E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)

Strona 19 / 100

rena442
rena442
4.13k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
Wiecie co, mi się wydaje, że oszczędzanie nie jest uwarunkowane tylko wysokością wypłaty, a zdeterminowaniem. Ja odkładałam około 300 zł miesięcznie na swoim koncie, na wspólnym miesięcznie zostaje nam tysiąc, więc tu mam zapas, i prywatny (nie wspominając o koncie K, ale on jest królem oszczędzania i w sumie dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na swoje, zarobione pieniądze). W tym roku mamy bardzo dużo celi do zrealizowania i wydarzeń związanych głównie z kasą i ja mam znowu mega determinację (chyba większą niż w '19, kiedy odkładałam na wkład własny) i jak mi dobrze pójdzie to w styczniu sama odłoże 1k, a nie "tylko" 300. I miałam już chwilowe PSTRYK, CHCĘ TO. Miałam tak z collagenem ze współpracy allnutrition i Deynn, ale mi się udało skatować myślą, że to 100 zł i moja skóra i włosy są w należytej kondycji, więc mi tego nie potrzeba xD ofc jestem z siebie dumna jak paw i dalej kisze siano :D

Super! Ja też uważam, że na każdym budżecie można oszczędzać. Kwestia organizacji .

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu

Wiecie co, mi się wydaje, że oszczędzanie nie jest uwarunkowane tylko wysokością wypłaty, a zdeterminowaniem. Ja odkładałam około 300 zł miesięcznie na swoim koncie, na wspólnym miesięcznie zostaje nam tysiąc, więc tu mam zapas, i prywatny (nie wspominając o koncie K, ale on jest królem oszczędzania i w sumie dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na swoje, zarobione pieniądze). W tym roku mamy bardzo dużo celi do zrealizowania i wydarzeń związanych głównie z kasą i ja mam znowu mega determinację (chyba większą niż w '19, kiedy odkładałam na wkład własny) i jak mi dobrze pójdzie to w styczniu sama odłoże 1k, a nie "tylko" 300. I miałam już chwilowe PSTRYK, CHCĘ TO. Miałam tak z collagenem ze współpracy allnutrition i Deynn, ale mi się udało skatować myślą, że to 100 zł i moja skóra i włosy są w należytej kondycji, więc mi tego nie potrzeba ofc jestem z siebie dumna jak paw i dalej kisze siano

rena442
rena442
4.13k•5 lat temu

@wenkka @domkapodomka mój wymarzony ślub to właśnie taki na plaży tylko we dwoje, ewentualnie z dziećmi. Swoją rodzinę bardzo kocham i chciałabym i tak dla nich przygotować jakieś przyjęcie połączone ze ślubem humanistycznym, ale na bez tego całego weselnego blichtru

frambuesa
frambuesa
11.69k•5 lat temu

No mi pewnie z kims tez byłoby łatwiej odkładać wiecej a ze mieszkam sama to nic sie nie rozkłada na pol 🙈

francescaa
Nieznany profil
2.1k•5 lat temu

U nas leci gdzieś 2k oszczędności miesięcznie
Dodatkowo założyłam sobie cel ciuchowy: żadnej sieciówki w tym roku (w grę wchodzą jedynie buty i bielizna, ale to też z rozwagą), a i sh postaram się omijać o ile nie będę potrzebowała uzupełnić garderoby o bluzki do karmienia, bo na razie nie wiem ile ich mam wyzwanie podjęte ze względów ekonomicznych i ekologicznych, a jeśli się uda to sprawię sobie coś pięknego, dobrej jakości od polskiego producenta
Nie powinno być trudno, bo szafa się nie domyka, a i motywacja jest!

gulonica
gulonica
4.54k•5 lat temu
gulonica • 5 lat temu
Na razie odkładam na auto, więc z każdej wypłaty leci mi 2000. :) Przez to, że teraz mega oszczędzam, a tak to odkładałam po 800 zł do 1000

frambuesa • 5 lat temu
Zazdroscze , że mozesz aż tyle odlozyć ! :serce:

