Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 786 / 2920

wenkka
wenkka
8.73k•3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Jak zwykle zima zaskoczyła drogowców… godzinę czasu trwało moje dotarcie do pracy- 3 km. Mąż mnie w końcu zabrał samochodem, jechał do Wrocławia i zawrócił bo trasa tragiczna. Autobus szkolny jeszcze nie dojechał, stoi gdzieś już 2 godziny..

wenkka • 3 lata temu
Gdzie to?! U mnie brzydko, ale na szczęście bez śniegu ..

Nieznany profil • 3 lata temu
Okolice Jeleniej Góry. Zapowiadali śnieg oczywiście ale nikt się nie spodziewał ze dowali 20 cm

Matko, to nie as tak daleko. Jakieś 250 km ode mnie. U nas ba razie śniegu nie widzę, uf. Ale już się boje.

Anja174
Nieznany profil
1.01k•3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Jak zwykle zima zaskoczyła drogowców… godzinę czasu trwało moje dotarcie do pracy- 3 km. Mąż mnie w końcu zabrał samochodem, jechał do Wrocławia i zawrócił bo trasa tragiczna. Autobus szkolny jeszcze nie dojechał, stoi gdzieś już 2 godziny..

wenkka • 3 lata temu
Gdzie to?! U mnie brzydko, ale na szczęście bez śniegu ..

Okolice Jeleniej Góry. Zapowiadali śnieg oczywiście ale nikt się nie spodziewał ze dowali 20 cm

wenkka
wenkka
8.73k•3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Jak zwykle zima zaskoczyła drogowców… godzinę czasu trwało moje dotarcie do pracy- 3 km. Mąż mnie w końcu zabrał samochodem, jechał do Wrocławia i zawrócił bo trasa tragiczna. Autobus szkolny jeszcze nie dojechał, stoi gdzieś już 2 godziny..

Gdzie to?! U mnie brzydko, ale na szczęście bez śniegu ..

Anja174
Nieznany profil
1.01k•3 lata temu

Jak zwykle zima zaskoczyła drogowców… godzinę czasu trwało moje dotarcie do pracy- 3 km. Mąż mnie w końcu zabrał samochodem, jechał do Wrocławia i zawrócił bo trasa tragiczna. Autobus szkolny jeszcze nie dojechał, stoi gdzieś już 2 godziny..

Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy! Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
maja1223
maja1223
454•3 lata temu

Pada od rana...a tak chciałabym słoneczka

Alicja95
Alicja95
4.92k•3 lata temu

Szaro, buro i deszczowo. A ja nadal czuję się jak 💩! 🤦

sailor
sailor
10.72k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Tak się bałam, że mi budzik nie zadzwoni, że co chwilę się w nocy budziłam przez co teraz jestem oczywiście niewyspana. 😵‍💫

Też tak mam, gdy rano czekam na ważną sprawę.

Karolinnaa
Karolinnaa
15.22k•3 lata temu

W środę mają zamknąć na dwa lata koło mnie główna drogę, bo mają wiadukt robić. Zakorkują całe miasto, bo pół miasta jest remontowane 😡 obawiam się tego jak będę dojeżdżać do pracy

asobelga
asobelga
1.49k•3 lata temu

Pogoda dzisiaj tragiczna, aż mi się nie chce wstawac do pracy 🤷‍♀️

frambuesa
frambuesa
11.69k•3 lata temu
Anuusiaczeek • 3 lata temu
-.-

O nie! 😩

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•3 lata temu

-.-

Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•3 lata temu

Tak mocno pada śnieg

Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu

Tak się bałam, że mi budzik nie zadzwoni, że co chwilę się w nocy budziłam przez co teraz jestem oczywiście niewyspana. 😵‍💫

Dell
Dell
4.93k•3 lata temu

Nie mogłam zasnąć, a potem co chwila się budziłam... Spałam może 3-3.5h 😩🥱

Karolinnaa
Karolinnaa
15.22k•3 lata temu

Mam tak beznadziejny grafik, że do świąt mam pojedyncze dni 😞 dobrze, że już sobie ogarnęłam w domku 😊

frambuesa
frambuesa
11.69k•3 lata temu

Chyba nie doczekam dzisiaj nowego swopa i 21 bo już zasypiam w łóżku 🤣 tłumacze to sobie ze teoretycznie już 21:30… 😎😎😎

mysweet
Nieznany profil
7.46k•3 lata temu
Alicja95 • 3 lata temu
Znowu mnie bierze jakieś choróbsko.. gardło mnie boli, katar mam.. spałam 12 godzin i nadal bym spała. Nienawidzę tego.. 🤦

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja już powoli wychodzę z choroby 🙊 choć jedną się kończy, a kolejna zaczyna.. Dużo zdrówka ❤️

izvsza • 3 lata temu
Zdrówka dziewczyny ❤️ To u mnie znowu córka po kilku dniach chodzenia do przedszkola zachorowała na zapalenie gardła. W zasadzie cały marzec się z tym zmagamy, najpierw 2 tygodnie, później kilka dni przerwy i teraz znowu...

