Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 787 / 2920

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
sailor • 3 lata temu
@Malinowa92 widocznie trafiałaś na niezłych chamow i prostaków. I z drugiej strony dobrze że to wyszło przed rozpoczęciem pracy. Ja z kolei byłam na wielu rozmowach o pracę na przestrzeni prawie 10 lat i Nigdy mnie nie zapytano o dziecko. A nawet gdyby ktoś zapytał to bym po prostu skłamała i powiedziała że nie mam. Nie wiem czy wiesz, ale pracodawca nie ma prawa pytać o sprawy prywatne. Więc nie rozumiem dlaczego się tak przejmowałas i tym bardziej pozwoliłaś na siebie krzyczeć. Masz 30 lat, jesteś dorosła, masz dziecko więc tym bardziej powinnaś potrafić zadbać o siebie i o dziecko i nie pozwolić siebie tak traktowac. Nie odbieraj tego jako atak bo cieszę się że w końcu znalazłaś pracę i trzymam kciuki żeby było wszystko w porządku. 😊

frambuesa • 3 lata temu
Dokładnie! Pytanie o dziecko jest po prostu złamaniem prawa! U mnie na rozmowie NIGDY nie padło żadne pytanie o życie prywatne. Pracodawca nie ma prawa się Ciebie o to zapytać i nie wyobrażam sobie ze bym na to odpowiedziała :/

Malinowa92 • 3 lata temu
To albo miałam jakiegoś pecha, albo to już jakaś Podlaska mentalność po prostu. 🙈

frambuesa • 3 lata temu
Możliwe ja wszystkie rozmowy w wawie i nie u prywaciarzy wiec tutaj naprawdę uważają na to o co mogą zapytać i wiedza gdzie jest bariera nie do przekroczenia

Malinowa92 • 3 lata temu
Wiesz co, mi się czasem wydaje, że im mniejsza miejscowość, tym jest gorzej pod tym względem... Ja mieszkam w małym miasteczku, może to o to chodzi po prostu... Może też kwestia firm właśnie. Jesienią byłam na "szkoleniu" na temat poszukiwania pracy i dosyć obszernie rozmawialiśmy właśnie na temat rozmów z pracodawcami i omawialiśmy m.in. właśnie o co może, a o co wręcz nie ma prawa pytać pracodawca. Prowadząca ten wykład kobieta powiedziała na koniec tylko tyle, że pomimo tego, że nie mogą to wiadomo, że i tak pytają i prędko się to nie zmieni... 🙄

frambuesa • 3 lata temu
Tak tak to prawda. Jednak w dużym mieście i korporacji jest inaczej bo po pierwsze kadry maja szkolenia a po drugie nie wiadomo na logo się trafi na rozmowę kwalifikacyjnej. W małym mieście przyjdą sami „miejscowi” a w Warszawie będą osoby rozczeniowe itp które mogą to zgłosić. I tez duże korporacje maja zasady i regulaminy międzynarowe wiec inne są zasady całego przebiegu rekrutacji. I świadomość jest inna w dużym mieście… jak można kogoś zapytać czy ma dziecko wiedząc ile osób ma teraz z tym problem…

Duże korpo to już całkiem coś innego. Tam raczej pracodawca nie przeprowadza sam rekrutacji, tylko zleca to zewnętrznym firmom. A to już całkowicie inaczej wygląda wtedy.

frambuesa
frambuesa
11.69k•3 lata temu
sailor • 3 lata temu
@Malinowa92 widocznie trafiałaś na niezłych chamow i prostaków. I z drugiej strony dobrze że to wyszło przed rozpoczęciem pracy. Ja z kolei byłam na wielu rozmowach o pracę na przestrzeni prawie 10 lat i Nigdy mnie nie zapytano o dziecko. A nawet gdyby ktoś zapytał to bym po prostu skłamała i powiedziała że nie mam. Nie wiem czy wiesz, ale pracodawca nie ma prawa pytać o sprawy prywatne. Więc nie rozumiem dlaczego się tak przejmowałas i tym bardziej pozwoliłaś na siebie krzyczeć. Masz 30 lat, jesteś dorosła, masz dziecko więc tym bardziej powinnaś potrafić zadbać o siebie i o dziecko i nie pozwolić siebie tak traktowac. Nie odbieraj tego jako atak bo cieszę się że w końcu znalazłaś pracę i trzymam kciuki żeby było wszystko w porządku. 😊

frambuesa • 3 lata temu
Dokładnie! Pytanie o dziecko jest po prostu złamaniem prawa! U mnie na rozmowie NIGDY nie padło żadne pytanie o życie prywatne. Pracodawca nie ma prawa się Ciebie o to zapytać i nie wyobrażam sobie ze bym na to odpowiedziała :/

Malinowa92 • 3 lata temu
To albo miałam jakiegoś pecha, albo to już jakaś Podlaska mentalność po prostu. 🙈

frambuesa • 3 lata temu
Możliwe ja wszystkie rozmowy w wawie i nie u prywaciarzy wiec tutaj naprawdę uważają na to o co mogą zapytać i wiedza gdzie jest bariera nie do przekroczenia

Malinowa92 • 3 lata temu
Wiesz co, mi się czasem wydaje, że im mniejsza miejscowość, tym jest gorzej pod tym względem... Ja mieszkam w małym miasteczku, może to o to chodzi po prostu... Może też kwestia firm właśnie. Jesienią byłam na "szkoleniu" na temat poszukiwania pracy i dosyć obszernie rozmawialiśmy właśnie na temat rozmów z pracodawcami i omawialiśmy m.in. właśnie o co może, a o co wręcz nie ma prawa pytać pracodawca. Prowadząca ten wykład kobieta powiedziała na koniec tylko tyle, że pomimo tego, że nie mogą to wiadomo, że i tak pytają i prędko się to nie zmieni... 🙄

Tak tak to prawda. Jednak w dużym mieście i korporacji jest inaczej bo po pierwsze kadry maja szkolenia a po drugie nie wiadomo na logo się trafi na rozmowę kwalifikacyjnej. W małym mieście przyjdą sami „miejscowi” a w Warszawie będą osoby rozczeniowe itp które mogą to zgłosić. I tez duże korporacje maja zasady i regulaminy międzynarowe wiec inne są zasady całego przebiegu rekrutacji. I świadomość jest inna w dużym mieście… jak można kogoś zapytać czy ma dziecko wiedząc ile osób ma teraz z tym problem…

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
sailor • 3 lata temu
@Malinowa92 widocznie trafiałaś na niezłych chamow i prostaków. I z drugiej strony dobrze że to wyszło przed rozpoczęciem pracy. Ja z kolei byłam na wielu rozmowach o pracę na przestrzeni prawie 10 lat i Nigdy mnie nie zapytano o dziecko. A nawet gdyby ktoś zapytał to bym po prostu skłamała i powiedziała że nie mam. Nie wiem czy wiesz, ale pracodawca nie ma prawa pytać o sprawy prywatne. Więc nie rozumiem dlaczego się tak przejmowałas i tym bardziej pozwoliłaś na siebie krzyczeć. Masz 30 lat, jesteś dorosła, masz dziecko więc tym bardziej powinnaś potrafić zadbać o siebie i o dziecko i nie pozwolić siebie tak traktowac. Nie odbieraj tego jako atak bo cieszę się że w końcu znalazłaś pracę i trzymam kciuki żeby było wszystko w porządku. 😊

frambuesa • 3 lata temu
Dokładnie! Pytanie o dziecko jest po prostu złamaniem prawa! U mnie na rozmowie NIGDY nie padło żadne pytanie o życie prywatne. Pracodawca nie ma prawa się Ciebie o to zapytać i nie wyobrażam sobie ze bym na to odpowiedziała :/

Malinowa92 • 3 lata temu
To albo miałam jakiegoś pecha, albo to już jakaś Podlaska mentalność po prostu. 🙈

frambuesa • 3 lata temu
Możliwe ja wszystkie rozmowy w wawie i nie u prywaciarzy wiec tutaj naprawdę uważają na to o co mogą zapytać i wiedza gdzie jest bariera nie do przekroczenia

Wiesz co, mi się czasem wydaje, że im mniejsza miejscowość, tym jest gorzej pod tym względem... Ja mieszkam w małym miasteczku, może to o to chodzi po prostu... Może też kwestia firm właśnie. Jesienią byłam na "szkoleniu" na temat poszukiwania pracy i dosyć obszernie rozmawialiśmy właśnie na temat rozmów z pracodawcami i omawialiśmy m.in. właśnie o co może, a o co wręcz nie ma prawa pytać pracodawca. Prowadząca ten wykład kobieta powiedziała na koniec tylko tyle, że pomimo tego, że nie mogą to wiadomo, że i tak pytają i prędko się to nie zmieni... 🙄

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•3 lata temu

Idę dziś na nockę a tak bardzo mi się nie chce 😫 Nie lubię za bardzo tej nowej pracy 😞

frambuesa
frambuesa
11.69k•3 lata temu
sailor • 3 lata temu
@Malinowa92 widocznie trafiałaś na niezłych chamow i prostaków. I z drugiej strony dobrze że to wyszło przed rozpoczęciem pracy. Ja z kolei byłam na wielu rozmowach o pracę na przestrzeni prawie 10 lat i Nigdy mnie nie zapytano o dziecko. A nawet gdyby ktoś zapytał to bym po prostu skłamała i powiedziała że nie mam. Nie wiem czy wiesz, ale pracodawca nie ma prawa pytać o sprawy prywatne. Więc nie rozumiem dlaczego się tak przejmowałas i tym bardziej pozwoliłaś na siebie krzyczeć. Masz 30 lat, jesteś dorosła, masz dziecko więc tym bardziej powinnaś potrafić zadbać o siebie i o dziecko i nie pozwolić siebie tak traktowac. Nie odbieraj tego jako atak bo cieszę się że w końcu znalazłaś pracę i trzymam kciuki żeby było wszystko w porządku. 😊

frambuesa • 3 lata temu
Dokładnie! Pytanie o dziecko jest po prostu złamaniem prawa! U mnie na rozmowie NIGDY nie padło żadne pytanie o życie prywatne. Pracodawca nie ma prawa się Ciebie o to zapytać i nie wyobrażam sobie ze bym na to odpowiedziała :/

Malinowa92 • 3 lata temu
To albo miałam jakiegoś pecha, albo to już jakaś Podlaska mentalność po prostu. 🙈

Możliwe ja wszystkie rozmowy w wawie i nie u prywaciarzy wiec tutaj naprawdę uważają na to o co mogą zapytać i wiedza gdzie jest bariera nie do przekroczenia

