E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)

Strona 12 / 100

rena442
rena442
4.13k•5 lat temu
domkapodomka • 5 lat temu
I mi się powinęła noga, dostałam większą premię i jakoś tak nakręcona tym, że wpadła dodatkowa kasa poszłam do pepco. W planach miałam tylko poszewki na poduszki l, ale zobaczyłam piękne świece i koszyki bambusowe... w pepco i kiku wydałam prawie 300 zł, ale faktycznie większa część rzeczy to wydatek na który nie szykowałam się teraz, ale w przyszłości. W łazience miałam kosmetyki rozłożone jak na półce w drogerii, a teraz stoją ładnie w koszyczkach. Kik to już bardziej zachciewajka, dzisiaj zamawiając biżu dla mamy z alie zamówiłam kilka sztuk dla siebie i do koszyka wpadł też kapelusz, który mam w obserwowanych od października. Zauważyłam, że jak już trochę sobie pozwolę to kasa potrafi mi lecieć przez palce, przed chwilą prawie kupił e-book blondhaircare - też zakup planowany od dawna, a wskoczyła promka z 59 na 49. Powstrzymałam się przed ostatecznym kliknięciem PŁACĘ. to akurat może już poczekać :D

Ech, skoro planowałaś, to chyba jesteś rozgrzeszona
też mam w tym tygodniu swoje za uszami - wydałam prawie 350 zl na kosmetyki, ale rzeczywiście zakupy przemyślane i głównie uzupełnienie braków, a do tego mała zachcianka, czyli szorty do ćwiczeń i kolejne 90 zł na odlewki perfum, które chce przetestować, bo chciałabym kupić butelkę... Nie mam jakichś szczególnych wyrzutów sumienia

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu

I mi się powinęła noga, dostałam większą premię i jakoś tak nakręcona tym, że wpadła dodatkowa kasa poszłam do pepco. W planach miałam tylko poszewki na poduszki l, ale zobaczyłam piękne świece i koszyki bambusowe... w pepco i kiku wydałam prawie 300 zł, ale faktycznie większa część rzeczy to wydatek na który nie szykowałam się teraz, ale w przyszłości. W łazience miałam kosmetyki rozłożone jak na półce w drogerii, a teraz stoją ładnie w koszyczkach. Kik to już bardziej zachciewajka, dzisiaj zamawiając biżu dla mamy z alie zamówiłam kilka sztuk dla siebie i do koszyka wpadł też kapelusz, który mam w obserwowanych od października.
Zauważyłam, że jak już trochę sobie pozwolę to kasa potrafi mi lecieć przez palce, przed chwilą prawie kupił e-book blondhaircare - też zakup planowany od dawna, a wskoczyła promka z 59 na 49. Powstrzymałam się przed ostatecznym kliknięciem PŁACĘ. to akurat może już poczekać

frambuesa
frambuesa
11.69k•5 lat temu

Stwierdziłam ze podsumuje cały miesiac wydatków i podlicze wszystko... w styczniu wydałam o 155 zł wiecej niż zarobiłam 🙈

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu

30 złotych mają mi zwrócić koleżanki za prezent dla wspólnej znajomej i ta kaska też poleci na oszczędnościowe do wyzwania

E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
NowWhat
NowWhat
8.04k•5 lat temu

Wydałam w niedzielę prawie 300 zł na Cocomoda, ale jednak większość rzeczy zwracam, więc ponad 200 zł wróci do mnie

OrzechOwa235
OrzechOwa235
4.54k•5 lat temu

Wydałam dziś 13 zł na Alliexpres ale w sumie kupiłam 6 rzeczy więc się opłacało 😅

frambuesa
frambuesa
11.69k•5 lat temu

Przelałam dzisiaj 20 zł na oszczednościowe ! Zwrot z Alie

hangled
hangled
4.29k•5 lat temu

Dzień wypłaty, dzień podsumowania! W styczniu udało mi się zaoszczędzić 800zł. Wypadł mi jeden większy wydatek na auto, ale po raz pierwszy miałam takie fundusze i wydałam je bez problemu. Bardzo cieszy mnie ta odłożona suma, mam o wiele większy spokoj w głowie 🤑

kkosarska
kkosarska
11.09k•5 lat temu

Wydałam 59 zł na czapkę ☺️😬, ale przelew na oszczędności również poleciał

E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu

Zrobili nas w konia i pierwszy raz będę miała wypłatę dzień przed terminem na umowie wypłatę powinnam dostawać do 10 dnia miesiąca, zawsze najpóźbiej dostawałam 5 dnia miesiąca. A w lutym psikus, wypłata będzie dopiero 9.02 najpierw się zdenerwowałam, bo mam taki zwyczaj, że wieczorem dzień przed wypłatą przelewam wszystko z konta na oszczędnościówkę - zostawiam sobie asekuracyjnie 50 zł. I tak zrobiłam w czwartek wieczorem, a w piątek poszła informacja, że wypłata we wtorek jedyne co mnie pociesza to fakt, że od razu skraca mi się czas do następnej wypłaty i dzięki temu może uda mi się zakisić jeszcze więcej pieniędzy w tak krótkim czasie

