Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 758 / 2920

maktao
maktao
7.4k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Jestem przed okresem i jestem mega rozdrażniona, w dodatku to rozdrażnienie potęguje oczekiwanie na wynik cytologii, a mam złe przeczucia... Jutro w pracy zostaje sama, nie wiem jak ja to ogarnę, liczę, że z racji, że będzie prawosławny Wielki Piątek, to nie będzie zbyt dużo ludzi i telefonów. W dodatku facet mnie wkurza, ciężko mu zrobić nawet sos do spaghetti, a wystarczyło tylko podsmażyć mięso i dodać gotowy sos... Nosz kur... Nie wspominając o tym, że po pracy muszę wszytsko ogarnąć sama, od sprzątania, prania, gotowania, po ogarnianie dziecka. Czyli w zasadzie nic się nie zmieniło tylko mam na to mniej czasu, bo z jego strony zero pomocy. W sobotę pewnie pojedzie do rodziców, a ja zostanę sama z gotowaniem, bo przecież zaraz prawosławne święta (ze względu na to że on jest prawosławny obchodzimy jedne i drugie święta)... Musiałam to z siebie wyrzucić. Chce mi się płakać.

Nieznany profil • 3 lata temu
Bez obrazy, ale po się wiązać z takim facetem i jeszcze robić sobie z nim dziecko? Przecież to gówniarz, a nie mężczyzna, skoro nie potrafi zadbać o podstawowe rzeczy. On nie ma POMAGAĆ przy dziecku czy w domu, bo to są również jego obowiązki w takim samym stopniu jak Twoje. :#

sailor • 3 lata temu
Również mam takie samo zdanie. Mąż/ojciec nie jest od POMAGANIA. Wy się równomiernie powinniście opiekować dzieckiem i zajmować domek, skoro oboje pracujecie. Nie chce mu się zrobić spaghetti mimo że ma czas i jest w domu? Następnym razem zrób dla siebie i dziecka obiad bo Tobie też może się nie chcieć gotować dla niego. Nie chce mu się nastawić prania? Nastaw swoje i dziecka rzeczy. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia mężczyzn do zakładania rodzin i żon, które się na to godzą i płaczą, jak im źle. Nie piszę tego żeby Ciebie, @Malinowa92 w jakikolwiek sposób obrazić. Ale myślę że warto porozmawiać z mężem, bo później bedzie już tylko gorzej.

Nieznany profil • 3 lata temu
Bo kiedyś tak było i tak matki nauczyły swoje córki. A one chyba myślą, że tak ma być. Na szczęście to się w końcu zmienia i kobiety coraz częściej przestają być drugą matką dla faceta. :)

Jezu, tak! Moj tata zawsze wychodził z założenia, ze ma cztery baby w domu i nie będzie gotował albo sprzątał… dlatego bardzo doceniam, ze moj chłop jest normalny 😂

Heylovely
Nieznany profil
8.18k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Jestem przed okresem i jestem mega rozdrażniona, w dodatku to rozdrażnienie potęguje oczekiwanie na wynik cytologii, a mam złe przeczucia... Jutro w pracy zostaje sama, nie wiem jak ja to ogarnę, liczę, że z racji, że będzie prawosławny Wielki Piątek, to nie będzie zbyt dużo ludzi i telefonów. W dodatku facet mnie wkurza, ciężko mu zrobić nawet sos do spaghetti, a wystarczyło tylko podsmażyć mięso i dodać gotowy sos... Nosz kur... Nie wspominając o tym, że po pracy muszę wszytsko ogarnąć sama, od sprzątania, prania, gotowania, po ogarnianie dziecka. Czyli w zasadzie nic się nie zmieniło tylko mam na to mniej czasu, bo z jego strony zero pomocy. W sobotę pewnie pojedzie do rodziców, a ja zostanę sama z gotowaniem, bo przecież zaraz prawosławne święta (ze względu na to że on jest prawosławny obchodzimy jedne i drugie święta)... Musiałam to z siebie wyrzucić. Chce mi się płakać.

