 40 zl! Musze odesłać płaszcz... Ale potrzebuje butow na zime, snieg mnie zaskoczyl.

NowWhat
NowWhat
8.04k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Wiecie co, mi się wydaje, że oszczędzanie nie jest uwarunkowane tylko wysokością wypłaty, a zdeterminowaniem. Ja odkładałam około 300 zł miesięcznie na swoim koncie, na wspólnym miesięcznie zostaje nam tysiąc, więc tu mam zapas, i prywatny (nie wspominając o koncie K, ale on jest królem oszczędzania i w sumie dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na swoje, zarobione pieniądze). W tym roku mamy bardzo dużo celi do zrealizowania i wydarzeń związanych głównie z kasą i ja mam znowu mega determinację (chyba większą niż w '19, kiedy odkładałam na wkład własny) i jak mi dobrze pójdzie to w styczniu sama odłoże 1k, a nie "tylko" 300. I miałam już chwilowe PSTRYK, CHCĘ TO. Miałam tak z collagenem ze współpracy allnutrition i Deynn, ale mi się udało skatować myślą, że to 100 zł i moja skóra i włosy są w należytej kondycji, więc mi tego nie potrzeba xD ofc jestem z siebie dumna jak paw i dalej kisze siano :D

rena442 • 5 lat temu
Super! :kocham: Ja też uważam, że na każdym budżecie można oszczędzać. Kwestia organizacji :D.

sailor • 5 lat temu
A ja myślę że nie do końca tak jest. Bo gdybym zarabiała np. 1000 zł mniej to na pewno bym nie dała rady zbyt wiele odłożyć, chyba że max. 100 zł miesięcznie. Chyba, że byśmy mieszkali z rodzicami i 2k które płacimy za ratę, szło by na oszczędności. W ogóle to zauważyłam, że z każdą podwyżką, odkładamy coraz większe sumy. Ale też, coraz więcej rzeczy kupujemy. :)

rena442 • 5 lat temu
Tutaj się nie zgodzę. Moim zdaniem największa oszczędność jest na jedzeniu i przemyślane zakupy, planowanie posiłków, brak marnowania przekładają się na oszczędności :D. Nie jest sztuką oszczędzanie, kiedy ma się pieniądze, które i tak zostają bez przeznaczenia. Jasne, każdy budżet jest inny, ale jestem przekonana, że da się oszczędzić przy KAŻDYCH zarobkach :D

sailor • 5 lat temu
Niestety nie przy każdych. Miałam do czynienia z jedną rodziną, 3 dzieci, ojciec tylko pracuje i to czasem, dorywczo. I wybacz, ale ja tu nie widzę możliwości do oszczędzania kiedy na wszystko brakuje. Sama brałam udział w tworzeniu paczki dla tej rodziny więc domyślam się że przy tak małych dochodach, a ogromie wydatków odkładanie nawet 50 zł jest wręcz niemożliwe. Pomijam już skrajną nieodpowiedzialność. W każdym razie, cieszmy się że my możemy oszczędzać. W moim przypadku na wycieczkę na Kubę. :D

Też się muszę zgodzić, że nie przy każdych pieniądzach da się oszczędzać. W okresie 2018-2019 przerabiałam to na własnej skórze. Zarabiając 2300 zł około 900-950 zł miesięcznie odchodziło na same opłaty. Do tego zakupy do domu, wiadomo. Sporo schodziło na bilety kolejowe do rodziców jednych i drugich, zazwyczaj przynajmniej stówa miesięcznie, często więcej. Przez ten czas nie było absolutnie żadnych wyjazdów chociaż w przybliżeniu "wakacyjnych". No i co pół roku musiałam z tych skromnych funduszy wysupłać 3k na czesne na uczelni Do tego stopnia było ciężko że na czesne czasem pożyczałam pieniądze od chłopaka i oddawałam mu w późniejszym terminie. Dlatego teraz bardzo doceniam wyższą pensję i jestem w stanie z niej odkładać większe pieniążki

rena442
rena442
4.13k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Wiecie co, mi się wydaje, że oszczędzanie nie jest uwarunkowane tylko wysokością wypłaty, a zdeterminowaniem. Ja odkładałam około 300 zł miesięcznie na swoim koncie, na wspólnym miesięcznie zostaje nam tysiąc, więc tu mam zapas, i prywatny (nie wspominając o koncie K, ale on jest królem oszczędzania i w sumie dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na swoje, zarobione pieniądze). W tym roku mamy bardzo dużo celi do zrealizowania i wydarzeń związanych głównie z kasą i ja mam znowu mega determinację (chyba większą niż w '19, kiedy odkładałam na wkład własny) i jak mi dobrze pójdzie to w styczniu sama odłoże 1k, a nie "tylko" 300. I miałam już chwilowe PSTRYK, CHCĘ TO. Miałam tak z collagenem ze współpracy allnutrition i Deynn, ale mi się udało skatować myślą, że to 100 zł i moja skóra i włosy są w należytej kondycji, więc mi tego nie potrzeba xD ofc jestem z siebie dumna jak paw i dalej kisze siano :D

rena442 • 5 lat temu
Super! :kocham: Ja też uważam, że na każdym budżecie można oszczędzać. Kwestia organizacji :D.

sailor • 5 lat temu
A ja myślę że nie do końca tak jest. Bo gdybym zarabiała np. 1000 zł mniej to na pewno bym nie dała rady zbyt wiele odłożyć, chyba że max. 100 zł miesięcznie. Chyba, że byśmy mieszkali z rodzicami i 2k które płacimy za ratę, szło by na oszczędności. W ogóle to zauważyłam, że z każdą podwyżką, odkładamy coraz większe sumy. Ale też, coraz więcej rzeczy kupujemy. :)

rena442 • 5 lat temu
Tutaj się nie zgodzę. Moim zdaniem największa oszczędność jest na jedzeniu i przemyślane zakupy, planowanie posiłków, brak marnowania przekładają się na oszczędności :D. Nie jest sztuką oszczędzanie, kiedy ma się pieniądze, które i tak zostają bez przeznaczenia. Jasne, każdy budżet jest inny, ale jestem przekonana, że da się oszczędzić przy KAŻDYCH zarobkach :D

sailor • 5 lat temu
Niestety nie przy każdych. Miałam do czynienia z jedną rodziną, 3 dzieci, ojciec tylko pracuje i to czasem, dorywczo. I wybacz, ale ja tu nie widzę możliwości do oszczędzania kiedy na wszystko brakuje. Sama brałam udział w tworzeniu paczki dla tej rodziny więc domyślam się że przy tak małych dochodach, a ogromie wydatków odkładanie nawet 50 zł jest wręcz niemożliwe. Pomijam już skrajną nieodpowiedzialność. W każdym razie, cieszmy się że my możemy oszczędzać. W moim przypadku na wycieczkę na Kubę. :D

rena442 • 5 lat temu
Ech no tak, takie skrajne przypadki to zupełnie co innego, masz rację :(. Mam nadzieję, że urlop wypali! W ubiegłym roku odwołałam wakacje, teraz mamy wszystko rozplanowane, ale czekamy co będzie.... W razie czego jestem w stanie kupić bilety na ostatnią chwilę, jestem zdesperowana xD.