Teraz tak jest, bo muszę mega zacisnąć pasa, przez to auto. Plusem u mnie jest to, ze mieszkamy u rodziców mojego N., więc dokładamy im tylko 500 zł miesięcznie do rachunków. Ja jedynie tankuje auto i kupuję jedzenie, na razie zużywam zapasy więc nie kupuję kosmetyków, ubrań jakiś też nie potrzebuję, bo do pracy mam bluzkę z pracy, bo logo, a spodnie kupione na fakturę, wiec dostałam zwrot.

frambuesa
frambuesa
11.69k•5 lat temu
gulonica • 5 lat temu
Na razie odkładam na auto, więc z każdej wypłaty leci mi 2000. :) Przez to, że teraz mega oszczędzam, a tak to odkładałam po 800 zł do 1000

Zazdroscze , że mozesz aż tyle odlozyć !

gulonica
gulonica
4.54k•5 lat temu

Na razie odkładam na auto, więc z każdej wypłaty leci mi 2000. Przez to, że teraz mega oszczędzam, a tak to odkładałam po 800 zł do 1000

sailor
sailor
10.72k•5 lat temu

Za grudzień poszło 400 zł na oszczędnościowe

wenkka
wenkka
8.73k•5 lat temu
rena442 • 5 lat temu
Zależy od miesiąca, ale moje 'minimum' to obecnie 25% wszystkich przychodów. Raczej bez problemu udaje się więcej, ale troszkę zwiększyłam sobie fundusze na przyjemności, jedzenie itd. bo czułam się fatalnie kiedy 'zerowałam' te fundusze, więc dla własnego komfortu psychicznego je zwiększyłam, żeby przed wypłatą wrzucić na celowe/oszczędnościowe kilka dodatkowych złotych xD. Dzisiaj przyznaję, że mam okropne wyrzuty sumienia, bo choć miałam pyszka obiad, to jeszcze wieczorem wydałam 90 zł na pizzę i wino, których wcale nie potrzebowałam... Wyrzuty podwójne, bo nie dość że kasa to jeszcze dieta...

frambuesa • 5 lat temu
Ja zawsze tak podziwiam, że Ty masz taki porzadek w wydatkach! Ja kompletnie tego nie planuje i nie myślę nad tym... nawet jak gdzieś wyjeżdzam czy jak robiłam remont , to jestem z tych osób, ktore nigdy niczego nie podsumowywują :D Jak ktoś się mnie pyta ile mnie wyniósł remont to... nie mam pojęcia! :D

rena442 • 5 lat temu
Dla mnie oszczędzanie to przyjemność i poczucie bezpieczeństwa, więc szczerze mogę powiedzieć, że lubię to robić xD. Bardzo się wkręciłam bo lubię mieć kontrolę nas wszystkim :D. Kurcze, jak to nie wiesz, ile wyniósł remont? Jesteś szalona :D

frambuesa • 5 lat temu
Ja właśnie mam tak , że wolę nie podsumowywać takich rzeczy, bo po co mam się denerwować :D

wenkka • 5 lat temu
haha do dzisiaj mam na komputerze excela z wydatkami ślubnymi, ale brakło mi odwagi do podsumowania wszystkiego xD

domkapodomka • 5 lat temu
Ja jestem pierwszy raz w życiu tak blisko przygotowań, bo w sierpniu ślub bierze brat K i nie zdawałam sobie sprawy ile to jest kasy!!! Jak słucham państwa młodych, a słucham ciągle to dostaję ciarek, serio :D dzięki temu już wiem, że taka impra to nie dla mnie, a zawsze marzyłam o wielkim ślubie i pięknej sukni xD

wenkka • 5 lat temu
My i tak robiliśmy po taniosci, ale bolalo mnie serce. :D W drugim zyciu zrobiłabym ślub w ciepłych krajach na plazy, a potem poszla pic drinki z palemka. :D Nawet, gdyby cena wyszla zblizona, to bym zwiedzila nowe miejsce. :P

domkapodomka • 5 lat temu
To jest nasz plan, serio! :D bez spiny, kiedyś, bo do ślubu nam się nie spieszy, pod tym względem oboje się dopasowaliśmy. Kiedyś czytałam o tym, jak zorganizować ślub w innym kraju, to też nie jest tania rzecz, ale wrażenia niezapomniane. Teraz mi zdecydowanie bliżej do takiego ślubu na plaży, we dwoje, ewentualnie z rodzicami, w zwiewnej białej sukience i białych szortach u K :D chyba nie mam nerwów do ustalania kto gdzie siedzi, uczenia się tańca i wywijania w stresie na parkiecie, kiedy setka osób patrzy na każdy ruch :D

