E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
Strona 19 / 100
Super! Ja też uważam, że na każdym budżecie można oszczędzać. Kwestia organizacji .
Wiecie co, mi się wydaje, że oszczędzanie nie jest uwarunkowane tylko wysokością wypłaty, a zdeterminowaniem. Ja odkładałam około 300 zł miesięcznie na swoim koncie, na wspólnym miesięcznie zostaje nam tysiąc, więc tu mam zapas, i prywatny (nie wspominając o koncie K, ale on jest królem oszczędzania i w sumie dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na swoje, zarobione pieniądze). W tym roku mamy bardzo dużo celi do zrealizowania i wydarzeń związanych głównie z kasą i ja mam znowu mega determinację (chyba większą niż w '19, kiedy odkładałam na wkład własny) i jak mi dobrze pójdzie to w styczniu sama odłoże 1k, a nie "tylko" 300. I miałam już chwilowe PSTRYK, CHCĘ TO. Miałam tak z collagenem ze współpracy allnutrition i Deynn, ale mi się udało skatować myślą, że to 100 zł i moja skóra i włosy są w należytej kondycji, więc mi tego nie potrzeba ofc jestem z siebie dumna jak paw i dalej kisze siano
@wenkka @domkapodomka mój wymarzony ślub to właśnie taki na plaży tylko we dwoje, ewentualnie z dziećmi. Swoją rodzinę bardzo kocham i chciałabym i tak dla nich przygotować jakieś przyjęcie połączone ze ślubem humanistycznym, ale na bez tego całego weselnego blichtru
No mi pewnie z kims tez byłoby łatwiej odkładać wiecej a ze mieszkam sama to nic sie nie rozkłada na pol 🙈
U nas leci gdzieś 2k oszczędności miesięcznie
Dodatkowo założyłam sobie cel ciuchowy: żadnej sieciówki w tym roku (w grę wchodzą jedynie buty i bielizna, ale to też z rozwagą), a i sh postaram się omijać o ile nie będę potrzebowała uzupełnić garderoby o bluzki do karmienia, bo na razie nie wiem ile ich mam wyzwanie podjęte ze względów ekonomicznych i ekologicznych, a jeśli się uda to sprawię sobie coś pięknego, dobrej jakości od polskiego producenta
Nie powinno być trudno, bo szafa się nie domyka, a i motywacja jest!
Teraz tak jest, bo muszę mega zacisnąć pasa, przez to auto. Plusem u mnie jest to, ze mieszkamy u rodziców mojego N., więc dokładamy im tylko 500 zł miesięcznie do rachunków. Ja jedynie tankuje auto i kupuję jedzenie, na razie zużywam zapasy więc nie kupuję kosmetyków, ubrań jakiś też nie potrzebuję, bo do pracy mam bluzkę z pracy, bo logo, a spodnie kupione na fakturę, wiec dostałam zwrot.
Na razie odkładam na auto, więc z każdej wypłaty leci mi 2000. Przez to, że teraz mega oszczędzam, a tak to odkładałam po 800 zł do 1000
Usadzanie było najgorsze. Ale pierwszy taniec wspominam dobrze, choc na ucho nadepnal mi slon. Ja po prostu rewelacyjnie zapamiętałam uklad, a maz ma poczucie rytmu. ;D Sama nauke układu wspominam super, bo mialam z tego mega fun. Chodziliśmy raz w tygodniu na nauke tańca takiego weselno-użytkowego, mieliśmy przynajmniej możliwość spędzić czas razem produktywnie (wtedy jeszcze nie maz pracował w delegacjach, wiec czasem nie było go pon-pt). A potem cwiczyliśmy sobie na ogrodzie u moich rodziców, ale kompletnie bez spiny.
To jest nasz plan, serio! bez spiny, kiedyś, bo do ślubu nam się nie spieszy, pod tym względem oboje się dopasowaliśmy. Kiedyś czytałam o tym, jak zorganizować ślub w innym kraju, to też nie jest tania rzecz, ale wrażenia niezapomniane. Teraz mi zdecydowanie bliżej do takiego ślubu na plaży, we dwoje, ewentualnie z rodzicami, w zwiewnej białej sukience i białych szortach u K chyba nie mam nerwów do ustalania kto gdzie siedzi, uczenia się tańca i wywijania w stresie na parkiecie, kiedy setka osób patrzy na każdy ruch
Właśnie zrobiłam zamówienie na 150 zł w Gate Shop Ale jest tam aktualnie zniżka -50% na wszystko, więc na pewno na tym skorzystałam. Plus już dawno nie robiłam żadnych zakupów odzieżowych. Plus zamierzam trochę zmienić styl ubierania się, dlatego zakupy były potrzebne
My i tak robiliśmy po taniosci, ale bolalo mnie serce.
W drugim zyciu zrobiłabym ślub w ciepłych krajach na plazy, a potem poszla pic drinki z palemka. Nawet, gdyby cena wyszla zblizona, to bym zwiedzila nowe miejsce.
Ja jestem pierwszy raz w życiu tak blisko przygotowań, bo w sierpniu ślub bierze brat K i nie zdawałam sobie sprawy ile to jest kasy!!! Jak słucham państwa młodych, a słucham ciągle to dostaję ciarek, serio dzięki temu już wiem, że taka impra to nie dla mnie, a zawsze marzyłam o wielkim ślubie i pięknej sukni
haha do dzisiaj mam na komputerze excela z wydatkami ślubnymi, ale brakło mi odwagi do podsumowania wszystkiego
Właśnie uziberałam na jednym portalu ankietowym na bon na 10 euro, więc przelewam na konto i od razu na oszczednosciowe!
Ja nie za bardzo wiem, ile mnie wyniósł aparat na zęby może i bym odnalazła większość paragonów i podsumowała, ale w sumie trochę po co Ząbki proste - to najważniejsze, cała reszta to zamierzchła przeszłość i jedziemy dalej
Mam to samo! Liczylismy do pewnego momentu, a potem uznalam, że nie mam juz sily i nerwow. Na urlopie bylo to samo, niby liczylismy, ale podsumowania nie bylo.