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
sailor • 3 lata temu
@Malinowa92 widocznie trafiałaś na niezłych chamow i prostaków. I z drugiej strony dobrze że to wyszło przed rozpoczęciem pracy. Ja z kolei byłam na wielu rozmowach o pracę na przestrzeni prawie 10 lat i Nigdy mnie nie zapytano o dziecko. A nawet gdyby ktoś zapytał to bym po prostu skłamała i powiedziała że nie mam. Nie wiem czy wiesz, ale pracodawca nie ma prawa pytać o sprawy prywatne. Więc nie rozumiem dlaczego się tak przejmowałas i tym bardziej pozwoliłaś na siebie krzyczeć. Masz 30 lat, jesteś dorosła, masz dziecko więc tym bardziej powinnaś potrafić zadbać o siebie i o dziecko i nie pozwolić siebie tak traktowac. Nie odbieraj tego jako atak bo cieszę się że w końcu znalazłaś pracę i trzymam kciuki żeby było wszystko w porządku. 😊

frambuesa • 3 lata temu
Dokładnie! Pytanie o dziecko jest po prostu złamaniem prawa! U mnie na rozmowie NIGDY nie padło żadne pytanie o życie prywatne. Pracodawca nie ma prawa się Ciebie o to zapytać i nie wyobrażam sobie ze bym na to odpowiedziała :/

To albo miałam jakiegoś pecha, albo to już jakaś Podlaska mentalność po prostu. 🙈

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
sailor • 3 lata temu
@Malinowa92 widocznie trafiałaś na niezłych chamow i prostaków. I z drugiej strony dobrze że to wyszło przed rozpoczęciem pracy. Ja z kolei byłam na wielu rozmowach o pracę na przestrzeni prawie 10 lat i Nigdy mnie nie zapytano o dziecko. A nawet gdyby ktoś zapytał to bym po prostu skłamała i powiedziała że nie mam. Nie wiem czy wiesz, ale pracodawca nie ma prawa pytać o sprawy prywatne. Więc nie rozumiem dlaczego się tak przejmowałas i tym bardziej pozwoliłaś na siebie krzyczeć. Masz 30 lat, jesteś dorosła, masz dziecko więc tym bardziej powinnaś potrafić zadbać o siebie i o dziecko i nie pozwolić siebie tak traktowac. Nie odbieraj tego jako atak bo cieszę się że w końcu znalazłaś pracę i trzymam kciuki żeby było wszystko w porządku. 😊

Ja bardzo dobrze wiem o tym, że pracodawca nie ma prawa o to pytać i mogłabym zaprzeczać, ale prędzej, czy później przecież i tak by się dowiedział... Co do sytuacji, na którą podniesiono na mnie głos. To było kilka lat temu. Miałam wcześniej trochę inne podejście do tego i nie potrafiłam się "obronić". Dzisiaj pewnie załatwiłbym to inaczej.

frambuesa
frambuesa
11.69k•3 lata temu
sailor • 3 lata temu
@Malinowa92 widocznie trafiałaś na niezłych chamow i prostaków. I z drugiej strony dobrze że to wyszło przed rozpoczęciem pracy. Ja z kolei byłam na wielu rozmowach o pracę na przestrzeni prawie 10 lat i Nigdy mnie nie zapytano o dziecko. A nawet gdyby ktoś zapytał to bym po prostu skłamała i powiedziała że nie mam. Nie wiem czy wiesz, ale pracodawca nie ma prawa pytać o sprawy prywatne. Więc nie rozumiem dlaczego się tak przejmowałas i tym bardziej pozwoliłaś na siebie krzyczeć. Masz 30 lat, jesteś dorosła, masz dziecko więc tym bardziej powinnaś potrafić zadbać o siebie i o dziecko i nie pozwolić siebie tak traktowac. Nie odbieraj tego jako atak bo cieszę się że w końcu znalazłaś pracę i trzymam kciuki żeby było wszystko w porządku. 😊

Dokładnie! Pytanie o dziecko jest po prostu złamaniem prawa! U mnie na rozmowie NIGDY nie padło żadne pytanie o życie prywatne. Pracodawca nie ma prawa się Ciebie o to zapytać i nie wyobrażam sobie ze bym na to odpowiedziała

sailor
sailor
10.72k•3 lata temu

@Malinowa92 widocznie trafiałaś na niezłych chamow i prostaków. I z drugiej strony dobrze że to wyszło przed rozpoczęciem pracy.

Ja z kolei byłam na wielu rozmowach o pracę na przestrzeni prawie 10 lat i Nigdy mnie nie zapytano o dziecko. A nawet gdyby ktoś zapytał to bym po prostu skłamała i powiedziała że nie mam.

Nie wiem czy wiesz, ale pracodawca nie ma prawa pytać o sprawy prywatne. Więc nie rozumiem dlaczego się tak przejmowałas i tym bardziej pozwoliłaś na siebie krzyczeć. Masz 30 lat, jesteś dorosła, masz dziecko więc tym bardziej powinnaś potrafić zadbać o siebie i o dziecko i nie pozwolić siebie tak traktowac. Nie odbieraj tego jako atak bo cieszę się że w końcu znalazłaś pracę i trzymam kciuki żeby było wszystko w porządku. 😊

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
Alicja95 • 3 lata temu
Znowu mnie bierze jakieś choróbsko.. gardło mnie boli, katar mam.. spałam 12 godzin i nadal bym spała. Nienawidzę tego.. 🤦

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja już powoli wychodzę z choroby 🙊 choć jedną się kończy, a kolejna zaczyna.. Dużo zdrówka ❤️

izvsza • 3 lata temu
Zdrówka dziewczyny ❤️ To u mnie znowu córka po kilku dniach chodzenia do przedszkola zachorowała na zapalenie gardła. W zasadzie cały marzec się z tym zmagamy, najpierw 2 tygodnie, później kilka dni przerwy i teraz znowu...

Nieznany profil • 3 lata temu
Dziękuję ❤️ Ouuuu to mega współczuję 🙊 znam ten ból bo moja córka w tamtym roku tak właśnie co chwilę chorowała z czego pół roku w domu była 🤦.

izvsza • 3 lata temu
I jak tu człowiek ma pracować normalnie? :D Jak biorę zdalna to krzywo patrzą, chłop mój jest kierowca zawodowym to cały tydzień go nie ma i wraca na weekend, jedynie mogę jeszcze na moja mamę wtedy liczyć. Wezmę opiekę- źle, wezmę urlop- źle. Raz mi szefowa powiedziala żebym pomyślała nad opiekunka 🤣 Biorąc pod uwagę ile sobie teraz opiekunki życzą za godzinę to chyba bym zbankrutowała... 🙈🤣

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja na szczęście nie mam tego problemu bo i tak siedzę w domu 🙊. Ale w sumie tak chyba jest zawsze, że znajdzie się taka osoba.. czego byś nie zrobiła to i tak zawsze jest ŹLE 🤦 no i jak tu komuś dogodzić 🤷. Teraz to chyba ze 30zł za godzinę biorą, o ile nie więcej..

izvsza • 3 lata temu
Dokładnie... No różne są sytuacje, rozumiem... Ja mogę pracować i nie wyobrażam sobie żebym nie pracowała, bo wtedy moja sytuacja finansowa mogłaby być niewesoła. Natomiast nie rozumiem takiego rzucania pod nogi, niby spoko zawsze mogę wyjść wcześniej z pracy, czy niby mogę pracować zdalnie, ale zawsze później są jakieś głupie docinki. I to mnie najbardziej denerwuje 😔

Nieznany profil • 3 lata temu
Pewnie też by mnie denerwowało, więc rozumiem 🙂. No właśnie, zwłaszcza, że masz taką możliwość pracy zdalnej, więc tym bardziej nie rozumiem tych docinek.. obstawiam, że nie Ty jedna tak pracujesz, każdy ma różne sytuacje w życiu, dzieci itd ale i tak zawsze ta inna osoba musi wtrącić trzy grosze..

izvsza • 3 lata temu
O to to! 🙈

Nieznany profil • 3 lata temu
Tak zawsze jest w większości sytuacji 🤷 chyba tego nie unikniemy 😢.

izvsza • 3 lata temu
No niestety, zamiast się wspierać to zawsze ktos coś ma negatywnego do powiedzenia...

gulonica • 3 lata temu
Pewnie zostanę za to zlinczowana, bo nie mam dziecka i nie powinnam się odzywać... Nie odbieraj tego personalnie, bo mówię tylko o swojej sytuacji. Ale jestem w zespole ( który liczy, aż 3 osoby) z kobietą, która notorycznie bierze opiekę na dziecko, bo kaszelek, Katarek, boli brzuszek. I większość jej zadań spada na mnie... Nie wszystko da się zrobić na pracy zdalnej przynamniej u mnie w pracy. Wygląda to w skrócie tak, że ona coś zacznie, a potem ja to kończę, co nie jest takie proste, bo ja muszę tak na prawdę robić to od początku, bo potem nie wiem o co chodzi. Przez to robiłam mnóstwo nadgodzin, na szczęście płatnych, bo bardzo ciężko pracuje się za dwie osoby jednocześnie. Kasę mamy praktycznie taką samą, w sumie to ona ma więcej, bo pracuje dłużej.... A ja wykonuje połowę jej zadań. Prosiłam już o zmianę zespołu, ale do września nie ma na to szans. Dwa tygodnie temu nawet cofnęli mi urlop, bo ona jest na opiece, druga koleżanka za szkoleniu, a nie może nie być nikogo z zespołu. Czasami mam wrażenie, ze jak nie mam dziecka to jestem gorzej traktowana.

To ja się wypowiem jako mama przedszkolaka, która szukała ostatnio pracy i spotkała się z takim chamstwem z powodu bycia matką, że aż byłam w szoku i przyznam, że strasznie mnie to zdołowało... Byłam na wielu rozmowach o pracę i na każdej pytano mnie o posiadanie dzieci. W zasadzie było to pierwsze pytanie jakie padało. Kiedy byłam proszona o opowiedzenie czegoś o sobie i zaczynałam mówić, w chamski sposób przerywano mi i pytano o dziecko. Kiedy mówiłam, że posiadam dziecko, rozmowa nabierała innego tonu. Szczerze, wręcz chamskiego. Nie sądziłam, że ludzie potrafią być tak wścibscy i chamscy. Po każdej rozmowie, czułam się po prostu jak gorszy sort i to tylko dlatego, że postanowiłam być matką. W oczach pracodawców z którymi rozmawiałam byłam osobą niewydajną, niedyspozycyjną. Nawet zapewnienia o opiece nad dzieckiem nic nie dawały. Z niejednej rozmowy wychodziłam ze łzami w oczach bo po prostu ton rozmowy zmieniał się diametralnie... Na jednej nawet został wręcz podniesiony na mnie głos. I szczerze, ja mam wrażenie, że wręcz w większości matki są traktowane jak osoby niezdolne do pracy, gorsze i z góry pracodawcy zakładają, że ledwie zaczniemy pracę i od razu pójdziemy na zwolnienie... I uwierz mi, że to też nie jest fajne uczucie, kiedy ktoś z góry zakłada, że nie dasz sobie rady...

mysweet
Nieznany profil
7.46k•3 lata temu
Alicja95 • 3 lata temu
Znowu mnie bierze jakieś choróbsko.. gardło mnie boli, katar mam.. spałam 12 godzin i nadal bym spała. Nienawidzę tego.. 🤦

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja już powoli wychodzę z choroby 🙊 choć jedną się kończy, a kolejna zaczyna.. Dużo zdrówka ❤️

izvsza • 3 lata temu
Zdrówka dziewczyny ❤️ To u mnie znowu córka po kilku dniach chodzenia do przedszkola zachorowała na zapalenie gardła. W zasadzie cały marzec się z tym zmagamy, najpierw 2 tygodnie, później kilka dni przerwy i teraz znowu...