Usadzanie było najgorsze. Ale pierwszy taniec wspominam dobrze, choc na ucho nadepnal mi slon. Ja po prostu rewelacyjnie zapamiętałam uklad, a maz ma poczucie rytmu. ;D Sama nauke układu wspominam super, bo mialam z tego mega fun. Chodziliśmy raz w tygodniu na nauke tańca takiego weselno-użytkowego, mieliśmy przynajmniej możliwość spędzić czas razem produktywnie (wtedy jeszcze nie maz pracował w delegacjach, wiec czasem nie było go pon-pt). A potem cwiczyliśmy sobie na ogrodzie u moich rodziców, ale kompletnie bez spiny.

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu
rena442 • 5 lat temu
Zależy od miesiąca, ale moje 'minimum' to obecnie 25% wszystkich przychodów. Raczej bez problemu udaje się więcej, ale troszkę zwiększyłam sobie fundusze na przyjemności, jedzenie itd. bo czułam się fatalnie kiedy 'zerowałam' te fundusze, więc dla własnego komfortu psychicznego je zwiększyłam, żeby przed wypłatą wrzucić na celowe/oszczędnościowe kilka dodatkowych złotych xD. Dzisiaj przyznaję, że mam okropne wyrzuty sumienia, bo choć miałam pyszka obiad, to jeszcze wieczorem wydałam 90 zł na pizzę i wino, których wcale nie potrzebowałam... Wyrzuty podwójne, bo nie dość że kasa to jeszcze dieta...

frambuesa • 5 lat temu
Ja zawsze tak podziwiam, że Ty masz taki porzadek w wydatkach! Ja kompletnie tego nie planuje i nie myślę nad tym... nawet jak gdzieś wyjeżdzam czy jak robiłam remont , to jestem z tych osób, ktore nigdy niczego nie podsumowywują :D Jak ktoś się mnie pyta ile mnie wyniósł remont to... nie mam pojęcia! :D

rena442 • 5 lat temu
Dla mnie oszczędzanie to przyjemność i poczucie bezpieczeństwa, więc szczerze mogę powiedzieć, że lubię to robić xD. Bardzo się wkręciłam bo lubię mieć kontrolę nas wszystkim :D. Kurcze, jak to nie wiesz, ile wyniósł remont? Jesteś szalona :D

frambuesa • 5 lat temu
Ja właśnie mam tak , że wolę nie podsumowywać takich rzeczy, bo po co mam się denerwować :D

wenkka • 5 lat temu
haha do dzisiaj mam na komputerze excela z wydatkami ślubnymi, ale brakło mi odwagi do podsumowania wszystkiego xD

domkapodomka • 5 lat temu
Ja jestem pierwszy raz w życiu tak blisko przygotowań, bo w sierpniu ślub bierze brat K i nie zdawałam sobie sprawy ile to jest kasy!!! Jak słucham państwa młodych, a słucham ciągle to dostaję ciarek, serio :D dzięki temu już wiem, że taka impra to nie dla mnie, a zawsze marzyłam o wielkim ślubie i pięknej sukni xD

wenkka • 5 lat temu
My i tak robiliśmy po taniosci, ale bolalo mnie serce. :D W drugim zyciu zrobiłabym ślub w ciepłych krajach na plazy, a potem poszla pic drinki z palemka. :D Nawet, gdyby cena wyszla zblizona, to bym zwiedzila nowe miejsce. :P

To jest nasz plan, serio! bez spiny, kiedyś, bo do ślubu nam się nie spieszy, pod tym względem oboje się dopasowaliśmy. Kiedyś czytałam o tym, jak zorganizować ślub w innym kraju, to też nie jest tania rzecz, ale wrażenia niezapomniane. Teraz mi zdecydowanie bliżej do takiego ślubu na plaży, we dwoje, ewentualnie z rodzicami, w zwiewnej białej sukience i białych szortach u K chyba nie mam nerwów do ustalania kto gdzie siedzi, uczenia się tańca i wywijania w stresie na parkiecie, kiedy setka osób patrzy na każdy ruch

