Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
Strona 230 / 241
WYDAJE mi sie, ze chodzi o to, że każda osoba podróżująca środkiem komunikacji publicznej (chyba takie autobusy rejsowe, pociągi dalekobiezne?) bedzie legitymowana? Żeby mieli info kto jedzie, w przypadku wykrycia zakażenia.
Np jak wracałam z Azji, brali od nas oświadczenie z numerem telefonu, pod którym mieli sie kontaktować w przypadku zakażenia na pokładzie samolotu.
też tak myślę, w każdym razem jeśli ktoś zrozumie co autor ma na myśli - dajcie znać
Zostawiam tu to info, nie do końca je rozumiem, ale chyba będzie coraz więcej kontroli nie tylko na granicy, myślę że mogą być spore opóźnienia w ruchu i do szkoły, pracy warto wychodzić jednak wcześniej
Dziś przechodziłam koło jednej apteki i wisiała kartka Brak Maseczek! . Ludzie nieźle szaleją z ich kupnem
Ta kobieta miała epilepsje, więc była w grupie podwyżonego ryzyka.
Chociaż cała sytuacja i tak jest przerażająca.
Wiem, że ktoś ostatnio z Włoch wrócił. Może to ta osoba. Jeszcze nie wiem, ale jutro o tym będzie głośno.
W Tesco chyba za granica wprowadzili ograniczenia na sztuki - 5 na głowę i tak powinno byc i tutaj!
A moj paryner mowil że wstąpił do sklepu niedaleko pracy bo skonczyla mu się herbata a tu się okazało że tego produktu w sklepie już nie ma a chleb wywozili koszami jakby mieli przez miesiąc zamknąć się w domu. Masakra
Moja siostra pracuje w Lidlu i wczoraj jeden pan kupił 143 żele antybakteryjne.. Dziś pewnie są już na allegro za 20 zł albo więcej..
Dziewczyny o jakiej stronie mówicie kiks ? Bo nie wiem co to jest , a zajrzałabym tam
U nas w sklepie na wsi pojawiły się żele antybakteryjne,może to nie dziwne ale nigdy ich nie było więc byłam zdumiona.Swoją drogą nie są jakoś specjalnie drogie bo po 6,40,mam nadzieję że nikomu nie przyjdzie do głowy żeby wykupić wszystkie i sprzedawać za jakieś ogromne pieniądze.A jeśli chodzi o koronawirusa to ja się boję i to bardzo przez ostatnie dwa lata mam dość poważne problemy ze zdrowiem i chyba moja odporność nie jest w najlepszej kondycji.Jak już wyszłam na prostą to znowu strach,a w sumie nie pamiętam żeby był choć jeden tydzień żebym nie kaszlała czy nie miała kataru.Ludzie przychodzą wiecznie pochorowani i przynoszą mi w prezencie te bakterie.Nie mam mowy o kichaniu w chustkę czy rękaw to samo jest przy odkaszlaniu.Uważam że zamiast straszyć nas w mediach powinni ludziom wbijać do głów żeby nauczyli się kichać i kaszleć tak żeby nie zarażać innych.
Właśnie dlatego nie rozumiem tej ignorancji niektórych osób, które mówią że to tylko grypa i że co roku się z czymś takim zmagamy...
https://www.o2.pl/artykul/koronawirus-rodzina-czekala-dobe-zanim-zabrano-z-domu-zwloki-kobiety-6487041758824577a widziałyście to?