Motywacja 😊
Strona 42 / 43
Oj tak, wzięłam się w garść i swoje masełko! Uwielbiam Quczaja i jak mówi " podnieś tę dupę wyżej!!" Nigdy nie wiem skąd wie, że ją zniżyłam...😂😂
Ja sobie kupię jak mąż pozbędzie się biurka i komputera, może i też się do niego przekona 😁
Ja mam tatuaż na żebrach i to miejsce przy zmianie wagi nie rozchodzi się jakoś mega widocznie 😊
Zazdroszcze orbiterka! Ja mam rowerek stacjonarny i stepper, ale szczerze mówiąc po rowerku nie widzę żadnych efektów, po stepperze już je widać, ale marzy mi się orbitrek, ale nie mam miejsca na niego 😁
Takie dni i ja mam, czasem poleżenie w łóżku przed telewizorem jest potrzebne. 😁
To ja na przemian, stepper, skakanka i inne ćwiczenia np. na macie 😊 walczę o swój numer cel czyli tatuaż na żebrach, ale dopiero jak pozbędę się brzucha 😜
Ja nienawidzę ćwiczyć w domu, po prostu nie potrafię... ostatnio jakoś się trochę bardziej wkręciłam . Wyciągam cały sprzęt, który nakupowałam przez lata a nigdy nie używałam (pozdrawiam impulsywne zakupy). Wskakuję w ciuszki do ćwiczeń, wyciągam matę i jakoś tak idzie. Jak czuję, że to nie mój dzień, to nawet się nie zabieram żeby się nie zrazić, tylko odpuszczam i tyle.
Ja mam takiego lenia, że fajnie by było jakby mnie ktoś kopnął. Wczoraj zastanawiałam się z pół godziny czy warto myć zęby
To poradź się może fizjoterapeuty co możesz ćwiczyć, żebyś sobie nie zaszkodziłam
Ja mam orbitrek i powiem, że odkryłam go na nowo. Przeplatam z ćwiczeniami Pilates 😊hula hop się trochę boję z wypustkami, że siniaki nawet mogą być
marzy mi się taki rower, ale niestety nie miałabym już miejsca na chacie jesteś zadowolona? Daje fajne efekty?
ja od jakiegoś czasu też ćwiczę, lubię Fit matkę wariatkę, ale nie każda osoba może lubić ćwiczenia z nią, bo jest trochę specyficzna no i lubię też Monikę Kołakowską. No i mam w planach zacząć latać po schodach, jako że mieszkam w bloku dziesięciopiętrowym, zawsze to jakaś alternatywa dla biegania.