NowWhat
NowWhat
8.04k•5 lat temu

Właśnie zrobiłam zamówienie na 150 zł w Gate Shop Ale jest tam aktualnie zniżka -50% na wszystko, więc na pewno na tym skorzystałam. Plus już dawno nie robiłam żadnych zakupów odzieżowych. Plus zamierzam trochę zmienić styl ubierania się, dlatego zakupy były potrzebne

wenkka
wenkka
8.73k•5 lat temu
rena442 • 5 lat temu
Zależy od miesiąca, ale moje 'minimum' to obecnie 25% wszystkich przychodów. Raczej bez problemu udaje się więcej, ale troszkę zwiększyłam sobie fundusze na przyjemności, jedzenie itd. bo czułam się fatalnie kiedy 'zerowałam' te fundusze, więc dla własnego komfortu psychicznego je zwiększyłam, żeby przed wypłatą wrzucić na celowe/oszczędnościowe kilka dodatkowych złotych xD. Dzisiaj przyznaję, że mam okropne wyrzuty sumienia, bo choć miałam pyszka obiad, to jeszcze wieczorem wydałam 90 zł na pizzę i wino, których wcale nie potrzebowałam... Wyrzuty podwójne, bo nie dość że kasa to jeszcze dieta...

frambuesa • 5 lat temu
Ja zawsze tak podziwiam, że Ty masz taki porzadek w wydatkach! Ja kompletnie tego nie planuje i nie myślę nad tym... nawet jak gdzieś wyjeżdzam czy jak robiłam remont , to jestem z tych osób, ktore nigdy niczego nie podsumowywują :D Jak ktoś się mnie pyta ile mnie wyniósł remont to... nie mam pojęcia! :D

rena442 • 5 lat temu
Dla mnie oszczędzanie to przyjemność i poczucie bezpieczeństwa, więc szczerze mogę powiedzieć, że lubię to robić xD. Bardzo się wkręciłam bo lubię mieć kontrolę nas wszystkim :D. Kurcze, jak to nie wiesz, ile wyniósł remont? Jesteś szalona :D

frambuesa • 5 lat temu
Ja właśnie mam tak , że wolę nie podsumowywać takich rzeczy, bo po co mam się denerwować :D

wenkka • 5 lat temu
haha do dzisiaj mam na komputerze excela z wydatkami ślubnymi, ale brakło mi odwagi do podsumowania wszystkiego xD

domkapodomka • 5 lat temu
Ja jestem pierwszy raz w życiu tak blisko przygotowań, bo w sierpniu ślub bierze brat K i nie zdawałam sobie sprawy ile to jest kasy!!! Jak słucham państwa młodych, a słucham ciągle to dostaję ciarek, serio :D dzięki temu już wiem, że taka impra to nie dla mnie, a zawsze marzyłam o wielkim ślubie i pięknej sukni xD

My i tak robiliśmy po taniosci, ale bolalo mnie serce.
W drugim zyciu zrobiłabym ślub w ciepłych krajach na plazy, a potem poszla pic drinki z palemka. Nawet, gdyby cena wyszla zblizona, to bym zwiedzila nowe miejsce.

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu
rena442 • 5 lat temu
Zależy od miesiąca, ale moje 'minimum' to obecnie 25% wszystkich przychodów. Raczej bez problemu udaje się więcej, ale troszkę zwiększyłam sobie fundusze na przyjemności, jedzenie itd. bo czułam się fatalnie kiedy 'zerowałam' te fundusze, więc dla własnego komfortu psychicznego je zwiększyłam, żeby przed wypłatą wrzucić na celowe/oszczędnościowe kilka dodatkowych złotych xD. Dzisiaj przyznaję, że mam okropne wyrzuty sumienia, bo choć miałam pyszka obiad, to jeszcze wieczorem wydałam 90 zł na pizzę i wino, których wcale nie potrzebowałam... Wyrzuty podwójne, bo nie dość że kasa to jeszcze dieta...

