Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 897 / 2920
Wiecie co? Dzisiaj już totalnie wysiadam. Narzeczony na co dzień pracuje jako kierowca ciężarówki i nie ma go od poniedziałku do piątku, tym razem nie zjechał na weekend. Z młoda już sama nie daje rady. Jak mam wpłynąć na nią żeby zaczęła słuchać? Jak coś chce od niej to normalnie jakby w momencie ogluchla. Położyłam ją wyjątkowo na drzemkę bo widzę że śpiącą a ta najpierw mnie pluła, później bila, robila na złość. Ja juz sama nie wiem co robię nie tak... Poza tym wszystko na mojej głowie, sprzątanie, obiad, zakupy, w tygodniu też normalnie pracuje, czasem już aż mi łeb paruje od tego wszystkiego...
Myślałam, że matematyka i informatyka są tragiczne, ale fizyka prowadzona z tym samym wykładowcom to już kompletna masakra. Dobrze, że nie robi problemu z zaliczeniami, bo tłumaczy jakby chciał a nie mógł...
Mój partner mi ostatnio powiedział, żebym się do tego przyzwyczajała, bo teraz tak do końca życia na autopilocie
Już sobota... Ostatnio w ogóle nie mam poczucia czasu, dni mi się mylą, bo tylko siedzę w domu i się do egzaminów uczę
Zaspałam na matematykę caly dzień siedzenia przed komputerem na zajęciach
Chyba wychodzi ze mnie cały wczorajszy stres... Obudziłam się z bólem głowy i jeszcze innymi nieprzyjemnymi dolegliwościami... Ehh... Dziewczyny dbajcie o siebie i swoich rodziców, wysyłajcie na badania, a jak wykażą jakiś opór to siłą!
Ja kupuje jedynie te rzeczy jakie dodałam do ulubionych, nie szukam nic dodatkowo bo chyba bym zbankrutowała 🤣
Ja robiłam dzisiaj podejście do wyprzedaży w Zarze, ale tego jest stanowczo za dużo dwóch dni potrzeba, żeby to wszystko przejrzeć 😃