Nieznany profil • 3 lata temu
Bez obrazy, ale po się wiązać z takim facetem i jeszcze robić sobie z nim dziecko? Przecież to gówniarz, a nie mężczyzna, skoro nie potrafi zadbać o podstawowe rzeczy. On nie ma POMAGAĆ przy dziecku czy w domu, bo to są również jego obowiązki w takim samym stopniu jak Twoje. :#

sailor • 3 lata temu
Również mam takie samo zdanie. Mąż/ojciec nie jest od POMAGANIA. Wy się równomiernie powinniście opiekować dzieckiem i zajmować domek, skoro oboje pracujecie. Nie chce mu się zrobić spaghetti mimo że ma czas i jest w domu? Następnym razem zrób dla siebie i dziecka obiad bo Tobie też może się nie chcieć gotować dla niego. Nie chce mu się nastawić prania? Nastaw swoje i dziecka rzeczy. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia mężczyzn do zakładania rodzin i żon, które się na to godzą i płaczą, jak im źle. Nie piszę tego żeby Ciebie, @Malinowa92 w jakikolwiek sposób obrazić. Ale myślę że warto porozmawiać z mężem, bo później bedzie już tylko gorzej.

Bo kiedyś tak było i tak matki nauczyły swoje córki. A one chyba myślą, że tak ma być. Na szczęście to się w końcu zmienia i kobiety coraz częściej przestają być drugą matką dla faceta.

Heylovely
Nieznany profil
8.18k•3 lata temu

Nawet jak mój facet pracował, a ja nie to i tak normalnie sprzątał w domu swoją część i gotował w weekendy. Na tym polega związek. Mam nadzieję, że uda Wam się jakoś podzielić obowiązkami. Wszystko da się ogarnąć i ja jestem tego najlepszym przykładem, bo to w związku na początku ja byłam tą co mało robiła (bo tak wyniosłam z domu). A teraz mamy fajny podział, wszyscy zadowoleni, a w domu zawsze czysto i jest co jeść.

Anja174
Nieznany profil
1.01k•3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Straciłam dzisiaj babcię :( dopiero u nas była, zrobiliśmy jej niespodziankę na 90 urodziny :( była taka szczęśliwa :( a chwilę później wylądowała w szpitalu.. tak trudno w to uwierzyć :(

icecold • 3 lata temu
Strata kogoś bliskiego to zawsze bardzo bolesna strata. Ściskam mocno i przesyłam wyrazy współczucia :serce:

Dziękuję ❤️

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Jestem przed okresem i jestem mega rozdrażniona, w dodatku to rozdrażnienie potęguje oczekiwanie na wynik cytologii, a mam złe przeczucia... Jutro w pracy zostaje sama, nie wiem jak ja to ogarnę, liczę, że z racji, że będzie prawosławny Wielki Piątek, to nie będzie zbyt dużo ludzi i telefonów. W dodatku facet mnie wkurza, ciężko mu zrobić nawet sos do spaghetti, a wystarczyło tylko podsmażyć mięso i dodać gotowy sos... Nosz kur... Nie wspominając o tym, że po pracy muszę wszytsko ogarnąć sama, od sprzątania, prania, gotowania, po ogarnianie dziecka. Czyli w zasadzie nic się nie zmieniło tylko mam na to mniej czasu, bo z jego strony zero pomocy. W sobotę pewnie pojedzie do rodziców, a ja zostanę sama z gotowaniem, bo przecież zaraz prawosławne święta (ze względu na to że on jest prawosławny obchodzimy jedne i drugie święta)... Musiałam to z siebie wyrzucić. Chce mi się płakać.

Nieznany profil • 3 lata temu
Bez obrazy, ale po się wiązać z takim facetem i jeszcze robić sobie z nim dziecko? Przecież to gówniarz, a nie mężczyzna, skoro nie potrafi zadbać o podstawowe rzeczy. On nie ma POMAGAĆ przy dziecku czy w domu, bo to są również jego obowiązki w takim samym stopniu jak Twoje. :#

Malinowa92 • 3 lata temu
Wiesz, związaliśmy się 10 lat temu, nie mieszkaliśmy ze sobą od początku, jak również nie pracuje od kilku lat, tylko od trzech tygodni. Nowa rzeczywistość, ciężko się przyzwyczaić i to ogarnąć 😩 Wcześniej pracował tylko on, ja siedziałam w domu, więc głównie ja zajmowałam się domem, bo nie wyobrażałam sobie, abym miała siedzieć na dupie i nic nie robić po prostu. Mieliśmy pewnie przyzwyczajenia, zwyczaje itp, co zostało nieco naruszone przez moja obecna pracę i zwyczajnie ciężko jest nam jakoś w tym zgrać... 😩

