E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
Strona 85 / 100
@paoleandra i jak z tym rozświetlaczem, dalej do Ciebie krzyczy czy odpuścił? 🤭 ja mam zawsze tak, że odpalam się w drogerii przy regale, muszę to mieć i te sprawy, jak kupię to jestem w skowronkach, a jak nie kupię to wychodzę ze sklepu i... jakoś mnie nię męczy, szybko zapominam! Co innego z ciuchami, ale jak już męczy, że męczy to trzeba kupić 😂
Moje sukcesy:
1. Konto oszczędnościowe stale rośnie, wczoraj dostałam wypłatę i od razu przelałam 300 złoty. W tym miesiącu mam zamiar zrobić tam jeszcze jeden taki przelew, ale to po ogarnięciu wszystkich lekarzy, angielskiego i mechanika. Wolę rozdzielić te oszczędności na dwa przelewy, niż wysłać jeden i potem z bólem kasę podbierać, bo jednak źle wyliczyłam
2. Wczoraj byliśmy na zakupach i mój K. przyzwyczajony, że ja ZAWSZE muszę wejść do rosska, powiedział :"wysadzę Cię pod rosskiem i pojadę na castoramę" na co ja używając całej swojej silnej woli powiedziałam "Nie chcę". Prawie zeza dostał i wjechał na krawężnik, upewniał się dwa razy i pytał, czy coś się stało 😂
3. Ostatnio wssystkie kupowałyście ten zestaw z asos, kosmetyki the ordinary. Wiecie, też się chciałam na nie rzucićz przecież to tylko 7 dych! Ale usiadłam i przetłumaczyłam sobie, jak matka upartemu dziecku, że mam tonę kremów, żeli peelingów. I jasne, kupię kosmetyki the ordinary, w promocji czy nie. Ale jeszcze nie teraz, najpierw muszę zdenkować całą szafkę w łazience, bo to kosmetyki, których mi starczy na dobre pół roku.
Trzy malutkie sukcesy, a mnie ogromnie cieszą!
Skoro wydałam na ciuchy to wrzuciłam też kolebkę 50zł do skarbonki, od razu lepiej się czuję 😂😄
Ja ostatnio zrobiłam dwa zamówienia kosmetyczne jako moje prezenty urodzinowe, no cóż teraz mam zapas pielęgnacji na pewien czas ale gorzej jak mnie skusi kolorówka a kusi, ale po roku oszczędzania człowiek ma ochotę zaszaleć i nadrobić zakupowe zaległości
No i zamówiłam jeszcze 3 rzeczy z Sinsay 🙈 Pocieszam się, że same praktyczne rzeczy, żadnych nowych koszulek i skarpetek, a to najważniejsze 😄
Byłam dzisiaj w galerii i nie wyniosłam nic dla siebie! A babeczkowy rozświetlacz z Misslyn tak na mnie zerkał w Ross.. Mam nadzieję, że po niego nie wrócę w przyszłym tygodniu.
Dzisiaj miałam pierwsze zajęcia z angielkisego za które miałam zapłacić 5 dyszek. Facet powiedział, że dzisiaj jest za darmo, bo to bardziej lekcja organizacyjna niż nauka. Wiecie, co chciałam zrobić? Mój chory mózg zaczął wskakiwać na tory "skoro nie wydałam tych 5 dych na anglika, to mam tak jakby 5 dych do przodu to idę przewalić na jakiś żel do mycia buzi, a za reszte kupie jakieś pierdoły do zdjęć w kiku". Poszłam do drogerii, korciło mnie, żeby zrobić zapas kremu, który lubię. 3 dychy by mi zostały na głupoty, ale znowu kupiłabym kosmetyk za wcześnie, bo zużywam dalej otwarty egzemplarz. Powstrzymałam się. Do kika zajrzałam tylko z ciekawości - też wyszłam z niczym. Jedyne co kupiłam to pomidory, buraka i nać pietruszki dla nicponiów, nic więcej 👑👑👑
Postanowiłam wynająć kawalerkę, żeby w maju zamieszkać już z chłopakiem i nie przenosić się co kilka miesięcy. Różnica spora i na początku bałam się, że będę biedować, ale potem sobie pomyślałam, że na pierwszym roku zostawało mi po opłatach mniej niż będzie mi zostawać teraz, a przeżyłam. Im więcej człowiek ma, tym łatwiej się wydaje.
Ja mam dodatkową 'motywację' do oszczędzania - teraz za mieszkanie będę płacić o 1000zł więcej Mam nadzieję, że dzięki temu nauczę się bardziej kontrolować wydatki, dopóki sytuacja się nie unormuje. Dzisiaj chciałam kupić zestaw na wyprzedaży za 22zł, ale się powstrzymałam.
Ja ostatnio jak idę do sklepu to nic nie kupuje, bo nic nie potrzebuje, idę z myślą, że muszę oszczędzać 😁
Poza tym z chęcią wykorzystuje kosmetyki, żeby za jakiś czas iść do sklepu i kupić sobie nowe ☺️
Ja się złapałam na tym, że tylko czekam na wypłatę, by móc przelać „haracz” za mieszkanie i lecieć na zakupy...
No i mi się zaczyna 😭 takie przeczucie, że dawno nie kupowałam kosmetyków i warto przejść się po drogeriach po nowości do testowania 🤦♀️🤦♀️🤦♀️🤦♀️ ale się nie dam!
Mnie bardzo kuszą tegoroczne wyprzedaże, ciągle przeglądam stronki, ale na szczęście jeszcze się powstrzymuje. Kilka rzeczy kupiłam na wyprzedaży jeszcze przed świętami i na tym zamierzam zakończyć
Dzisiaj byłam na zakupach dla cloudres na urodziny i sobie nic nie kupiłam a kusiły niektóre rzeczy 😂
Dzisiaj nic nie kupiłam Pojechałam do Action po tackę do zdjęć i na marne. Chociaż nie, kupiłam bilety za 3.60 zł...
Przyszlo moje szalone zamówienie z zalando. Jedne buty na pewno lecą do zwrotu, bo za duże Nad drugimi sie zastanawiam, ale trzecie sa ok