E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
Strona 80 / 100
Obawiałam się że to zły pomysł trzymać tyle słodyczy przy łóżku ale od czwartku zjadlam dopiero 3 sztuki także nie jest źle 😂
W tym tygodniu zmarnowanalam kase minął mi termin na oddanie zakupów do sinsaya i zostałam ze spodniami i straconą kasą, co prawda tylko 20zl ale...
ale wybrałam jednak zdrowie i wolałam zostać w łóżku...
Mam tylko nadzieję, że mi przejdzie i nie bede musiała w aptece wydać milionów monet..
W biedronce na wyprzedaży słodyczy niestety też poszalałam, ale mam zapas kinderków na długo i maoam. (data maoam do stycznia 2021 😂😂). Misiu lind juz stracił głowę jednak jest tak słodki że chyba podzielę go sobie na 15 razy. 😂😂
@frambuesa ❤ odsypiam nockę i sprawdzam, mam tony książek do oddania! A wstrzymałam się jeszcze z tym skupem co się IBN podaje
Ja co prawda do 800 nie dobiłam, ale do 480 chyba najwięcej. Boli jak cholera, ale potem nie musze się martwić, że zabraknie mi płynu do płukania, albo clina do szyb 🤭 jak najbardziej więc rozumiem 😂
Mowa o skupszopie? Ja na bieżąco sprzedaje to co przeczytam. Największą zaletą jest wygoda i że wysyłaja kuriera.
Może skarbonka typu "za każde 5 zł wydane na głupoty 5 zł do słoika"? Podsumujesz sobie na koniec miesiąca i jak namacalnie wyjdzie mnóstwo pieniędzy, to przyjdzie czas na rachunek sumienia i przeanalizowanie tego, co kupiłaś i co było zupełnie zbędne . W sumie możesz wziąć duży słoik i wrzucać do też paragony z tymi "głupotami", łatwiej wyjdzie podsumowanie.
Pomocy, dziewczyny, przestałam być odporna na każdy marketing dotyczący kosmetyków... Wyświetla mi się reklama i od razu bym to chciała, no tak nie można no teraz np. weszłam na stronę skingarden i zobaczyłam jakieś rzeczy, których zupełnie nie potrzebuję, ale są przecenione i one MÓWIĄ DO MNIE z ekranu, że przecież tylko 5 zł. Niby tanio, ale 5 tu, 5 tam, a to domówię żeby przesyłka była za darmo/opłacała się, i wychodzą miliony monet
Na początek polecam Ci je wstawić na grupe na fb Książka za dyszkę ja tam sporo sprzedałam
wiesz, ja mam takie książki, które przeczytałam raz i teraz leżą.
szkoda żeby się marnowały, skoro mogą iść dalej w świat
Ogolnie mało raczej daja za książki ale ja i tak sprzedaje bo wole je tam dac niz zeby leżały ☺️
Ja o skupie pisałam 😁😁😁 maja limity ale to znika na drugi dzien wiec spoko 😁
strasznie chciałabym zacząć oszczędzać, jednak to, że dojeżdżam do pracy prawie 50 km w jedną stronę różnie się objawia. głównie - trzeba coś dołożyć do autka..
jeżeli chodzi o kosmetyki to zaczęłam jakiś czas temu uczyć się wykorzystywać to, co mam już kupione i wyobraźcie sobie, że od roku nie kupiłam żadnych nowych perfum - mam ich pod dostatkiem w pudełku schowanych na "czarną godzinę" na prezent . szampony i odżywki do włosów kupuję na bieżąco - z tym nigdy nie miałam problemu
najgorzej jest z ubraniami. pracuję w Sinsayu ... chyba nie muszę dalej mówić?
przyznaję, zaszalałam na wyprzedaży - kupiłam 4 pary spodni po 19,99 (szkoda jest mi iść do pracy w Big Starkach, które dostałam, a kosztowały 260 zł). zaraz będą ściorane i pójdą do kosza.. a tych za 19,99 nie będzie szkoda. do tego 2 koszulki z krótkim rękawem za 7,99 i 2 na ramiączkach w tej samej cenie. wczoraj już z nowej kolekcji kupiłam sobie golf za 80 zł i skarpetki za 1,99
nie wiem jak to będzie z tym oszczędzaniem na ciuchach.. to jest najgorsze..
sporo rzeczy mam w torbach i pudełkach kartonowych, które są wystawione na olx czy vinted i brak zainteresowania.. mam nadzieję, ze może jednak się znajdzie chętna na coś znajoma zawsze mi mówiła: każdy towar ma swojego kupca. w tym przypadku mam nadzieję, ze też tak będzie
przeczytałam cały wątek od początku do samego końca i doszłam do wniosku, że przecież mam tyle książek, które mogę sprzedać. wszystko się nasunęło po komentarzu o skupie książek od jednej z Was. jednak oni na tej stronie mają jakiś limit. w każdym bądź razie - uszykowałam już książki, które się nadają jak trzeba i będę jutro wpisywała zarobione hajsy polecą na konto oszczędnościowe.
+ ustawiłam sobie zlecenie stałe, by co miesiąc 200 zł na oszczędnościówkę szło. do tej pory sama robiłam przelewy ok 150 zł, nawet co tydzień, w zależności od ilości wydatków. jednak teraz ustawię konkret i nie będę się głowiła, czy zrobiłam przelew, czy nie.
największą motywacją z podbierania z konta oszczędnościowego jest to, że jeden przelew tylko mam darmowy w "drugą stronę". za każdy następny schodzi mi 7,50 z konta głównego
o ja cie, ale się rozpisałam xd
Ja byłam ostatnio na wyprzedażach, ale straciłam tylko 20 zł w Sinsay i kupiłam piżamkę i czapkę. Ale z tych zakupów jestem zadowolona i są mi potrzebne więc nie mam o to do siebie żalu.😁 Straciłam za to trochę na wyprzedaży słodyczy w Biedronce, ale nie mogłam przejść obojętnie wobec figurek Kinder skoro za 3 figurki tylko 99 gr. Zakupy internetowe na allegro i allie narazie odpuściłam, chociaż zamówiłam jedna rzecz, ale to prezent więc się nie liczy. Jeśli chodzi o kosmetyki narazie mam zapas a poza tym na święta dostałam bon do Rossmana to mogę sobie poszaleć. 😁
Nie mam foty Jak kupię (jeśli kupię) od razu stanę z nią pod dresscloudowy pręgierzem i będziecie mogły bić . Ale chodzi o torebkę DKNY w cenie niższej, niż chodzą torebki tej marki na wyprzedaży na Zalando, więc kusi bardzo. Tylko jeszcze muszę do niej tablet przymierzyć - jak wejdzie, to się nie zdziwcie, jak ją u mnie zobaczycie, a jak nie - z bólem zostawię. Jest też opcja, że tablet wejdzie, a mimo to z bólem zostawię, bo ileż można. A właśnie siadam i zamawiam klawiaturę do tabletu - chciałam dziś kupić stacjonarnie, ale była 20 zł droższa, niż na stronie producenta, więc w sumie teraz mam trochę wyrzuty sumienia, bo tylko zawróciłem sprzedawcy gitarę