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu
frambuesa • 5 lat temu
Dziewczyny a czy polecacie jakieś dobre konto oszczędnościowe ? :)

Z tego co wiem teraz większość kont oszczędnościowych ma bardzo niskie oprocentowania. Musisz sobie poczytać oferty banków ja mam konto w santanderze i tam do swojego głównego konta mogłam otworzyć 4 dodatkowe konta oszczęnościowe. Nic na nich nie zarabiam, najwięcej w oprocentowaniu dostałam chyba 5 złoty, jak miałam na jednym oszczędnościowym 12k.
To co mi sie w nich podoba to to, że mogę sobie ustalić na nie przelewy cykliczne i dodatkowo w każdym momencie przelewać nawet złotówkę - ile razy mi się zamarzy. A w drugą stronę - przelewając z oszczędnościowego na normalne, żeby mieć fizyczny dostęp do kasy - darmowy jest jeden przelewz każdy kolejny w miesiącu to koszt 20 złotych. Mam więc bana na niepotrzebne zachciewajki i płacenie nimi z kasy z kont oszczędnościowych

Karolinnaa
Karolinnaa
15.21k•5 lat temu

Właśnie znalazłam promocje wymarzonego zegarka na 250 zł i nie wiem czy kupić czy nie 😭 po co ja wchodziłam na tą stronę 😒

frambuesa
frambuesa
11.69k•5 lat temu

Wpadnie mi trochę dodatkowej kasy z naukii nart ❤️ Cieszę się ze się udało w tym sezonie!

gulonica
gulonica
4.54k•5 lat temu

Za dużo wydałam w ostatnich tygodniach.

Karolinnaa
Karolinnaa
15.21k•5 lat temu

Ja ostatnio zgrzeszyłam i to dużo 😒
Ale teraz odkładam na wakacje, więc nie będę taka rozrzutna

frambuesa
frambuesa
11.69k•5 lat temu

Dziewczyny a czy polecacie jakieś dobre konto oszczędnościowe ?

sjemaziomq
sjemaziomq
2.32k•5 lat temu

Świetna plansza, skorzystam

Lacrimosa
Nieznany profil
4.14k•5 lat temu
wenkka • 5 lat temu
to wydatek uzasadniony, ale i tak boli mnie serce - kupiłam książki na egzamin za 160 zł... :( A to dopiero początek.

Nieznany profil • 5 lat temu
Ja kupiłam jedną używaną za prawie 70 zł i jeszcze kurczę, nie doszła. Do jutra ma czas i Amazon zwróci mi forsę, ale jak mi zwróci, to zaraz będę musiała zamówić ten sam tytuł, tylko pewnie za jeszcze więcej, bo potrzebuję xD Książki potrafią nieźle dać po kieszeni. W ogóle chyba będę musiała wstawić sobie jakąś chmurkę grzechów wkrótce, bo sobie odbijam stres przedsesyjny zakupami 🤦‍♀️ Poszło na mangi, buty (co za niespodzianka) i mgiełki VS, oraz dwa wielkie zeszyty z Biedronki, chociaż pustych zeszytów to już nie mam gdzie trzymać.

domkapodomka • 5 lat temu
To te takie ultrakobiece zeszyty z biedry? Też je chciałam *.*

Nieznany profil • 5 lat temu
Dokładnie te :kocham: Są takie piękne, a zostało mi jeszcze półtora roku studiów na dwa kierunki, więc sobie tłumaczę, że zużyję xD

domkapodomka • 5 lat temu
Jak studiowałam to też tak sobie tłumaczyłam! I faktycznie gdzieś zawsze zużywałam je po drodze, ale po skończeniu nauki moje zeszyty to betony niedoruszenia xD mam jeden do angielskiego, jeden z przepisami - to takie pisane "ładnie". Jeden brudnopis na lekcje angielskiego, jeden zeszyt ma K jak potrzebuje sobie coś rozrysować albo zapisać. Wszystkie swoje rzeczy spisuję w kalendarzu i dopiero niedawno brudnopis 60 kartkowy na lekcje angielskiego wykończyłam i zamieniłam na kalendarz z 2019, bo szkoda mi wyrzucić tyle papieru, a w pracy co roku dostajemy nowe z logiem firmy (tak, mam też z 2020 i niedawno doszedł z 2021, a przez logo nie mam komu upchnąć na prezent, nikt też nie chciał mojego, skoro dostał swój) :D Te zeszyty kupiły mnie okładką, ale rozsądek wziął górę, bo by lata przeleżały, zanim zaczęłabym je używać. ;(