maktao • 3 lata temu
No to teraz musicie się podzielić tymi obowiązkami (które wcześniej sama wykonywałaś) po równo, skoro oboje pracujecie. A dziecko jest też jego więc... halo.. rozumiem oburzenie @Heylovely. Mój np. jak wynosi śmieci bio, to w połowie przypadków wymiotuje xD więc ja juz wiem, że nigdy nie zmieni pampersa dziecku. xD Są pewne rzeczy, które można przyporządkowac sobie, ja gotuję, Ty sprzątasz - tak jest u mnie, ale wiadomo, że jak tylko on pracował, to ja więcej robiłam. Są rzeczy, w których ja się dobrze sprawuję, a i takie są, w których on. Jak mi się żarówka spaliła w aucie (chyba 5 razy w ciągu miesiąca), to ja się do tego nie dotykam, on wsiada, jedzie i załatwia i mam mieć zrobione. Teraz zmieniałam opony na letnie i jak odbieraliśmy, to on zmieniał w swoim koła (to kilka minut). więc ja wzięłam auto i pojechałam, mówiąc do mechanika: "dzięki, G. płaci" XD dla odmiany wczoraj jeździlismy duzo jego autem, on tantkował (ja i tak nie umiem gazu xD), ja poszlam zapłacić i zamówić jakieś jedzenie. takie podziały i kompromisy są potrzebne, inaczej nawet po 10 latach moze się okazać, że to jakaś pomyłka ;|

No taki był plan, żeby właśnie podzielić się obowiązkami, ale coś nam nie wychodzi. 🤣 Mam nadzieję, że oboje się ogarniemy z tym wszystkim.

maktao
maktao
7.4k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Jestem przed okresem i jestem mega rozdrażniona, w dodatku to rozdrażnienie potęguje oczekiwanie na wynik cytologii, a mam złe przeczucia... Jutro w pracy zostaje sama, nie wiem jak ja to ogarnę, liczę, że z racji, że będzie prawosławny Wielki Piątek, to nie będzie zbyt dużo ludzi i telefonów. W dodatku facet mnie wkurza, ciężko mu zrobić nawet sos do spaghetti, a wystarczyło tylko podsmażyć mięso i dodać gotowy sos... Nosz kur... Nie wspominając o tym, że po pracy muszę wszytsko ogarnąć sama, od sprzątania, prania, gotowania, po ogarnianie dziecka. Czyli w zasadzie nic się nie zmieniło tylko mam na to mniej czasu, bo z jego strony zero pomocy. W sobotę pewnie pojedzie do rodziców, a ja zostanę sama z gotowaniem, bo przecież zaraz prawosławne święta (ze względu na to że on jest prawosławny obchodzimy jedne i drugie święta)... Musiałam to z siebie wyrzucić. Chce mi się płakać.

Nieznany profil • 3 lata temu
Bez obrazy, ale po się wiązać z takim facetem i jeszcze robić sobie z nim dziecko? Przecież to gówniarz, a nie mężczyzna, skoro nie potrafi zadbać o podstawowe rzeczy. On nie ma POMAGAĆ przy dziecku czy w domu, bo to są również jego obowiązki w takim samym stopniu jak Twoje. :#

Malinowa92 • 3 lata temu
Wiesz, związaliśmy się 10 lat temu, nie mieszkaliśmy ze sobą od początku, jak również nie pracuje od kilku lat, tylko od trzech tygodni. Nowa rzeczywistość, ciężko się przyzwyczaić i to ogarnąć 😩 Wcześniej pracował tylko on, ja siedziałam w domu, więc głównie ja zajmowałam się domem, bo nie wyobrażałam sobie, abym miała siedzieć na dupie i nic nie robić po prostu. Mieliśmy pewnie przyzwyczajenia, zwyczaje itp, co zostało nieco naruszone przez moja obecna pracę i zwyczajnie ciężko jest nam jakoś w tym zgrać... 😩

No to teraz musicie się podzielić tymi obowiązkami (które wcześniej sama wykonywałaś) po równo, skoro oboje pracujecie. A dziecko jest też jego więc... halo.. rozumiem oburzenie @Heylovely. Mój np. jak wynosi śmieci bio, to w połowie przypadków wymiotuje więc ja juz wiem, że nigdy nie zmieni pampersa dziecku. Są pewne rzeczy, które można przyporządkowac sobie, ja gotuję, Ty sprzątasz - tak jest u mnie, ale wiadomo, że jak tylko on pracował, to ja więcej robiłam. Są rzeczy, w których ja się dobrze sprawuję, a i takie są, w których on. Jak mi się żarówka spaliła w aucie (chyba 5 razy w ciągu miesiąca), to ja się do tego nie dotykam, on wsiada, jedzie i załatwia i mam mieć zrobione. Teraz zmieniałam opony na letnie i jak odbieraliśmy, to on zmieniał w swoim koła (to kilka minut). więc ja wzięłam auto i pojechałam, mówiąc do mechanika: "dzięki, G. płaci" XD dla odmiany wczoraj jeździlismy duzo jego autem, on tantkował (ja i tak nie umiem gazu ), ja poszlam zapłacić i zamówić jakieś jedzenie. takie podziały i kompromisy są potrzebne, inaczej nawet po 10 latach moze się okazać, że to jakaś pomyłka