Nieznany profil • 3 lata temu
Dziękuję ❤️ Ouuuu to mega współczuję 🙊 znam ten ból bo moja córka w tamtym roku tak właśnie co chwilę chorowała z czego pół roku w domu była 🤦.

izvsza • 3 lata temu
I jak tu człowiek ma pracować normalnie? :D Jak biorę zdalna to krzywo patrzą, chłop mój jest kierowca zawodowym to cały tydzień go nie ma i wraca na weekend, jedynie mogę jeszcze na moja mamę wtedy liczyć. Wezmę opiekę- źle, wezmę urlop- źle. Raz mi szefowa powiedziala żebym pomyślała nad opiekunka 🤣 Biorąc pod uwagę ile sobie teraz opiekunki życzą za godzinę to chyba bym zbankrutowała... 🙈🤣

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja na szczęście nie mam tego problemu bo i tak siedzę w domu 🙊. Ale w sumie tak chyba jest zawsze, że znajdzie się taka osoba.. czego byś nie zrobiła to i tak zawsze jest ŹLE 🤦 no i jak tu komuś dogodzić 🤷. Teraz to chyba ze 30zł za godzinę biorą, o ile nie więcej..

izvsza • 3 lata temu
Dokładnie... No różne są sytuacje, rozumiem... Ja mogę pracować i nie wyobrażam sobie żebym nie pracowała, bo wtedy moja sytuacja finansowa mogłaby być niewesoła. Natomiast nie rozumiem takiego rzucania pod nogi, niby spoko zawsze mogę wyjść wcześniej z pracy, czy niby mogę pracować zdalnie, ale zawsze później są jakieś głupie docinki. I to mnie najbardziej denerwuje 😔

Nieznany profil • 3 lata temu
Pewnie też by mnie denerwowało, więc rozumiem 🙂. No właśnie, zwłaszcza, że masz taką możliwość pracy zdalnej, więc tym bardziej nie rozumiem tych docinek.. obstawiam, że nie Ty jedna tak pracujesz, każdy ma różne sytuacje w życiu, dzieci itd ale i tak zawsze ta inna osoba musi wtrącić trzy grosze..

izvsza • 3 lata temu
O to to! 🙈

Nieznany profil • 3 lata temu
Tak zawsze jest w większości sytuacji 🤷 chyba tego nie unikniemy 😢.

izvsza • 3 lata temu
No niestety, zamiast się wspierać to zawsze ktos coś ma negatywnego do powiedzenia...

gulonica • 3 lata temu
Pewnie zostanę za to zlinczowana, bo nie mam dziecka i nie powinnam się odzywać... Nie odbieraj tego personalnie, bo mówię tylko o swojej sytuacji. Ale jestem w zespole ( który liczy, aż 3 osoby) z kobietą, która notorycznie bierze opiekę na dziecko, bo kaszelek, Katarek, boli brzuszek. I większość jej zadań spada na mnie... Nie wszystko da się zrobić na pracy zdalnej przynamniej u mnie w pracy. Wygląda to w skrócie tak, że ona coś zacznie, a potem ja to kończę, co nie jest takie proste, bo ja muszę tak na prawdę robić to od początku, bo potem nie wiem o co chodzi. Przez to robiłam mnóstwo nadgodzin, na szczęście płatnych, bo bardzo ciężko pracuje się za dwie osoby jednocześnie. Kasę mamy praktycznie taką samą, w sumie to ona ma więcej, bo pracuje dłużej.... A ja wykonuje połowę jej zadań. Prosiłam już o zmianę zespołu, ale do września nie ma na to szans. Dwa tygodnie temu nawet cofnęli mi urlop, bo ona jest na opiece, druga koleżanka za szkoleniu, a nie może nie być nikogo z zespołu. Czasami mam wrażenie, ze jak nie mam dziecka to jestem gorzej traktowana.

Szeptucha • 3 lata temu
Mam wrażenie, że to trochę wina pracodawców 🙄 czasem ciąża, na pewno macierzyński - tyle pracowniczki nie było, a wiadomo, że dzieci na początku dużo chorują... Zamiast wziąć jakiegoś studenciaka na staż, to "NIE" zwalają obowiązki na innych pracowników 🥴 i się robi chora atmosfera

wenkka • 3 lata temu
Tego studenciaka na stażu trzeba po pierwsze nauczyć. Nie zawsze jest to praca, którą można wykonywać tak o. Po drugie takiej osobie trzeba poświęcić mnóstwo czasu, a po trzecie nadzorować. Obecnie w pracy mam trzech studentów, to mądrzy, inteligentni młodzi ludzie, ale to ja pilnuje i staje na rzęsach, żeby nie było błędu. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby pracodawca miał pod telefonem kogoś, kto będzie przychodził do pracy, gdy jego pracownik mu rano zadzwoni, że bierze opiekę na dziecko. Poza tym, Dziewczyny piszą o sytuacji dot. opieki, a nie macierzyńskiego czy wychowawczego. Wiadomo, że to są dłuższe urlopy i wtedy można te pracę inaczej zorganizować.

Szeptucha • 3 lata temu
No niby tak, ale przez jakieś agencje są takie prace z "doskoku", dla takich studentów to jest często świetna opcja, chodzi mi np. jakiś Rossmann na dostawy - tam są stali pracownicy a są też tacy typowo przychodzący na dostawy, i zanim ma być dostawa to się dzwoni do nich i większość nie ma problemu z takim przychodzeniem w razie potrzeby do pracy 🤷🏻‍♀️. Ba, moja mama też tak pracuje przez agencję. Dzwonią jej rano czy będzie i zazwyczaj się zgadza przyjechać 🤷🏻‍♀️ jest to upierdliwe, ale ma świadomość, że telefon może zadzwonić. I z tą ciążą i macierzyńskim chodziło mi o to, że taka dochodząca osoba spokojnie mogłaby w takiej firmie przepracować 4-5 lat więc też tyle ile mniej więcej trwają studia Z przyuczeniem mogło by być faktycznie gorzej... Ale jakby się udało znaleźć kogoś na poważnie to z tej mąki byłby chleb 🤪

wenkka • 3 lata temu
Przy pracy takiego rodzaju okej. Moja rzeczywistość to praca biurowa. Nie da się powierzyć takiej pracy komuś z doskoku.