sailor • 5 lat temu
U mnie to pewnie kwestia kilku lat, taka wycieczka dla całej naszej trójki. A mąż jeszcze sobie upatrzył Japonię... Znając życie, jak dobrze pójdzie to może w tym roku skończy się na Rumunii, którą też sobie upatrzyłam. A Wy gdzie planujecie jechać?

rena442 • 5 lat temu
Rumunia :kocham: mam nadzieję, że wycieczka wypali! oby, bo można zwariować w domu :( U mnie wycieczka objazdowa, mój pierwszy backpacking, praktycznie całe lato w Azji + jedno życiowe zadanie do spełnienia :> :D Chciałabym to jakoś połączyć z pracą, przynajmniej po części. Ale szczerze mówiąc na razie nie zapowiada się na to, żeby wyjazd był możliwy ze względu na covid :(. Jeżeli to nie wypali, na pewno będę próbować wyjechać gdziekolwiek, ubiegłe lato spędziłam w domu... resztą ja od marca prawie nie wychodzę z domu :O

sailor • 5 lat temu
Nie tylko Ty... My też praktycznie cały rok spędziliśmy w domu. Nie licząc jednodniowego wypadu w góry bo blisko. My uwielbiamy zwiedzać zamki. W 2019 udało nam się odwiedzić 8, w tamtym roku ani jednego... Więc Twój rok wyglądał podobnie do naszego - paskudnie :( Mam nadzieję że w tym będzie lepiej i znów zaczniemy zwiedzać. :) Twoja Azja brzmi fantastycznie... tyle rzeczy do poznania, nowe kultury obyczaje, jedzenie :D

rena442 • 5 lat temu
Obyś miała rację :kocham:. Nie mogę się doczekać powrotu do normalności... Wcześniej przynajmniej kilka razy w tygodniu chodziłam na pyszne jedzenie i wino, a teraz czuję się jak jakiś dzik... xD Moja garderoba też przeszła metamorfozę - nie pamiętam kiedy miałam na nogach szpilki, łażę ciągle w dresach i bluzach xD.

sailor • 5 lat temu
U mnie tak samo. Mi się nawet malować nie chce bo spod maseczki i tak tylko oczy pod okularami widac... Na miasto nie wychodzimy, restauracje pozamykane, a marzy mi się kolacja przy winie... Albo zwykłe piwo na ogródku, na leżakach w rynku... Niby głupie rzeczy a strasznie mi tego brakuje...

Mam dokładnie to samo... I z makijażem u mnie podobnie, tyle, że przestałam się malować praktycznie w ogóle, jedynie do biur od wielkiego dzwonu, bo zaglądam tam raz na 2-3 tygodnie . A na spotkania maluję się do kamerki w kompie - tylko tyle, żeby JAKOŚ wyglądać

sailor
sailor
10.72k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Wiecie co, mi się wydaje, że oszczędzanie nie jest uwarunkowane tylko wysokością wypłaty, a zdeterminowaniem. Ja odkładałam około 300 zł miesięcznie na swoim koncie, na wspólnym miesięcznie zostaje nam tysiąc, więc tu mam zapas, i prywatny (nie wspominając o koncie K, ale on jest królem oszczędzania i w sumie dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na swoje, zarobione pieniądze). W tym roku mamy bardzo dużo celi do zrealizowania i wydarzeń związanych głównie z kasą i ja mam znowu mega determinację (chyba większą niż w '19, kiedy odkładałam na wkład własny) i jak mi dobrze pójdzie to w styczniu sama odłoże 1k, a nie "tylko" 300. I miałam już chwilowe PSTRYK, CHCĘ TO. Miałam tak z collagenem ze współpracy allnutrition i Deynn, ale mi się udało skatować myślą, że to 100 zł i moja skóra i włosy są w należytej kondycji, więc mi tego nie potrzeba xD ofc jestem z siebie dumna jak paw i dalej kisze siano :D

rena442 • 5 lat temu
Super! :kocham: Ja też uważam, że na każdym budżecie można oszczędzać. Kwestia organizacji :D.

sailor • 5 lat temu
A ja myślę że nie do końca tak jest. Bo gdybym zarabiała np. 1000 zł mniej to na pewno bym nie dała rady zbyt wiele odłożyć, chyba że max. 100 zł miesięcznie. Chyba, że byśmy mieszkali z rodzicami i 2k które płacimy za ratę, szło by na oszczędności. W ogóle to zauważyłam, że z każdą podwyżką, odkładamy coraz większe sumy. Ale też, coraz więcej rzeczy kupujemy. :)

rena442 • 5 lat temu
Tutaj się nie zgodzę. Moim zdaniem największa oszczędność jest na jedzeniu i przemyślane zakupy, planowanie posiłków, brak marnowania przekładają się na oszczędności :D. Nie jest sztuką oszczędzanie, kiedy ma się pieniądze, które i tak zostają bez przeznaczenia. Jasne, każdy budżet jest inny, ale jestem przekonana, że da się oszczędzić przy KAŻDYCH zarobkach :D

sailor • 5 lat temu
Niestety nie przy każdych. Miałam do czynienia z jedną rodziną, 3 dzieci, ojciec tylko pracuje i to czasem, dorywczo. I wybacz, ale ja tu nie widzę możliwości do oszczędzania kiedy na wszystko brakuje. Sama brałam udział w tworzeniu paczki dla tej rodziny więc domyślam się że przy tak małych dochodach, a ogromie wydatków odkładanie nawet 50 zł jest wręcz niemożliwe. Pomijam już skrajną nieodpowiedzialność. W każdym razie, cieszmy się że my możemy oszczędzać. W moim przypadku na wycieczkę na Kubę. :D

rena442 • 5 lat temu
Ech no tak, takie skrajne przypadki to zupełnie co innego, masz rację :(. Mam nadzieję, że urlop wypali! W ubiegłym roku odwołałam wakacje, teraz mamy wszystko rozplanowane, ale czekamy co będzie.... W razie czego jestem w stanie kupić bilety na ostatnią chwilę, jestem zdesperowana xD.