Nieznany profil • 3 lata temu
Dziękuję ❤️ Ouuuu to mega współczuję 🙊 znam ten ból bo moja córka w tamtym roku tak właśnie co chwilę chorowała z czego pół roku w domu była 🤦.

izvsza • 3 lata temu
I jak tu człowiek ma pracować normalnie? :D Jak biorę zdalna to krzywo patrzą, chłop mój jest kierowca zawodowym to cały tydzień go nie ma i wraca na weekend, jedynie mogę jeszcze na moja mamę wtedy liczyć. Wezmę opiekę- źle, wezmę urlop- źle. Raz mi szefowa powiedziala żebym pomyślała nad opiekunka 🤣 Biorąc pod uwagę ile sobie teraz opiekunki życzą za godzinę to chyba bym zbankrutowała... 🙈🤣

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja na szczęście nie mam tego problemu bo i tak siedzę w domu 🙊. Ale w sumie tak chyba jest zawsze, że znajdzie się taka osoba.. czego byś nie zrobiła to i tak zawsze jest ŹLE 🤦 no i jak tu komuś dogodzić 🤷. Teraz to chyba ze 30zł za godzinę biorą, o ile nie więcej..

izvsza • 3 lata temu
Dokładnie... No różne są sytuacje, rozumiem... Ja mogę pracować i nie wyobrażam sobie żebym nie pracowała, bo wtedy moja sytuacja finansowa mogłaby być niewesoła. Natomiast nie rozumiem takiego rzucania pod nogi, niby spoko zawsze mogę wyjść wcześniej z pracy, czy niby mogę pracować zdalnie, ale zawsze później są jakieś głupie docinki. I to mnie najbardziej denerwuje 😔

Nieznany profil • 3 lata temu
Pewnie też by mnie denerwowało, więc rozumiem 🙂. No właśnie, zwłaszcza, że masz taką możliwość pracy zdalnej, więc tym bardziej nie rozumiem tych docinek.. obstawiam, że nie Ty jedna tak pracujesz, każdy ma różne sytuacje w życiu, dzieci itd ale i tak zawsze ta inna osoba musi wtrącić trzy grosze..

izvsza • 3 lata temu
O to to! 🙈

Nieznany profil • 3 lata temu
Tak zawsze jest w większości sytuacji 🤷 chyba tego nie unikniemy 😢.

izvsza • 3 lata temu
No niestety, zamiast się wspierać to zawsze ktos coś ma negatywnego do powiedzenia...

gulonica • 3 lata temu
Pewnie zostanę za to zlinczowana, bo nie mam dziecka i nie powinnam się odzywać... Nie odbieraj tego personalnie, bo mówię tylko o swojej sytuacji. Ale jestem w zespole ( który liczy, aż 3 osoby) z kobietą, która notorycznie bierze opiekę na dziecko, bo kaszelek, Katarek, boli brzuszek. I większość jej zadań spada na mnie... Nie wszystko da się zrobić na pracy zdalnej przynamniej u mnie w pracy. Wygląda to w skrócie tak, że ona coś zacznie, a potem ja to kończę, co nie jest takie proste, bo ja muszę tak na prawdę robić to od początku, bo potem nie wiem o co chodzi. Przez to robiłam mnóstwo nadgodzin, na szczęście płatnych, bo bardzo ciężko pracuje się za dwie osoby jednocześnie. Kasę mamy praktycznie taką samą, w sumie to ona ma więcej, bo pracuje dłużej.... A ja wykonuje połowę jej zadań. Prosiłam już o zmianę zespołu, ale do września nie ma na to szans. Dwa tygodnie temu nawet cofnęli mi urlop, bo ona jest na opiece, druga koleżanka za szkoleniu, a nie może nie być nikogo z zespołu. Czasami mam wrażenie, ze jak nie mam dziecka to jestem gorzej traktowana.

Szeptucha • 3 lata temu
Mam wrażenie, że to trochę wina pracodawców 🙄 czasem ciąża, na pewno macierzyński - tyle pracowniczki nie było, a wiadomo, że dzieci na początku dużo chorują... Zamiast wziąć jakiegoś studenciaka na staż, to "NIE" zwalają obowiązki na innych pracowników 🥴 i się robi chora atmosfera

wenkka • 3 lata temu
Tego studenciaka na stażu trzeba po pierwsze nauczyć. Nie zawsze jest to praca, którą można wykonywać tak o. Po drugie takiej osobie trzeba poświęcić mnóstwo czasu, a po trzecie nadzorować. Obecnie w pracy mam trzech studentów, to mądrzy, inteligentni młodzi ludzie, ale to ja pilnuje i staje na rzęsach, żeby nie było błędu. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby pracodawca miał pod telefonem kogoś, kto będzie przychodził do pracy, gdy jego pracownik mu rano zadzwoni, że bierze opiekę na dziecko. Poza tym, Dziewczyny piszą o sytuacji dot. opieki, a nie macierzyńskiego czy wychowawczego. Wiadomo, że to są dłuższe urlopy i wtedy można te pracę inaczej zorganizować.

Szeptucha • 3 lata temu
No niby tak, ale przez jakieś agencje są takie prace z "doskoku", dla takich studentów to jest często świetna opcja, chodzi mi np. jakiś Rossmann na dostawy - tam są stali pracownicy a są też tacy typowo przychodzący na dostawy, i zanim ma być dostawa to się dzwoni do nich i większość nie ma problemu z takim przychodzeniem w razie potrzeby do pracy 🤷🏻‍♀️. Ba, moja mama też tak pracuje przez agencję. Dzwonią jej rano czy będzie i zazwyczaj się zgadza przyjechać 🤷🏻‍♀️ jest to upierdliwe, ale ma świadomość, że telefon może zadzwonić. I z tą ciążą i macierzyńskim chodziło mi o to, że taka dochodząca osoba spokojnie mogłaby w takiej firmie przepracować 4-5 lat więc też tyle ile mniej więcej trwają studia Z przyuczeniem mogło by być faktycznie gorzej... Ale jakby się udało znaleźć kogoś na poważnie to z tej mąki byłby chleb 🤪

wenkka • 3 lata temu
Przy pracy takiego rodzaju okej. Moja rzeczywistość to praca biurowa. Nie da się powierzyć takiej pracy komuś z doskoku.

Szeptucha • 3 lata temu
Może ja jestem naiwna, może to utopia, chociaż wierzę, że w niektórych miejscach taki model by się sprawdził 🤔 ale niestety tak jak piszesz - nie wszędzie 🥲 Tylko właściwie co taka matka z dzieckiem ma zrobić? Dużo kobiet nie ma teraz niestety dziadków, ciotek do pomocy. Na wychowawczy nie każda sobie może pozwolić. A jak może to też słyszy, że jak to tak można 🙃 chociaż to do końca sprawy nie rozwiązuje bo dziecko dalej nie ma gdzie odporności nałapać. Stary to zazwyczaj zwolnienia nie chce wziąć bo zarabia więcej więc jego 80% ze zwolnienia a żony robi różnicę... Opiekunka kosztuje tyle, że idzie się za głowę złapać 🙈 a też nie jestem pewna czy każda będzie chciała zostać z chorym obcym dzieciakiem. Najlepiej to sobie od razu zrobić kolejnego dzieciaka... Iść na zwolnienie, i tak rodzić do czasu aż ten najstarszy się zajmie tymi najmłodszymi 🙃. I ja też byłam po tej drugiej stronie - też do mnie dzwonili czy przyjdę na zastępstwo 🤪 jak trzeba było, to trzeba było. Hajs się wtedy zgadzał 💸 Ale sama po macierzyńskim do pracy bałam się wrócić, nie chciałam być dla nikogo problemem 🥲.

Opiekunki normalnie zostają z chorymi dziećmi. Pracowałam od 17 roku życia jako opiekunka i to było normalne. Nie wiem czy 20-25 złotych na godzinę to tyle, żeby złapać się za głowę skoro najniższa stawka w Polsce to około 22,80 zł w 2023 roku, a jeszcze ma wzrosnąć.

Ile Waszym zdaniem powinna zarabiać opiekunka? 10 złotych? Sorry, ale czasy niewolnictwa się już skończyły. Same raczej też byście nie pracowały za tyle. Tym bardziej z OBCYM dzieckiem, gdzie odpowiedzialność sięga na hardcorowy poziom.

Nie każdego stać na opiekunkę i to jest zrozumiałe, ale nie trzeba od razu napędzać wszystkich na nianie, że one tyle zarabiają, że można się za głowę złapać.

sailor
sailor
10.72k•3 lata temu
Alicja95 • 3 lata temu
Znowu mnie bierze jakieś choróbsko.. gardło mnie boli, katar mam.. spałam 12 godzin i nadal bym spała. Nienawidzę tego.. 🤦

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja już powoli wychodzę z choroby 🙊 choć jedną się kończy, a kolejna zaczyna.. Dużo zdrówka ❤️

izvsza • 3 lata temu
Zdrówka dziewczyny ❤️ To u mnie znowu córka po kilku dniach chodzenia do przedszkola zachorowała na zapalenie gardła. W zasadzie cały marzec się z tym zmagamy, najpierw 2 tygodnie, później kilka dni przerwy i teraz znowu...