Szeptucha • 3 lata temu
Może ja jestem naiwna, może to utopia, chociaż wierzę, że w niektórych miejscach taki model by się sprawdził 🤔 ale niestety tak jak piszesz - nie wszędzie 🥲 Tylko właściwie co taka matka z dzieckiem ma zrobić? Dużo kobiet nie ma teraz niestety dziadków, ciotek do pomocy. Na wychowawczy nie każda sobie może pozwolić. A jak może to też słyszy, że jak to tak można 🙃 chociaż to do końca sprawy nie rozwiązuje bo dziecko dalej nie ma gdzie odporności nałapać. Stary to zazwyczaj zwolnienia nie chce wziąć bo zarabia więcej więc jego 80% ze zwolnienia a żony robi różnicę... Opiekunka kosztuje tyle, że idzie się za głowę złapać 🙈 a też nie jestem pewna czy każda będzie chciała zostać z chorym obcym dzieciakiem. Najlepiej to sobie od razu zrobić kolejnego dzieciaka... Iść na zwolnienie, i tak rodzić do czasu aż ten najstarszy się zajmie tymi najmłodszymi 🙃. I ja też byłam po tej drugiej stronie - też do mnie dzwonili czy przyjdę na zastępstwo 🤪 jak trzeba było, to trzeba było. Hajs się wtedy zgadzał 💸 Ale sama po macierzyńskim do pracy bałam się wrócić, nie chciałam być dla nikogo problemem 🥲.

Nieznany profil • 3 lata temu
Opiekunki normalnie zostają z chorymi dziećmi. Pracowałam od 17 roku życia jako opiekunka i to było normalne. Nie wiem czy 20-25 złotych na godzinę to tyle, żeby złapać się za głowę skoro najniższa stawka w Polsce to około 22,80 zł w 2023 roku, a jeszcze ma wzrosnąć. Ile Waszym zdaniem powinna zarabiać opiekunka? 10 złotych? Sorry, ale czasy niewolnictwa się już skończyły. Same raczej też byście nie pracowały za tyle. Tym bardziej z OBCYM dzieckiem, gdzie odpowiedzialność sięga na hardcorowy poziom. Nie każdego stać na opiekunkę i to jest zrozumiałe, ale nie trzeba od razu napędzać wszystkich na nianie, że one tyle zarabiają, że można się za głowę złapać.

Szeptucha • 3 lata temu
Masz świętą rację 🙏 - zupełnie źle się wyraziłam. Zdecydowanie opiekunki powinny zarabiać te 25 zł na godzinę. Zwłaszcza jak zostają z chorym dzieckiem - to są też jednak szkodliwe warunki pracy. Tak samo godnie powinni zarabiać nauczyciele bo to jednak odpowiedzialna praca, a szybko może dojść do wypalenia zawodowego. Niby nie miałam najniższej krajowej ale jakbym miała wysłać dziecko do prywatnego żłobka i jeszcze brać opiekunkę za każdym razem jak jest chore to, jakbym nie liczyła to się łamałam skąd ja mam to wziąć - kraść czy nerkę sprzedać 🥲

No wiadomo

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•3 lata temu
Alicja95 • 3 lata temu
Znowu mnie bierze jakieś choróbsko.. gardło mnie boli, katar mam.. spałam 12 godzin i nadal bym spała. Nienawidzę tego.. 🤦

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja już powoli wychodzę z choroby 🙊 choć jedną się kończy, a kolejna zaczyna.. Dużo zdrówka ❤️

izvsza • 3 lata temu
Zdrówka dziewczyny ❤️ To u mnie znowu córka po kilku dniach chodzenia do przedszkola zachorowała na zapalenie gardła. W zasadzie cały marzec się z tym zmagamy, najpierw 2 tygodnie, później kilka dni przerwy i teraz znowu...

Nieznany profil • 3 lata temu
Dziękuję ❤️ Ouuuu to mega współczuję 🙊 znam ten ból bo moja córka w tamtym roku tak właśnie co chwilę chorowała z czego pół roku w domu była 🤦.

izvsza • 3 lata temu
I jak tu człowiek ma pracować normalnie? :D Jak biorę zdalna to krzywo patrzą, chłop mój jest kierowca zawodowym to cały tydzień go nie ma i wraca na weekend, jedynie mogę jeszcze na moja mamę wtedy liczyć. Wezmę opiekę- źle, wezmę urlop- źle. Raz mi szefowa powiedziala żebym pomyślała nad opiekunka 🤣 Biorąc pod uwagę ile sobie teraz opiekunki życzą za godzinę to chyba bym zbankrutowała... 🙈🤣

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja na szczęście nie mam tego problemu bo i tak siedzę w domu 🙊. Ale w sumie tak chyba jest zawsze, że znajdzie się taka osoba.. czego byś nie zrobiła to i tak zawsze jest ŹLE 🤦 no i jak tu komuś dogodzić 🤷. Teraz to chyba ze 30zł za godzinę biorą, o ile nie więcej..

izvsza • 3 lata temu
Dokładnie... No różne są sytuacje, rozumiem... Ja mogę pracować i nie wyobrażam sobie żebym nie pracowała, bo wtedy moja sytuacja finansowa mogłaby być niewesoła. Natomiast nie rozumiem takiego rzucania pod nogi, niby spoko zawsze mogę wyjść wcześniej z pracy, czy niby mogę pracować zdalnie, ale zawsze później są jakieś głupie docinki. I to mnie najbardziej denerwuje 😔

Nieznany profil • 3 lata temu
Pewnie też by mnie denerwowało, więc rozumiem 🙂. No właśnie, zwłaszcza, że masz taką możliwość pracy zdalnej, więc tym bardziej nie rozumiem tych docinek.. obstawiam, że nie Ty jedna tak pracujesz, każdy ma różne sytuacje w życiu, dzieci itd ale i tak zawsze ta inna osoba musi wtrącić trzy grosze..