sailor • 5 lat temu
U mnie to pewnie kwestia kilku lat, taka wycieczka dla całej naszej trójki. A mąż jeszcze sobie upatrzył Japonię... Znając życie, jak dobrze pójdzie to może w tym roku skończy się na Rumunii, którą też sobie upatrzyłam. A Wy gdzie planujecie jechać?

rena442 • 5 lat temu
Rumunia :kocham: mam nadzieję, że wycieczka wypali! oby, bo można zwariować w domu :( U mnie wycieczka objazdowa, mój pierwszy backpacking, praktycznie całe lato w Azji + jedno życiowe zadanie do spełnienia :> :D Chciałabym to jakoś połączyć z pracą, przynajmniej po części. Ale szczerze mówiąc na razie nie zapowiada się na to, żeby wyjazd był możliwy ze względu na covid :(. Jeżeli to nie wypali, na pewno będę próbować wyjechać gdziekolwiek, ubiegłe lato spędziłam w domu... resztą ja od marca prawie nie wychodzę z domu :O

sailor • 5 lat temu
Nie tylko Ty... My też praktycznie cały rok spędziliśmy w domu. Nie licząc jednodniowego wypadu w góry bo blisko. My uwielbiamy zwiedzać zamki. W 2019 udało nam się odwiedzić 8, w tamtym roku ani jednego... Więc Twój rok wyglądał podobnie do naszego - paskudnie :( Mam nadzieję że w tym będzie lepiej i znów zaczniemy zwiedzać. :) Twoja Azja brzmi fantastycznie... tyle rzeczy do poznania, nowe kultury obyczaje, jedzenie :D

rena442 • 5 lat temu
Obyś miała rację :kocham:. Nie mogę się doczekać powrotu do normalności... Wcześniej przynajmniej kilka razy w tygodniu chodziłam na pyszne jedzenie i wino, a teraz czuję się jak jakiś dzik... xD Moja garderoba też przeszła metamorfozę - nie pamiętam kiedy miałam na nogach szpilki, łażę ciągle w dresach i bluzach xD.

U mnie tak samo. Mi się nawet malować nie chce bo spod maseczki i tak tylko oczy pod okularami widac... Na miasto nie wychodzimy, restauracje pozamykane, a marzy mi się kolacja przy winie... Albo zwykłe piwo na ogródku, na leżakach w rynku... Niby głupie rzeczy a strasznie mi tego brakuje...

rena442
rena442
4.13k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Wiecie co, mi się wydaje, że oszczędzanie nie jest uwarunkowane tylko wysokością wypłaty, a zdeterminowaniem. Ja odkładałam około 300 zł miesięcznie na swoim koncie, na wspólnym miesięcznie zostaje nam tysiąc, więc tu mam zapas, i prywatny (nie wspominając o koncie K, ale on jest królem oszczędzania i w sumie dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na swoje, zarobione pieniądze). W tym roku mamy bardzo dużo celi do zrealizowania i wydarzeń związanych głównie z kasą i ja mam znowu mega determinację (chyba większą niż w '19, kiedy odkładałam na wkład własny) i jak mi dobrze pójdzie to w styczniu sama odłoże 1k, a nie "tylko" 300. I miałam już chwilowe PSTRYK, CHCĘ TO. Miałam tak z collagenem ze współpracy allnutrition i Deynn, ale mi się udało skatować myślą, że to 100 zł i moja skóra i włosy są w należytej kondycji, więc mi tego nie potrzeba xD ofc jestem z siebie dumna jak paw i dalej kisze siano :D

rena442 • 5 lat temu
Super! :kocham: Ja też uważam, że na każdym budżecie można oszczędzać. Kwestia organizacji :D.

sailor • 5 lat temu
A ja myślę że nie do końca tak jest. Bo gdybym zarabiała np. 1000 zł mniej to na pewno bym nie dała rady zbyt wiele odłożyć, chyba że max. 100 zł miesięcznie. Chyba, że byśmy mieszkali z rodzicami i 2k które płacimy za ratę, szło by na oszczędności. W ogóle to zauważyłam, że z każdą podwyżką, odkładamy coraz większe sumy. Ale też, coraz więcej rzeczy kupujemy. :)

rena442 • 5 lat temu
Tutaj się nie zgodzę. Moim zdaniem największa oszczędność jest na jedzeniu i przemyślane zakupy, planowanie posiłków, brak marnowania przekładają się na oszczędności :D. Nie jest sztuką oszczędzanie, kiedy ma się pieniądze, które i tak zostają bez przeznaczenia. Jasne, każdy budżet jest inny, ale jestem przekonana, że da się oszczędzić przy KAŻDYCH zarobkach :D

sailor • 5 lat temu
Niestety nie przy każdych. Miałam do czynienia z jedną rodziną, 3 dzieci, ojciec tylko pracuje i to czasem, dorywczo. I wybacz, ale ja tu nie widzę możliwości do oszczędzania kiedy na wszystko brakuje. Sama brałam udział w tworzeniu paczki dla tej rodziny więc domyślam się że przy tak małych dochodach, a ogromie wydatków odkładanie nawet 50 zł jest wręcz niemożliwe. Pomijam już skrajną nieodpowiedzialność. W każdym razie, cieszmy się że my możemy oszczędzać. W moim przypadku na wycieczkę na Kubę. :D

rena442 • 5 lat temu
Ech no tak, takie skrajne przypadki to zupełnie co innego, masz rację :(. Mam nadzieję, że urlop wypali! W ubiegłym roku odwołałam wakacje, teraz mamy wszystko rozplanowane, ale czekamy co będzie.... W razie czego jestem w stanie kupić bilety na ostatnią chwilę, jestem zdesperowana xD.

