Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 615 / 2920
Nie, nie kazdy może jeździć jak chce, są przepisy regulujące poruszanie się po drodze i także oczekiwanie używania mózgu, wiec jedno z drugim idzie w prze. Jak nie uda się tych dwóch spraw połączyć, to nie powinno się wsiadać na żaden pojazd, nawet na rower (mam na myśli chyba zeszłoroczny przypadek @Janettt, w która wjechał chłop na rowerze 🙃). Nie chodzi o płacenie mandatów czy odsiadywania wyroków, ale o ludzkie życie. Ciekawe czy tak samo byś pisała czy mówiła, gdyby Tobie taki idiota zabił kogoś z rodziny.
Moją prababcię zabił kierowca autem. Jest to morderstwo. Nie polecam.
Też to zauważyłam ,ale myślę, że to bardziej nakręcenie portfeli. Ludzie wchodza dla popularnych a reszta jak się chce. Piszą, o niej i jej dziecku że względu na lepszą klikalność
Ponad 100 można sobie legalnie jeździć po autostradzie albo pojechać do Niemiec gdzie limity są jeszcze większe... Nie trzeba tego robić w centrum miasta....
Jeżeli kogoś kręci szybka jazda, to niech to robi w szkole warunkach na to pozwalających. Nie w mieście. Ofiar mogło być o wiele więcej. Przecież nad tak rzeką mógł ktoś siedzieć. Niestety, ale głupoty nie zrozumiem nigdy. Można mieć swoją pasję, ale realizować ją z zachowaniem podstawowych zasad bezpieczeństwa. Tutaj tego nie było. Nie wiem, czy można też mówić, że brawurowa jazda po mieście to jakieś zainteresowanie, czy po prostu brak wyobraźni.
Zarabiam 1290 zł na pół etatu, wiec nie zamierzam robić czegoś takiego, a kierunek jest fajny… tylko marketing szeptany od bardzo złośliwych osob nas pogrążył. Poza tym, dużo osob nie idzie wcale na II stopień, mimo ze ten nasz jest bardzo łatwy. Jeszcze czekamy, bo to nabór konkursowy, a może jeszcze się dopiszą po obrotach, w końcu jeszcze dużo osob się broni we wrześniu.
Właśnie dlatego wspomniałam o złotym środku, tak żeby każdy mógł komfortowo pracować 😇
Zgadzam się tutaj z Tobą w 100%. Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy tak narażają nie tylko swoje, ale również czyjeś życie... I tak jak napisałaś, do takiej jazdy są specjalne tory, a nie miasto...
Gdyby nie mój tata, to nie obudziła bym się do pracy.
Prawie zaspałam, bo nie wiem jakim cudem miałam budzik wyciszony prawie do minimum i nie słyszałam 5 alarmów... 😪
Strasznie boli mnie głowa. 😐
Koleżanka miała taką sama sytuacje wraz ze swoją promotor na doktoracie namawiały znajomych na sama rekrutację i opłacały koszty rekrutacji. A gdy była wystarczająca ilość chętnych kierunek ruszył, mimo, że fizycznie studentów było o połowę mniej niż w założeniach.
Czy to są popularne praktyki? Nie wiem, ale przyniosły zamierzony skutek.
A ja tego nie rozumiem. Ich kręciła jazda ponad 100 km/h przez miasto i Ty to rozumiesz? To teraz znaczy, że każdy może sobie jechać ponad setkę w terenie zabudowanym, przez środek miasta bo go to kręci? Sorry, ale takie tłumaczenie kompletnie mi się nie mieści w głowie. Do takiej jazdy są przeznaczone specjalne tory, zresztą na pewno było go na to stać.
Ani trochę nie żałuję kierowcy bo zginął przez własną głupotę. Szkoda mi jedynie pasażerów, choć wiedzieli na co się piszą bo gość był znany w Krakowie z brawurowej jazdy i cieszę się że miałam szczęście na niego nie trafić. To cud, że nie potrącił też nikogo innego.
I uważam, że to była selekcja naturalna, bo to nie był wypadek przez złe warunki pogodowe itp, tylko wypadek na własne życzenie przez łamanie przepisów.
Ja natomiast widzę tylko ,,szkoda Sylwii, strata syna jądobije,, . No dobra szkoda ale co z bliskimi reszty osób? Ich nie szkoda ? Skupili się na jednych bo są znani a przecież zginęło więcej osób.
U nas też przeszła wyrwała mnie ze snu jak podsjoczyłam to prawie do sufitu i aż zgagi dostałam 🤦
Wszędzie tylko informacje o wypadku w Krakowie. To przykre ,że zginęło czterech młodych chłopaków. W moim wieku. Żenujące są komentarze ludzi typu "selekcja naturalna" itp.
Zdaję sobie sprawę, że taka jazda to przegięcie, ale ich to kręciło i ja w 100% to rozumiem.
No podejście z klimatyzacją i otwartymi oknami nie jest mądre, i tu zdecydowanie masz rację.
Fajnie by było, gdybyście znaleźli między sobą złoty środek.
My z dziewczynami też próbujemy - ja jestem chłodnolubna, one ciepłolubne. One najchętniej klimy nie włączałyby w ogóle, albo na 10 minut. Ja staram się do tego dostosować, bo jestem w mniejszości, ale często jest tak, że dosłownie się ze mnie leje, nie mogę się skupić i boli mnie głowa, więc automatycznie moja produktywność mocno spada. Ostatnio doszło do tego, że 5 minut po tym jak wyłączyłyśmy klimatyzację ja zaczęłam widzieć mroczki przed oczami, tak mi było duszno... Byłam bardzo bliska utraty przytomności.
Także warto zawsze spojrzeć też na tę drugą stronę barykady, może nie zawsze to jest złośliwość, a np. stan zdrowia. Jak coś to nie jest to przytyk do Ciebie, mówię ogólnie.
Tak, bo gorąco... dzisiaj była włączona klima przez 4 godziny, a do tego otwarte 2 okna i drzwi na oścież... jestem bardzo oszczędną osobą i nie lubię marnotractwa, nawet jeżeli to nie ja płacę za rachunki, chciałam dzisiaj zamknąć te drzwi, usłyszałam pytanie czemu to robię, więc mówię, że w ten sposób chłodzimy pół miasta i będą duże rachunki i dla mnie to bez sensu a koleżanka odpowiedziała tylko "no i co z tego, jest gorąco" i dalej otwierała drzwi. Pracuję w biurze i za każdym razem gdy podchodzę do drukarki dostaję zimnym wiatrem w plecy a gdy siedzę przy biurku wieje mi w szyję. A całe popołudnie walczę z ostrym bólem gardła. Ja rozumiem, że jednym zimno a drugim gorąco ale jak siedzimy we 2 to chyba można przyjąć jakiś złoty środek i optymalną temperaturę...
Mamy problem, tylko 7 chętnych zapisanych na studia, na których uczę - może ktoś z Lublina lub okolic ma ochote na fajne studia magisterskie? 😄😄
To problem, bo jeśli się nie otworzy, to stracę tę pracę.
Mam jutro poprawę egzaminu, a taaak bardzo nie chce mi się powtarzać materiału 😭😩
A pytałaś tych osób z pracy, które "nie rozumieją" czemu chcą mieć włączoną klimatyzację?