Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 956 / 2920

Sarmaliska
Sarmaliska
2.95k•3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Mam dosyć tego, że wydzwaniają do mnie znajome z pracy kiedy jestem po pracy. Wiadomo że czasami są ważne sprawy które trzeba przegadać, ale one wydzwaniają z byle pierdołą. Przestałam odbierać…

U mnie hitem było jak miałam urlop i naczelnik zadzwoniła czy przyjadę naprawić drukarkę 🤡

icecold
icecold
3.6k•3 lata temu

niedawno wróciłam z pracy

darua
darua
1.51k•3 lata temu
maktao • 3 lata temu
Dowiedzialam się dziś o dokoptowaniu mi dwóch kolejnych lekcji do mojego tygodniowego planu - lekcji indywidualnych, na które muszę jeździć na własny koszt do uczennicy...

Czy na takie rzeczy nie powinna być potrzebna zgoda? To lekka przesada informować o czymś takim

maktao
maktao
7.4k•3 lata temu

Dowiedzialam się dziś o dokoptowaniu mi dwóch kolejnych lekcji do mojego tygodniowego planu - lekcji indywidualnych, na które muszę jeździć na własny koszt do uczennicy...

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•3 lata temu

Cały tydzień chodzę zła, smutna nie wiem jak to określić. Ale zostało mi 2 tygodnie zanim wrócę do domu i tak strasznie na to czekam, że nie mogę sobie poradzić już z tym wszystkim. Na dodatek na mieszkaniu jest dużo osób, straszne zamieszanie i tłok a dla introwertyka to najgorsze co może być. Może dlatego taka poddenerwowana jestem, bo nie mogę się wyspać i pobyć w spokoju sama 😔

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Jak mnie wkurzają (to zbyt delikatne słowo) rodzice, którzy notorycznie przyprowadzają chore dzieci do przedszkola... Robię wszytsko, żeby wyleczyć małego do końca, biegam z nim do lekarza, podaje witaminy, robię inhalacje, puszczam dopiero, gdy mam pewność, że już jest okej, a tymczasem połowa dzieci z grupy z gilami po pas, paskudnym kaszlem, chrypą, osłabioną... No szlag mnie w takich momentach trafia 🤬🤬🤬

frambuesa • 3 lata temu
Wczoraj jechałam z jakaś Panią w autobusie. Rozmawiała z kimś przez telefon i tylko słyszałam „ no źle jest bardzo źle, musiałam zostawić go w przedszkolu, miał temperaturę mam nadzieje ze nie zadzwonią do mnie bo nie wiem co zrobię…” i z jednej strony myśle sobie ok samotna matka ciężka sytuacja itp a zaraz mówi „No mówiła mi żebym poszła na home office ale…” serio jest jakieś ale jak własny przełożony Cię wysyła i masz mozliwosc pracować zdalnie …

Malinowa92 • 3 lata temu
Matko... Puszczać dziecko do przedszkola z gorączką... Ja pier... I to jeszcze mając możliwość pracy w domu. SZOK

frambuesa • 3 lata temu
No miałam to samo tym bardziej Że ona tej osobie przez telefon bardzo się żaliła i mówiła jak to jest źle … i myśle sobie super jestem małym dzieckiem i mama mnie z temperatura prowadzi do przedszkola zamiast leżeć w łóżku…

Szkoda dziecka...

frambuesa
frambuesa
11.69k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Jak mnie wkurzają (to zbyt delikatne słowo) rodzice, którzy notorycznie przyprowadzają chore dzieci do przedszkola... Robię wszytsko, żeby wyleczyć małego do końca, biegam z nim do lekarza, podaje witaminy, robię inhalacje, puszczam dopiero, gdy mam pewność, że już jest okej, a tymczasem połowa dzieci z grupy z gilami po pas, paskudnym kaszlem, chrypą, osłabioną... No szlag mnie w takich momentach trafia 🤬🤬🤬

frambuesa • 3 lata temu
Wczoraj jechałam z jakaś Panią w autobusie. Rozmawiała z kimś przez telefon i tylko słyszałam „ no źle jest bardzo źle, musiałam zostawić go w przedszkolu, miał temperaturę mam nadzieje ze nie zadzwonią do mnie bo nie wiem co zrobię…” i z jednej strony myśle sobie ok samotna matka ciężka sytuacja itp a zaraz mówi „No mówiła mi żebym poszła na home office ale…” serio jest jakieś ale jak własny przełożony Cię wysyła i masz mozliwosc pracować zdalnie …