sailor • 5 lat temu
U mnie to pewnie kwestia kilku lat, taka wycieczka dla całej naszej trójki. A mąż jeszcze sobie upatrzył Japonię... Znając życie, jak dobrze pójdzie to może w tym roku skończy się na Rumunii, którą też sobie upatrzyłam. A Wy gdzie planujecie jechać?

rena442 • 5 lat temu
Rumunia :kocham: mam nadzieję, że wycieczka wypali! oby, bo można zwariować w domu :( U mnie wycieczka objazdowa, mój pierwszy backpacking, praktycznie całe lato w Azji + jedno życiowe zadanie do spełnienia :> :D Chciałabym to jakoś połączyć z pracą, przynajmniej po części. Ale szczerze mówiąc na razie nie zapowiada się na to, żeby wyjazd był możliwy ze względu na covid :(. Jeżeli to nie wypali, na pewno będę próbować wyjechać gdziekolwiek, ubiegłe lato spędziłam w domu... resztą ja od marca prawie nie wychodzę z domu :O

sailor • 5 lat temu
Nie tylko Ty... My też praktycznie cały rok spędziliśmy w domu. Nie licząc jednodniowego wypadu w góry bo blisko. My uwielbiamy zwiedzać zamki. W 2019 udało nam się odwiedzić 8, w tamtym roku ani jednego... Więc Twój rok wyglądał podobnie do naszego - paskudnie :( Mam nadzieję że w tym będzie lepiej i znów zaczniemy zwiedzać. :) Twoja Azja brzmi fantastycznie... tyle rzeczy do poznania, nowe kultury obyczaje, jedzenie :D

Obyś miała rację . Nie mogę się doczekać powrotu do normalności... Wcześniej przynajmniej kilka razy w tygodniu chodziłam na pyszne jedzenie i wino, a teraz czuję się jak jakiś dzik... Moja garderoba też przeszła metamorfozę - nie pamiętam kiedy miałam na nogach szpilki, łażę ciągle w dresach i bluzach .

Monarea
Monarea
4.25k•5 lat temu
rena442 • 5 lat temu
@wenkka @domkapodomka mój wymarzony ślub to właśnie taki na plaży :D tylko we dwoje, ewentualnie z dziećmi. Swoją rodzinę bardzo kocham i chciałabym i tak dla nich przygotować jakieś przyjęcie połączone ze ślubem humanistycznym, ale na bez tego całego weselnego blichtru :D:kocham:

Super pomysł Ja kiedy myślę o ślubie widzę coś w rodzaju namiotu ze światełkami na jakiejś łące czy blisko lasu. Tylko najbliższa rodzina i fajny grill.

sailor
sailor
10.72k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Wiecie co, mi się wydaje, że oszczędzanie nie jest uwarunkowane tylko wysokością wypłaty, a zdeterminowaniem. Ja odkładałam około 300 zł miesięcznie na swoim koncie, na wspólnym miesięcznie zostaje nam tysiąc, więc tu mam zapas, i prywatny (nie wspominając o koncie K, ale on jest królem oszczędzania i w sumie dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na swoje, zarobione pieniądze). W tym roku mamy bardzo dużo celi do zrealizowania i wydarzeń związanych głównie z kasą i ja mam znowu mega determinację (chyba większą niż w '19, kiedy odkładałam na wkład własny) i jak mi dobrze pójdzie to w styczniu sama odłoże 1k, a nie "tylko" 300. I miałam już chwilowe PSTRYK, CHCĘ TO. Miałam tak z collagenem ze współpracy allnutrition i Deynn, ale mi się udało skatować myślą, że to 100 zł i moja skóra i włosy są w należytej kondycji, więc mi tego nie potrzeba xD ofc jestem z siebie dumna jak paw i dalej kisze siano :D

rena442 • 5 lat temu
Super! :kocham: Ja też uważam, że na każdym budżecie można oszczędzać. Kwestia organizacji :D.

sailor • 5 lat temu
A ja myślę że nie do końca tak jest. Bo gdybym zarabiała np. 1000 zł mniej to na pewno bym nie dała rady zbyt wiele odłożyć, chyba że max. 100 zł miesięcznie. Chyba, że byśmy mieszkali z rodzicami i 2k które płacimy za ratę, szło by na oszczędności. W ogóle to zauważyłam, że z każdą podwyżką, odkładamy coraz większe sumy. Ale też, coraz więcej rzeczy kupujemy. :)

rena442 • 5 lat temu
Tutaj się nie zgodzę. Moim zdaniem największa oszczędność jest na jedzeniu i przemyślane zakupy, planowanie posiłków, brak marnowania przekładają się na oszczędności :D. Nie jest sztuką oszczędzanie, kiedy ma się pieniądze, które i tak zostają bez przeznaczenia. Jasne, każdy budżet jest inny, ale jestem przekonana, że da się oszczędzić przy KAŻDYCH zarobkach :D

sailor • 5 lat temu
Niestety nie przy każdych. Miałam do czynienia z jedną rodziną, 3 dzieci, ojciec tylko pracuje i to czasem, dorywczo. I wybacz, ale ja tu nie widzę możliwości do oszczędzania kiedy na wszystko brakuje. Sama brałam udział w tworzeniu paczki dla tej rodziny więc domyślam się że przy tak małych dochodach, a ogromie wydatków odkładanie nawet 50 zł jest wręcz niemożliwe. Pomijam już skrajną nieodpowiedzialność. W każdym razie, cieszmy się że my możemy oszczędzać. W moim przypadku na wycieczkę na Kubę. :D

rena442 • 5 lat temu
Ech no tak, takie skrajne przypadki to zupełnie co innego, masz rację :(. Mam nadzieję, że urlop wypali! W ubiegłym roku odwołałam wakacje, teraz mamy wszystko rozplanowane, ale czekamy co będzie.... W razie czego jestem w stanie kupić bilety na ostatnią chwilę, jestem zdesperowana xD.

sailor • 5 lat temu
U mnie to pewnie kwestia kilku lat, taka wycieczka dla całej naszej trójki. A mąż jeszcze sobie upatrzył Japonię... Znając życie, jak dobrze pójdzie to może w tym roku skończy się na Rumunii, którą też sobie upatrzyłam. A Wy gdzie planujecie jechać?