izvsza • 3 lata temu
O to to! 🙈

Nieznany profil • 3 lata temu
Tak zawsze jest w większości sytuacji 🤷 chyba tego nie unikniemy 😢.

izvsza • 3 lata temu
No niestety, zamiast się wspierać to zawsze ktos coś ma negatywnego do powiedzenia...

gulonica • 3 lata temu
Pewnie zostanę za to zlinczowana, bo nie mam dziecka i nie powinnam się odzywać... Nie odbieraj tego personalnie, bo mówię tylko o swojej sytuacji. Ale jestem w zespole ( który liczy, aż 3 osoby) z kobietą, która notorycznie bierze opiekę na dziecko, bo kaszelek, Katarek, boli brzuszek. I większość jej zadań spada na mnie... Nie wszystko da się zrobić na pracy zdalnej przynamniej u mnie w pracy. Wygląda to w skrócie tak, że ona coś zacznie, a potem ja to kończę, co nie jest takie proste, bo ja muszę tak na prawdę robić to od początku, bo potem nie wiem o co chodzi. Przez to robiłam mnóstwo nadgodzin, na szczęście płatnych, bo bardzo ciężko pracuje się za dwie osoby jednocześnie. Kasę mamy praktycznie taką samą, w sumie to ona ma więcej, bo pracuje dłużej.... A ja wykonuje połowę jej zadań. Prosiłam już o zmianę zespołu, ale do września nie ma na to szans. Dwa tygodnie temu nawet cofnęli mi urlop, bo ona jest na opiece, druga koleżanka za szkoleniu, a nie może nie być nikogo z zespołu. Czasami mam wrażenie, ze jak nie mam dziecka to jestem gorzej traktowana.

Malinowa92 • 3 lata temu
To ja się wypowiem jako mama przedszkolaka, która szukała ostatnio pracy i spotkała się z takim chamstwem z powodu bycia matką, że aż byłam w szoku i przyznam, że strasznie mnie to zdołowało... Byłam na wielu rozmowach o pracę i na każdej pytano mnie o posiadanie dzieci. W zasadzie było to pierwsze pytanie jakie padało. Kiedy byłam proszona o opowiedzenie czegoś o sobie i zaczynałam mówić, w chamski sposób przerywano mi i pytano o dziecko. Kiedy mówiłam, że posiadam dziecko, rozmowa nabierała innego tonu. Szczerze, wręcz chamskiego. Nie sądziłam, że ludzie potrafią być tak wścibscy i chamscy. Po każdej rozmowie, czułam się po prostu jak gorszy sort i to tylko dlatego, że postanowiłam być matką. W oczach pracodawców z którymi rozmawiałam byłam osobą niewydajną, niedyspozycyjną. Nawet zapewnienia o opiece nad dzieckiem nic nie dawały. Z niejednej rozmowy wychodziłam ze łzami w oczach bo po prostu ton rozmowy zmieniał się diametralnie... Na jednej nawet został wręcz podniesiony na mnie głos. I szczerze, ja mam wrażenie, że wręcz w większości matki są traktowane jak osoby niezdolne do pracy, gorsze i z góry pracodawcy zakładają, że ledwie zaczniemy pracę i od razu pójdziemy na zwolnienie... I uwierz mi, że to też nie jest fajne uczucie, kiedy ktoś z góry zakłada, że nie dasz sobie rady...

A ja się wypowiadam jako osoba która solidnie pracowała, przychodziła za innych, nie robiła problemu o świątek, piątek i niedzielę... Chociaż też nie zawsze mi to pasowało. Ale też się nasłuchała od koleżanek o innej koleżance jakim to jest złym pracownikiem bo po urlopie śmie brać zwolnienie na chore dziecko 🥲. A wcale dziewczyna aż tak często nie brała zwolnienia bo co przychodziłam to była w pracy... Jakby moje dziecko się okazało chorującym non top to prawdopodobnie nagle też bym się zrobiła najgorsza 🥲

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•3 lata temu
Alicja95 • 3 lata temu
Znowu mnie bierze jakieś choróbsko.. gardło mnie boli, katar mam.. spałam 12 godzin i nadal bym spała. Nienawidzę tego.. 🤦

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja już powoli wychodzę z choroby 🙊 choć jedną się kończy, a kolejna zaczyna.. Dużo zdrówka ❤️

izvsza • 3 lata temu
Zdrówka dziewczyny ❤️ To u mnie znowu córka po kilku dniach chodzenia do przedszkola zachorowała na zapalenie gardła. W zasadzie cały marzec się z tym zmagamy, najpierw 2 tygodnie, później kilka dni przerwy i teraz znowu...

Nieznany profil • 3 lata temu
Dziękuję ❤️ Ouuuu to mega współczuję 🙊 znam ten ból bo moja córka w tamtym roku tak właśnie co chwilę chorowała z czego pół roku w domu była 🤦.

izvsza • 3 lata temu
I jak tu człowiek ma pracować normalnie? :D Jak biorę zdalna to krzywo patrzą, chłop mój jest kierowca zawodowym to cały tydzień go nie ma i wraca na weekend, jedynie mogę jeszcze na moja mamę wtedy liczyć. Wezmę opiekę- źle, wezmę urlop- źle. Raz mi szefowa powiedziala żebym pomyślała nad opiekunka 🤣 Biorąc pod uwagę ile sobie teraz opiekunki życzą za godzinę to chyba bym zbankrutowała... 🙈🤣

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja na szczęście nie mam tego problemu bo i tak siedzę w domu 🙊. Ale w sumie tak chyba jest zawsze, że znajdzie się taka osoba.. czego byś nie zrobiła to i tak zawsze jest ŹLE 🤦 no i jak tu komuś dogodzić 🤷. Teraz to chyba ze 30zł za godzinę biorą, o ile nie więcej..

