Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 262 / 2920
Dziękuję za polecenie, przyjrzę się profilowi. Od początku obserwuje cienwiatru, dzięki czemu od razu wprowadziłam kilka rzeczy i sen faktycznie był lepszy. Czerwiec był u nas po prostu trudny - szczepienie na meningokoki, dwa pierwsze zęby, dłuższy wyjazd poza dom, upały. Może się nagromadziło i dobry sen wróci.
Najgorzej 🙈 ja liczyłam na jakiś deszcz u nas ale na razie cisza, dalej jest parno 🙈
Współczuję! U nas była tylko lekka burza, przez okropny deszcz ledwo ją było słychać, moze dwa razy grzmotło głośniej i tyle było, nic nie było 🤣🤷 nas jak zwykle omija wszystko, ale może to i dobrze.
Ta noc była koszmarna. Mimo pozamykanych okien (mieszkamy na ostatnim piętrze, i tak wiało, że niebezpiecznie było zostawić otwarte) grzmoty były tak głośne, że co chwila nas budziły. No i nie można było wywietrzyć, nie było czym oddychać 😔
Kochane, bardzo polecam konsultację u konsultantki ds. snu dziecka "Dobranocka" (twojadobranocka.pl). Poleciła nam ją pediatra i żałuję, że dowiedziałam się o takiej możliwości tak późno czyli po roku. Dobrze wiem, co znaczy nie spać, dlatego jestem z Wami!
Cierpliwość to podstawa, u nas na szczęście już się poprawiło także w końcu po roku mogę trochę w nocy pospać. Ale fakt, bardzo ciężko jest funkcjonować cały dzień po takiej nieprzespanej nocy
O matko... Wiem, że u nas nie jest tragicznie, ale po takich kryzysowych nocach czuję się jak kupa. Dzisiaj było znośnie. Tylko pobudka koło 2 i koło 5, ale z dospaniem do 7:30. 🙈
Dużo cierpliwości! Kiedyś się wyspimy. 🥹
Wszyscy dostali z uczelni wczasy pod gruszą, tylko nie ja, mimo że złożyłam dokumenty w terminie, a nawet dostałam potwierdzenie, że dokumenty dotarły 💩 napisałam maila, że nie dostałam i odpowiedzi zero…
Moja córka ma teraz rok i 2 miesiące i dopiero zaczęła spać większość nocy. A tak to budziła się w nocy 4-5 razy nawet ci godzinę potrafiła i bardzo, bardzo ciężko było ją uśpić. Także wiem co czujesz... Nie pozostaje nic innego jak przeczekać. Ja przez ponad rok po prostu spałam mniej więcej 3 godziny i to nie w ciągu a w przerwach
za dużo nachwaliłam, że ladnie śpi. 26 lutego przespała nam całą noc i tak było do połowy czerwca. Szła spać koło 19/19:30 i do 6-7 na luzie spała. A teraz jest istny armagedon. Dzisiaj się obudziła o 4 i koniec. Jak byliśmy w Gdańsku to pobudka o 1, na rękach do 3. Odłożyłam ją, to o 4:20 powtórka z rozrywki, zasnęła po 5 i pobudka o 7. Może skok, może za ciepło, nie wiem. Zostaje mi tylko mieć nadzieję, że kiedyś się wyśpię.
Ale jestem lekko przerażona, bo na wakacje wracam do biura kilka razy w tygodniu, więc jak będę spała tak jak do tej pory, to nie wiem, czy coś popracuję.
O matko nawet mnie nie strasz. Moja na szczęście dużo spi, lubi ogólnie spać ale boję się takich momentów. Może to jakiś skok rozwojowy.
6,5 miesiąca.
Od lutego przesypiała całą noc, ale mamy jakiś regres i od 2 tygodni są średnio 3 pobudki,
Jest okropna burza. Mega głośno grzmi. Młoda obudziła się już 3 razy... To będzie ciężka noc. A w nocy z wczoraj na dzisiaj spałam 3 godziny... Dopiero o 5 przeniosłam się na kanapę, a dziecko przejął mąż i dospałam 2 godzinki.
Ale mnie dziś wkurzyła pogoda. Cały tydzień pisało że idealnie bez chmur i gorąco a dziś się okazało, że jednak cały dzień pochmurny tak, że nici były z opalania. Ale duszno było za to 🥵🥵🥵