Nieznany profil • 3 lata temu
Dziękuję ❤️ Ouuuu to mega współczuję 🙊 znam ten ból bo moja córka w tamtym roku tak właśnie co chwilę chorowała z czego pół roku w domu była 🤦.

izvsza • 3 lata temu
I jak tu człowiek ma pracować normalnie? :D Jak biorę zdalna to krzywo patrzą, chłop mój jest kierowca zawodowym to cały tydzień go nie ma i wraca na weekend, jedynie mogę jeszcze na moja mamę wtedy liczyć. Wezmę opiekę- źle, wezmę urlop- źle. Raz mi szefowa powiedziala żebym pomyślała nad opiekunka 🤣 Biorąc pod uwagę ile sobie teraz opiekunki życzą za godzinę to chyba bym zbankrutowała... 🙈🤣

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja na szczęście nie mam tego problemu bo i tak siedzę w domu 🙊. Ale w sumie tak chyba jest zawsze, że znajdzie się taka osoba.. czego byś nie zrobiła to i tak zawsze jest ŹLE 🤦 no i jak tu komuś dogodzić 🤷. Teraz to chyba ze 30zł za godzinę biorą, o ile nie więcej..

izvsza • 3 lata temu
Dokładnie... No różne są sytuacje, rozumiem... Ja mogę pracować i nie wyobrażam sobie żebym nie pracowała, bo wtedy moja sytuacja finansowa mogłaby być niewesoła. Natomiast nie rozumiem takiego rzucania pod nogi, niby spoko zawsze mogę wyjść wcześniej z pracy, czy niby mogę pracować zdalnie, ale zawsze później są jakieś głupie docinki. I to mnie najbardziej denerwuje 😔

Nieznany profil • 3 lata temu
Pewnie też by mnie denerwowało, więc rozumiem 🙂. No właśnie, zwłaszcza, że masz taką możliwość pracy zdalnej, więc tym bardziej nie rozumiem tych docinek.. obstawiam, że nie Ty jedna tak pracujesz, każdy ma różne sytuacje w życiu, dzieci itd ale i tak zawsze ta inna osoba musi wtrącić trzy grosze..

izvsza • 3 lata temu
O to to! 🙈

Nieznany profil • 3 lata temu
Tak zawsze jest w większości sytuacji 🤷 chyba tego nie unikniemy 😢.

izvsza • 3 lata temu
No niestety, zamiast się wspierać to zawsze ktos coś ma negatywnego do powiedzenia...

gulonica • 3 lata temu
Pewnie zostanę za to zlinczowana, bo nie mam dziecka i nie powinnam się odzywać... Nie odbieraj tego personalnie, bo mówię tylko o swojej sytuacji. Ale jestem w zespole ( który liczy, aż 3 osoby) z kobietą, która notorycznie bierze opiekę na dziecko, bo kaszelek, Katarek, boli brzuszek. I większość jej zadań spada na mnie... Nie wszystko da się zrobić na pracy zdalnej przynamniej u mnie w pracy. Wygląda to w skrócie tak, że ona coś zacznie, a potem ja to kończę, co nie jest takie proste, bo ja muszę tak na prawdę robić to od początku, bo potem nie wiem o co chodzi. Przez to robiłam mnóstwo nadgodzin, na szczęście płatnych, bo bardzo ciężko pracuje się za dwie osoby jednocześnie. Kasę mamy praktycznie taką samą, w sumie to ona ma więcej, bo pracuje dłużej.... A ja wykonuje połowę jej zadań. Prosiłam już o zmianę zespołu, ale do września nie ma na to szans. Dwa tygodnie temu nawet cofnęli mi urlop, bo ona jest na opiece, druga koleżanka za szkoleniu, a nie może nie być nikogo z zespołu. Czasami mam wrażenie, ze jak nie mam dziecka to jestem gorzej traktowana.

Szeptucha • 3 lata temu
Mam wrażenie, że to trochę wina pracodawców 🙄 czasem ciąża, na pewno macierzyński - tyle pracowniczki nie było, a wiadomo, że dzieci na początku dużo chorują... Zamiast wziąć jakiegoś studenciaka na staż, to "NIE" zwalają obowiązki na innych pracowników 🥴 i się robi chora atmosfera

wenkka • 3 lata temu
Tego studenciaka na stażu trzeba po pierwsze nauczyć. Nie zawsze jest to praca, którą można wykonywać tak o. Po drugie takiej osobie trzeba poświęcić mnóstwo czasu, a po trzecie nadzorować. Obecnie w pracy mam trzech studentów, to mądrzy, inteligentni młodzi ludzie, ale to ja pilnuje i staje na rzęsach, żeby nie było błędu. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby pracodawca miał pod telefonem kogoś, kto będzie przychodził do pracy, gdy jego pracownik mu rano zadzwoni, że bierze opiekę na dziecko. Poza tym, Dziewczyny piszą o sytuacji dot. opieki, a nie macierzyńskiego czy wychowawczego. Wiadomo, że to są dłuższe urlopy i wtedy można te pracę inaczej zorganizować.

Szeptucha • 3 lata temu
No niby tak, ale przez jakieś agencje są takie prace z "doskoku", dla takich studentów to jest często świetna opcja, chodzi mi np. jakiś Rossmann na dostawy - tam są stali pracownicy a są też tacy typowo przychodzący na dostawy, i zanim ma być dostawa to się dzwoni do nich i większość nie ma problemu z takim przychodzeniem w razie potrzeby do pracy 🤷🏻‍♀️. Ba, moja mama też tak pracuje przez agencję. Dzwonią jej rano czy będzie i zazwyczaj się zgadza przyjechać 🤷🏻‍♀️ jest to upierdliwe, ale ma świadomość, że telefon może zadzwonić. I z tą ciążą i macierzyńskim chodziło mi o to, że taka dochodząca osoba spokojnie mogłaby w takiej firmie przepracować 4-5 lat więc też tyle ile mniej więcej trwają studia Z przyuczeniem mogło by być faktycznie gorzej... Ale jakby się udało znaleźć kogoś na poważnie to z tej mąki byłby chleb 🤪

wenkka • 3 lata temu
Przy pracy takiego rodzaju okej. Moja rzeczywistość to praca biurowa. Nie da się powierzyć takiej pracy komuś z doskoku.

Szeptucha • 3 lata temu
Może ja jestem naiwna, może to utopia, chociaż wierzę, że w niektórych miejscach taki model by się sprawdził 🤔 ale niestety tak jak piszesz - nie wszędzie 🥲 Tylko właściwie co taka matka z dzieckiem ma zrobić? Dużo kobiet nie ma teraz niestety dziadków, ciotek do pomocy. Na wychowawczy nie każda sobie może pozwolić. A jak może to też słyszy, że jak to tak można 🙃 chociaż to do końca sprawy nie rozwiązuje bo dziecko dalej nie ma gdzie odporności nałapać. Stary to zazwyczaj zwolnienia nie chce wziąć bo zarabia więcej więc jego 80% ze zwolnienia a żony robi różnicę... Opiekunka kosztuje tyle, że idzie się za głowę złapać 🙈 a też nie jestem pewna czy każda będzie chciała zostać z chorym obcym dzieciakiem. Najlepiej to sobie od razu zrobić kolejnego dzieciaka... Iść na zwolnienie, i tak rodzić do czasu aż ten najstarszy się zajmie tymi najmłodszymi 🙃. I ja też byłam po tej drugiej stronie - też do mnie dzwonili czy przyjdę na zastępstwo 🤪 jak trzeba było, to trzeba było. Hajs się wtedy zgadzał 💸 Ale sama po macierzyńskim do pracy bałam się wrócić, nie chciałam być dla nikogo problemem 🥲.

gulonica • 3 lata temu
U mnie w pracy nie ma szans na kogoś z doskoku... to da się w Rossmanie, czy Biedronce. To da się robić, w miejscach, gdzie nie jest konieczne szczegółowe szkolenie, na specjalnych systemach. Ja uważam się powinno się to w jakiś sposób "ukrucic", bo to jest notorycznie nadużywane... Bo prawo pozwala, bo mi się należy, a Ty jak nie masz dzieci to zapieprzaj za dwoje, bo pracodawca nie może zwolnić, bo umowa na czas nie określony, a prawo pozwala brać opiekę nawet co 3 dni. :) Piszesz, że co ma zrobić matka z dzieckiem? A dlaczego ja mam się przez czyjeś dziecko zazynać w pracy i robić za dwóch? Niestety pracuje w takim miejscu, gdzie są terminy i nie da się odłożyć na później. A nieobecności liczą się jedynie do niższej premi i niczego więcej... Inaczej jest jak dzwonią do Ciebie i pytają czy kogoś zastąpisz, a inaczej jeżeli rozliczany jest zespół. Więc ja nie mogę powiedzieć, że nie będę wykonywała jej zadań, bo potem będę się tłumaczyć.

Szeptucha • 3 lata temu
Ale jak to ukrócić? Wysyłać chorego dzieciaka do przedszkola? - to sytuacja się nakręca ten zarazi tamtego i kolejna matka do pracy nie będzie mogła pójść 🤪 Zostawić samego dzieciaka w domu? - jak w Simsach przyjdzie opieka społeczna i zabierze, albo się coś stanie i matkę zamkną. Chyba tylko oddać do domu dziecka - i złapie odporność wśród innych dzieci, i matka będzie mogła chodzić do pracy żeby mieć za co żyć 👍

gulonica • 3 lata temu
Myślę, że to powinno mieć konsekwencje, ale już w miejscu pracy... Bo dla mnie taka sytuacja w jakiej ja jestem teraz jest niedorzeczna. :)) Myślę, że dalsza dyskusja już nie ma sensu. ;) Ty masz swój punkt widzenia, ja mam swój.

Oczywiście że sprawa jest do rozwiązania.
Z tego co piszecie, mam wrażenie że trochę też wyolbrzymiacie. Powiem jak to u nas wyglądało bo sama przez to przechodziłam i w sumie nadal przechodzimy bo dziecka jeszcze na cały dzień samego w domu nie zostawimy.

Do pracy poszłam gdy Młoda miała 20 miesięcy, ją wtedy wysłaliśmy do żłobka, później do przedszkola i szkoły.
Oczywiście zdarzały i zdarzają się choroby ale to nie jest tak że dziecko cały czas choruje z przerwami na przedszkole. Jest sezon jesienno zimowy, gdzie tych chorób jest więcej. No ale bez przesady. Przeziębienia zdarzały się sporadycznie, od czasu do czasu. I z mężem wypracowaliśmy prosty system. Raz on idzie na opiekę, raz ja. Na zmianę. To nie jest tylko tak że matka musi się zajmować chorym dzieckiem.
Nie rozumiem skąd w niektórych rodzinach się bierze taki problem.
Rozumiem że pieniądze, gdy któreś z rodziców zarabia więcej. No ale bez przesady. Przecież pieniądze nie są najważniejsze, poza tym to nie jest jakaś duża różnica, raptem 20% mniej przez dany okres. Czy warto dla tych pieniędzy poświęcać pracę i dobra atmosferę w pracy drugiego rodzica? @gulonica ma sporo racji. Co mnie obchodzą dzieci innej osoby. Jeśli dzieci często chorują, warto popracować nad popawieniem odporności. I ustalić jakiś system opieki z ojcem dzieci. W końcu on też ma obowiązek zająć się dzieckiem, nie tylko matka. Jeśli problem nadal pozostaje, to trzeba było się zastanowić nad posiadaniem dziecka. Może brutalne, ale raka jest rzeczywistość. Dziecko to odpowiedzialność. A nie "mam macierzyński, jest fajnie, a później o nie, muszę wrócić do pracy, nie mam z kim zostawić chorego dziecka a współpracownik jest zły bo przeze mnie znowu nie może wziąć urlopu".

gulonica
gulonica
4.54k•3 lata temu
Alicja95 • 3 lata temu
Znowu mnie bierze jakieś choróbsko.. gardło mnie boli, katar mam.. spałam 12 godzin i nadal bym spała. Nienawidzę tego.. 🤦

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja już powoli wychodzę z choroby 🙊 choć jedną się kończy, a kolejna zaczyna.. Dużo zdrówka ❤️

izvsza • 3 lata temu
Zdrówka dziewczyny ❤️ To u mnie znowu córka po kilku dniach chodzenia do przedszkola zachorowała na zapalenie gardła. W zasadzie cały marzec się z tym zmagamy, najpierw 2 tygodnie, później kilka dni przerwy i teraz znowu...

