Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 869 / 2920
Haha 🤣🤣 też sobie ucięłam grzywkę jak byłam mała 🤣🤣🙊 moja córka też miała etap że cięła sobie włosy jak nikt nie patrzył, ale na szczęście ten etap już minął
Miałam tak z czereśniami. Dostałam uczulenia, najprawdopodobniej na coś czym były pryskane, bo przepadam za czereśniami, a nigdy wcześniej mnie nie uczuliły. Przez tydzień nie mogłam sobie poradzić z swędzącą skóra i wyskakującymi krostkami
Kto za dzieciaka nie eksperymentował z przycinaniem włosów Ja też sama sobie grzywkę obcięłam, a koleżanka kiedyś wycięła mi włosy na czubku głowy Bawiłyśmy się w salon fryzjerski, ja byłam pewna, że ona tnie te włosy na niby, a później się okazało, że jednak nie
Tak serio 🙈🤣 "Mamusiu idź sobie odpocznij" mi powiedziała po czym poszła do swojego pokoju. Coś było za cicho, wchodzę a ona zadowolona "Mamusiu popatrz" 🤣 Oczywiście później był płacz że ona nie chce tak bez grzywki 🙈
Serio?? Też mam na koncie taki przypał z dzieciństwa 🤣🤣🤣 w środku nocy maszynką do golenia mojego taty postanowiłam "pocieniować" grzywkę bo była gruba 🤣🤣 rano spacja w grzywce na pół czoła a miny rodziców bezcenne 🤣🤣🤣
I jak, wszyscy zjedli?
Pamiętam jak pierwszy raz robiłam bitki w sosie dla teściów, miałam ogromnego stresa, a oni jedli aż im się uszy trzęsły
Moja ciocia całe życie jadła gruszki - a raz jej wyskoczyło silne uczulenie na ręce.
Czasami sypią czymś te owoce które idą z za granicy i mogłaś na ten środek dostać uczulenia.
Też czasami zmieniają jakieś receptury jedzenia i nawet o tym nie informują.
Np. mamba to był długi czas taki wegański pewnik - a jakiś miesiąc temu zmienili skład - dodali żelatyny 😬
A nie byłaś np. Na zakupach ubraniowych. Nie koniecznie coś kupiłaś ale dotknęłaś ubrania a oni też je sypią różnymi środkami żeby w czasie podróży nie pleśniały itp. Chociaż to wydaje mi się, że nie utrzymywało się to aż tyle czasu 🤔
Ja właśnie nie, mam wrażenie, że wtedy kolory np cieni, czy pomadek są inne, no i nie lubię też cienia, który wtedy się tworzy za produktami
Mam dzisiaj rodzinny obiad i boje się ze marynata do mięsa mi nie wyszła i będzie niedobre 😂🙈🙈🙈
U mnie tak jest od kilku dni, co strasznie mnie irytuje już... Dzisiaj jest nieco widniej i może uda mi się zrobić jakieś fotki, zobaczę co z tego wyjdzie
Chciałam porobić zdjęcia na DC a jest tak ciemno ze od rana pale światło…
U mnie to tylko na jednej stronie policzka , używam Golden Rose Nude Look to jest tylko Krem koloryzujący i używam go już któryś rok , więc u mnie to odpada 😩 . Może alergia , ale od czego .. Nic nowego nie używam ani nie jem 🙄
Ja od jakiegoś czasu mam taki problem. Mam całą czerwoną twarz w takich czerwonych plamkach i stan się pogarsza. Mam podejrzenia, że to jakieś uczulenie. Bo krem, który myślałam, że mnie uczulił odstawiłam a problem jest większy niż był..
Ja mam mnóstwo roślin! I jeszcze dla nich specjalnie w tamtym roku kupiłam nawilżać bo zaczęły mi padać w zimę o w tym roku jest to samo sama liczba roślin w mieszkaniu chyba ma się nijak do wilgotności
To u mnie ta wilgotność pewnie jest nawet wyższa niż 50 przez ogrom roślin 😅
U mnie zimą jest problem z rękami. Mam pomarszczone jak babcia, całe w czerwonych plamach i okropnie swędzą.
A jak nadchodzi wiosna, na dworze robi się ciepło - to jak ręką heh odjął... Piękne, gładkie dłonie.
Staram się je często smarować kremem. Używać maseczek - to pomaga ale krótkotrwale, trzeba cały czas, regularnie walczyć 🤪
Nie do końca. Właściwie od razu po macierzyńskim (sierpień) planowałam wybrać zaległy i tegoroczny urlop (w sumie wyszło prawie do listopada) po czym przeszłam na wychowawczy (i planowałam go przynajmniej do czerwca)
Zanim skończył mi się urlop okazało się, że jestem w ciąży. Później cały czas siedziałam na tym wychowawczym - jak się okazało, że jestem w ciąży to było za szybko na ciążowe, bo oni do 12 tygodnia nie chcą wystawiać, a później to już w sumie byłam za granicą.
W styczniu przyjechaliśmy do Polski i reszta historii jest wyżej 🤪.
Wiem, że za wychowawcze nie ma się wypłaty, za zwolnienie jest - ale ja i tak byłam gotowa, że do czerwca będę bez tej kasy, więc mówię wiele mi to nie dało - a tylko stworzyło masę problemów.
Nie chcę tak ciągle latać do Polski tylko żeby przedłużyć zwolnienie bo to jest obciążające i dla mnie, i dla młodego.
Ten lekarz nie chce mi przedłużać zwolnienia przez telefon - bo twierdzi, że musi mnie zobaczyć. Mimo, że wcześniej będąc u niego pytałam czy to nie będzie problem - stwierdził, że mam dzwonić "postara się pomóc" 🙃
Najlepsze jest to, że patrzałam to ten lekarz w Polsce, u którego byłam nie ma do połowy lutego wizyt - więc znów musiałabym się zapisać do jeszcze innego lekarza. Parodia 🙈
Ale warto wiedzieć, poszukam tych teleporad ❤️