Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 54 / 2920
Dlatego ja nie mam ze swoją rodziną, prócz mamy i chrzestnej kontaktu.
U nas z krzywą miną gratulują, a za 5 mini tak D*pe obrabiają, że to głowa mała. Tak jak piszesz wszystko nie tak. Szkoda słów. Nie przejmuj się i dobrze radzę - odetnij się od tak toksycznych ludzi.
Nikt nie będzie się tak nie cieszył z twojego szczęścia jak rodzina 🙈 nie wiem czy tylko w naszej rodzinie tak ciężko cieszyć się czyimś szczęściem czy to ogólny problem, udało nam się wczoraj odebrać samochodowe marzenie mojego męża i oprócz moich rodziców wszyscy powiedzieli coś niemiłego albo wyśmiali 🥲. Ja nigdy nie mówię nic nie miłego, jak ktoś się cieszy to cieszę się razem z nim ale w druga stronę to nie działa. Nie taki dom, nie taki samochód, jak możemy latać na wakacje w święta, dziecko złe ubieramy itd a to wszytko mówią osoby które od życia niczego nie oczekują i mówią że trawa wszędzie taka sama 🤷🏻♀️
Ledwo wstałam. Coś źle spałam... Jeszcze 6 godzin w pracy i mogę odpocząć przez chwilę
Moja skleroza znów mną zawładnęła 😅
Zgubiłam gdzieś mleczko z ostatniego testowania i nie mam jak dodać chmurki. Kiedyś na prawdę głowę zgubie 🤦🏼♀️
Mnie ze trzy tygodnie temu ugryzła nad rzeką tzw końska mucha. Dopiero teraz (około 3 tygodni!) moja noga wygląda normalnie. Przez ten czas miałam duży zaczerwieniony guz w tym miejscu.
Co do ugryzień. Bez sprayu nie wychodzę z domu ( przeciw komarom i kleszczom ) nie wiem co mnie ostatnio uzarlo u mamy na kawie ( mieszka pod samym lasem) ale mam aż krwiaka. Dobrze, że przestało swędzieć. Po tygodniu zaczęło się goić. Najlepsze jest to, że przed samym wyjściem na taras jeszcze się psikalam.
Klimat również. Jednak nie ma co się dziwić. Zim nie ma, przymrozków nie ma . To tak samo jak choroby czy wirusy i to się uodparnia.
Też może w jakiejś części klimat za to odpowiadać... Też jakieś robale które do nas nie docierały bo było za zimno powoli rozszerzają swoje granice... 🥲
Z pewnością jest coś nie tak. Musiały zmutować. Skąd wnioski ? Chociaż stąd, że pracuje w sklepie ogrodniczym . Ludzie kupują chemię nie tylko do roślin masowo. Końcowo robale również się uodparniają.
No właśnie. Kiedyś robal ugryzł czy komar i tylko mała plamka była a teraz co widzę u kogoś to spuchnięte miejsce i to nie małe.
u mnie rośnie naprawdę konkretnie, sięgnęłam po tabletki przeciwhistaminowe, które pomogły mi ostatnio, ale warto wiedzieć, że są też takie opcje, na pewno będę mieć na uwadze
Kto tam wie... nie raz mnie gryzły robaki, zwłaszcza za dzieciaka i nigdy tak nie miałam
Wapno. Ja używam takie w pastylkach. Delikatnie zmaczam palcem i przykładam. Przy dużych opuchliznach przykładam pieluchę tetrowa nasączona octem