Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 616 / 2920
Brak mi słów…
Chciałam wyrzucić te maliny..
a ojciec nie pozwolił i mówi żebym je przebrała i wyrzuciła TYLKO te spleśniałe a resztę zjadła… doszło do wymiany zdań..
I oczywiście ja mam pełno w dupie 😅
i on sobie z tego zrobi kompot…. 🤦🏽♀️🤦🏽♀️🤦🏽♀️
Uwielbiam jak szwagierka mówi, że coś jest nie doprawione, a później jak posoli to się nie da jeść bo za słone 🤪
dziś rano w momencie kiedy wyszłam z autobusu zaczęła się mega burza... mam do pracy trochę dłuższy spacerek tak ok 15 minut. pomimo tego, że miałam parasol przemokłam całkowicie buty miałam mokre cały dzień, dopiero po powrocie wystawiłam je na balkon i zaczynają schnąć... koszmar
Też jej nienawidzę. Do tego jest u nas wiatrak. Przez to codziennie okropnie głowa mnie boli i oczy.
Miałam jechać z córką na zajęcia, ale dobiegłam tylko do auta i już byłam cała mokra ( z parasolem). A następnie do bankomatu to już wgl się ze mnie lało, w aucie rzeka, na drogach rzeka i w efekcie wróciłam do domu 😁. Tak daje deszczem że na drogach są rzeki, już nie wspomnę o tym że przez dobre 2h była ogromna burza 🌩.
Specjalnie poszłam po maliny na taki mini targ, przez co spóźniłam się na autobus…
Podnoszę w domu trzy maliny żeby sobie umyć na szybko przed obiadem i pod spodem wielka pleśń…
Ponad godzina mojej pracy do kosza…🗑️🗑️🤦🏽♀️
A i jeszcze deszcz się rozpadał jak wracałam…
Mam dokładnie to samo! Ale niektóre osoby z mojej pracy tego nie rozumieją
Osobiście nie cierpię klimatyzacji 🙈 jak pracowałam w sklepie to było niby przyjemnie zimno, ale jak wychodziłam na dwór to żar się lał z nieba więc później zawsze byłam chora a przynajmniej miałam gardło zawalone.
No i siedzieć lub stać pod klimatyzacją okropnie się boję - żeby mi pleców albo szyji nie przewiało 🙈
Nie sądziłam, że można znienawidzić klimatyzację w taki upał.. a jednak
Wczoraj upał był straszny, ale dzisiaj nie jest lepiej... Wychodząc do pracy o 7 rano już ciężko było oddychać... Czuję, że ten tydzień będę chodzić z bolącą głową...
Jest gorąco i o ile ja to uwielbiam tak mój syn bardzo źle znosi upały. Ale nie dziwie się bo trzeba się wspomagać wiatrakiem.
Właśnie zauważyłam jak bardzo moja niby przyjaciółka jest toksyczna. Przez co od 14 (moje urodziny) chce mi się płakać.
Może to i głupie, ale zaczęło się od właśnie nie wysłania przez nią życzeń urodzinowych. Ona zawsze mówi że tylko ze mną może pogadać tak naprawdę o problemach i wygadać się w pełni. Ja pamiętam o niej i jestem dostępna kiedy tego potrzebuje.
I nagle dwa dni później wysyła mi wiadomość że ona chce schudnąć i że chce jeść.. kiedy jej dobitnie powiedziałam że dwa dni temu miałam urodziny, padł tekst że zapomniała i że tyle się dzieje. i na koniec dała dosłownie .. xd
Po jakimś czasie napisałam że chce zmienić styl, właściwie kolejną próbę. I wrzuciłam zdjęcia inspiracji, sama o to prosiła. Jej odpowiedź czemu wysyłam zdjęcia takich typiar które wyglądają jak s u c z e .. i że ona gardzi ładnymi dziewczynami. I że te laski z pinteresta to takie triggers dla niej.
Dobrze wiedzieć, że przyjaciółka uważa styl do którego chce dążyć za su.czo.wa.ty i będzie mną najprawdopodobniej gardzić.
u nas jest jeszcze fajnie,miły chłodny wiaterek i lekko mży, ale raczej nic lepszego nie będzie, a szkoda bo jest tak sucho a o tej porze powinny być już kurki,a niestety nie ma. dawaj tego deszczu do mnie
Jak kocham burzę, tak dzisiejszej się trochę obawiam, jest w domu ciemno jak w środku nocy, a mamy parę minut po 9 🤯