Jestem szczęśliwa bo..
Strona 482 / 1665
Wczoraj średnio się czułam, obudziłam się zmęczona psychicznie i z bólem pleców, więc postanowiłam zrobić coś dla siebie, i wzięłam urlop Dzisiaj nadal wszystko mnie boli, ale psychicznie czuję się dużo lepiej. Potrzebowałam takiego dnia dla siebie
Pan Mikołaj mnie dobrze zna i wie, że mam słabość do perfum co prawda te już miałam, ale lubię do nich wracać
znalazłam dziś rano pod poduszką perfumy jimmy choo (od Mikołaja mojego własnego)
Przyszły mi pieniądze za nadgodziny i nie spodziewałam się, że aż tyle. 😀
No mnie akurat bolało większość czasu. Ale ból to ból, skoro się pojawią to coś się dzieje.
Lepiej idź się dowiedz u lekarza.
Ja właśnie ciągle żyję myślą "poboli i przestanie". To nie jest też ból ciągły, tylko taki chwilowy, łapie mnie kilka razy dziennie i przestaje. Ale ewidentnie coś jest nie tak. Nie wiem, może coś sobie naciągnęłam lub nadwyrężyłam.
Mi raczej nic nie strzyka, nie zaobserwowałam. Bardziej mocno rwie jak próbuje sięgnąć ręką do tyłu (nawet zapinanie/odpinanie stanika to udręka). W nocy akurat normalnie spałam, ale rano budziłam się z ogromnym bólem.
W którymś momencie kość na stawię zrobiła się dosyć duża i bolącą - wtedy już wiedziałam, że nie mogę tego odkładać.
Ale polecam iść z tym do lekarza. Ja próbowałam maści- jakby zaczęła pomagać, ale w pracy już mam dosyć, urlopu brak, a odpocząć też w końcu jakoś trzeba to poszłam na L4.
Nie chce zgadywać, ale pewnie też będziesz miała prześwietlenie. Ja dopiero jutro odbieram wyniki.
Najlepsza była koleżanka w pracy - poboli i przestanie... no na pewno. Chyba myślała, że z tym bólem Ja przesadzam. 🙈
A powiedz mi proszę, ramię Cię tylko bolało czy było coś jeszcze? Bo mnie od ponad trzech tygodni boli ramię, nie mogę spać na nim i często kilka razy dziennie jak naciągnę lewą rękę w prawą stronę to coś mi tak dziwnie strzyknie, jakby kości przeskakiwały. Nie mam pojęcia z czego to może być, bo znowu ja mam pracę biurową i się w ogóle nie przeciążam. Miałam nie iść do lekarza bo myślałam, że zanim będzie wolny termin to samo przejdzie, ale już się zaczął czwarty tydzień a mi nie przechodzi.
wczoraj spędziłam fajny wieczór ze znajomymi, pograliśmy w planszówki, a do tego dziś czuję się zaskakująco dobrze
udało mi się sprzedać kilka rzeczy na vinted i kupiłam sobie kurtkę
a do tego tylko 3 dni pracy przede mną, a potem kilka dni wolnego, nie mogę się doczekać
Jeszcze dwa tygodnie i uciekamy od świątecznego klimatu, trzeci rok jak nie mamy nawet choinki, radość z wyjazdu miesza się ze smutkiem 😩
Zrobiłam sałatkę jarzynową, a jak wrócę z kina to będzie na mnie czekać ciepła picka, którą zrobi K
Dostałam od partnera na urodziny przepiękną srebrną bransoletkę z Kruka ❤️