Ja jak normalnie chodzę na uczelnię, to mam system „kartkowy” (piszę na luźnych kartkach z dziurkami i wpinam do segregatora), ale na lockdownie na nowo odkryłam zeszyty - właśnie zapisałam w jednym ostatnią kartkę, a najśmieszniejsze, że to właściwie... mój zeszyt od biologii sprzed matury Na początku ma więc biologię, potem metafizykę, a na końcu jeszcze statystykę i w sumie mnie to śmieszy

Powstrzymałam się za to przed zakupem tych do bujo - u mnie to coś totalnie się nie sprawdza, choć jak widzę kartki w kropki miękną mi kolana

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•5 lat temu
wenkka • 5 lat temu
to wydatek uzasadniony, ale i tak boli mnie serce - kupiłam książki na egzamin za 160 zł... :( A to dopiero początek.

Nieznany profil • 5 lat temu
Ja kupiłam jedną używaną za prawie 70 zł i jeszcze kurczę, nie doszła. Do jutra ma czas i Amazon zwróci mi forsę, ale jak mi zwróci, to zaraz będę musiała zamówić ten sam tytuł, tylko pewnie za jeszcze więcej, bo potrzebuję xD Książki potrafią nieźle dać po kieszeni. W ogóle chyba będę musiała wstawić sobie jakąś chmurkę grzechów wkrótce, bo sobie odbijam stres przedsesyjny zakupami 🤦‍♀️ Poszło na mangi, buty (co za niespodzianka) i mgiełki VS, oraz dwa wielkie zeszyty z Biedronki, chociaż pustych zeszytów to już nie mam gdzie trzymać.

domkapodomka • 5 lat temu
To te takie ultrakobiece zeszyty z biedry? Też je chciałam *.*

Nieznany profil • 5 lat temu
Dokładnie te :kocham: Są takie piękne, a zostało mi jeszcze półtora roku studiów na dwa kierunki, więc sobie tłumaczę, że zużyję xD

Jak studiowałam to też tak sobie tłumaczyłam! I faktycznie gdzieś zawsze zużywałam je po drodze, ale po skończeniu nauki moje zeszyty to betony niedoruszenia mam jeden do angielskiego, jeden z przepisami - to takie pisane "ładnie". Jeden brudnopis na lekcje angielskiego, jeden zeszyt ma K jak potrzebuje sobie coś rozrysować albo zapisać. Wszystkie swoje rzeczy spisuję w kalendarzu i dopiero niedawno brudnopis 60 kartkowy na lekcje angielskiego wykończyłam i zamieniłam na kalendarz z 2019, bo szkoda mi wyrzucić tyle papieru, a w pracy co roku dostajemy nowe z logiem firmy (tak, mam też z 2020 i niedawno doszedł z 2021, a przez logo nie mam komu upchnąć na prezent, nikt też nie chciał mojego, skoro dostał swój)
Te zeszyty kupiły mnie okładką, ale rozsądek wziął górę, bo by lata przeleżały, zanim zaczęłabym je używać.

Lacrimosa
Nieznany profil
4.14k•5 lat temu
wenkka • 5 lat temu
to wydatek uzasadniony, ale i tak boli mnie serce - kupiłam książki na egzamin za 160 zł... :( A to dopiero początek.

Nieznany profil • 5 lat temu
Ja kupiłam jedną używaną za prawie 70 zł i jeszcze kurczę, nie doszła. Do jutra ma czas i Amazon zwróci mi forsę, ale jak mi zwróci, to zaraz będę musiała zamówić ten sam tytuł, tylko pewnie za jeszcze więcej, bo potrzebuję xD Książki potrafią nieźle dać po kieszeni. W ogóle chyba będę musiała wstawić sobie jakąś chmurkę grzechów wkrótce, bo sobie odbijam stres przedsesyjny zakupami 🤦‍♀️ Poszło na mangi, buty (co za niespodzianka) i mgiełki VS, oraz dwa wielkie zeszyty z Biedronki, chociaż pustych zeszytów to już nie mam gdzie trzymać.

domkapodomka • 5 lat temu
To te takie ultrakobiece zeszyty z biedry? Też je chciałam *.*

Dokładnie te Są takie piękne, a zostało mi jeszcze półtora roku studiów na dwa kierunki, więc sobie tłumaczę, że zużyję

1 9 10 11 12 13 14 15 100
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.