Jestem szczęśliwa bo..
Strona 95 / 1665
Zamówiłam sobie dietę pudełkowa na ten pierwszy tydzień pracy we wrześniu i jestem zadowolona, bo nie mam siły nic robić… a jedzenie smaczne 🤤
Po całych wakacjach pracujących i ostatnich bardzo intensywnych tygodniach w pracy, wreszcie od jutra zaczynam 3 tygodniowy urlop. 😍😍😍
Zaczęłam robić dyniową girlandę na szydełku, mam nadzieję że wyjdzie tak fajnie jak to wygląda w mojej głowie
Jak dziś przeczytałam dostosowania dla 4 uczniów z orzeczeniami w JEDNEJ klasie, są w jednej grupie i będą uczyć się grafiki, to błagam… męczarnia dla dzieci i dla nas, nie jesteśmy przygotowani do pracy w szkole specjalnej…
Cieszę się, że nie mam nic wspólnego ze szkołą i rozpoczęciem roku szkolnego 🫣😅
Spontanicznie wyszło dziś spotkanie ze znajomym, którego nie widziałam kilka lat. Przyjechał z kilkumiesięcznym synkiem. Mały jest taki spokojny i pocieszny, zrobił mi dzień ten maluch. 🥰
Szczerze w to wątpię. Kot miał obroże z numerem telefonu. Dodatkowo kobieta, która tam mieszka chodzi po ludziach i wie wszystko co się u kogoś dzieje ,co jest na placu itd. Ostatnio opieprzala moją sąsiadkę, bo psu z 2 dni nie sprzątała. Gdzie oni psa mają za domem ,w kojcu i to jeszcze za drugą furtką🫣
Mogli nie wiedzieć, że to Twój. Uznali, że ktoś go podrzucił albo coś.
My mieliśmy tak z psem, ktoś podrzucił pieska mojego dziadka koleżance z pracy, nie miała co z nim zrobić, a my chcieliśmy pieska i wzięliśmy go. Kilka dni później wpadła do nas na podwórko jakaś typiara i zaczęła robić awanturę, że jej psa ukradliśmy. Zero dziękuję za opiekę czy coś 🤡🤡🤡
Zakładam, że ktoś jej wywiózł tego psa z podwórka w złości.
14 sierpnia zaginął mi kot. Bałam się, że wpadł do szamba ,bo akurat wyciągali nieczystości. Na szczęście nie, dzisiaj babcia go znalazła kilka domów dalej. Przywłaszczyli sobie kota, bo dzieci chciały. No kur** aż mnie nosi ze złości po prostu, ale jestem szczęśliwa, że się znalazł
Miałam dzisiaj w końcu fajny dzień po tym tygodniu porażek i kryzysów. Byliśmy na śniadaniu na mieście, a potem na kąpielisku. Młoda zachwycona na wodnym placu zabaw.
Planuję jutro ruszyć z szydełkiem w plener i zrobić jakieś dynie do wystawienia na sprzedaż Intensywnie pracuję też nad pierwszym pełnym bukietem z szydełkowych kwiatów, całość zaczyna nabierać kształtów