Nieznany profil • 3 lata temu
Dziękuję ❤️ Ouuuu to mega współczuję 🙊 znam ten ból bo moja córka w tamtym roku tak właśnie co chwilę chorowała z czego pół roku w domu była 🤦.

izvsza • 3 lata temu
I jak tu człowiek ma pracować normalnie? :D Jak biorę zdalna to krzywo patrzą, chłop mój jest kierowca zawodowym to cały tydzień go nie ma i wraca na weekend, jedynie mogę jeszcze na moja mamę wtedy liczyć. Wezmę opiekę- źle, wezmę urlop- źle. Raz mi szefowa powiedziala żebym pomyślała nad opiekunka 🤣 Biorąc pod uwagę ile sobie teraz opiekunki życzą za godzinę to chyba bym zbankrutowała... 🙈🤣

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja na szczęście nie mam tego problemu bo i tak siedzę w domu 🙊. Ale w sumie tak chyba jest zawsze, że znajdzie się taka osoba.. czego byś nie zrobiła to i tak zawsze jest ŹLE 🤦 no i jak tu komuś dogodzić 🤷. Teraz to chyba ze 30zł za godzinę biorą, o ile nie więcej..

izvsza • 3 lata temu
Dokładnie... No różne są sytuacje, rozumiem... Ja mogę pracować i nie wyobrażam sobie żebym nie pracowała, bo wtedy moja sytuacja finansowa mogłaby być niewesoła. Natomiast nie rozumiem takiego rzucania pod nogi, niby spoko zawsze mogę wyjść wcześniej z pracy, czy niby mogę pracować zdalnie, ale zawsze później są jakieś głupie docinki. I to mnie najbardziej denerwuje 😔

Nieznany profil • 3 lata temu
Pewnie też by mnie denerwowało, więc rozumiem 🙂. No właśnie, zwłaszcza, że masz taką możliwość pracy zdalnej, więc tym bardziej nie rozumiem tych docinek.. obstawiam, że nie Ty jedna tak pracujesz, każdy ma różne sytuacje w życiu, dzieci itd ale i tak zawsze ta inna osoba musi wtrącić trzy grosze..

izvsza • 3 lata temu
O to to! 🙈

Nieznany profil • 3 lata temu
Tak zawsze jest w większości sytuacji 🤷 chyba tego nie unikniemy 😢.

izvsza • 3 lata temu
No niestety, zamiast się wspierać to zawsze ktos coś ma negatywnego do powiedzenia...

gulonica • 3 lata temu
Pewnie zostanę za to zlinczowana, bo nie mam dziecka i nie powinnam się odzywać... Nie odbieraj tego personalnie, bo mówię tylko o swojej sytuacji. Ale jestem w zespole ( który liczy, aż 3 osoby) z kobietą, która notorycznie bierze opiekę na dziecko, bo kaszelek, Katarek, boli brzuszek. I większość jej zadań spada na mnie... Nie wszystko da się zrobić na pracy zdalnej przynamniej u mnie w pracy. Wygląda to w skrócie tak, że ona coś zacznie, a potem ja to kończę, co nie jest takie proste, bo ja muszę tak na prawdę robić to od początku, bo potem nie wiem o co chodzi. Przez to robiłam mnóstwo nadgodzin, na szczęście płatnych, bo bardzo ciężko pracuje się za dwie osoby jednocześnie. Kasę mamy praktycznie taką samą, w sumie to ona ma więcej, bo pracuje dłużej.... A ja wykonuje połowę jej zadań. Prosiłam już o zmianę zespołu, ale do września nie ma na to szans. Dwa tygodnie temu nawet cofnęli mi urlop, bo ona jest na opiece, druga koleżanka za szkoleniu, a nie może nie być nikogo z zespołu. Czasami mam wrażenie, ze jak nie mam dziecka to jestem gorzej traktowana.

Szeptucha • 3 lata temu
Mam wrażenie, że to trochę wina pracodawców 🙄 czasem ciąża, na pewno macierzyński - tyle pracowniczki nie było, a wiadomo, że dzieci na początku dużo chorują... Zamiast wziąć jakiegoś studenciaka na staż, to "NIE" zwalają obowiązki na innych pracowników 🥴 i się robi chora atmosfera

wenkka • 3 lata temu
Tego studenciaka na stażu trzeba po pierwsze nauczyć. Nie zawsze jest to praca, którą można wykonywać tak o. Po drugie takiej osobie trzeba poświęcić mnóstwo czasu, a po trzecie nadzorować. Obecnie w pracy mam trzech studentów, to mądrzy, inteligentni młodzi ludzie, ale to ja pilnuje i staje na rzęsach, żeby nie było błędu. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby pracodawca miał pod telefonem kogoś, kto będzie przychodził do pracy, gdy jego pracownik mu rano zadzwoni, że bierze opiekę na dziecko. Poza tym, Dziewczyny piszą o sytuacji dot. opieki, a nie macierzyńskiego czy wychowawczego. Wiadomo, że to są dłuższe urlopy i wtedy można te pracę inaczej zorganizować.

Szeptucha • 3 lata temu
No niby tak, ale przez jakieś agencje są takie prace z "doskoku", dla takich studentów to jest często świetna opcja, chodzi mi np. jakiś Rossmann na dostawy - tam są stali pracownicy a są też tacy typowo przychodzący na dostawy, i zanim ma być dostawa to się dzwoni do nich i większość nie ma problemu z takim przychodzeniem w razie potrzeby do pracy 🤷🏻‍♀️. Ba, moja mama też tak pracuje przez agencję. Dzwonią jej rano czy będzie i zazwyczaj się zgadza przyjechać 🤷🏻‍♀️ jest to upierdliwe, ale ma świadomość, że telefon może zadzwonić. I z tą ciążą i macierzyńskim chodziło mi o to, że taka dochodząca osoba spokojnie mogłaby w takiej firmie przepracować 4-5 lat więc też tyle ile mniej więcej trwają studia Z przyuczeniem mogło by być faktycznie gorzej... Ale jakby się udało znaleźć kogoś na poważnie to z tej mąki byłby chleb 🤪

wenkka • 3 lata temu
Przy pracy takiego rodzaju okej. Moja rzeczywistość to praca biurowa. Nie da się powierzyć takiej pracy komuś z doskoku.

Szeptucha • 3 lata temu
Może ja jestem naiwna, może to utopia, chociaż wierzę, że w niektórych miejscach taki model by się sprawdził 🤔 ale niestety tak jak piszesz - nie wszędzie 🥲 Tylko właściwie co taka matka z dzieckiem ma zrobić? Dużo kobiet nie ma teraz niestety dziadków, ciotek do pomocy. Na wychowawczy nie każda sobie może pozwolić. A jak może to też słyszy, że jak to tak można 🙃 chociaż to do końca sprawy nie rozwiązuje bo dziecko dalej nie ma gdzie odporności nałapać. Stary to zazwyczaj zwolnienia nie chce wziąć bo zarabia więcej więc jego 80% ze zwolnienia a żony robi różnicę... Opiekunka kosztuje tyle, że idzie się za głowę złapać 🙈 a też nie jestem pewna czy każda będzie chciała zostać z chorym obcym dzieciakiem. Najlepiej to sobie od razu zrobić kolejnego dzieciaka... Iść na zwolnienie, i tak rodzić do czasu aż ten najstarszy się zajmie tymi najmłodszymi 🙃. I ja też byłam po tej drugiej stronie - też do mnie dzwonili czy przyjdę na zastępstwo 🤪 jak trzeba było, to trzeba było. Hajs się wtedy zgadzał 💸 Ale sama po macierzyńskim do pracy bałam się wrócić, nie chciałam być dla nikogo problemem 🥲.

gulonica • 3 lata temu
U mnie w pracy nie ma szans na kogoś z doskoku... to da się w Rossmanie, czy Biedronce. To da się robić, w miejscach, gdzie nie jest konieczne szczegółowe szkolenie, na specjalnych systemach. Ja uważam się powinno się to w jakiś sposób "ukrucic", bo to jest notorycznie nadużywane... Bo prawo pozwala, bo mi się należy, a Ty jak nie masz dzieci to zapieprzaj za dwoje, bo pracodawca nie może zwolnić, bo umowa na czas nie określony, a prawo pozwala brać opiekę nawet co 3 dni. :) Piszesz, że co ma zrobić matka z dzieckiem? A dlaczego ja mam się przez czyjeś dziecko zazynać w pracy i robić za dwóch? Niestety pracuje w takim miejscu, gdzie są terminy i nie da się odłożyć na później. A nieobecności liczą się jedynie do niższej premi i niczego więcej... Inaczej jest jak dzwonią do Ciebie i pytają czy kogoś zastąpisz, a inaczej jeżeli rozliczany jest zespół. Więc ja nie mogę powiedzieć, że nie będę wykonywała jej zadań, bo potem będę się tłumaczyć.

Szeptucha • 3 lata temu
Ale jak to ukrócić? Wysyłać chorego dzieciaka do przedszkola? - to sytuacja się nakręca ten zarazi tamtego i kolejna matka do pracy nie będzie mogła pójść 🤪 Zostawić samego dzieciaka w domu? - jak w Simsach przyjdzie opieka społeczna i zabierze, albo się coś stanie i matkę zamkną. Chyba tylko oddać do domu dziecka - i złapie odporność wśród innych dzieci, i matka będzie mogła chodzić do pracy żeby mieć za co żyć 👍

Myślę, że to powinno mieć konsekwencje, ale już w miejscu pracy... Bo dla mnie taka sytuacja w jakiej ja jestem teraz jest niedorzeczna. )

Myślę, że dalsza dyskusja już nie ma sensu. Ty masz swój punkt widzenia, ja mam swój.