izvsza • 3 lata temu
Dokładnie... No różne są sytuacje, rozumiem... Ja mogę pracować i nie wyobrażam sobie żebym nie pracowała, bo wtedy moja sytuacja finansowa mogłaby być niewesoła. Natomiast nie rozumiem takiego rzucania pod nogi, niby spoko zawsze mogę wyjść wcześniej z pracy, czy niby mogę pracować zdalnie, ale zawsze później są jakieś głupie docinki. I to mnie najbardziej denerwuje 😔

Nieznany profil • 3 lata temu
Pewnie też by mnie denerwowało, więc rozumiem 🙂. No właśnie, zwłaszcza, że masz taką możliwość pracy zdalnej, więc tym bardziej nie rozumiem tych docinek.. obstawiam, że nie Ty jedna tak pracujesz, każdy ma różne sytuacje w życiu, dzieci itd ale i tak zawsze ta inna osoba musi wtrącić trzy grosze..

izvsza • 3 lata temu
O to to! 🙈

Nieznany profil • 3 lata temu
Tak zawsze jest w większości sytuacji 🤷 chyba tego nie unikniemy 😢.

izvsza • 3 lata temu
No niestety, zamiast się wspierać to zawsze ktos coś ma negatywnego do powiedzenia...

gulonica • 3 lata temu
Pewnie zostanę za to zlinczowana, bo nie mam dziecka i nie powinnam się odzywać... Nie odbieraj tego personalnie, bo mówię tylko o swojej sytuacji. Ale jestem w zespole ( który liczy, aż 3 osoby) z kobietą, która notorycznie bierze opiekę na dziecko, bo kaszelek, Katarek, boli brzuszek. I większość jej zadań spada na mnie... Nie wszystko da się zrobić na pracy zdalnej przynamniej u mnie w pracy. Wygląda to w skrócie tak, że ona coś zacznie, a potem ja to kończę, co nie jest takie proste, bo ja muszę tak na prawdę robić to od początku, bo potem nie wiem o co chodzi. Przez to robiłam mnóstwo nadgodzin, na szczęście płatnych, bo bardzo ciężko pracuje się za dwie osoby jednocześnie. Kasę mamy praktycznie taką samą, w sumie to ona ma więcej, bo pracuje dłużej.... A ja wykonuje połowę jej zadań. Prosiłam już o zmianę zespołu, ale do września nie ma na to szans. Dwa tygodnie temu nawet cofnęli mi urlop, bo ona jest na opiece, druga koleżanka za szkoleniu, a nie może nie być nikogo z zespołu. Czasami mam wrażenie, ze jak nie mam dziecka to jestem gorzej traktowana.

Szeptucha • 3 lata temu
Mam wrażenie, że to trochę wina pracodawców 🙄 czasem ciąża, na pewno macierzyński - tyle pracowniczki nie było, a wiadomo, że dzieci na początku dużo chorują... Zamiast wziąć jakiegoś studenciaka na staż, to "NIE" zwalają obowiązki na innych pracowników 🥴 i się robi chora atmosfera

wenkka • 3 lata temu
Tego studenciaka na stażu trzeba po pierwsze nauczyć. Nie zawsze jest to praca, którą można wykonywać tak o. Po drugie takiej osobie trzeba poświęcić mnóstwo czasu, a po trzecie nadzorować. Obecnie w pracy mam trzech studentów, to mądrzy, inteligentni młodzi ludzie, ale to ja pilnuje i staje na rzęsach, żeby nie było błędu. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby pracodawca miał pod telefonem kogoś, kto będzie przychodził do pracy, gdy jego pracownik mu rano zadzwoni, że bierze opiekę na dziecko. Poza tym, Dziewczyny piszą o sytuacji dot. opieki, a nie macierzyńskiego czy wychowawczego. Wiadomo, że to są dłuższe urlopy i wtedy można te pracę inaczej zorganizować.

Szeptucha • 3 lata temu
No niby tak, ale przez jakieś agencje są takie prace z "doskoku", dla takich studentów to jest często świetna opcja, chodzi mi np. jakiś Rossmann na dostawy - tam są stali pracownicy a są też tacy typowo przychodzący na dostawy, i zanim ma być dostawa to się dzwoni do nich i większość nie ma problemu z takim przychodzeniem w razie potrzeby do pracy 🤷🏻‍♀️. Ba, moja mama też tak pracuje przez agencję. Dzwonią jej rano czy będzie i zazwyczaj się zgadza przyjechać 🤷🏻‍♀️ jest to upierdliwe, ale ma świadomość, że telefon może zadzwonić. I z tą ciążą i macierzyńskim chodziło mi o to, że taka dochodząca osoba spokojnie mogłaby w takiej firmie przepracować 4-5 lat więc też tyle ile mniej więcej trwają studia Z przyuczeniem mogło by być faktycznie gorzej... Ale jakby się udało znaleźć kogoś na poważnie to z tej mąki byłby chleb 🤪

wenkka • 3 lata temu
Przy pracy takiego rodzaju okej. Moja rzeczywistość to praca biurowa. Nie da się powierzyć takiej pracy komuś z doskoku.