rena442 • 5 lat temu
Rumunia :kocham: mam nadzieję, że wycieczka wypali! oby, bo można zwariować w domu :( U mnie wycieczka objazdowa, mój pierwszy backpacking, praktycznie całe lato w Azji + jedno życiowe zadanie do spełnienia :> :D Chciałabym to jakoś połączyć z pracą, przynajmniej po części. Ale szczerze mówiąc na razie nie zapowiada się na to, żeby wyjazd był możliwy ze względu na covid :(. Jeżeli to nie wypali, na pewno będę próbować wyjechać gdziekolwiek, ubiegłe lato spędziłam w domu... resztą ja od marca prawie nie wychodzę z domu :O

Nie tylko Ty... My też praktycznie cały rok spędziliśmy w domu. Nie licząc jednodniowego wypadu w góry bo blisko. My uwielbiamy zwiedzać zamki. W 2019 udało nam się odwiedzić 8, w tamtym roku ani jednego... Więc Twój rok wyglądał podobnie do naszego - paskudnie Mam nadzieję że w tym będzie lepiej i znów zaczniemy zwiedzać.

Twoja Azja brzmi fantastycznie... tyle rzeczy do poznania, nowe kultury obyczaje, jedzenie

darua
darua
1.51k•5 lat temu

Mi idzie całkiem dobrze. Dzięki temu, że postanowiłam oszczędzić zaczęłam wykorzystywać wszystkie kosmetyki jakie mam w domu i wyszło, że jest tego cała masa. Chce zużyć ile się da. Następnie wybrać moich ulubieńców i stworzyć własną minimalistyczną rutynę pielęgnacyjną (z każdej kategorii tylko jeden kosmetyk).

wenkka
wenkka
8.73k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Wiecie co, mi się wydaje, że oszczędzanie nie jest uwarunkowane tylko wysokością wypłaty, a zdeterminowaniem. Ja odkładałam około 300 zł miesięcznie na swoim koncie, na wspólnym miesięcznie zostaje nam tysiąc, więc tu mam zapas, i prywatny (nie wspominając o koncie K, ale on jest królem oszczędzania i w sumie dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na swoje, zarobione pieniądze). W tym roku mamy bardzo dużo celi do zrealizowania i wydarzeń związanych głównie z kasą i ja mam znowu mega determinację (chyba większą niż w '19, kiedy odkładałam na wkład własny) i jak mi dobrze pójdzie to w styczniu sama odłoże 1k, a nie "tylko" 300. I miałam już chwilowe PSTRYK, CHCĘ TO. Miałam tak z collagenem ze współpracy allnutrition i Deynn, ale mi się udało skatować myślą, że to 100 zł i moja skóra i włosy są w należytej kondycji, więc mi tego nie potrzeba xD ofc jestem z siebie dumna jak paw i dalej kisze siano :D

rena442 • 5 lat temu
Super! :kocham: Ja też uważam, że na każdym budżecie można oszczędzać. Kwestia organizacji :D.

sailor • 5 lat temu
A ja myślę że nie do końca tak jest. Bo gdybym zarabiała np. 1000 zł mniej to na pewno bym nie dała rady zbyt wiele odłożyć, chyba że max. 100 zł miesięcznie. Chyba, że byśmy mieszkali z rodzicami i 2k które płacimy za ratę, szło by na oszczędności. W ogóle to zauważyłam, że z każdą podwyżką, odkładamy coraz większe sumy. Ale też, coraz więcej rzeczy kupujemy. :)

rena442 • 5 lat temu
Tutaj się nie zgodzę. Moim zdaniem największa oszczędność jest na jedzeniu i przemyślane zakupy, planowanie posiłków, brak marnowania przekładają się na oszczędności :D. Nie jest sztuką oszczędzanie, kiedy ma się pieniądze, które i tak zostają bez przeznaczenia. Jasne, każdy budżet jest inny, ale jestem przekonana, że da się oszczędzić przy KAŻDYCH zarobkach :D

sailor • 5 lat temu
Niestety nie przy każdych. Miałam do czynienia z jedną rodziną, 3 dzieci, ojciec tylko pracuje i to czasem, dorywczo. I wybacz, ale ja tu nie widzę możliwości do oszczędzania kiedy na wszystko brakuje. Sama brałam udział w tworzeniu paczki dla tej rodziny więc domyślam się że przy tak małych dochodach, a ogromie wydatków odkładanie nawet 50 zł jest wręcz niemożliwe. Pomijam już skrajną nieodpowiedzialność. W każdym razie, cieszmy się że my możemy oszczędzać. W moim przypadku na wycieczkę na Kubę. :D

rena442 • 5 lat temu
Ech no tak, takie skrajne przypadki to zupełnie co innego, masz rację :(. Mam nadzieję, że urlop wypali! W ubiegłym roku odwołałam wakacje, teraz mamy wszystko rozplanowane, ale czekamy co będzie.... W razie czego jestem w stanie kupić bilety na ostatnią chwilę, jestem zdesperowana xD.

sailor • 5 lat temu
U mnie to pewnie kwestia kilku lat, taka wycieczka dla całej naszej trójki. A mąż jeszcze sobie upatrzył Japonię... Znając życie, jak dobrze pójdzie to może w tym roku skończy się na Rumunii, którą też sobie upatrzyłam. A Wy gdzie planujecie jechać?

rena442 • 5 lat temu
Rumunia :kocham: mam nadzieję, że wycieczka wypali! oby, bo można zwariować w domu :( U mnie wycieczka objazdowa, mój pierwszy backpacking, praktycznie całe lato w Azji + jedno życiowe zadanie do spełnienia :> :D Chciałabym to jakoś połączyć z pracą, przynajmniej po części. Ale szczerze mówiąc na razie nie zapowiada się na to, żeby wyjazd był możliwy ze względu na covid :(. Jeżeli to nie wypali, na pewno będę próbować wyjechać gdziekolwiek, ubiegłe lato spędziłam w domu... resztą ja od marca prawie nie wychodzę z domu :O

