Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 957 / 2920
Ja też czasami myślę że zrobiłam wszystko żeby była wyższa ocena i nie wychodzi
Też racja, dlatego z tego co ustaliliśmy to najpierw by to wyglądało podobnie do tego co jest teraz, po prostu częściej byśmy się spotykali, bo teraz widujemy się co kilka dni i mamy kontakt praktycznie codziennie. W sumie chyba nawet nie rozważamy tego w kwestiach powrotu i natychmiastowych deklaracji, a bardziej jako próby spotykania się znowu i zobaczenia czy coś się rozwinie, bo oboje tych uczuć nie jesteśmy pewni. Na razie i tak daje sobie czas, zobaczę czy coś jeszcze wymyślę czy poczuje. Lepiej poczekać kilka tygodni i zobaczyć jak się ta relacja będzie rozwijać, czy wciąż będziemy chcieli próbować, czy nam się jednak za dwa tygodnie nie odwidzi 😅
To uczucie kiedy po pracy musisz iść na zakupy, bo trzeba Kitkom kupić jedzonko
Jak uważasz tylko żebyś potem nie żałowała 🤪.
Właśnie jak będzie szedł w dobrą stronę to super... Nigdy nie masz pewności, że jakikolwiek związek pójdzie w tą stronę. Jednak jeżeli już raz dał sobie taką możliwość to czy nie będzie tego powtarzał - mu się podoba to będzie sobie szedł w świat, a później Ty będziesz go przyjmować z otwartymi ramionami bo masz wrażliwe serce.
I teraz jesteś tylko Ty, ale stwierdzisz, że chcesz pójść dalej, mieć dzieci, zaczną się jakieś obowiązki a nagle mu się odwidzi, znów zacznie marzyć, gonić za mrzonkami...
Albo czy nie będzie miał problemu pójść dalej - czy nie będziesz z nim kilka lat, czekając aż coś obieca, sprawdzając czy na pewno się zaangażował... Póki jest tu i teraz i będzie Wam to obu pasować to spoko.
Albo czy nie będziesz się bała angażować w obawie, że znów to się rozpadnie 🤔
Mi się wydaje, że ludzie się tak nie zmieniają 🙈 i niestety dasz im palec to wezmą rękę.
Ale jeżeli zdecydujesz się do niego wrócić, obym się myliła 🙃
Najgorsze jest to, że ja się ciagle zastanawiam i z początku byłam bardzo na nie, a teraz po przemyśleniu tematu gdzieś tam go sobie otwieram do dalszego przemyślenia. Bo mówiąc szczerze, w ostatnich miesiącach byliśmy dosyć blisko i gdyby ten związek rozwijał się w tę stronę, byłoby super. Jednak oboje się boimy, że jednak jak zaczniemy się bardziej angażować to wtedy już nie wypali. Przegadałam z mamą wczoraj chyba dwie godziny i to wszystko sobie analizowałam i trochę chciałabym temu dać szansę. Może z początku bardziej na luzie, ale to wszystko jeszcze jest dla mnie otwartą sprawą.
Również życzę siły ❤️
Sama również bardzo chciałam się przyjaźnić ze swoim byłym 🤧 ale tego człowieka nie dało się zmienić. Pousuwałam i poblokowałam go ostatecznie wszędzie gdzie mogłam - najpierw było mi dziwnie 🙄 ale nie żałuję. Poszłam dalej, a teraz tylko pozostało wspomnienie niczym bolącego zęba, którego w końcu udało mi się zaplombować 🤧.
Chyba jesteś zbyt empatyczna i miła. Pora pomyśleć o sobie. Napisałaś, że wiesz, że nie powinnaś wracać - czyli znasz już rozwiązanie tej sytuacji, teraz tylko musisz się go trzymać. Życzę siły!
Wkurza mnie ta szaro bura aura... W dzień jest ciemno, dzisiaj musiałam zapalić światło do odkurzania, bo nic nie widziałam 🙄
Od ponad tygodnia nie mamy prądu, bo osoba na którą był prąd wypowiedziała po prostu umowę...
Myślałam że sobie coś w głowie poukładam a tu jeszcze większy mętlik mi się zrobił. Najgorsze jest to, że ja wiem że nie powinnam wracać ale nie chce żeby cierpiał, żeby dać sobie szanse bo coś tam jeszcze czuje. Z drugiej strony jestem pewna, że następne rozstanie by mnie załamało, a do tego nie widzę, żeby on mógł się zmienić bo jest innym typem człowieka niż ja. Czasami jestem za bardzo uczuciowa
Typowy pies ogrodnika jak zaczęłaś sobie układać życie to mu się nagle żal zrobiło
Również znam dużo takich 🙃 jakieś takie mało odpowiedzialne ale też niezdecydowane pokolenie tych chłopaków... Mam nadzieję, że już dziewczyny z pokolenia Z nie będą miały takich rozterek 🙄
Ale zimno, mam silna potrzebe wywietrzenia pierzyn, ale pogoda nie sprzyja ostatnio
To już nie pierwszy podobny przypadek, o którym słyszę. Niestety sporo facetów tak ma, że najpierw definitywnie chcą się rozstać, nie widzą wspólnej przyszłości, a potem jak zostają dłużej sami to jednak rozum im do głowy wraca.
Biorąc pod uwagę, że Twój były dodatkowo próbuje grać na Twoich uczuciach, to na pewno dobrze zrobiłaś idąc naprzód i nawiązując nowe znajomości. Także jego docinkami absolutnie się nie przejmuj, i nie daj sobie zmącić tego, co już sobie poukładałaś w głowie i w sercu 😊
No to go girl! całkiem możliwe, że gdyby sytuacja była odwrotna i to on by kogoś poznał to wszystko byłoby okej
Faceci to jednak są nieogarnięci i okropnie dziecinni.