Szeptucha • 3 lata temu
Może ja jestem naiwna, może to utopia, chociaż wierzę, że w niektórych miejscach taki model by się sprawdził 🤔 ale niestety tak jak piszesz - nie wszędzie 🥲 Tylko właściwie co taka matka z dzieckiem ma zrobić? Dużo kobiet nie ma teraz niestety dziadków, ciotek do pomocy. Na wychowawczy nie każda sobie może pozwolić. A jak może to też słyszy, że jak to tak można 🙃 chociaż to do końca sprawy nie rozwiązuje bo dziecko dalej nie ma gdzie odporności nałapać. Stary to zazwyczaj zwolnienia nie chce wziąć bo zarabia więcej więc jego 80% ze zwolnienia a żony robi różnicę... Opiekunka kosztuje tyle, że idzie się za głowę złapać 🙈 a też nie jestem pewna czy każda będzie chciała zostać z chorym obcym dzieciakiem. Najlepiej to sobie od razu zrobić kolejnego dzieciaka... Iść na zwolnienie, i tak rodzić do czasu aż ten najstarszy się zajmie tymi najmłodszymi 🙃. I ja też byłam po tej drugiej stronie - też do mnie dzwonili czy przyjdę na zastępstwo 🤪 jak trzeba było, to trzeba było. Hajs się wtedy zgadzał 💸 Ale sama po macierzyńskim do pracy bałam się wrócić, nie chciałam być dla nikogo problemem 🥲.

Nieznany profil • 3 lata temu
Opiekunki normalnie zostają z chorymi dziećmi. Pracowałam od 17 roku życia jako opiekunka i to było normalne. Nie wiem czy 20-25 złotych na godzinę to tyle, żeby złapać się za głowę skoro najniższa stawka w Polsce to około 22,80 zł w 2023 roku, a jeszcze ma wzrosnąć. Ile Waszym zdaniem powinna zarabiać opiekunka? 10 złotych? Sorry, ale czasy niewolnictwa się już skończyły. Same raczej też byście nie pracowały za tyle. Tym bardziej z OBCYM dzieckiem, gdzie odpowiedzialność sięga na hardcorowy poziom. Nie każdego stać na opiekunkę i to jest zrozumiałe, ale nie trzeba od razu napędzać wszystkich na nianie, że one tyle zarabiają, że można się za głowę złapać.

Masz świętą rację 🙏 - zupełnie źle się wyraziłam. Zdecydowanie opiekunki powinny zarabiać te 25 zł na godzinę. Zwłaszcza jak zostają z chorym dzieckiem - to są też jednak szkodliwe warunki pracy.

Tak samo godnie powinni zarabiać nauczyciele bo to jednak odpowiedzialna praca, a szybko może dojść do wypalenia zawodowego.

Niby nie miałam najniższej krajowej ale jakbym miała wysłać dziecko do prywatnego żłobka i jeszcze brać opiekunkę za każdym razem jak jest chore to, jakbym nie liczyła to się łamałam skąd ja mam to wziąć - kraść czy nerkę sprzedać 🥲

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•3 lata temu
Alicja95 • 3 lata temu
Znowu mnie bierze jakieś choróbsko.. gardło mnie boli, katar mam.. spałam 12 godzin i nadal bym spała. Nienawidzę tego.. 🤦

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja już powoli wychodzę z choroby 🙊 choć jedną się kończy, a kolejna zaczyna.. Dużo zdrówka ❤️

izvsza • 3 lata temu
Zdrówka dziewczyny ❤️ To u mnie znowu córka po kilku dniach chodzenia do przedszkola zachorowała na zapalenie gardła. W zasadzie cały marzec się z tym zmagamy, najpierw 2 tygodnie, później kilka dni przerwy i teraz znowu...

Nieznany profil • 3 lata temu
Dziękuję ❤️ Ouuuu to mega współczuję 🙊 znam ten ból bo moja córka w tamtym roku tak właśnie co chwilę chorowała z czego pół roku w domu była 🤦.

izvsza • 3 lata temu
I jak tu człowiek ma pracować normalnie? :D Jak biorę zdalna to krzywo patrzą, chłop mój jest kierowca zawodowym to cały tydzień go nie ma i wraca na weekend, jedynie mogę jeszcze na moja mamę wtedy liczyć. Wezmę opiekę- źle, wezmę urlop- źle. Raz mi szefowa powiedziala żebym pomyślała nad opiekunka 🤣 Biorąc pod uwagę ile sobie teraz opiekunki życzą za godzinę to chyba bym zbankrutowała... 🙈🤣

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja na szczęście nie mam tego problemu bo i tak siedzę w domu 🙊. Ale w sumie tak chyba jest zawsze, że znajdzie się taka osoba.. czego byś nie zrobiła to i tak zawsze jest ŹLE 🤦 no i jak tu komuś dogodzić 🤷. Teraz to chyba ze 30zł za godzinę biorą, o ile nie więcej..

izvsza • 3 lata temu
Dokładnie... No różne są sytuacje, rozumiem... Ja mogę pracować i nie wyobrażam sobie żebym nie pracowała, bo wtedy moja sytuacja finansowa mogłaby być niewesoła. Natomiast nie rozumiem takiego rzucania pod nogi, niby spoko zawsze mogę wyjść wcześniej z pracy, czy niby mogę pracować zdalnie, ale zawsze później są jakieś głupie docinki. I to mnie najbardziej denerwuje 😔

Nieznany profil • 3 lata temu
Pewnie też by mnie denerwowało, więc rozumiem 🙂. No właśnie, zwłaszcza, że masz taką możliwość pracy zdalnej, więc tym bardziej nie rozumiem tych docinek.. obstawiam, że nie Ty jedna tak pracujesz, każdy ma różne sytuacje w życiu, dzieci itd ale i tak zawsze ta inna osoba musi wtrącić trzy grosze..

izvsza • 3 lata temu
O to to! 🙈

Nieznany profil • 3 lata temu
Tak zawsze jest w większości sytuacji 🤷 chyba tego nie unikniemy 😢.

izvsza • 3 lata temu
No niestety, zamiast się wspierać to zawsze ktos coś ma negatywnego do powiedzenia...