Azja! 💚💚💚

rena442
rena442
4.13k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Wiecie co, mi się wydaje, że oszczędzanie nie jest uwarunkowane tylko wysokością wypłaty, a zdeterminowaniem. Ja odkładałam około 300 zł miesięcznie na swoim koncie, na wspólnym miesięcznie zostaje nam tysiąc, więc tu mam zapas, i prywatny (nie wspominając o koncie K, ale on jest królem oszczędzania i w sumie dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na swoje, zarobione pieniądze). W tym roku mamy bardzo dużo celi do zrealizowania i wydarzeń związanych głównie z kasą i ja mam znowu mega determinację (chyba większą niż w '19, kiedy odkładałam na wkład własny) i jak mi dobrze pójdzie to w styczniu sama odłoże 1k, a nie "tylko" 300. I miałam już chwilowe PSTRYK, CHCĘ TO. Miałam tak z collagenem ze współpracy allnutrition i Deynn, ale mi się udało skatować myślą, że to 100 zł i moja skóra i włosy są w należytej kondycji, więc mi tego nie potrzeba xD ofc jestem z siebie dumna jak paw i dalej kisze siano :D

rena442 • 5 lat temu
Super! :kocham: Ja też uważam, że na każdym budżecie można oszczędzać. Kwestia organizacji :D.

sailor • 5 lat temu
A ja myślę że nie do końca tak jest. Bo gdybym zarabiała np. 1000 zł mniej to na pewno bym nie dała rady zbyt wiele odłożyć, chyba że max. 100 zł miesięcznie. Chyba, że byśmy mieszkali z rodzicami i 2k które płacimy za ratę, szło by na oszczędności. W ogóle to zauważyłam, że z każdą podwyżką, odkładamy coraz większe sumy. Ale też, coraz więcej rzeczy kupujemy. :)

rena442 • 5 lat temu
Tutaj się nie zgodzę. Moim zdaniem największa oszczędność jest na jedzeniu i przemyślane zakupy, planowanie posiłków, brak marnowania przekładają się na oszczędności :D. Nie jest sztuką oszczędzanie, kiedy ma się pieniądze, które i tak zostają bez przeznaczenia. Jasne, każdy budżet jest inny, ale jestem przekonana, że da się oszczędzić przy KAŻDYCH zarobkach :D

sailor • 5 lat temu
Niestety nie przy każdych. Miałam do czynienia z jedną rodziną, 3 dzieci, ojciec tylko pracuje i to czasem, dorywczo. I wybacz, ale ja tu nie widzę możliwości do oszczędzania kiedy na wszystko brakuje. Sama brałam udział w tworzeniu paczki dla tej rodziny więc domyślam się że przy tak małych dochodach, a ogromie wydatków odkładanie nawet 50 zł jest wręcz niemożliwe. Pomijam już skrajną nieodpowiedzialność. W każdym razie, cieszmy się że my możemy oszczędzać. W moim przypadku na wycieczkę na Kubę. :D

rena442 • 5 lat temu
Ech no tak, takie skrajne przypadki to zupełnie co innego, masz rację :(. Mam nadzieję, że urlop wypali! W ubiegłym roku odwołałam wakacje, teraz mamy wszystko rozplanowane, ale czekamy co będzie.... W razie czego jestem w stanie kupić bilety na ostatnią chwilę, jestem zdesperowana xD.

sailor • 5 lat temu
U mnie to pewnie kwestia kilku lat, taka wycieczka dla całej naszej trójki. A mąż jeszcze sobie upatrzył Japonię... Znając życie, jak dobrze pójdzie to może w tym roku skończy się na Rumunii, którą też sobie upatrzyłam. A Wy gdzie planujecie jechać?

Rumunia mam nadzieję, że wycieczka wypali! oby, bo można zwariować w domu U mnie wycieczka objazdowa, mój pierwszy backpacking, praktycznie całe lato w Azji + jedno życiowe zadanie do spełnienia :> Chciałabym to jakoś połączyć z pracą, przynajmniej po części. Ale szczerze mówiąc na razie nie zapowiada się na to, żeby wyjazd był możliwy ze względu na covid . Jeżeli to nie wypali, na pewno będę próbować wyjechać gdziekolwiek, ubiegłe lato spędziłam w domu... resztą ja od marca prawie nie wychodzę z domu

sailor
sailor
10.72k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Wiecie co, mi się wydaje, że oszczędzanie nie jest uwarunkowane tylko wysokością wypłaty, a zdeterminowaniem. Ja odkładałam około 300 zł miesięcznie na swoim koncie, na wspólnym miesięcznie zostaje nam tysiąc, więc tu mam zapas, i prywatny (nie wspominając o koncie K, ale on jest królem oszczędzania i w sumie dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na swoje, zarobione pieniądze). W tym roku mamy bardzo dużo celi do zrealizowania i wydarzeń związanych głównie z kasą i ja mam znowu mega determinację (chyba większą niż w '19, kiedy odkładałam na wkład własny) i jak mi dobrze pójdzie to w styczniu sama odłoże 1k, a nie "tylko" 300. I miałam już chwilowe PSTRYK, CHCĘ TO. Miałam tak z collagenem ze współpracy allnutrition i Deynn, ale mi się udało skatować myślą, że to 100 zł i moja skóra i włosy są w należytej kondycji, więc mi tego nie potrzeba xD ofc jestem z siebie dumna jak paw i dalej kisze siano :D

rena442 • 5 lat temu
Super! :kocham: Ja też uważam, że na każdym budżecie można oszczędzać. Kwestia organizacji :D.

sailor • 5 lat temu
A ja myślę że nie do końca tak jest. Bo gdybym zarabiała np. 1000 zł mniej to na pewno bym nie dała rady zbyt wiele odłożyć, chyba że max. 100 zł miesięcznie. Chyba, że byśmy mieszkali z rodzicami i 2k które płacimy za ratę, szło by na oszczędności. W ogóle to zauważyłam, że z każdą podwyżką, odkładamy coraz większe sumy. Ale też, coraz więcej rzeczy kupujemy. :)

rena442 • 5 lat temu
Tutaj się nie zgodzę. Moim zdaniem największa oszczędność jest na jedzeniu i przemyślane zakupy, planowanie posiłków, brak marnowania przekładają się na oszczędności :D. Nie jest sztuką oszczędzanie, kiedy ma się pieniądze, które i tak zostają bez przeznaczenia. Jasne, każdy budżet jest inny, ale jestem przekonana, że da się oszczędzić przy KAŻDYCH zarobkach :D

sailor • 5 lat temu
Niestety nie przy każdych. Miałam do czynienia z jedną rodziną, 3 dzieci, ojciec tylko pracuje i to czasem, dorywczo. I wybacz, ale ja tu nie widzę możliwości do oszczędzania kiedy na wszystko brakuje. Sama brałam udział w tworzeniu paczki dla tej rodziny więc domyślam się że przy tak małych dochodach, a ogromie wydatków odkładanie nawet 50 zł jest wręcz niemożliwe. Pomijam już skrajną nieodpowiedzialność. W każdym razie, cieszmy się że my możemy oszczędzać. W moim przypadku na wycieczkę na Kubę. :D

rena442 • 5 lat temu
Ech no tak, takie skrajne przypadki to zupełnie co innego, masz rację :(. Mam nadzieję, że urlop wypali! W ubiegłym roku odwołałam wakacje, teraz mamy wszystko rozplanowane, ale czekamy co będzie.... W razie czego jestem w stanie kupić bilety na ostatnią chwilę, jestem zdesperowana xD.