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•3 lata temu
Alicja95 • 3 lata temu
Znowu mnie bierze jakieś choróbsko.. gardło mnie boli, katar mam.. spałam 12 godzin i nadal bym spała. Nienawidzę tego.. 🤦

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja już powoli wychodzę z choroby 🙊 choć jedną się kończy, a kolejna zaczyna.. Dużo zdrówka ❤️

izvsza • 3 lata temu
Zdrówka dziewczyny ❤️ To u mnie znowu córka po kilku dniach chodzenia do przedszkola zachorowała na zapalenie gardła. W zasadzie cały marzec się z tym zmagamy, najpierw 2 tygodnie, później kilka dni przerwy i teraz znowu...

Nieznany profil • 3 lata temu
Dziękuję ❤️ Ouuuu to mega współczuję 🙊 znam ten ból bo moja córka w tamtym roku tak właśnie co chwilę chorowała z czego pół roku w domu była 🤦.

izvsza • 3 lata temu
I jak tu człowiek ma pracować normalnie? :D Jak biorę zdalna to krzywo patrzą, chłop mój jest kierowca zawodowym to cały tydzień go nie ma i wraca na weekend, jedynie mogę jeszcze na moja mamę wtedy liczyć. Wezmę opiekę- źle, wezmę urlop- źle. Raz mi szefowa powiedziala żebym pomyślała nad opiekunka 🤣 Biorąc pod uwagę ile sobie teraz opiekunki życzą za godzinę to chyba bym zbankrutowała... 🙈🤣

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja na szczęście nie mam tego problemu bo i tak siedzę w domu 🙊. Ale w sumie tak chyba jest zawsze, że znajdzie się taka osoba.. czego byś nie zrobiła to i tak zawsze jest ŹLE 🤦 no i jak tu komuś dogodzić 🤷. Teraz to chyba ze 30zł za godzinę biorą, o ile nie więcej..

izvsza • 3 lata temu
Dokładnie... No różne są sytuacje, rozumiem... Ja mogę pracować i nie wyobrażam sobie żebym nie pracowała, bo wtedy moja sytuacja finansowa mogłaby być niewesoła. Natomiast nie rozumiem takiego rzucania pod nogi, niby spoko zawsze mogę wyjść wcześniej z pracy, czy niby mogę pracować zdalnie, ale zawsze później są jakieś głupie docinki. I to mnie najbardziej denerwuje 😔

Nieznany profil • 3 lata temu
Pewnie też by mnie denerwowało, więc rozumiem 🙂. No właśnie, zwłaszcza, że masz taką możliwość pracy zdalnej, więc tym bardziej nie rozumiem tych docinek.. obstawiam, że nie Ty jedna tak pracujesz, każdy ma różne sytuacje w życiu, dzieci itd ale i tak zawsze ta inna osoba musi wtrącić trzy grosze..

izvsza • 3 lata temu
O to to! 🙈

Nieznany profil • 3 lata temu
Tak zawsze jest w większości sytuacji 🤷 chyba tego nie unikniemy 😢.

izvsza • 3 lata temu
No niestety, zamiast się wspierać to zawsze ktos coś ma negatywnego do powiedzenia...

gulonica • 3 lata temu
Pewnie zostanę za to zlinczowana, bo nie mam dziecka i nie powinnam się odzywać... Nie odbieraj tego personalnie, bo mówię tylko o swojej sytuacji. Ale jestem w zespole ( który liczy, aż 3 osoby) z kobietą, która notorycznie bierze opiekę na dziecko, bo kaszelek, Katarek, boli brzuszek. I większość jej zadań spada na mnie... Nie wszystko da się zrobić na pracy zdalnej przynamniej u mnie w pracy. Wygląda to w skrócie tak, że ona coś zacznie, a potem ja to kończę, co nie jest takie proste, bo ja muszę tak na prawdę robić to od początku, bo potem nie wiem o co chodzi. Przez to robiłam mnóstwo nadgodzin, na szczęście płatnych, bo bardzo ciężko pracuje się za dwie osoby jednocześnie. Kasę mamy praktycznie taką samą, w sumie to ona ma więcej, bo pracuje dłużej.... A ja wykonuje połowę jej zadań. Prosiłam już o zmianę zespołu, ale do września nie ma na to szans. Dwa tygodnie temu nawet cofnęli mi urlop, bo ona jest na opiece, druga koleżanka za szkoleniu, a nie może nie być nikogo z zespołu. Czasami mam wrażenie, ze jak nie mam dziecka to jestem gorzej traktowana.

Szeptucha • 3 lata temu
Mam wrażenie, że to trochę wina pracodawców 🙄 czasem ciąża, na pewno macierzyński - tyle pracowniczki nie było, a wiadomo, że dzieci na początku dużo chorują... Zamiast wziąć jakiegoś studenciaka na staż, to "NIE" zwalają obowiązki na innych pracowników 🥴 i się robi chora atmosfera

wenkka • 3 lata temu
Tego studenciaka na stażu trzeba po pierwsze nauczyć. Nie zawsze jest to praca, którą można wykonywać tak o. Po drugie takiej osobie trzeba poświęcić mnóstwo czasu, a po trzecie nadzorować. Obecnie w pracy mam trzech studentów, to mądrzy, inteligentni młodzi ludzie, ale to ja pilnuje i staje na rzęsach, żeby nie było błędu. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby pracodawca miał pod telefonem kogoś, kto będzie przychodził do pracy, gdy jego pracownik mu rano zadzwoni, że bierze opiekę na dziecko. Poza tym, Dziewczyny piszą o sytuacji dot. opieki, a nie macierzyńskiego czy wychowawczego. Wiadomo, że to są dłuższe urlopy i wtedy można te pracę inaczej zorganizować.

Szeptucha • 3 lata temu
No niby tak, ale przez jakieś agencje są takie prace z "doskoku", dla takich studentów to jest często świetna opcja, chodzi mi np. jakiś Rossmann na dostawy - tam są stali pracownicy a są też tacy typowo przychodzący na dostawy, i zanim ma być dostawa to się dzwoni do nich i większość nie ma problemu z takim przychodzeniem w razie potrzeby do pracy 🤷🏻‍♀️. Ba, moja mama też tak pracuje przez agencję. Dzwonią jej rano czy będzie i zazwyczaj się zgadza przyjechać 🤷🏻‍♀️ jest to upierdliwe, ale ma świadomość, że telefon może zadzwonić. I z tą ciążą i macierzyńskim chodziło mi o to, że taka dochodząca osoba spokojnie mogłaby w takiej firmie przepracować 4-5 lat więc też tyle ile mniej więcej trwają studia Z przyuczeniem mogło by być faktycznie gorzej... Ale jakby się udało znaleźć kogoś na poważnie to z tej mąki byłby chleb 🤪

wenkka • 3 lata temu
Przy pracy takiego rodzaju okej. Moja rzeczywistość to praca biurowa. Nie da się powierzyć takiej pracy komuś z doskoku.

Szeptucha • 3 lata temu
Może ja jestem naiwna, może to utopia, chociaż wierzę, że w niektórych miejscach taki model by się sprawdził 🤔 ale niestety tak jak piszesz - nie wszędzie 🥲 Tylko właściwie co taka matka z dzieckiem ma zrobić? Dużo kobiet nie ma teraz niestety dziadków, ciotek do pomocy. Na wychowawczy nie każda sobie może pozwolić. A jak może to też słyszy, że jak to tak można 🙃 chociaż to do końca sprawy nie rozwiązuje bo dziecko dalej nie ma gdzie odporności nałapać. Stary to zazwyczaj zwolnienia nie chce wziąć bo zarabia więcej więc jego 80% ze zwolnienia a żony robi różnicę... Opiekunka kosztuje tyle, że idzie się za głowę złapać 🙈 a też nie jestem pewna czy każda będzie chciała zostać z chorym obcym dzieciakiem. Najlepiej to sobie od razu zrobić kolejnego dzieciaka... Iść na zwolnienie, i tak rodzić do czasu aż ten najstarszy się zajmie tymi najmłodszymi 🙃. I ja też byłam po tej drugiej stronie - też do mnie dzwonili czy przyjdę na zastępstwo 🤪 jak trzeba było, to trzeba było. Hajs się wtedy zgadzał 💸 Ale sama po macierzyńskim do pracy bałam się wrócić, nie chciałam być dla nikogo problemem 🥲.

gulonica • 3 lata temu
U mnie w pracy nie ma szans na kogoś z doskoku... to da się w Rossmanie, czy Biedronce. To da się robić, w miejscach, gdzie nie jest konieczne szczegółowe szkolenie, na specjalnych systemach. Ja uważam się powinno się to w jakiś sposób "ukrucic", bo to jest notorycznie nadużywane... Bo prawo pozwala, bo mi się należy, a Ty jak nie masz dzieci to zapieprzaj za dwoje, bo pracodawca nie może zwolnić, bo umowa na czas nie określony, a prawo pozwala brać opiekę nawet co 3 dni. :) Piszesz, że co ma zrobić matka z dzieckiem? A dlaczego ja mam się przez czyjeś dziecko zazynać w pracy i robić za dwóch? Niestety pracuje w takim miejscu, gdzie są terminy i nie da się odłożyć na później. A nieobecności liczą się jedynie do niższej premi i niczego więcej... Inaczej jest jak dzwonią do Ciebie i pytają czy kogoś zastąpisz, a inaczej jeżeli rozliczany jest zespół. Więc ja nie mogę powiedzieć, że nie będę wykonywała jej zadań, bo potem będę się tłumaczyć.

Ale jak to ukrócić?
Wysyłać chorego dzieciaka do przedszkola? - to sytuacja się nakręca ten zarazi tamtego i kolejna matka do pracy nie będzie mogła pójść 🤪
Zostawić samego dzieciaka w domu? - jak w Simsach przyjdzie opieka społeczna i zabierze, albo się coś stanie i matkę zamkną.
Chyba tylko oddać do domu dziecka - i złapie odporność wśród innych dzieci, i matka będzie mogła chodzić do pracy żeby mieć za co żyć 👍

gulonica
gulonica
4.54k•3 lata temu
Alicja95 • 3 lata temu
Znowu mnie bierze jakieś choróbsko.. gardło mnie boli, katar mam.. spałam 12 godzin i nadal bym spała. Nienawidzę tego.. 🤦

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja już powoli wychodzę z choroby 🙊 choć jedną się kończy, a kolejna zaczyna.. Dużo zdrówka ❤️

izvsza • 3 lata temu
Zdrówka dziewczyny ❤️ To u mnie znowu córka po kilku dniach chodzenia do przedszkola zachorowała na zapalenie gardła. W zasadzie cały marzec się z tym zmagamy, najpierw 2 tygodnie, później kilka dni przerwy i teraz znowu...

