Testujemy nawilżające serum od Nudmuses 💦
Połączenie natury i nauki - zgodnie z taką tezą polska marka NUDMUSES tworzy dla nas kosmetyki, aby w sposób holistyczny zadbać o nasz wygląd.
"NATURE INSPIRES, SCIENCE CREATES"
Z marką miałam już styczność i pozytywne odczucia pozwoliły mi optymistycznie zabrać się za testy kolejnego produktu: Serum nawilżającego - Hydrating Ritual Moisture Boosting Serum. Samo słowo ritual kojarzy mi się z tajemniczymi zabiegami pielęgnacyjnymi, niczym z antycznych czasów ❤️.

W białym, kartonikowym opakowaniu znajdziemy jak dla mnie kwintesencję luksusu w kontekście kosmetycznym. Szklana butelka, z etykietą soft touch sprawia, że przyjemnie trzyma się ją w dłoni, a dłuuuga ( również szklana) pipeta pozwala na bezproblemowe wydobywanie produktu. Pojemność - 50 ml, z pewnością starczy na długi czas, po otwarciu można je stosować 6 miesięcy. Jest to również produkt dla wegan :).
Jako posiadaczka cery mieszanej obawiałam się, że serum będzie miało olejkową konsystencję i będę musiała je przeznaczyć na noc, ale nic bardziej mylnego ❤️! Formuła jest bezolejowa, żelowa. Po myciu twarzy nie ważne jakim produktem po kilku minutach moja skóra jest ściągnięta i potrzebuje ulgi. Po porannym oczyszczaniu Hydrating Ritual Moisture Boosting Serum jest jak remedium. Przynosi natychmiastową ulgę działając jak opatrunek. Słomkowa zawartość nie pozostawia w ogóle tłustego filmu na skórze. Wydajność jak najbardziej również na plus, trzy krople spokojnie wystarczają na pokrycie całej twarzy i szyi.

Działanie serum nawilżającego:
- ❤️ Łagodzenie - zdecydowanie! Skóra jest ekspresowo ukojona.
- ❤️ Nawilżenie - czuję, że przy każdej aplikacji buzia dostaje "pić".
- ❤️ Gładka skóra - aż chciałabym jej dotykać ( wiem, że nie wolno :P), pozostawia ją bardzo aksamitną i bardzo przyjemną w dotyku.
Dodatkowe plusy:
- ❤️ Wydajność - duża pojemność opakowania, a zarazem mała potrzebna ilość przy aplikacji sprawia, że zostaniemy ze sobą na dłużej.
- ❤️ Dla każdego typu skóry - w tym dla mieszanej i tłustej.
- ❤️ Nie pozostawia tłustego filmu, szybko się wchłania.
Nie mogę napisać żadnego złego słowa na to serum, ponieważ po prostu mam wrażenie, że jesteśmy dla siebie stworzeni ❤️.
Moisture Boosting Serum już na samym wstępie, gdy tylko wyjęłam je z paczki, zaskoczyło mnie dużym opakowaniem i pojemnością. Sera, jakie stosuję mają zazwyczaj 15 ml lub 30 ml, a to od Nudmuses ma aż 50 ml! Może się wydawać, że to tylko kilkanaście ml różnicy, ale jest to bardzo zauważalne. W papierowym kartoniku, gdzie w jasny sposób jest opisane działanie produktu (w trzech językach) oraz skład, znajduje się serum w szklanym opakowaniu z bardzo praktyczną pipetą. I tu pipeta zachwyciła mnie najbardziej, bo jest tak przyjemna w używaniu i duża - niesamowicie ułatwia aplikację! To żelowe serum ma delikatny, świeży i naturalny zapach. Pierwszy raz spotkałam się z żelowym, bezolejowym serum. Ta konsystencja wcześniej nie była mi znana, bo w opakowaniu i w pipecie wygląda jak zwykłe serum, a dopiero, gdy się go dotknie i zacznie rozprowadzać, czuć tą różnicę i lekką żelową formułę. Ku mojemu zaskoczeniu serum naprawdę szybko się wchłania i nie pozostawia nieprzyjemnej warstwy. Stosuję rano i wieczorem przed aplikacją kremu: zaledwie kilka kropel rozprowadzam po twarzy, szyi i dekolcie - czekam minutę i przechodzę do aplikacji kremu. Już po kilku dniach używania zauważyłam znaczną poprawę nawilżenia mojej skóry, stała się bardziej miękka i promienna. Zniknęły suche skórki na policzkach, które miałam od mroźnego wiatru.


Serum nawilżające Nudmuses jest przeznaczone do każdego typu cery, zarówno do suchej, mieszanej czy tłustej. Ma bardzo bogaty, naturalny skład. Nawilżenie czuć od razu po rozprowadzeniu serum i bardzo dobrze się łączy z kremami do twarzy różnych marek.
Gdy wykonywałam zdjęcia do tej publikacji i rozsmarowałam kosmetyk na dłoni, było czuć diametralną różnicę między strefą bez kosmetyku, a tej po aplikacji, dlatego w te chłodne dni pozostałości po użyciu serum na buzię, rozprowadzam także na całych dłoniach, aby i one skorzystały. 💦

Serum należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia i jestem pewna, że dzięki dużej pojemności i wydajności bez problemu starczy na cały ten okres. To już drugi kosmetyk Nudmuses, jakiego mam okazję używać i jestem pewna, że zaopatrzę się w kolejne!🤍
Kosmetyki otrzymałyśmy w ramach prezentu od Nudmuses.
Komentarze
Zaloguj się albo założ konto i udzielaj się w komentarzach.