Malinowa92 • 3 lata temu
Matko... Puszczać dziecko do przedszkola z gorączką... Ja pier... I to jeszcze mając możliwość pracy w domu. SZOK

No miałam to samo tym bardziej Że ona tej osobie przez telefon bardzo się żaliła i mówiła jak to jest źle … i myśle sobie super jestem małym dzieckiem i mama mnie z temperatura prowadzi do przedszkola zamiast leżeć w łóżku…

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Jak mnie wkurzają (to zbyt delikatne słowo) rodzice, którzy notorycznie przyprowadzają chore dzieci do przedszkola... Robię wszytsko, żeby wyleczyć małego do końca, biegam z nim do lekarza, podaje witaminy, robię inhalacje, puszczam dopiero, gdy mam pewność, że już jest okej, a tymczasem połowa dzieci z grupy z gilami po pas, paskudnym kaszlem, chrypą, osłabioną... No szlag mnie w takich momentach trafia 🤬🤬🤬

frambuesa • 3 lata temu
Wczoraj jechałam z jakaś Panią w autobusie. Rozmawiała z kimś przez telefon i tylko słyszałam „ no źle jest bardzo źle, musiałam zostawić go w przedszkolu, miał temperaturę mam nadzieje ze nie zadzwonią do mnie bo nie wiem co zrobię…” i z jednej strony myśle sobie ok samotna matka ciężka sytuacja itp a zaraz mówi „No mówiła mi żebym poszła na home office ale…” serio jest jakieś ale jak własny przełożony Cię wysyła i masz mozliwosc pracować zdalnie …

Matko... Puszczać dziecko do przedszkola z gorączką... Ja pier... I to jeszcze mając możliwość pracy w domu. SZOK

frambuesa
frambuesa
11.69k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Jak mnie wkurzają (to zbyt delikatne słowo) rodzice, którzy notorycznie przyprowadzają chore dzieci do przedszkola... Robię wszytsko, żeby wyleczyć małego do końca, biegam z nim do lekarza, podaje witaminy, robię inhalacje, puszczam dopiero, gdy mam pewność, że już jest okej, a tymczasem połowa dzieci z grupy z gilami po pas, paskudnym kaszlem, chrypą, osłabioną... No szlag mnie w takich momentach trafia 🤬🤬🤬

Wczoraj jechałam z jakaś Panią w autobusie. Rozmawiała z kimś przez telefon i tylko słyszałam „ no źle jest bardzo źle, musiałam zostawić go w przedszkolu, miał temperaturę mam nadzieje ze nie zadzwonią do mnie bo nie wiem co zrobię…” i z jednej strony myśle sobie ok samotna matka ciężka sytuacja itp a zaraz mówi „No mówiła mi żebym poszła na home office ale…” serio jest jakieś ale jak własny przełożony Cię wysyła i masz mozliwosc pracować zdalnie …

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu

Jak mnie wkurzają (to zbyt delikatne słowo) rodzice, którzy notorycznie przyprowadzają chore dzieci do przedszkola... Robię wszytsko, żeby wyleczyć małego do końca, biegam z nim do lekarza, podaje witaminy, robię inhalacje, puszczam dopiero, gdy mam pewność, że już jest okej, a tymczasem połowa dzieci z grupy z gilami po pas, paskudnym kaszlem, chrypą, osłabioną... No szlag mnie w takich momentach trafia 🤬🤬🤬