Nieznany profil • 3 lata temu
Dziękuję ❤️ Ouuuu to mega współczuję 🙊 znam ten ból bo moja córka w tamtym roku tak właśnie co chwilę chorowała z czego pół roku w domu była 🤦.

izvsza • 3 lata temu
I jak tu człowiek ma pracować normalnie? :D Jak biorę zdalna to krzywo patrzą, chłop mój jest kierowca zawodowym to cały tydzień go nie ma i wraca na weekend, jedynie mogę jeszcze na moja mamę wtedy liczyć. Wezmę opiekę- źle, wezmę urlop- źle. Raz mi szefowa powiedziala żebym pomyślała nad opiekunka 🤣 Biorąc pod uwagę ile sobie teraz opiekunki życzą za godzinę to chyba bym zbankrutowała... 🙈🤣

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja na szczęście nie mam tego problemu bo i tak siedzę w domu 🙊. Ale w sumie tak chyba jest zawsze, że znajdzie się taka osoba.. czego byś nie zrobiła to i tak zawsze jest ŹLE 🤦 no i jak tu komuś dogodzić 🤷. Teraz to chyba ze 30zł za godzinę biorą, o ile nie więcej..

izvsza • 3 lata temu
Dokładnie... No różne są sytuacje, rozumiem... Ja mogę pracować i nie wyobrażam sobie żebym nie pracowała, bo wtedy moja sytuacja finansowa mogłaby być niewesoła. Natomiast nie rozumiem takiego rzucania pod nogi, niby spoko zawsze mogę wyjść wcześniej z pracy, czy niby mogę pracować zdalnie, ale zawsze później są jakieś głupie docinki. I to mnie najbardziej denerwuje 😔

Nieznany profil • 3 lata temu
Pewnie też by mnie denerwowało, więc rozumiem 🙂. No właśnie, zwłaszcza, że masz taką możliwość pracy zdalnej, więc tym bardziej nie rozumiem tych docinek.. obstawiam, że nie Ty jedna tak pracujesz, każdy ma różne sytuacje w życiu, dzieci itd ale i tak zawsze ta inna osoba musi wtrącić trzy grosze..

izvsza • 3 lata temu
O to to! 🙈

Nieznany profil • 3 lata temu
Tak zawsze jest w większości sytuacji 🤷 chyba tego nie unikniemy 😢.

izvsza • 3 lata temu
No niestety, zamiast się wspierać to zawsze ktos coś ma negatywnego do powiedzenia...

gulonica • 3 lata temu
Pewnie zostanę za to zlinczowana, bo nie mam dziecka i nie powinnam się odzywać... Nie odbieraj tego personalnie, bo mówię tylko o swojej sytuacji. Ale jestem w zespole ( który liczy, aż 3 osoby) z kobietą, która notorycznie bierze opiekę na dziecko, bo kaszelek, Katarek, boli brzuszek. I większość jej zadań spada na mnie... Nie wszystko da się zrobić na pracy zdalnej przynamniej u mnie w pracy. Wygląda to w skrócie tak, że ona coś zacznie, a potem ja to kończę, co nie jest takie proste, bo ja muszę tak na prawdę robić to od początku, bo potem nie wiem o co chodzi. Przez to robiłam mnóstwo nadgodzin, na szczęście płatnych, bo bardzo ciężko pracuje się za dwie osoby jednocześnie. Kasę mamy praktycznie taką samą, w sumie to ona ma więcej, bo pracuje dłużej.... A ja wykonuje połowę jej zadań. Prosiłam już o zmianę zespołu, ale do września nie ma na to szans. Dwa tygodnie temu nawet cofnęli mi urlop, bo ona jest na opiece, druga koleżanka za szkoleniu, a nie może nie być nikogo z zespołu. Czasami mam wrażenie, ze jak nie mam dziecka to jestem gorzej traktowana.

Szeptucha • 3 lata temu
Mam wrażenie, że to trochę wina pracodawców 🙄 czasem ciąża, na pewno macierzyński - tyle pracowniczki nie było, a wiadomo, że dzieci na początku dużo chorują... Zamiast wziąć jakiegoś studenciaka na staż, to "NIE" zwalają obowiązki na innych pracowników 🥴 i się robi chora atmosfera

wenkka • 3 lata temu
Tego studenciaka na stażu trzeba po pierwsze nauczyć. Nie zawsze jest to praca, którą można wykonywać tak o. Po drugie takiej osobie trzeba poświęcić mnóstwo czasu, a po trzecie nadzorować. Obecnie w pracy mam trzech studentów, to mądrzy, inteligentni młodzi ludzie, ale to ja pilnuje i staje na rzęsach, żeby nie było błędu. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby pracodawca miał pod telefonem kogoś, kto będzie przychodził do pracy, gdy jego pracownik mu rano zadzwoni, że bierze opiekę na dziecko. Poza tym, Dziewczyny piszą o sytuacji dot. opieki, a nie macierzyńskiego czy wychowawczego. Wiadomo, że to są dłuższe urlopy i wtedy można te pracę inaczej zorganizować.

Szeptucha • 3 lata temu
No niby tak, ale przez jakieś agencje są takie prace z "doskoku", dla takich studentów to jest często świetna opcja, chodzi mi np. jakiś Rossmann na dostawy - tam są stali pracownicy a są też tacy typowo przychodzący na dostawy, i zanim ma być dostawa to się dzwoni do nich i większość nie ma problemu z takim przychodzeniem w razie potrzeby do pracy 🤷🏻‍♀️. Ba, moja mama też tak pracuje przez agencję. Dzwonią jej rano czy będzie i zazwyczaj się zgadza przyjechać 🤷🏻‍♀️ jest to upierdliwe, ale ma świadomość, że telefon może zadzwonić. I z tą ciążą i macierzyńskim chodziło mi o to, że taka dochodząca osoba spokojnie mogłaby w takiej firmie przepracować 4-5 lat więc też tyle ile mniej więcej trwają studia Z przyuczeniem mogło by być faktycznie gorzej... Ale jakby się udało znaleźć kogoś na poważnie to z tej mąki byłby chleb 🤪

wenkka • 3 lata temu
Przy pracy takiego rodzaju okej. Moja rzeczywistość to praca biurowa. Nie da się powierzyć takiej pracy komuś z doskoku.

Szeptucha • 3 lata temu
Może ja jestem naiwna, może to utopia, chociaż wierzę, że w niektórych miejscach taki model by się sprawdził 🤔 ale niestety tak jak piszesz - nie wszędzie 🥲 Tylko właściwie co taka matka z dzieckiem ma zrobić? Dużo kobiet nie ma teraz niestety dziadków, ciotek do pomocy. Na wychowawczy nie każda sobie może pozwolić. A jak może to też słyszy, że jak to tak można 🙃 chociaż to do końca sprawy nie rozwiązuje bo dziecko dalej nie ma gdzie odporności nałapać. Stary to zazwyczaj zwolnienia nie chce wziąć bo zarabia więcej więc jego 80% ze zwolnienia a żony robi różnicę... Opiekunka kosztuje tyle, że idzie się za głowę złapać 🙈 a też nie jestem pewna czy każda będzie chciała zostać z chorym obcym dzieciakiem. Najlepiej to sobie od razu zrobić kolejnego dzieciaka... Iść na zwolnienie, i tak rodzić do czasu aż ten najstarszy się zajmie tymi najmłodszymi 🙃. I ja też byłam po tej drugiej stronie - też do mnie dzwonili czy przyjdę na zastępstwo 🤪 jak trzeba było, to trzeba było. Hajs się wtedy zgadzał 💸 Ale sama po macierzyńskim do pracy bałam się wrócić, nie chciałam być dla nikogo problemem 🥲.

U mnie w pracy nie ma szans na kogoś z doskoku... to da się w Rossmanie, czy Biedronce. To da się robić, w miejscach, gdzie nie jest konieczne szczegółowe szkolenie, na specjalnych systemach.

Ja uważam się powinno się to w jakiś sposób "ukrucic", bo to jest notorycznie nadużywane... Bo prawo pozwala, bo mi się należy, a Ty jak nie masz dzieci to zapieprzaj za dwoje, bo pracodawca nie może zwolnić, bo umowa na czas nie określony, a prawo pozwala brać opiekę nawet co 3 dni.

Piszesz, że co ma zrobić matka z dzieckiem? A dlaczego ja mam się przez czyjeś dziecko zazynać w pracy i robić za dwóch? Niestety pracuje w takim miejscu, gdzie są terminy i nie da się odłożyć na później. A nieobecności liczą się jedynie do niższej premi i niczego więcej...

Inaczej jest jak dzwonią do Ciebie i pytają czy kogoś zastąpisz, a inaczej jeżeli rozliczany jest zespół. Więc ja nie mogę powiedzieć, że nie będę wykonywała jej zadań, bo potem będę się tłumaczyć.

Bambo
Bambo
11.85k•3 lata temu

Strasznie słaba jest pogoda

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•3 lata temu
Alicja95 • 3 lata temu
Znowu mnie bierze jakieś choróbsko.. gardło mnie boli, katar mam.. spałam 12 godzin i nadal bym spała. Nienawidzę tego.. 🤦

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja już powoli wychodzę z choroby 🙊 choć jedną się kończy, a kolejna zaczyna.. Dużo zdrówka ❤️

izvsza • 3 lata temu
Zdrówka dziewczyny ❤️ To u mnie znowu córka po kilku dniach chodzenia do przedszkola zachorowała na zapalenie gardła. W zasadzie cały marzec się z tym zmagamy, najpierw 2 tygodnie, później kilka dni przerwy i teraz znowu...

Nieznany profil • 3 lata temu
Dziękuję ❤️ Ouuuu to mega współczuję 🙊 znam ten ból bo moja córka w tamtym roku tak właśnie co chwilę chorowała z czego pół roku w domu była 🤦.

izvsza • 3 lata temu
I jak tu człowiek ma pracować normalnie? :D Jak biorę zdalna to krzywo patrzą, chłop mój jest kierowca zawodowym to cały tydzień go nie ma i wraca na weekend, jedynie mogę jeszcze na moja mamę wtedy liczyć. Wezmę opiekę- źle, wezmę urlop- źle. Raz mi szefowa powiedziala żebym pomyślała nad opiekunka 🤣 Biorąc pod uwagę ile sobie teraz opiekunki życzą za godzinę to chyba bym zbankrutowała... 🙈🤣

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja na szczęście nie mam tego problemu bo i tak siedzę w domu 🙊. Ale w sumie tak chyba jest zawsze, że znajdzie się taka osoba.. czego byś nie zrobiła to i tak zawsze jest ŹLE 🤦 no i jak tu komuś dogodzić 🤷. Teraz to chyba ze 30zł za godzinę biorą, o ile nie więcej..

izvsza • 3 lata temu
Dokładnie... No różne są sytuacje, rozumiem... Ja mogę pracować i nie wyobrażam sobie żebym nie pracowała, bo wtedy moja sytuacja finansowa mogłaby być niewesoła. Natomiast nie rozumiem takiego rzucania pod nogi, niby spoko zawsze mogę wyjść wcześniej z pracy, czy niby mogę pracować zdalnie, ale zawsze później są jakieś głupie docinki. I to mnie najbardziej denerwuje 😔

