Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 871 / 2920
Przez brak słońca i czystego nieba jestem taka nie do życia. Zmęczona, bez wyrazu, nic mi się nie chcę... Nawet na pole nie ma po co wychodzić, do tej mgły czy na desz....
Wcale Wam się nie dziwię, że tak bardzo wyczekujecie wiosny mam wrażenie, że czyste niebo widziałam ostatni raz jakoś na samym początku stycznia, co się patrzy za okno to szaro i ponuro, jak jestem w domu to od 11 światło trzeba palić
Ja sobie zawsze tak powtarzam a potem się okazuje że majówka dalej w kurtce zimowej 😂🙈
Nie napalajcie się tak na tą wiosnę bo na długoterminowej pokazuje śnieg jeszcze w marcu 🤦🤦🤦
Ja mam jedną panią do której chodzę od 8 lat i jestem zadowolona. Biedulko 🤗 Jak Ci mogę pomóc?
Mnie coś trafi 🤦🏼♀️ jestem jednym wielkim stresem. Co jest nie tak z tymi ginekologami w Polsce? Byłam już u tylu różnych ludzi a u żadnego nie czułam się dostatecznie zaopiekowana, wysłuchana... Jakby mówię, a do nich to nie dociera.
Ja mam ten komfort, że auto trzymam w garażu. Ale zdarzało mi się je odśnieżać po pracy. Ale lżejszych ubrań nie mogę się doczekać.
Koniec ze szklanką na drodze i drapaniem szyb przed pracą... Lżejsze ubrania...
O matko to gorzej niż u mnie .... Bez słońca czuje się taka mdła i bez wyrazu... Ja chcę lato albo chociaż wiosnę 🌳
U mnie słońca nie było chociaż chwilkę od 2 tygodni… codziennie jest taka mgła okropna śniegu jest masa to chociaż trochę jaśniej..
Wyobraźcie sobie, że nasza cała rodzinka smacznie śpi, a tu nagle nad ranem wielki huk... okazało się, że ścianka od prysznica pokruszyła się w drobny mak, masakra 😩
Lekarz nie dzwoni 😬 a ja ledwo żyje że stresu, że nie przedłuży mi tego zwolnienia 😢