sailor
sailor
10.72k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Jestem przed okresem i jestem mega rozdrażniona, w dodatku to rozdrażnienie potęguje oczekiwanie na wynik cytologii, a mam złe przeczucia... Jutro w pracy zostaje sama, nie wiem jak ja to ogarnę, liczę, że z racji, że będzie prawosławny Wielki Piątek, to nie będzie zbyt dużo ludzi i telefonów. W dodatku facet mnie wkurza, ciężko mu zrobić nawet sos do spaghetti, a wystarczyło tylko podsmażyć mięso i dodać gotowy sos... Nosz kur... Nie wspominając o tym, że po pracy muszę wszytsko ogarnąć sama, od sprzątania, prania, gotowania, po ogarnianie dziecka. Czyli w zasadzie nic się nie zmieniło tylko mam na to mniej czasu, bo z jego strony zero pomocy. W sobotę pewnie pojedzie do rodziców, a ja zostanę sama z gotowaniem, bo przecież zaraz prawosławne święta (ze względu na to że on jest prawosławny obchodzimy jedne i drugie święta)... Musiałam to z siebie wyrzucić. Chce mi się płakać.

Nieznany profil • 3 lata temu
Bez obrazy, ale po się wiązać z takim facetem i jeszcze robić sobie z nim dziecko? Przecież to gówniarz, a nie mężczyzna, skoro nie potrafi zadbać o podstawowe rzeczy. On nie ma POMAGAĆ przy dziecku czy w domu, bo to są również jego obowiązki w takim samym stopniu jak Twoje. :#

Również mam takie samo zdanie. Mąż/ojciec nie jest od POMAGANIA. Wy się równomiernie powinniście opiekować dzieckiem i zajmować domek, skoro oboje pracujecie.

Nie chce mu się zrobić spaghetti mimo że ma czas i jest w domu? Następnym razem zrób dla siebie i dziecka obiad bo Tobie też może się nie chcieć gotować dla niego. Nie chce mu się nastawić prania? Nastaw swoje i dziecka rzeczy.

Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia mężczyzn do zakładania rodzin i żon, które się na to godzą i płaczą, jak im źle. Nie piszę tego żeby Ciebie, @Malinowa92 w jakikolwiek sposób obrazić. Ale myślę że warto porozmawiać z mężem, bo później bedzie już tylko gorzej.

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Jestem przed okresem i jestem mega rozdrażniona, w dodatku to rozdrażnienie potęguje oczekiwanie na wynik cytologii, a mam złe przeczucia... Jutro w pracy zostaje sama, nie wiem jak ja to ogarnę, liczę, że z racji, że będzie prawosławny Wielki Piątek, to nie będzie zbyt dużo ludzi i telefonów. W dodatku facet mnie wkurza, ciężko mu zrobić nawet sos do spaghetti, a wystarczyło tylko podsmażyć mięso i dodać gotowy sos... Nosz kur... Nie wspominając o tym, że po pracy muszę wszytsko ogarnąć sama, od sprzątania, prania, gotowania, po ogarnianie dziecka. Czyli w zasadzie nic się nie zmieniło tylko mam na to mniej czasu, bo z jego strony zero pomocy. W sobotę pewnie pojedzie do rodziców, a ja zostanę sama z gotowaniem, bo przecież zaraz prawosławne święta (ze względu na to że on jest prawosławny obchodzimy jedne i drugie święta)... Musiałam to z siebie wyrzucić. Chce mi się płakać.