Anja174
Nieznany profil
1.01k•3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Mam dosyć tego, że wydzwaniają do mnie znajome z pracy kiedy jestem po pracy. Wiadomo że czasami są ważne sprawy które trzeba przegadać, ale one wydzwaniają z byle pierdołą. Przestałam odbierać…

hangled • 3 lata temu
I bardzo dobrze! Do mnie kiedyś zadzwoniły o 4 rano i po tym incydencie też nie zawsze odbieram. Powiedziałam że maja dzwonić tylko w ważnych sprawach, a najlepiej niech najpierw napiszą SMS, wtedy sama zdecyduje czy oddzwaniam czy olewam hahah :D

No ja już naprawdę mam dosyć. Ledwo wyjdę z pracy już zaraz telefon.. przed chwilą napisałam smsa że nie mogę odebrać i tyle Piątek popołudnie chcesz odpocząć a tu ciagle coś.

hangled
hangled
4.29k•3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Mam dosyć tego, że wydzwaniają do mnie znajome z pracy kiedy jestem po pracy. Wiadomo że czasami są ważne sprawy które trzeba przegadać, ale one wydzwaniają z byle pierdołą. Przestałam odbierać…

I bardzo dobrze! Do mnie kiedyś zadzwoniły o 4 rano i po tym incydencie też nie zawsze odbieram. Powiedziałam że maja dzwonić tylko w ważnych sprawach, a najlepiej niech najpierw napiszą SMS, wtedy sama zdecyduje czy oddzwaniam czy olewam hahah

Anja174
Nieznany profil
1.01k•3 lata temu

Mam dosyć tego, że wydzwaniają do mnie znajome z pracy kiedy jestem po pracy. Wiadomo że czasami są ważne sprawy które trzeba przegadać, ale one wydzwaniają z byle pierdołą. Przestałam odbierać…

dfbsx
dfbsx
2k•3 lata temu

Kończy mi się prawo jazdy, mimo, że strasznie słabo się czuję tłukłam się pół miasta do banku, bo podobno moja tożsamość jest niepotwierdzona, przez co nie mogłam dostać się na profil zaufany, załatwiłam to, a mój urząd nie obsługuje wniosków online -.- Więc muszę na szybko szukać kogoś z drukarką, zrywać się z dwóch zajęć w poniedziałek, żeby zdążyć przed zamknięciem, a później czekać ponad 2 godziny szlajając się po małym mieście, bo dopiero wtedy mam ortodontę -,-

Bambo
Bambo
11.85k•3 lata temu

Pogoda dzisiaj straszna. Jest mi jakoś zimno

arxbella
arxbella
2.81k•3 lata temu

Mój telefon w listopadzie skończył dwa lata i od tamtego momentu spadł mi więcej razy niż przez dwa lata. Wczoraj zamówiłam nowy i dzisiaj połamałam etui i potłukłam całe szkło hartowane

hangled
hangled
4.29k•3 lata temu
hangled • 3 lata temu
Myślałam że sobie coś w głowie poukładam a tu jeszcze większy mętlik mi się zrobił. Najgorsze jest to, że ja wiem że nie powinnam wracać ale nie chce żeby cierpiał, żeby dać sobie szanse bo coś tam jeszcze czuje. Z drugiej strony jestem pewna, że następne rozstanie by mnie załamało, a do tego nie widzę, żeby on mógł się zmienić bo jest innym typem człowieka niż ja. Czasami jestem za bardzo uczuciowa :(

Jasia • 3 lata temu
Chyba jesteś zbyt empatyczna i miła. Pora pomyśleć o sobie. Napisałaś, że wiesz, że nie powinnaś wracać - czyli znasz już rozwiązanie tej sytuacji, teraz tylko musisz się go trzymać. Życzę siły! :serce:

Szeptucha • 3 lata temu
Również życzę siły ❤️ Sama również bardzo chciałam się przyjaźnić ze swoim byłym 🤧 ale tego człowieka nie dało się zmienić. Pousuwałam i poblokowałam go ostatecznie wszędzie gdzie mogłam - najpierw było mi dziwnie 🙄 ale nie żałuję. Poszłam dalej, a teraz tylko pozostało wspomnienie niczym bolącego zęba, którego w końcu udało mi się zaplombować 🤧.

hangled • 3 lata temu
Najgorsze jest to, że ja się ciagle zastanawiam i z początku byłam bardzo na nie, a teraz po przemyśleniu tematu gdzieś tam go sobie otwieram do dalszego przemyślenia. Bo mówiąc szczerze, w ostatnich miesiącach byliśmy dosyć blisko i gdyby ten związek rozwijał się w tę stronę, byłoby super. Jednak oboje się boimy, że jednak jak zaczniemy się bardziej angażować to wtedy już nie wypali. Przegadałam z mamą wczoraj chyba dwie godziny i to wszystko sobie analizowałam i trochę chciałabym temu dać szansę. Może z początku bardziej na luzie, ale to wszystko jeszcze jest dla mnie otwartą sprawą.

