Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 757 / 2920
Nie wyspałam się muszę wcześniej chodzić spać, bo chodzę spać późno, a wstaję zawsze dosyć wcześnie rano
Jestem na skraju wytrzymałości, mam tyle na głowie a nic nie wychodzi tak jak powinno. Wszystko się przesuwa, ciągle coś psuje, nie wychodzi... Ile można 🤦🏼♀️
U mnie słoneczko i ciepło ale ciężko się tym cieszyć będąc w pracy do 19 😅
Jestem dzisiaj sama w pracy i mega się boje, że coś pójdzie nie tak. 🙈🤣
Nie sądziłam nigdy, że w kanale można zostawić złamane narzędzie, jestem w szoku 😳
Masakra . Sama mam w jednym kanale złamane narzędzie i też czeka mnie ponowne kanałowe
@frambuesa @Heylovely nie wiem, zamyślił się. Musiał dolac do pelna oleju napędowego i wlac jakiś "uszlachetniacz"... Dobrze że się skapl wczas i nie wlał benzyny do pelna, bo wtedy chyba trzeba by było ta benzynę wypompować w jakiś sposób... 🤦♀️🤦♀️🤦♀️
Moja tak samo robiła. Pracowała na etat, ogarniała kilkoro dzieci, sprzątała itp. Dla mnie to obecnie niewyobrażalne. Nie można myśleć wiecznie o tym, żeby innym było dobrze, trzeba też umieć myśleć o sobie.
Nie no, to co mój K. teraz od*ebal to głowa mała. Zatankował benzyny do diesla.......
Moja mama sama ostatnio przyznała, że źle zrobiła, że nie dzieliła obowiązków z tatą, tylko od początku wzięła wszytsko na siebie zaczynając od robienia opłat, zakupów, po po prostu wychowanie nas itd. Tato nawet nigdy nie był na wywiadówce, a zrobienie nam posiłku było dla niego nie lada wyzwaniem. Ale, jak sama powiedziała było jej go zwyczajnie szkoda, zwłaszcza jak miał 12-godzinne służby, albo wezwania noce jak było przekroczenie granicy (tata to emerytowany funkcjonariusz SG) i chciała go odciążyć, bo wiedziała, że jego praca jest ciężka i fizycznie i psychicznie (długoletni mobbing). Ale cóż...
Wiesz, to też nie jest tak, że on wraca z pracy, siada z piwem na kanapie przed tv i ma wywalone na resztę, a ja skacze wokół niego. Ma gospodarstwo, którym na co dzień zajmują się jego rodzice, a on sam często też tam jeździ, ogarnia sprawy podwórkowe (drzewo na opał, kosi trawnik, itd). Tylko po prostu myślałam, że skoro ja zaczęłam te cholerna pracę, to nie będzie problemu, żeby czasem załadował zmywarkę i ogarną zlew, czy właśnie zrobił tak prostą rzecz jak spaghetti (on ogólnie ma dwie lewe ręce do gotowania). Nie chcę na niego zwalić wszytskich domowych obowiązków, bo wiem że nie ma lekkiej pracy plus właśnie to gospodarstwo, ale chodzi nawet o takie drobne rzeczy po prostu...
Pojechałam dzisiaj obejrzeć samochody i tylko jeden był w miarę,ale droższy o 5 tysięcy...Jutro jadę do skarbówki,to obejrzę jeszcze kilka samochodów,a jak nic ciekawego nie znajdę,to muszę zwiększyć cenę ehhh...