gulonica • 3 lata temu
Pewnie zostanę za to zlinczowana, bo nie mam dziecka i nie powinnam się odzywać... Nie odbieraj tego personalnie, bo mówię tylko o swojej sytuacji. Ale jestem w zespole ( który liczy, aż 3 osoby) z kobietą, która notorycznie bierze opiekę na dziecko, bo kaszelek, Katarek, boli brzuszek. I większość jej zadań spada na mnie... Nie wszystko da się zrobić na pracy zdalnej przynamniej u mnie w pracy. Wygląda to w skrócie tak, że ona coś zacznie, a potem ja to kończę, co nie jest takie proste, bo ja muszę tak na prawdę robić to od początku, bo potem nie wiem o co chodzi. Przez to robiłam mnóstwo nadgodzin, na szczęście płatnych, bo bardzo ciężko pracuje się za dwie osoby jednocześnie. Kasę mamy praktycznie taką samą, w sumie to ona ma więcej, bo pracuje dłużej.... A ja wykonuje połowę jej zadań. Prosiłam już o zmianę zespołu, ale do września nie ma na to szans. Dwa tygodnie temu nawet cofnęli mi urlop, bo ona jest na opiece, druga koleżanka za szkoleniu, a nie może nie być nikogo z zespołu. Czasami mam wrażenie, ze jak nie mam dziecka to jestem gorzej traktowana.

Szeptucha • 3 lata temu
Mam wrażenie, że to trochę wina pracodawców 🙄 czasem ciąża, na pewno macierzyński - tyle pracowniczki nie było, a wiadomo, że dzieci na początku dużo chorują... Zamiast wziąć jakiegoś studenciaka na staż, to "NIE" zwalają obowiązki na innych pracowników 🥴 i się robi chora atmosfera

wenkka • 3 lata temu
Tego studenciaka na stażu trzeba po pierwsze nauczyć. Nie zawsze jest to praca, którą można wykonywać tak o. Po drugie takiej osobie trzeba poświęcić mnóstwo czasu, a po trzecie nadzorować. Obecnie w pracy mam trzech studentów, to mądrzy, inteligentni młodzi ludzie, ale to ja pilnuje i staje na rzęsach, żeby nie było błędu. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby pracodawca miał pod telefonem kogoś, kto będzie przychodził do pracy, gdy jego pracownik mu rano zadzwoni, że bierze opiekę na dziecko. Poza tym, Dziewczyny piszą o sytuacji dot. opieki, a nie macierzyńskiego czy wychowawczego. Wiadomo, że to są dłuższe urlopy i wtedy można te pracę inaczej zorganizować.

Szeptucha • 3 lata temu
No niby tak, ale przez jakieś agencje są takie prace z "doskoku", dla takich studentów to jest często świetna opcja, chodzi mi np. jakiś Rossmann na dostawy - tam są stali pracownicy a są też tacy typowo przychodzący na dostawy, i zanim ma być dostawa to się dzwoni do nich i większość nie ma problemu z takim przychodzeniem w razie potrzeby do pracy 🤷🏻‍♀️. Ba, moja mama też tak pracuje przez agencję. Dzwonią jej rano czy będzie i zazwyczaj się zgadza przyjechać 🤷🏻‍♀️ jest to upierdliwe, ale ma świadomość, że telefon może zadzwonić. I z tą ciążą i macierzyńskim chodziło mi o to, że taka dochodząca osoba spokojnie mogłaby w takiej firmie przepracować 4-5 lat więc też tyle ile mniej więcej trwają studia Z przyuczeniem mogło by być faktycznie gorzej... Ale jakby się udało znaleźć kogoś na poważnie to z tej mąki byłby chleb 🤪

wenkka • 3 lata temu
Przy pracy takiego rodzaju okej. Moja rzeczywistość to praca biurowa. Nie da się powierzyć takiej pracy komuś z doskoku.

Szeptucha • 3 lata temu
Może ja jestem naiwna, może to utopia, chociaż wierzę, że w niektórych miejscach taki model by się sprawdził 🤔 ale niestety tak jak piszesz - nie wszędzie 🥲 Tylko właściwie co taka matka z dzieckiem ma zrobić? Dużo kobiet nie ma teraz niestety dziadków, ciotek do pomocy. Na wychowawczy nie każda sobie może pozwolić. A jak może to też słyszy, że jak to tak można 🙃 chociaż to do końca sprawy nie rozwiązuje bo dziecko dalej nie ma gdzie odporności nałapać. Stary to zazwyczaj zwolnienia nie chce wziąć bo zarabia więcej więc jego 80% ze zwolnienia a żony robi różnicę... Opiekunka kosztuje tyle, że idzie się za głowę złapać 🙈 a też nie jestem pewna czy każda będzie chciała zostać z chorym obcym dzieciakiem. Najlepiej to sobie od razu zrobić kolejnego dzieciaka... Iść na zwolnienie, i tak rodzić do czasu aż ten najstarszy się zajmie tymi najmłodszymi 🙃. I ja też byłam po tej drugiej stronie - też do mnie dzwonili czy przyjdę na zastępstwo 🤪 jak trzeba było, to trzeba było. Hajs się wtedy zgadzał 💸 Ale sama po macierzyńskim do pracy bałam się wrócić, nie chciałam być dla nikogo problemem 🥲.

gulonica • 3 lata temu
U mnie w pracy nie ma szans na kogoś z doskoku... to da się w Rossmanie, czy Biedronce. To da się robić, w miejscach, gdzie nie jest konieczne szczegółowe szkolenie, na specjalnych systemach. Ja uważam się powinno się to w jakiś sposób "ukrucic", bo to jest notorycznie nadużywane... Bo prawo pozwala, bo mi się należy, a Ty jak nie masz dzieci to zapieprzaj za dwoje, bo pracodawca nie może zwolnić, bo umowa na czas nie określony, a prawo pozwala brać opiekę nawet co 3 dni. :) Piszesz, że co ma zrobić matka z dzieckiem? A dlaczego ja mam się przez czyjeś dziecko zazynać w pracy i robić za dwóch? Niestety pracuje w takim miejscu, gdzie są terminy i nie da się odłożyć na później. A nieobecności liczą się jedynie do niższej premi i niczego więcej... Inaczej jest jak dzwonią do Ciebie i pytają czy kogoś zastąpisz, a inaczej jeżeli rozliczany jest zespół. Więc ja nie mogę powiedzieć, że nie będę wykonywała jej zadań, bo potem będę się tłumaczyć.