Szeptucha • 3 lata temu
Jak uważasz tylko żebyś potem nie żałowała 🤪. Właśnie jak będzie szedł w dobrą stronę to super... Nigdy nie masz pewności, że jakikolwiek związek pójdzie w tą stronę. Jednak jeżeli już raz dał sobie taką możliwość to czy nie będzie tego powtarzał - mu się podoba to będzie sobie szedł w świat, a później Ty będziesz go przyjmować z otwartymi ramionami bo masz wrażliwe serce. I teraz jesteś tylko Ty, ale stwierdzisz, że chcesz pójść dalej, mieć dzieci, zaczną się jakieś obowiązki a nagle mu się odwidzi, znów zacznie marzyć, gonić za mrzonkami... Albo czy nie będzie miał problemu pójść dalej - czy nie będziesz z nim kilka lat, czekając aż coś obieca, sprawdzając czy na pewno się zaangażował... Póki jest tu i teraz i będzie Wam to obu pasować to spoko. Albo czy nie będziesz się bała angażować w obawie, że znów to się rozpadnie 🤔 Mi się wydaje, że ludzie się tak nie zmieniają 🙈 i niestety dasz im palec to wezmą rękę. Ale jeżeli zdecydujesz się do niego wrócić, obym się myliła 🙃

hangled • 3 lata temu
Też racja, dlatego z tego co ustaliliśmy to najpierw by to wyglądało podobnie do tego co jest teraz, po prostu częściej byśmy się spotykali, bo teraz widujemy się co kilka dni i mamy kontakt praktycznie codziennie. W sumie chyba nawet nie rozważamy tego w kwestiach powrotu i natychmiastowych deklaracji, a bardziej jako próby spotykania się znowu i zobaczenia czy coś się rozwinie, bo oboje tych uczuć nie jesteśmy pewni. Na razie i tak daje sobie czas, zobaczę czy coś jeszcze wymyślę czy poczuje. Lepiej poczekać kilka tygodni i zobaczyć jak się ta relacja będzie rozwijać, czy wciąż będziemy chcieli próbować, czy nam się jednak za dwa tygodnie nie odwidzi 😅

Szeptucha • 3 lata temu
👍 Na pocieszenie dodam, że zazwyczaj jak z facetem jest super i się układa, to później Cię jego rodzina będzie denerwować 🤣

Na szczęście jego mama jest bardzo spoko, plus mieszkają względnie daleko. Jak się dowiedziała ze się rozstaliśmy, to mu powiedziała że jest niepoważny w trochę bardziej niecenzuralnej wersji 😂😂😂

unreallove
Nieznany profil
15.71k•3 lata temu

Je**o mi naczynio żaroodporne... Przy okazji szkło powbijało mi się do ręki... Na domiar złego moja córka postanowiła zrobić sobie kąpiel w zabawkach i zalała pół pokoju 🤦🤦🤦 mam dość ...

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•3 lata temu
hangled • 3 lata temu
Myślałam że sobie coś w głowie poukładam a tu jeszcze większy mętlik mi się zrobił. Najgorsze jest to, że ja wiem że nie powinnam wracać ale nie chce żeby cierpiał, żeby dać sobie szanse bo coś tam jeszcze czuje. Z drugiej strony jestem pewna, że następne rozstanie by mnie załamało, a do tego nie widzę, żeby on mógł się zmienić bo jest innym typem człowieka niż ja. Czasami jestem za bardzo uczuciowa :(