Nieznany profil • 3 lata temu
Bez obrazy, ale po się wiązać z takim facetem i jeszcze robić sobie z nim dziecko? Przecież to gówniarz, a nie mężczyzna, skoro nie potrafi zadbać o podstawowe rzeczy. On nie ma POMAGAĆ przy dziecku czy w domu, bo to są również jego obowiązki w takim samym stopniu jak Twoje. :#

Wiesz, związaliśmy się 10 lat temu, nie mieszkaliśmy ze sobą od początku, jak również nie pracuje od kilku lat, tylko od trzech tygodni. Nowa rzeczywistość, ciężko się przyzwyczaić i to ogarnąć 😩 Wcześniej pracował tylko on, ja siedziałam w domu, więc głównie ja zajmowałam się domem, bo nie wyobrażałam sobie, abym miała siedzieć na dupie i nic nie robić po prostu. Mieliśmy pewnie przyzwyczajenia, zwyczaje itp, co zostało nieco naruszone przez moja obecna pracę i zwyczajnie ciężko jest nam jakoś w tym zgrać... 😩

Heylovely
Nieznany profil
8.18k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Jestem przed okresem i jestem mega rozdrażniona, w dodatku to rozdrażnienie potęguje oczekiwanie na wynik cytologii, a mam złe przeczucia... Jutro w pracy zostaje sama, nie wiem jak ja to ogarnę, liczę, że z racji, że będzie prawosławny Wielki Piątek, to nie będzie zbyt dużo ludzi i telefonów. W dodatku facet mnie wkurza, ciężko mu zrobić nawet sos do spaghetti, a wystarczyło tylko podsmażyć mięso i dodać gotowy sos... Nosz kur... Nie wspominając o tym, że po pracy muszę wszytsko ogarnąć sama, od sprzątania, prania, gotowania, po ogarnianie dziecka. Czyli w zasadzie nic się nie zmieniło tylko mam na to mniej czasu, bo z jego strony zero pomocy. W sobotę pewnie pojedzie do rodziców, a ja zostanę sama z gotowaniem, bo przecież zaraz prawosławne święta (ze względu na to że on jest prawosławny obchodzimy jedne i drugie święta)... Musiałam to z siebie wyrzucić. Chce mi się płakać.

Bez obrazy, ale po się wiązać z takim facetem i jeszcze robić sobie z nim dziecko? Przecież to gówniarz, a nie mężczyzna, skoro nie potrafi zadbać o podstawowe rzeczy. On nie ma POMAGAĆ przy dziecku czy w domu, bo to są również jego obowiązki w takim samym stopniu jak Twoje.

hellomyhate
hellomyhate
3.42k•3 lata temu
bow90 • 3 lata temu
Wydałam 520 zł u dentysty za jeden ząb zbankrutuje 😒😒😒

Nuanda • 3 lata temu
Mąż zostawił dzisiaj 1500 i dentysty, w ciągu ostatniego tygodnia to razem 2400, a to dopiero jeden z ząb z trzech... Także wiem jak to boli po portfelu zwłaszcza w trakcie budowy domu...

hellomyhate • 3 lata temu
Znam ten ból, co miesiąc teraz zostawiam fortunę u ortodonty. Zanim założyłam aparat wydałam 2.5 k na usunięcie 4 zębów, które poszły do kosza 🥹🥺

Nuanda • 3 lata temu
Ja właśnie noszę aparat, ale bujam się 7 miesięcy żeby usunąć wszystkie ósemki na NFZ, bo wyliczyłam sobie, że jak zrobię to prywatnie to tyle zapłacę co za jednen łuk :(.

Ja poszłam właśnie prywatnie, bo nie chciało mi się czekać na NFZ. Ale prywatnie też bujałam się z podobnie czasowo. Takie terminy. Na szczęście mam to już za osobą, okropne przeżycie to było.

Nuanda
Nuanda
954•3 lata temu
bow90 • 3 lata temu
Wydałam 520 zł u dentysty za jeden ząb zbankrutuje 😒😒😒

Nuanda • 3 lata temu
Mąż zostawił dzisiaj 1500 i dentysty, w ciągu ostatniego tygodnia to razem 2400, a to dopiero jeden z ząb z trzech... Także wiem jak to boli po portfelu zwłaszcza w trakcie budowy domu...

hellomyhate • 3 lata temu
Znam ten ból, co miesiąc teraz zostawiam fortunę u ortodonty. Zanim założyłam aparat wydałam 2.5 k na usunięcie 4 zębów, które poszły do kosza 🥹🥺

Ja właśnie noszę aparat, ale bujam się 7 miesięcy żeby usunąć wszystkie ósemki na NFZ, bo wyliczyłam sobie, że jak zrobię to prywatnie to tyle zapłacę co za jednen łuk .

hellomyhate
hellomyhate
3.42k•3 lata temu
bow90 • 3 lata temu
Wydałam 520 zł u dentysty za jeden ząb zbankrutuje 😒😒😒

Nuanda • 3 lata temu
Mąż zostawił dzisiaj 1500 i dentysty, w ciągu ostatniego tygodnia to razem 2400, a to dopiero jeden z ząb z trzech... Także wiem jak to boli po portfelu zwłaszcza w trakcie budowy domu...

