Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 955 / 2920
Też pracuje w Państwówce i to nie jest takie kolorowe. Jak jedziesz np. na szkolenie czy delegacje to nie jest tak, że jedziesz sobie samochodem i przynosisz potem fakturę za paliwo do rozliczenia. Należy się zwrot najtańszego środka komunikacji. Czyli np. zwrot kosztów biletu na pociąg i tramwaj, co z tego, że żeby jechać pociągiem, to było by się w miejscu docelowym 2 godziny za wcześnie. I czasami jest tak, że musisz dojechać ok 50 km, a dostajesz 20 zł zwrotu.
Śniły mi się głupie rzeczy, że o 4 rano kurier zapukał i K nosił z nim jakieś paczki, bo coś komuś wysyłaliśmy. Oni zeszli na dół, a ja wstałam i chciałam zapalić światło, ale nigdzie nie działało, pod klatką stało pogotowie albo straż na sygnale. Dzisiaj w ogóle mam jakiś płytki sen, bo szynszyle są niespokojne i muszę do nich wstawać. Po 3 obudziło mnie kliknięcie - samo zapaliło się światło na korytarzu. Mamy dotykowe włączniki i ja od razu schiza. Okazało się, że wcześniej jak K wstał do toalety to zapalone było na balkonie (włącznik mamy w kuchni), ale wyłączył i poszedł spać, bo myślał, że to ja niechcący przed spaniem włączyłam. On oczywiście posprawdzał bezpieczniki i wszystko, walnął się do łóżka i w 5 min znowu zasnął, a ja oczy jak 5 złotych, jeszcze ten głupi sen mnie zestresował. Po 5 udało mi się przymknąć oko i bach, balkon i korytarz znowu włączają się same. Teraz to już nie zasnę na pewno.
Tam jest chyba taki problem, że karta nauczyciela nie zawiera stosownych przepisów i to jest często argument. Natomiast karta nauczyciela odsyła do przepisów kodeksu pracy w przypadkach nieuregulowanych, więc wg mnie postawa jest. Prawem pracy się nie zajmuje za bardzo, natomiast tak na czuja to jak najbardziej zwrot kosztów dojazdu się należy.
Tez mi się tak wydaje tym bardziej ze to państwowka i jest w ustawie jak wyliczać dojazdy i kalkulator do tego
Tak ci powiedzieli?
Z kodeksu pracy jednoznacznie wynika, że w przypadku konieczności świadczenia pracy poza miejscem wyznaczonym jako miejsce świadczenia pracy należny jest zwrot kosztów podróży. Na Twoim miejscu doczytalabym przepisy i poszła przygotowana na rozmowę z dyrekcją. Ja wiem, że niektórzy uważają, że nauczyciele pracują dla pasji, bo pasją można się najeść, ale no kurna, bez przesady.
No to mnie poinformowali, że uczennica dostała nauczanie indywidualne w domu i mam jeździć na lekcje. Dostałam już adres i wiem, że to kilometr od szkoły. Dobrze, że nie na jakiejś wiosce 20 km dalej, bo i tak bez względu na to, ile muszę dojechać do ucznia, to nie zwrócą mi za paliwo.
Ja ostatnio miałam taką sytuację, że przyszłam po córkę do przedszkola, a chwilę po mnie przyszła inna mama i nauczycielka mówi do niej że dziecko ma gorączkę a ona na to 'ja wiem bo ja rano zgłaszałam' 🤦. Dziecko się wysiedziało do godziny 15 z gorączką, a ciekawe która mądra nauczycielka się na to zgodziła... 🤦
Moja córka ma katar a już cały tydzień w domu siedzi i pewnie jeszcze następny posiedzi.. a inni się nie przejmują
No ja ją od razu podnoszę na ręce jak ma atak, bo trwa o wiele krócej niż jak bym jej pozwoliła się telepać na podłodze
Ojej 😢 Serce aż łamie się w takich momentach. Najważniejsze to być przy nich w takich smutnych chwilach.
Chyba już tak na szczęście Strasznie martwiłam się o mojego maluszka. Miał jeszcze trzy zastrzyki, ale wymioty mu przeszły. Mocno zatruł się i krew też się pojawiła
Kij tam, że cały urlop grałam sobie na kompie, ale samo to, że mam urlop i dzwonią z takimi pierdołami 🙃😂
Mój Hewi jest chory 😭😭 Wydałam kupę kasy u weterynarza, bo miał kroplówkę i prześwietlenie...
Zamówiłam sobie rękawiczki, pomyliłam paczkomaty i zamiast odebrać sobie u siebie i z nich korzystać, musi odebrać mi je mama u siebie :c
Ale jestem na maksa wnerwiona... Na stronie Samsunga było wyraźnie napisane że gdy wezmę dostawę do punktu, będzie ona dnia następnego... Po czym się okazuję, że to g..... prawda, bo paczka do punktu idzie Inpostem. Telefon zamawiałam w czwartek, mamy sobotę ja go dalej nie mam i dodatkowo będę musiała się tłuc 40 min na Szczecin, w następnym tygodniu, gdybym wiedziała zamówiłabym sobie do domu i była spokojna. Od poniedziałku mam multum szkoleń, uczelnia i dodatkowo przygotowywanie się na święta... i nie widzi mi się będąc w pracy codziennie prawie od 6 do 18, jeszcze jechać tam, bo zanim wrócę będzie ok.22, a wstaję o 4.
Do mnie raz dzwonili wielce zdziwieni że nie przyjdę na jakieś zebranie bo właśnie jestem w drodze nad morze. Tak jakby całkowicie zapomnieli że mam od kilku dni urlop