Jasia • 3 lata temu
Chyba jesteś zbyt empatyczna i miła. Pora pomyśleć o sobie. Napisałaś, że wiesz, że nie powinnaś wracać - czyli znasz już rozwiązanie tej sytuacji, teraz tylko musisz się go trzymać. Życzę siły! :serce:

Szeptucha • 3 lata temu
Również życzę siły ❤️ Sama również bardzo chciałam się przyjaźnić ze swoim byłym 🤧 ale tego człowieka nie dało się zmienić. Pousuwałam i poblokowałam go ostatecznie wszędzie gdzie mogłam - najpierw było mi dziwnie 🙄 ale nie żałuję. Poszłam dalej, a teraz tylko pozostało wspomnienie niczym bolącego zęba, którego w końcu udało mi się zaplombować 🤧.

hangled • 3 lata temu
Najgorsze jest to, że ja się ciagle zastanawiam i z początku byłam bardzo na nie, a teraz po przemyśleniu tematu gdzieś tam go sobie otwieram do dalszego przemyślenia. Bo mówiąc szczerze, w ostatnich miesiącach byliśmy dosyć blisko i gdyby ten związek rozwijał się w tę stronę, byłoby super. Jednak oboje się boimy, że jednak jak zaczniemy się bardziej angażować to wtedy już nie wypali. Przegadałam z mamą wczoraj chyba dwie godziny i to wszystko sobie analizowałam i trochę chciałabym temu dać szansę. Może z początku bardziej na luzie, ale to wszystko jeszcze jest dla mnie otwartą sprawą.

Szeptucha • 3 lata temu
Jak uważasz tylko żebyś potem nie żałowała 🤪. Właśnie jak będzie szedł w dobrą stronę to super... Nigdy nie masz pewności, że jakikolwiek związek pójdzie w tą stronę. Jednak jeżeli już raz dał sobie taką możliwość to czy nie będzie tego powtarzał - mu się podoba to będzie sobie szedł w świat, a później Ty będziesz go przyjmować z otwartymi ramionami bo masz wrażliwe serce. I teraz jesteś tylko Ty, ale stwierdzisz, że chcesz pójść dalej, mieć dzieci, zaczną się jakieś obowiązki a nagle mu się odwidzi, znów zacznie marzyć, gonić za mrzonkami... Albo czy nie będzie miał problemu pójść dalej - czy nie będziesz z nim kilka lat, czekając aż coś obieca, sprawdzając czy na pewno się zaangażował... Póki jest tu i teraz i będzie Wam to obu pasować to spoko. Albo czy nie będziesz się bała angażować w obawie, że znów to się rozpadnie 🤔 Mi się wydaje, że ludzie się tak nie zmieniają 🙈 i niestety dasz im palec to wezmą rękę. Ale jeżeli zdecydujesz się do niego wrócić, obym się myliła 🙃

hangled • 3 lata temu
Też racja, dlatego z tego co ustaliliśmy to najpierw by to wyglądało podobnie do tego co jest teraz, po prostu częściej byśmy się spotykali, bo teraz widujemy się co kilka dni i mamy kontakt praktycznie codziennie. W sumie chyba nawet nie rozważamy tego w kwestiach powrotu i natychmiastowych deklaracji, a bardziej jako próby spotykania się znowu i zobaczenia czy coś się rozwinie, bo oboje tych uczuć nie jesteśmy pewni. Na razie i tak daje sobie czas, zobaczę czy coś jeszcze wymyślę czy poczuje. Lepiej poczekać kilka tygodni i zobaczyć jak się ta relacja będzie rozwijać, czy wciąż będziemy chcieli próbować, czy nam się jednak za dwa tygodnie nie odwidzi 😅

👍

Na pocieszenie dodam, że zazwyczaj jak z facetem jest super i się układa, to później Cię jego rodzina będzie denerwować 🤣

Sarmaliska
Sarmaliska
2.95k•3 lata temu
Bambo • 3 lata temu
I cyk z oceną chmurki nie poszło po mojej mysli😐

darua • 3 lata temu
Ja też czasami myślę że zrobiłam wszystko żeby była wyższa ocena i nie wychodzi

Chybił-trafił 🙈

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.