frambuesa • 5 lat temu
Ja zawsze tak podziwiam, że Ty masz taki porzadek w wydatkach! Ja kompletnie tego nie planuje i nie myślę nad tym... nawet jak gdzieś wyjeżdzam czy jak robiłam remont , to jestem z tych osób, ktore nigdy niczego nie podsumowywują :D Jak ktoś się mnie pyta ile mnie wyniósł remont to... nie mam pojęcia! :D

rena442 • 5 lat temu
Dla mnie oszczędzanie to przyjemność i poczucie bezpieczeństwa, więc szczerze mogę powiedzieć, że lubię to robić xD. Bardzo się wkręciłam bo lubię mieć kontrolę nas wszystkim :D. Kurcze, jak to nie wiesz, ile wyniósł remont? Jesteś szalona :D

frambuesa • 5 lat temu
Ja właśnie mam tak , że wolę nie podsumowywać takich rzeczy, bo po co mam się denerwować :D

wenkka • 5 lat temu
haha do dzisiaj mam na komputerze excela z wydatkami ślubnymi, ale brakło mi odwagi do podsumowania wszystkiego xD

Ja jestem pierwszy raz w życiu tak blisko przygotowań, bo w sierpniu ślub bierze brat K i nie zdawałam sobie sprawy ile to jest kasy!!! Jak słucham państwa młodych, a słucham ciągle to dostaję ciarek, serio dzięki temu już wiem, że taka impra to nie dla mnie, a zawsze marzyłam o wielkim ślubie i pięknej sukni

wenkka
wenkka
8.73k•5 lat temu
rena442 • 5 lat temu
Zależy od miesiąca, ale moje 'minimum' to obecnie 25% wszystkich przychodów. Raczej bez problemu udaje się więcej, ale troszkę zwiększyłam sobie fundusze na przyjemności, jedzenie itd. bo czułam się fatalnie kiedy 'zerowałam' te fundusze, więc dla własnego komfortu psychicznego je zwiększyłam, żeby przed wypłatą wrzucić na celowe/oszczędnościowe kilka dodatkowych złotych xD. Dzisiaj przyznaję, że mam okropne wyrzuty sumienia, bo choć miałam pyszka obiad, to jeszcze wieczorem wydałam 90 zł na pizzę i wino, których wcale nie potrzebowałam... Wyrzuty podwójne, bo nie dość że kasa to jeszcze dieta...

frambuesa • 5 lat temu
Ja zawsze tak podziwiam, że Ty masz taki porzadek w wydatkach! Ja kompletnie tego nie planuje i nie myślę nad tym... nawet jak gdzieś wyjeżdzam czy jak robiłam remont , to jestem z tych osób, ktore nigdy niczego nie podsumowywują :D Jak ktoś się mnie pyta ile mnie wyniósł remont to... nie mam pojęcia! :D

rena442 • 5 lat temu
Dla mnie oszczędzanie to przyjemność i poczucie bezpieczeństwa, więc szczerze mogę powiedzieć, że lubię to robić xD. Bardzo się wkręciłam bo lubię mieć kontrolę nas wszystkim :D. Kurcze, jak to nie wiesz, ile wyniósł remont? Jesteś szalona :D

frambuesa • 5 lat temu
Ja właśnie mam tak , że wolę nie podsumowywać takich rzeczy, bo po co mam się denerwować :D

haha do dzisiaj mam na komputerze excela z wydatkami ślubnymi, ale brakło mi odwagi do podsumowania wszystkiego

frambuesa
frambuesa
11.69k•5 lat temu

Właśnie uziberałam na jednym portalu ankietowym na bon na 10 euro, więc przelewam na konto i od razu na oszczednosciowe!

frambuesa
frambuesa
11.69k•5 lat temu
rena442 • 5 lat temu
Zależy od miesiąca, ale moje 'minimum' to obecnie 25% wszystkich przychodów. Raczej bez problemu udaje się więcej, ale troszkę zwiększyłam sobie fundusze na przyjemności, jedzenie itd. bo czułam się fatalnie kiedy 'zerowałam' te fundusze, więc dla własnego komfortu psychicznego je zwiększyłam, żeby przed wypłatą wrzucić na celowe/oszczędnościowe kilka dodatkowych złotych xD. Dzisiaj przyznaję, że mam okropne wyrzuty sumienia, bo choć miałam pyszka obiad, to jeszcze wieczorem wydałam 90 zł na pizzę i wino, których wcale nie potrzebowałam... Wyrzuty podwójne, bo nie dość że kasa to jeszcze dieta...

