Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
Strona 41 / 241
Mam taką potrzebę wyrwać się z domu, że chyba pójdę postać w kolejce do biedy i kupię sobie colę i coś na obiad 🙈
Mój tata ma jakąś jednorazowe z filtrem.. powinien wyrzucić to po użyciu A on chodzi w jednej i tej samej masce, on chce ja polewac spirytusem albo położyć ma 4 dni żeby wirus ewentualnie zniknął. Nie mam sił. Ja juz wiem ze nie mam wpływu na to czy będę chora czy nie, rodzice chodzą ciągle do sklepu - wczoraj 2razy, dziś mama idzie po jajka do sklepu i tak chodzi dla sensacji. Nigdy w życiu tyle nie wychodzili. Ja siedzę w domu, szyję maski i kupuje produkty do dezynfekcji A oni mają to gdzieś.
Ministerstwo Zdrowia na twitterze:
"Mamy 184 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia #koronawirus z województw: dolnośląskiego (43), śląskiego (35), pomorskiego (21), podlaskiego (21), wielkopolskiego (18), opolskiego (13), małopolskiego (11), kujawsko-pomorskiego (8), zachodniopomorskiego (7), podkarpackiego (4), lubelskiego (2), świętokrzyskiego (1).
Z przykrością informujemy o śmierci 7 osób zakażonych koronawirusem (wiek-płeć, miejsce zgonu): 83-M Zgierz, 70-M Kalisz, 84-M Bydgoszcz, 74-K Grudziądz, 80-K Drzewica, 84-K Kędzierzyn Koźle, 86-M Bytom. Wszystkie osoby miały choroby współistniejące.
Liczba zakażonych koronawirusem: 8563/339 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe)."
Dziewczyny mam głupie pytanie , ale filtry do maseczek są jednorazowe No nie ? Jak się wyjdzie w maseczce z filtrem to później trzeba wyprać maseczke i wyrzucić filtr , prawda ?
Za to u nas w Lidlu odwrotnie - dokładnie pilnują ile osób wchodzi, rękawiczki i płyn obowiązkowo, dezynfekcja wózków a ludzie krzyczą na kasjerki że stracą pracę bo się poskarżą że oni muszą czekać w kolejce....
Dzisiaj pierwszy raz byłam w sklepie na zakupach w maseczce , fakt nie da się oddychać. Ale najbardziej denerwowały mnie zaparowane okulary , nie wiem czy gorsze iść i widzieć zamazane kontury bez okularów czy mieć zaparowane okulary . W końcu założyłam okulary na głowę
U mnie to samo jest w E.Leclerc jest z 6 kas a ludzi na sklepie o wiele więcej niż 18... Nikt tego nie pilnuje a na wejściu nawet nie ma dozownika z płynem
Ale w casto kolejka jest przed sklepem, wchodząc dezynfekuje się ręce/rękawiczki. I ktoś pilnuje przy drzwiach. A tutaj był istny armagedon.
I tak się zastanawiam, ludzie robią remonty, bo mają czas w końcu, ale nie każdy ma teraz wypłaty, więc skąd takie wielkie tłumy robiące zakupy na całe wózki
Czy macie w swoim mieście sklepy budowlane MRÓWKA? Dzisiaj tam wskoczyłam na sekundę i było chyba na sklepie 100 osób, cały parking zawalony. Kasy są trzy, metraż sklepu u mnie mniej więcej przypomina standardową biedronkę, może nieco większą (nie liczę tego wejścia przed kasami na sklep, gdzie są różne rzeczy powystawiane do aranżacji wnętrza). Dziwne, że przez ten czas nikt tego jeszcze nie zgłosił
+ 165
dzisiaj razem: 462
dzisiaj zgony: 18
łącznie: 8379
zgony: 332
wczoraj wykonano: 10583 testów
Nie szkodzi, w sumie to nie pytałam, jak się dowiem dam znać ☺️ wiem, że on i rodzice nie mogą wychodzić z domu około 3 tygodni, bo oni też raczej będą mieć skoro razem mieszkają.
Aha , a później ma iść jeszcze do kontroli ? Przepraszam , ze pytam , ale nie wiem jak to wyglada.
Mój ex z koronawirusem wczoraj wrócił do pracy. Najwidoczniej już go nie ma. Hm.... nie wiem, jak to działa. Nie był w szpitalu, to na pewno. Raczej przechodził łagodnie.
Współczuje , oby wszystko było dobrze . Trzymam kciuki ! A kuzyn jest w szpitalu ten co ma koronę ?
Na Śląsku się czeka nawet do 2 tygodni, my w Małopolsce czekaliśmy 10 dni. Pewnie zależy od regiony. Ogólnie to mają straszne obłożenie na te testy i nie wyrabiają, stąd te kolejki.
Dziękuję. Ciekawa jestem za ile przyjadą z testami, ale jeden kuzyn z rodziną ma 2 tygodnie, a rodzina tego chorego kuzyna ma ponad 3 tygodnie.