Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 756 / 2920
Przez moją nieuwagę szynszyla przegryzła kabel do ładowania za 8 dych, myślałam, że K mnie zabije, ale jakoś przyjął to na chłodno (jest gadzeciarzem elektronicznym, a szysze mają na sumieniu chyba już z 10 jego kabli - głównie przeze mnie, bo zapominam je chować) i tylko w milczeniu podesłał mi linka skąd mam zamówić nowy dobrze, że gryzonia nie pokopało prądem, ale i tak te 8 dych mnie boli, a idzie z mojego konta
Osobiście przestałam kupować kosmetyki do makijażu w Rossmannie. Raz wzięłam niby zapakowany, zaklejony cień do powiek. W domu rozpakowuje a on chyba komuś upadł bo był cały pokruszony 🙄. Nie raz miałam też zaschniętą maskarę czy korektor. Strach ryzykować...
Też zauważyłam to w Empiku. Szkoda przepłacać w stacjonarnym i tam kupuję tylko jakieś pierdółki z wyprzedaży🤔
Niestety... Kiedyś jeszcze nieświadoma tak dużych różnic cen, najpierw sprawdziłam cenę pewnej rzeczy w internecie, potem poszłam do apteki, żeby ją kupić i byłam w szoku, jak mi farmaceutka powiedziała ile mam zapłacić... Wtedy to było ok 10 zł różnicy...
Mi też się bardzo zwiastun podobał 😁 chociaż główny aktor średnio mi pasuje - ma taką za grzeczną buzię 😉 ale nic nie mówię . Może będzie bad boy idealny 😆.
Tak i totalnie mi się nie podobała, ale zwiastun mnie zaciekawił i chcę zobaczyć czy mocno się trzymali fabuły
Ooo, ja chciałam na to iść i zapomniałam o premierze na kiedy przesunęli?
Oo i niespodzianek ciąg dalszy. Miałam kupować bilety właśnie na seans. Premiera "Pięknej katastrofy" przeniesiona. A chciałam męża zabrać na randkę do kina ☹️☹️☹️
Wróciłam z apteki. Zawsze kupuję w DOZ bo jest mi tam najwygodniej dojechać. Mam też konto i jak czegoś nie ma stacjonarnie to sobie zamawiam z wysyłką gratis do apteki. Porównałam paragon ze stroną online. Każda rzecz jest droższa w aptece na miejscu. Nawet woda utleniona. Ibuprom zatoki różni się aż 6 zł!!! Nie mogę, że ja tego wcześniej sobie nie sprawdziłam...
Ja chciałam ostatnio zobaczyć nową kolekcję Lovely w Rossmannie. Myślałam, że takie rozwalone to leżą testery, ale niestety nie, to były normalne, zmacane produkty. Szkoda, że tyle osób nie myśli i później komuś się przy zamówieniu online trafi taki zmacany syf.
@NowWhat @Heylovely Testery nie lepiej wyglądały 😅 Dosłownie jakby zawartość została wydłubana czymś. Ciągle mnie to zaskakuje.
Chyba będę musiała przerzucić się na zamawianie internetowe. 🥲
Dlatego ja kolorówkę kupuję już wyłącznie przez Internet. Ewentualnie w drogerii tylko sprawdzam odcienie, oczywiście jeśli są testery.
Klasyk niestety A jak nie ma testerów to każdy produkt po kolei otwarty.
Chciałam kupić sobie jakieś kosmetyki kolorowe, ale większość miała paluchy powtykane. A obok leżały testery.. 🤦🏻♀️
Od poniedziałku ciągle u mnie pada i jest tak bardzo wilgotno na dworze i w domu, że moje pranie wisi 3 dni w prasowalni i nie może wyschnąć
Koleżanka w pracy ma L4 do końca miesiąca, mamy naprawdę trudny okres w pracy i potrzeba nas trójkę na 12 godzin w dzień, a kierownictwo stwierdziło, że kto chętny niech się wpisuje na 3 osobę, bo będą podwójne dyżury... Od wczoraj żyje w szoku i nawet nie chce mi się tego komentować..
Ciągle mi się zmienia grafik w pracy. Już nie wiem, na którą mam iść w poniedziałek i mam nadzieję, że jak będzie jedna wersja, to ktoś wrzuci grafik na grupę, bo ostatni tydzień byłam na urlopie🙄 Stresuję się przez to🙄