E, laska, przySTOPuj trochę, obudź w sobie wewnętrznego McKwacza xD)
Strona 81 / 100
A ja dziś jestem z siebie całkiem zadowolona, bo byłam w Parfois i zobaczyłam torebkę dokładnie takiej wielkości i w takim kolorze, jakiego szukam (wbrew pozorom bardzo trudno znaleźć torebkę w tym odcieniu różu), w dodatku w środku bardzo fajnie wykończoną. Ale nie kupiłam . Doszłam do wniosku, że jednak chcę z normalnej skóry, a nie jakąś tam imitację . No i właśnie siedzę w necie i próbuję znaleźć torebkę, która wpadła mi w oko w TK Maxx, ale jeszcze nie wiem, czy jest warta zakupu. Mimo wszystko jest droga, więc się waham.
@LadyFlower wydajesz, tylko na kilka razy .
u mnie taki system super się sprawdza - potem raz w tygodniu dokupuję to, co trzeba, a codziennie tylko pieczywo (o ile jem danego dnia) i jakieś owoce, jeśli akurat się skończyły .
Wczoraj wydałam dwie czekolady w promocji za 8 zł, ale przed promocja jedna była za 12 zł, a po promocji jedna była za 4, wiec żal było nie wziąć.
Na kosmetyki nawet nie wchodziłam do żadnego sklepu, a byłam dzisiaj na większych zakupach 😁
@frambuesa u mnie to się sprawdza super - kupuję wtedy właśnie takie rzeczy, które mogą stać nawet parę miesięcy, jakąś chemię do sprzątania, prania itd no i cena jest jaka jest na kilka meisięcy jest spokój
Dzisiaj wydałam prawie 800 zł na zakupy spożywcze... Ale raz na jakiś czas robię takie duże zakupy i kupuję produkty, które mogą dłużej postać. Niemniej jednak przy kasie portfel bolał...
Też tak mam, stacjonarnie kupuje już chyba tylko spożywkę, ewentualnie jak na cito potrzebuję coś ze sklepu. Wyjątkiem są rossek, kik i pepco 😂
Ok, właśnie sobie przypomniałam, że wczoraj kupiłam sobie paletkę za ponad 150zł (nie wiem co mi odwaliło, ale nie żałuję), więc jednak nie potrzebuję nic z Hebe 😂
Dzisiaj poszło mi trochę kasy. Wpadłam z bratem do ciucha i kupiłam koszulkę nocną, koronkową bluzkę do spania, bluzę polarową do chodzenia po domu i buty. Z nich jestem mega zadowolona, bo kosztowały 24 zł a są nowe i sportowe. W Rossmannie kupiłam, tylko dwie rzeczy po, które poszłam, ale właśnie siostra mnie uświadomiła, że zrobiła zamówienie za 150 zł i mam jej połowę kasy oddać, bo kupiła kosmetyki do twarzy, bo akurat się skończyły, 😭😭
@Dudziacam - moja mama zawsze powtarzała, że mnie się pieniądze nie trzymają. I to prawda, nieważne czy zarabiałam mało, czy dużo. Wiele osób też uważa, że "jakbym zarabiał więcej to bym oszczędzał". A to bardzo zdradliwe, bo przy większej wypłacie łatwiej jest wydać na pierdoły, bo przecież "mam tyyyyle kaski". W każdym razie - cały czas próbuję z tym walczyć, a już na 100% się temu oddaję od listopada. Kusi jak cholera, ale ciągle sobie tłumaczę po co i na co mi to i że to zwykłe uzależnienie od tych endorfin przy zakupie czegoś nowego
Mnie się udaje bo jestem na L4 i nie wychodzę za często ale..... Co nie co w necie się kupi , ale tylko co nie co 😂😂😂