U mnie to pewnie kwestia kilku lat, taka wycieczka dla całej naszej trójki. A mąż jeszcze sobie upatrzył Japonię... Znając życie, jak dobrze pójdzie to może w tym roku skończy się na Rumunii, którą też sobie upatrzyłam. A Wy gdzie planujecie jechać?

rena442
rena442
4.13k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Wiecie co, mi się wydaje, że oszczędzanie nie jest uwarunkowane tylko wysokością wypłaty, a zdeterminowaniem. Ja odkładałam około 300 zł miesięcznie na swoim koncie, na wspólnym miesięcznie zostaje nam tysiąc, więc tu mam zapas, i prywatny (nie wspominając o koncie K, ale on jest królem oszczędzania i w sumie dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na swoje, zarobione pieniądze). W tym roku mamy bardzo dużo celi do zrealizowania i wydarzeń związanych głównie z kasą i ja mam znowu mega determinację (chyba większą niż w '19, kiedy odkładałam na wkład własny) i jak mi dobrze pójdzie to w styczniu sama odłoże 1k, a nie "tylko" 300. I miałam już chwilowe PSTRYK, CHCĘ TO. Miałam tak z collagenem ze współpracy allnutrition i Deynn, ale mi się udało skatować myślą, że to 100 zł i moja skóra i włosy są w należytej kondycji, więc mi tego nie potrzeba xD ofc jestem z siebie dumna jak paw i dalej kisze siano :D

rena442 • 5 lat temu
Super! :kocham: Ja też uważam, że na każdym budżecie można oszczędzać. Kwestia organizacji :D.

sailor • 5 lat temu
A ja myślę że nie do końca tak jest. Bo gdybym zarabiała np. 1000 zł mniej to na pewno bym nie dała rady zbyt wiele odłożyć, chyba że max. 100 zł miesięcznie. Chyba, że byśmy mieszkali z rodzicami i 2k które płacimy za ratę, szło by na oszczędności. W ogóle to zauważyłam, że z każdą podwyżką, odkładamy coraz większe sumy. Ale też, coraz więcej rzeczy kupujemy. :)

rena442 • 5 lat temu
Tutaj się nie zgodzę. Moim zdaniem największa oszczędność jest na jedzeniu i przemyślane zakupy, planowanie posiłków, brak marnowania przekładają się na oszczędności :D. Nie jest sztuką oszczędzanie, kiedy ma się pieniądze, które i tak zostają bez przeznaczenia. Jasne, każdy budżet jest inny, ale jestem przekonana, że da się oszczędzić przy KAŻDYCH zarobkach :D

sailor • 5 lat temu
Niestety nie przy każdych. Miałam do czynienia z jedną rodziną, 3 dzieci, ojciec tylko pracuje i to czasem, dorywczo. I wybacz, ale ja tu nie widzę możliwości do oszczędzania kiedy na wszystko brakuje. Sama brałam udział w tworzeniu paczki dla tej rodziny więc domyślam się że przy tak małych dochodach, a ogromie wydatków odkładanie nawet 50 zł jest wręcz niemożliwe. Pomijam już skrajną nieodpowiedzialność. W każdym razie, cieszmy się że my możemy oszczędzać. W moim przypadku na wycieczkę na Kubę. :D

Ech no tak, takie skrajne przypadki to zupełnie co innego, masz rację .
Mam nadzieję, że urlop wypali! W ubiegłym roku odwołałam wakacje, teraz mamy wszystko rozplanowane, ale czekamy co będzie.... W razie czego jestem w stanie kupić bilety na ostatnią chwilę, jestem zdesperowana .

sailor
sailor
10.72k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Wiecie co, mi się wydaje, że oszczędzanie nie jest uwarunkowane tylko wysokością wypłaty, a zdeterminowaniem. Ja odkładałam około 300 zł miesięcznie na swoim koncie, na wspólnym miesięcznie zostaje nam tysiąc, więc tu mam zapas, i prywatny (nie wspominając o koncie K, ale on jest królem oszczędzania i w sumie dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na swoje, zarobione pieniądze). W tym roku mamy bardzo dużo celi do zrealizowania i wydarzeń związanych głównie z kasą i ja mam znowu mega determinację (chyba większą niż w '19, kiedy odkładałam na wkład własny) i jak mi dobrze pójdzie to w styczniu sama odłoże 1k, a nie "tylko" 300. I miałam już chwilowe PSTRYK, CHCĘ TO. Miałam tak z collagenem ze współpracy allnutrition i Deynn, ale mi się udało skatować myślą, że to 100 zł i moja skóra i włosy są w należytej kondycji, więc mi tego nie potrzeba xD ofc jestem z siebie dumna jak paw i dalej kisze siano :D

rena442 • 5 lat temu
Super! :kocham: Ja też uważam, że na każdym budżecie można oszczędzać. Kwestia organizacji :D.

sailor • 5 lat temu
A ja myślę że nie do końca tak jest. Bo gdybym zarabiała np. 1000 zł mniej to na pewno bym nie dała rady zbyt wiele odłożyć, chyba że max. 100 zł miesięcznie. Chyba, że byśmy mieszkali z rodzicami i 2k które płacimy za ratę, szło by na oszczędności. W ogóle to zauważyłam, że z każdą podwyżką, odkładamy coraz większe sumy. Ale też, coraz więcej rzeczy kupujemy. :)

rena442 • 5 lat temu
Tutaj się nie zgodzę. Moim zdaniem największa oszczędność jest na jedzeniu i przemyślane zakupy, planowanie posiłków, brak marnowania przekładają się na oszczędności :D. Nie jest sztuką oszczędzanie, kiedy ma się pieniądze, które i tak zostają bez przeznaczenia. Jasne, każdy budżet jest inny, ale jestem przekonana, że da się oszczędzić przy KAŻDYCH zarobkach :D

Niestety nie przy każdych. Miałam do czynienia z jedną rodziną, 3 dzieci, ojciec tylko pracuje i to czasem, dorywczo. I wybacz, ale ja tu nie widzę możliwości do oszczędzania kiedy na wszystko brakuje. Sama brałam udział w tworzeniu paczki dla tej rodziny więc domyślam się że przy tak małych dochodach, a ogromie wydatków odkładanie nawet 50 zł jest wręcz niemożliwe.
Pomijam już skrajną nieodpowiedzialność.