frambuesa • 5 lat temu
Ja zawsze tak podziwiam, że Ty masz taki porzadek w wydatkach! Ja kompletnie tego nie planuje i nie myślę nad tym... nawet jak gdzieś wyjeżdzam czy jak robiłam remont , to jestem z tych osób, ktore nigdy niczego nie podsumowywują :D Jak ktoś się mnie pyta ile mnie wyniósł remont to... nie mam pojęcia! :D

rena442 • 5 lat temu
Dla mnie oszczędzanie to przyjemność i poczucie bezpieczeństwa, więc szczerze mogę powiedzieć, że lubię to robić xD. Bardzo się wkręciłam bo lubię mieć kontrolę nas wszystkim :D. Kurcze, jak to nie wiesz, ile wyniósł remont? Jesteś szalona :D

frambuesa • 5 lat temu
Ja właśnie mam tak , że wolę nie podsumowywać takich rzeczy, bo po co mam się denerwować :D

wenkka • 5 lat temu
Mam to samo! Liczylismy do pewnego momentu, a potem uznalam, że nie mam juz sily i nerwow. Na urlopie bylo to samo, niby liczylismy, ale podsumowania nie bylo. :D

frambuesa • 5 lat temu
To piąteczka, ciesze się, że ktoś mnie rozumie :D

Nieznany profil • 5 lat temu
Ja nie za bardzo wiem, ile mnie wyniósł aparat na zęby xD może i bym odnalazła większość paragonów i podsumowała, ale w sumie trochę po co xD Ząbki proste - to najważniejsze, cała reszta to zamierzchła przeszłość i jedziemy dalej :D

Doookladnia! Po co sie niepotrzebnie denerwować 😂

Lacrimosa
Nieznany profil
4.14k•5 lat temu
rena442 • 5 lat temu
Zależy od miesiąca, ale moje 'minimum' to obecnie 25% wszystkich przychodów. Raczej bez problemu udaje się więcej, ale troszkę zwiększyłam sobie fundusze na przyjemności, jedzenie itd. bo czułam się fatalnie kiedy 'zerowałam' te fundusze, więc dla własnego komfortu psychicznego je zwiększyłam, żeby przed wypłatą wrzucić na celowe/oszczędnościowe kilka dodatkowych złotych xD. Dzisiaj przyznaję, że mam okropne wyrzuty sumienia, bo choć miałam pyszka obiad, to jeszcze wieczorem wydałam 90 zł na pizzę i wino, których wcale nie potrzebowałam... Wyrzuty podwójne, bo nie dość że kasa to jeszcze dieta...

frambuesa • 5 lat temu
Ja zawsze tak podziwiam, że Ty masz taki porzadek w wydatkach! Ja kompletnie tego nie planuje i nie myślę nad tym... nawet jak gdzieś wyjeżdzam czy jak robiłam remont , to jestem z tych osób, ktore nigdy niczego nie podsumowywują :D Jak ktoś się mnie pyta ile mnie wyniósł remont to... nie mam pojęcia! :D

rena442 • 5 lat temu
Dla mnie oszczędzanie to przyjemność i poczucie bezpieczeństwa, więc szczerze mogę powiedzieć, że lubię to robić xD. Bardzo się wkręciłam bo lubię mieć kontrolę nas wszystkim :D. Kurcze, jak to nie wiesz, ile wyniósł remont? Jesteś szalona :D

frambuesa • 5 lat temu
Ja właśnie mam tak , że wolę nie podsumowywać takich rzeczy, bo po co mam się denerwować :D

wenkka • 5 lat temu
Mam to samo! Liczylismy do pewnego momentu, a potem uznalam, że nie mam juz sily i nerwow. Na urlopie bylo to samo, niby liczylismy, ale podsumowania nie bylo. :D

frambuesa • 5 lat temu
To piąteczka, ciesze się, że ktoś mnie rozumie :D

Ja nie za bardzo wiem, ile mnie wyniósł aparat na zęby może i bym odnalazła większość paragonów i podsumowała, ale w sumie trochę po co Ząbki proste - to najważniejsze, cała reszta to zamierzchła przeszłość i jedziemy dalej