Znam ten ból, co miesiąc teraz zostawiam fortunę u ortodonty.
Zanim założyłam aparat wydałam 2.5 k na usunięcie 4 zębów, które poszły do kosza 🥹🥺

icecold
icecold
3.6k•3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Straciłam dzisiaj babcię :( dopiero u nas była, zrobiliśmy jej niespodziankę na 90 urodziny :( była taka szczęśliwa :( a chwilę później wylądowała w szpitalu.. tak trudno w to uwierzyć :(

Strata kogoś bliskiego to zawsze bardzo bolesna strata. Ściskam mocno i przesyłam wyrazy współczucia

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•3 lata temu

Czuje, że dopada mnie okres😢 Już wiem skąd tak kiepsko się czuje ostatnio 😞

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu

Jestem przed okresem i jestem mega rozdrażniona, w dodatku to rozdrażnienie potęguje oczekiwanie na wynik cytologii, a mam złe przeczucia... Jutro w pracy zostaje sama, nie wiem jak ja to ogarnę, liczę, że z racji, że będzie prawosławny Wielki Piątek, to nie będzie zbyt dużo ludzi i telefonów. W dodatku facet mnie wkurza, ciężko mu zrobić nawet sos do spaghetti, a wystarczyło tylko podsmażyć mięso i dodać gotowy sos... Nosz kur... Nie wspominając o tym, że po pracy muszę wszytsko ogarnąć sama, od sprzątania, prania, gotowania, po ogarnianie dziecka. Czyli w zasadzie nic się nie zmieniło tylko mam na to mniej czasu, bo z jego strony zero pomocy. W sobotę pewnie pojedzie do rodziców, a ja zostanę sama z gotowaniem, bo przecież zaraz prawosławne święta (ze względu na to że on jest prawosławny obchodzimy jedne i drugie święta)... Musiałam to z siebie wyrzucić. Chce mi się płakać.

Ageczii
Nieznany profil
3.21k•3 lata temu

We wtorek wróciłam z L4, dziś mamy czwartek i tym razem mam jakiegoś wirusa, brzuch mnie boli i nie mogę nic zjeść, a jak zjem to od razu toaleta. W ogóle u nas w przychodni ludzie mówią, że jakieś wirusy panują, ospa itd. czuje się jakby był początek marca a nie zaraz majówka.

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•3 lata temu

Od wczoraj się źle rano czuje w pracy. Brzuch mnie boli 😞

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•3 lata temu

Narzekam na papierologie 🙃 żałuję, że nie poszłam na jakąś księgowość lub doradztwo prawne... Mam tyle doświadczenia w praktyce z załatwianiem takich głupot, że aż szkoda innym nie pomagać i brać za to pieniędzy 🙄

Anja174
Nieznany profil
1.01k•3 lata temu

@bow90 @Ageczii dziękuję ❤️ 90 lat to piękny wiek, ale babcia miała bardzo nieszczęśliwy wypadek i dwa tygodnie cierpiała w szpitalu, dlatego to boli jeszcze bardziej. Jej już jest lepiej ale na samą myśl co przeszła serce pęka Gdyby nie to byłaby dalej z nami

Nuanda
Nuanda
954•3 lata temu
bow90 • 3 lata temu
Wydałam 520 zł u dentysty za jeden ząb zbankrutuje 😒😒😒

Nuanda • 3 lata temu
Mąż zostawił dzisiaj 1500 i dentysty, w ciągu ostatniego tygodnia to razem 2400, a to dopiero jeden z ząb z trzech... Także wiem jak to boli po portfelu zwłaszcza w trakcie budowy domu...

bow90 • 3 lata temu
Pewnie kanałowe? Ja mam jeszcze całą górę praktycznie do zrobienia więc jestem przerażona :(

Właściwie to poprawki po kanałach, w których stomatolodzy pozostawiali narzędzia nawet o tym nie informując, więc wszystkie te żeby muszą być poprawiane i odbudowywane od początku. Dramat

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.