W każdym razie, cieszmy się że my możemy oszczędzać. W moim przypadku na wycieczkę na Kubę.

rena442
rena442
4.13k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Wiecie co, mi się wydaje, że oszczędzanie nie jest uwarunkowane tylko wysokością wypłaty, a zdeterminowaniem. Ja odkładałam około 300 zł miesięcznie na swoim koncie, na wspólnym miesięcznie zostaje nam tysiąc, więc tu mam zapas, i prywatny (nie wspominając o koncie K, ale on jest królem oszczędzania i w sumie dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na swoje, zarobione pieniądze). W tym roku mamy bardzo dużo celi do zrealizowania i wydarzeń związanych głównie z kasą i ja mam znowu mega determinację (chyba większą niż w '19, kiedy odkładałam na wkład własny) i jak mi dobrze pójdzie to w styczniu sama odłoże 1k, a nie "tylko" 300. I miałam już chwilowe PSTRYK, CHCĘ TO. Miałam tak z collagenem ze współpracy allnutrition i Deynn, ale mi się udało skatować myślą, że to 100 zł i moja skóra i włosy są w należytej kondycji, więc mi tego nie potrzeba xD ofc jestem z siebie dumna jak paw i dalej kisze siano :D

rena442 • 5 lat temu
Super! :kocham: Ja też uważam, że na każdym budżecie można oszczędzać. Kwestia organizacji :D.

sailor • 5 lat temu
A ja myślę że nie do końca tak jest. Bo gdybym zarabiała np. 1000 zł mniej to na pewno bym nie dała rady zbyt wiele odłożyć, chyba że max. 100 zł miesięcznie. Chyba, że byśmy mieszkali z rodzicami i 2k które płacimy za ratę, szło by na oszczędności. W ogóle to zauważyłam, że z każdą podwyżką, odkładamy coraz większe sumy. Ale też, coraz więcej rzeczy kupujemy. :)

Tutaj się nie zgodzę. Moim zdaniem największa oszczędność jest na jedzeniu i przemyślane zakupy, planowanie posiłków, brak marnowania przekładają się na oszczędności . Nie jest sztuką oszczędzanie, kiedy ma się pieniądze, które i tak zostają bez przeznaczenia. Jasne, każdy budżet jest inny, ale jestem przekonana, że da się oszczędzić przy KAŻDYCH zarobkach

sailor
sailor
10.72k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Wiecie co, mi się wydaje, że oszczędzanie nie jest uwarunkowane tylko wysokością wypłaty, a zdeterminowaniem. Ja odkładałam około 300 zł miesięcznie na swoim koncie, na wspólnym miesięcznie zostaje nam tysiąc, więc tu mam zapas, i prywatny (nie wspominając o koncie K, ale on jest królem oszczędzania i w sumie dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na swoje, zarobione pieniądze). W tym roku mamy bardzo dużo celi do zrealizowania i wydarzeń związanych głównie z kasą i ja mam znowu mega determinację (chyba większą niż w '19, kiedy odkładałam na wkład własny) i jak mi dobrze pójdzie to w styczniu sama odłoże 1k, a nie "tylko" 300. I miałam już chwilowe PSTRYK, CHCĘ TO. Miałam tak z collagenem ze współpracy allnutrition i Deynn, ale mi się udało skatować myślą, że to 100 zł i moja skóra i włosy są w należytej kondycji, więc mi tego nie potrzeba xD ofc jestem z siebie dumna jak paw i dalej kisze siano :D

rena442 • 5 lat temu
Super! :kocham: Ja też uważam, że na każdym budżecie można oszczędzać. Kwestia organizacji :D.

A ja myślę że nie do końca tak jest. Bo gdybym zarabiała np. 1000 zł mniej to na pewno bym nie dała rady zbyt wiele odłożyć, chyba że max. 100 zł miesięcznie. Chyba, że byśmy mieszkali z rodzicami i 2k które płacimy za ratę, szło by na oszczędności.

W ogóle to zauważyłam, że z każdą podwyżką, odkładamy coraz większe sumy. Ale też, coraz więcej rzeczy kupujemy.

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu
Dell • 5 lat temu
Styczeń będzie u mnie miesiącem wydatków, ale dzięki temu przez najbliższe kilka miesięcy wydam mniej. Mogłabym to rozłożyć na dwa-trzy miesiące, ale chyba wolę mieć to z głowy i później odłożyć więcej 🤔 Trochę kasy na pewno wydam w weekend, chcę zrobić niespodziankę chrześniakowi i go odwiedzić, dawno już nie widział cioci ❤️ Przy okazji planuję wysłać szwagra do McDonald's po drwala, bo jeszcze nie miałam okazji spróbować xD

My już mamy założony wydatek na drwala w styczniu, bo się kończy oferta ale odciągamy to w nieskończoność, chociaż wątpię, że zrezygnujemy z tej zachciewajki prawdopodobnie pojade do maca jutro po pracy

Dell
Dell
4.93k•5 lat temu

Styczeń będzie u mnie miesiącem wydatków, ale dzięki temu przez najbliższe kilka miesięcy wydam mniej. Mogłabym to rozłożyć na dwa-trzy miesiące, ale chyba wolę mieć to z głowy i później odłożyć więcej 🤔
Trochę kasy na pewno wydam w weekend, chcę zrobić niespodziankę chrześniakowi i go odwiedzić, dawno już nie widział cioci ❤️ Przy okazji planuję wysłać szwagra do McDonald's po drwala, bo jeszcze nie miałam okazji spróbować

1 15 16 17 18 19 20 21 100
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.