frambuesa
frambuesa
11.69k•5 lat temu
rena442 • 5 lat temu
Zależy od miesiąca, ale moje 'minimum' to obecnie 25% wszystkich przychodów. Raczej bez problemu udaje się więcej, ale troszkę zwiększyłam sobie fundusze na przyjemności, jedzenie itd. bo czułam się fatalnie kiedy 'zerowałam' te fundusze, więc dla własnego komfortu psychicznego je zwiększyłam, żeby przed wypłatą wrzucić na celowe/oszczędnościowe kilka dodatkowych złotych xD. Dzisiaj przyznaję, że mam okropne wyrzuty sumienia, bo choć miałam pyszka obiad, to jeszcze wieczorem wydałam 90 zł na pizzę i wino, których wcale nie potrzebowałam... Wyrzuty podwójne, bo nie dość że kasa to jeszcze dieta...

frambuesa • 5 lat temu
Ja zawsze tak podziwiam, że Ty masz taki porzadek w wydatkach! Ja kompletnie tego nie planuje i nie myślę nad tym... nawet jak gdzieś wyjeżdzam czy jak robiłam remont , to jestem z tych osób, ktore nigdy niczego nie podsumowywują :D Jak ktoś się mnie pyta ile mnie wyniósł remont to... nie mam pojęcia! :D

rena442 • 5 lat temu
Dla mnie oszczędzanie to przyjemność i poczucie bezpieczeństwa, więc szczerze mogę powiedzieć, że lubię to robić xD. Bardzo się wkręciłam bo lubię mieć kontrolę nas wszystkim :D. Kurcze, jak to nie wiesz, ile wyniósł remont? Jesteś szalona :D

frambuesa • 5 lat temu
Ja właśnie mam tak , że wolę nie podsumowywać takich rzeczy, bo po co mam się denerwować :D

wenkka • 5 lat temu
Mam to samo! Liczylismy do pewnego momentu, a potem uznalam, że nie mam juz sily i nerwow. Na urlopie bylo to samo, niby liczylismy, ale podsumowania nie bylo. :D

To piąteczka, ciesze się, że ktoś mnie rozumie

wenkka
wenkka
8.73k•5 lat temu
rena442 • 5 lat temu
Zależy od miesiąca, ale moje 'minimum' to obecnie 25% wszystkich przychodów. Raczej bez problemu udaje się więcej, ale troszkę zwiększyłam sobie fundusze na przyjemności, jedzenie itd. bo czułam się fatalnie kiedy 'zerowałam' te fundusze, więc dla własnego komfortu psychicznego je zwiększyłam, żeby przed wypłatą wrzucić na celowe/oszczędnościowe kilka dodatkowych złotych xD. Dzisiaj przyznaję, że mam okropne wyrzuty sumienia, bo choć miałam pyszka obiad, to jeszcze wieczorem wydałam 90 zł na pizzę i wino, których wcale nie potrzebowałam... Wyrzuty podwójne, bo nie dość że kasa to jeszcze dieta...

frambuesa • 5 lat temu
Ja zawsze tak podziwiam, że Ty masz taki porzadek w wydatkach! Ja kompletnie tego nie planuje i nie myślę nad tym... nawet jak gdzieś wyjeżdzam czy jak robiłam remont , to jestem z tych osób, ktore nigdy niczego nie podsumowywują :D Jak ktoś się mnie pyta ile mnie wyniósł remont to... nie mam pojęcia! :D

rena442 • 5 lat temu
Dla mnie oszczędzanie to przyjemność i poczucie bezpieczeństwa, więc szczerze mogę powiedzieć, że lubię to robić xD. Bardzo się wkręciłam bo lubię mieć kontrolę nas wszystkim :D. Kurcze, jak to nie wiesz, ile wyniósł remont? Jesteś szalona :D

frambuesa • 5 lat temu
Ja właśnie mam tak , że wolę nie podsumowywać takich rzeczy, bo po co mam się denerwować :D

Mam to samo! Liczylismy do pewnego momentu, a potem uznalam, że nie mam juz sily i nerwow. Na urlopie bylo to samo, niby liczylismy, ale podsumowania nie bylo.

1 16 17 18 19 20 21 22 100
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.