Szeptucha • 3 lata temu
Ale jak to ukrócić? Wysyłać chorego dzieciaka do przedszkola? - to sytuacja się nakręca ten zarazi tamtego i kolejna matka do pracy nie będzie mogła pójść 🤪 Zostawić samego dzieciaka w domu? - jak w Simsach przyjdzie opieka społeczna i zabierze, albo się coś stanie i matkę zamkną. Chyba tylko oddać do domu dziecka - i złapie odporność wśród innych dzieci, i matka będzie mogła chodzić do pracy żeby mieć za co żyć 👍

gulonica • 3 lata temu
Myślę, że to powinno mieć konsekwencje, ale już w miejscu pracy... Bo dla mnie taka sytuacja w jakiej ja jestem teraz jest niedorzeczna. :)) Myślę, że dalsza dyskusja już nie ma sensu. ;) Ty masz swój punkt widzenia, ja mam swój.

sailor • 3 lata temu
Oczywiście że sprawa jest do rozwiązania. Z tego co piszecie, mam wrażenie że trochę też wyolbrzymiacie. Powiem jak to u nas wyglądało bo sama przez to przechodziłam i w sumie nadal przechodzimy bo dziecka jeszcze na cały dzień samego w domu nie zostawimy. Do pracy poszłam gdy Młoda miała 20 miesięcy, ją wtedy wysłaliśmy do żłobka, później do przedszkola i szkoły. Oczywiście zdarzały i zdarzają się choroby ale to nie jest tak że dziecko cały czas choruje z przerwami na przedszkole. Jest sezon jesienno zimowy, gdzie tych chorób jest więcej. No ale bez przesady. Przeziębienia zdarzały się sporadycznie, od czasu do czasu. I z mężem wypracowaliśmy prosty system. Raz on idzie na opiekę, raz ja. Na zmianę. To nie jest tylko tak że matka musi się zajmować chorym dzieckiem. Nie rozumiem skąd w niektórych rodzinach się bierze taki problem. Rozumiem że pieniądze, gdy któreś z rodziców zarabia więcej. No ale bez przesady. Przecież pieniądze nie są najważniejsze, poza tym to nie jest jakaś duża różnica, raptem 20% mniej przez dany okres. Czy warto dla tych pieniędzy poświęcać pracę i dobra atmosferę w pracy drugiego rodzica? @gulonica ma sporo racji. Co mnie obchodzą dzieci innej osoby. Jeśli dzieci często chorują, warto popracować nad popawieniem odporności. I ustalić jakiś system opieki z ojcem dzieci. W końcu on też ma obowiązek zająć się dzieckiem, nie tylko matka. Jeśli problem nadal pozostaje, to trzeba było się zastanowić nad posiadaniem dziecka. Może brutalne, ale raka jest rzeczywistość. Dziecko to odpowiedzialność. A nie "mam macierzyński, jest fajnie, a później o nie, muszę wrócić do pracy, nie mam z kim zostawić chorego dziecka a współpracownik jest zły bo przeze mnie znowu nie może wziąć urlopu".

Moja chrześniaczka w tym roku poszła do przedszkola. Wcześniej w ogóle nie chorowała, a też ma starszego brata który chodzi do szkoły i jakieś bakcyle przynosił. Odwiedzali się też z jakimiś znajomymi którzy mieli dzieci w podobnym wieku.

Poszła do przedszkola choruje non top. Co dzwonię do babci to idą z nią do lekarza bo znowu jest chora, albo ma kontrolę po chorobie 🤪. Jak nie katar, to sraczka-rzygaczka, albo w ogóle przedszkole zamykają na dwa tygodnie bo 3/4 kadry chore nie ma komu otworzyć...

I ona ma starszych braci, babcię która jest na chodzie i się zajmie.
Bez tego jej mama byłaby średnio na zwolnieniu co trzy-cztery tygodnie, nawet jakby się zamieniała z ojcem tego dziecka.

I młoda dostała jakieś płatne zastrzyki na odporność - nic nie pomogło. Je wszystko - śledzie, ogórki kiszone... 🤪 Nikt nie ma pomysłu jak tu ją jeszcze uodpornić...

I sobie człowiek może zaplanować, że ma babcie która się zajmie w razie czego, ale przez 9 msc ciąży to babcia się nagle może zawinąć, zachorować - być cieniem tej dawnej babci.
Niby ma stabilną pracę, zarabia razem z mężem a ceny wystrzelą nagle w górę i się okaże, że nie stać ją na wiele rzeczy...

I ja rozumiem, że @gulonica absolutnie nie powinna za nikogo robić, sytuacja jest nie fajna. Ale nie rozumiem co wtedy zaproponujecie zrobić z tą kobietą? Zwolnić ją? I pójdzie na rozmowę do innej pracy - skłamię że nie ma dziecka to po chwili ją zwolnią bo raczej dziecko magicznie nie wyzdrowieje 🤔

Będziesz zwalniać matki z dziećmi to tym bardziej tylko patologia będzie je robić, a rząd jej klaskać. A patologii też się nie chce pracować - to nie wiem kto będzie robić na emerytury, wszyscy będą rypać do śmierci 🙃.

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.