Nieznany profil • 3 lata temu
Pewnie też by mnie denerwowało, więc rozumiem 🙂. No właśnie, zwłaszcza, że masz taką możliwość pracy zdalnej, więc tym bardziej nie rozumiem tych docinek.. obstawiam, że nie Ty jedna tak pracujesz, każdy ma różne sytuacje w życiu, dzieci itd ale i tak zawsze ta inna osoba musi wtrącić trzy grosze..

izvsza • 3 lata temu
O to to! 🙈

Nieznany profil • 3 lata temu
Tak zawsze jest w większości sytuacji 🤷 chyba tego nie unikniemy 😢.

izvsza • 3 lata temu
No niestety, zamiast się wspierać to zawsze ktos coś ma negatywnego do powiedzenia...

gulonica • 3 lata temu
Pewnie zostanę za to zlinczowana, bo nie mam dziecka i nie powinnam się odzywać... Nie odbieraj tego personalnie, bo mówię tylko o swojej sytuacji. Ale jestem w zespole ( który liczy, aż 3 osoby) z kobietą, która notorycznie bierze opiekę na dziecko, bo kaszelek, Katarek, boli brzuszek. I większość jej zadań spada na mnie... Nie wszystko da się zrobić na pracy zdalnej przynamniej u mnie w pracy. Wygląda to w skrócie tak, że ona coś zacznie, a potem ja to kończę, co nie jest takie proste, bo ja muszę tak na prawdę robić to od początku, bo potem nie wiem o co chodzi. Przez to robiłam mnóstwo nadgodzin, na szczęście płatnych, bo bardzo ciężko pracuje się za dwie osoby jednocześnie. Kasę mamy praktycznie taką samą, w sumie to ona ma więcej, bo pracuje dłużej.... A ja wykonuje połowę jej zadań. Prosiłam już o zmianę zespołu, ale do września nie ma na to szans. Dwa tygodnie temu nawet cofnęli mi urlop, bo ona jest na opiece, druga koleżanka za szkoleniu, a nie może nie być nikogo z zespołu. Czasami mam wrażenie, ze jak nie mam dziecka to jestem gorzej traktowana.

Szeptucha • 3 lata temu
Mam wrażenie, że to trochę wina pracodawców 🙄 czasem ciąża, na pewno macierzyński - tyle pracowniczki nie było, a wiadomo, że dzieci na początku dużo chorują... Zamiast wziąć jakiegoś studenciaka na staż, to "NIE" zwalają obowiązki na innych pracowników 🥴 i się robi chora atmosfera

wenkka • 3 lata temu
Tego studenciaka na stażu trzeba po pierwsze nauczyć. Nie zawsze jest to praca, którą można wykonywać tak o. Po drugie takiej osobie trzeba poświęcić mnóstwo czasu, a po trzecie nadzorować. Obecnie w pracy mam trzech studentów, to mądrzy, inteligentni młodzi ludzie, ale to ja pilnuje i staje na rzęsach, żeby nie było błędu. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby pracodawca miał pod telefonem kogoś, kto będzie przychodził do pracy, gdy jego pracownik mu rano zadzwoni, że bierze opiekę na dziecko. Poza tym, Dziewczyny piszą o sytuacji dot. opieki, a nie macierzyńskiego czy wychowawczego. Wiadomo, że to są dłuższe urlopy i wtedy można te pracę inaczej zorganizować.

Szeptucha • 3 lata temu
No niby tak, ale przez jakieś agencje są takie prace z "doskoku", dla takich studentów to jest często świetna opcja, chodzi mi np. jakiś Rossmann na dostawy - tam są stali pracownicy a są też tacy typowo przychodzący na dostawy, i zanim ma być dostawa to się dzwoni do nich i większość nie ma problemu z takim przychodzeniem w razie potrzeby do pracy 🤷🏻‍♀️. Ba, moja mama też tak pracuje przez agencję. Dzwonią jej rano czy będzie i zazwyczaj się zgadza przyjechać 🤷🏻‍♀️ jest to upierdliwe, ale ma świadomość, że telefon może zadzwonić. I z tą ciążą i macierzyńskim chodziło mi o to, że taka dochodząca osoba spokojnie mogłaby w takiej firmie przepracować 4-5 lat więc też tyle ile mniej więcej trwają studia Z przyuczeniem mogło by być faktycznie gorzej... Ale jakby się udało znaleźć kogoś na poważnie to z tej mąki byłby chleb 🤪

wenkka • 3 lata temu
Przy pracy takiego rodzaju okej. Moja rzeczywistość to praca biurowa. Nie da się powierzyć takiej pracy komuś z doskoku.

Może ja jestem naiwna, może to utopia, chociaż wierzę, że w niektórych miejscach taki model by się sprawdził 🤔 ale niestety tak jak piszesz - nie wszędzie 🥲

Tylko właściwie co taka matka z dzieckiem ma zrobić?
Dużo kobiet nie ma teraz niestety dziadków, ciotek do pomocy. Na wychowawczy nie każda sobie może pozwolić. A jak może to też słyszy, że jak to tak można 🙃 chociaż to do końca sprawy nie rozwiązuje bo dziecko dalej nie ma gdzie odporności nałapać.
Stary to zazwyczaj zwolnienia nie chce wziąć bo zarabia więcej więc jego 80% ze zwolnienia a żony robi różnicę...
Opiekunka kosztuje tyle, że idzie się za głowę złapać 🙈 a też nie jestem pewna czy każda będzie chciała zostać z chorym obcym dzieciakiem.

Najlepiej to sobie od razu zrobić kolejnego dzieciaka... Iść na zwolnienie, i tak rodzić do czasu aż ten najstarszy się zajmie tymi najmłodszymi 🙃.

I ja też byłam po tej drugiej stronie - też do mnie dzwonili czy przyjdę na zastępstwo 🤪 jak trzeba było, to trzeba było. Hajs się wtedy zgadzał 💸
Ale sama po macierzyńskim do pracy bałam się wrócić, nie chciałam być dla nikogo problemem 🥲.

wenkka
wenkka
8.73k•3 lata temu
Alicja95 • 3 lata temu
Znowu mnie bierze jakieś choróbsko.. gardło mnie boli, katar mam.. spałam 12 godzin i nadal bym spała. Nienawidzę tego.. 🤦

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja już powoli wychodzę z choroby 🙊 choć jedną się kończy, a kolejna zaczyna.. Dużo zdrówka ❤️

izvsza • 3 lata temu
Zdrówka dziewczyny ❤️ To u mnie znowu córka po kilku dniach chodzenia do przedszkola zachorowała na zapalenie gardła. W zasadzie cały marzec się z tym zmagamy, najpierw 2 tygodnie, później kilka dni przerwy i teraz znowu...

Nieznany profil • 3 lata temu
Dziękuję ❤️ Ouuuu to mega współczuję 🙊 znam ten ból bo moja córka w tamtym roku tak właśnie co chwilę chorowała z czego pół roku w domu była 🤦.

izvsza • 3 lata temu
I jak tu człowiek ma pracować normalnie? :D Jak biorę zdalna to krzywo patrzą, chłop mój jest kierowca zawodowym to cały tydzień go nie ma i wraca na weekend, jedynie mogę jeszcze na moja mamę wtedy liczyć. Wezmę opiekę- źle, wezmę urlop- źle. Raz mi szefowa powiedziala żebym pomyślała nad opiekunka 🤣 Biorąc pod uwagę ile sobie teraz opiekunki życzą za godzinę to chyba bym zbankrutowała... 🙈🤣

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja na szczęście nie mam tego problemu bo i tak siedzę w domu 🙊. Ale w sumie tak chyba jest zawsze, że znajdzie się taka osoba.. czego byś nie zrobiła to i tak zawsze jest ŹLE 🤦 no i jak tu komuś dogodzić 🤷. Teraz to chyba ze 30zł za godzinę biorą, o ile nie więcej..

izvsza • 3 lata temu
Dokładnie... No różne są sytuacje, rozumiem... Ja mogę pracować i nie wyobrażam sobie żebym nie pracowała, bo wtedy moja sytuacja finansowa mogłaby być niewesoła. Natomiast nie rozumiem takiego rzucania pod nogi, niby spoko zawsze mogę wyjść wcześniej z pracy, czy niby mogę pracować zdalnie, ale zawsze później są jakieś głupie docinki. I to mnie najbardziej denerwuje 😔

Nieznany profil • 3 lata temu
Pewnie też by mnie denerwowało, więc rozumiem 🙂. No właśnie, zwłaszcza, że masz taką możliwość pracy zdalnej, więc tym bardziej nie rozumiem tych docinek.. obstawiam, że nie Ty jedna tak pracujesz, każdy ma różne sytuacje w życiu, dzieci itd ale i tak zawsze ta inna osoba musi wtrącić trzy grosze..

izvsza • 3 lata temu
O to to! 🙈

Nieznany profil • 3 lata temu
Tak zawsze jest w większości sytuacji 🤷 chyba tego nie unikniemy 😢.

izvsza • 3 lata temu
No niestety, zamiast się wspierać to zawsze ktos coś ma negatywnego do powiedzenia...

gulonica • 3 lata temu
Pewnie zostanę za to zlinczowana, bo nie mam dziecka i nie powinnam się odzywać... Nie odbieraj tego personalnie, bo mówię tylko o swojej sytuacji. Ale jestem w zespole ( który liczy, aż 3 osoby) z kobietą, która notorycznie bierze opiekę na dziecko, bo kaszelek, Katarek, boli brzuszek. I większość jej zadań spada na mnie... Nie wszystko da się zrobić na pracy zdalnej przynamniej u mnie w pracy. Wygląda to w skrócie tak, że ona coś zacznie, a potem ja to kończę, co nie jest takie proste, bo ja muszę tak na prawdę robić to od początku, bo potem nie wiem o co chodzi. Przez to robiłam mnóstwo nadgodzin, na szczęście płatnych, bo bardzo ciężko pracuje się za dwie osoby jednocześnie. Kasę mamy praktycznie taką samą, w sumie to ona ma więcej, bo pracuje dłużej.... A ja wykonuje połowę jej zadań. Prosiłam już o zmianę zespołu, ale do września nie ma na to szans. Dwa tygodnie temu nawet cofnęli mi urlop, bo ona jest na opiece, druga koleżanka za szkoleniu, a nie może nie być nikogo z zespołu. Czasami mam wrażenie, ze jak nie mam dziecka to jestem gorzej traktowana.

Szeptucha • 3 lata temu
Mam wrażenie, że to trochę wina pracodawców 🙄 czasem ciąża, na pewno macierzyński - tyle pracowniczki nie było, a wiadomo, że dzieci na początku dużo chorują... Zamiast wziąć jakiegoś studenciaka na staż, to "NIE" zwalają obowiązki na innych pracowników 🥴 i się robi chora atmosfera

wenkka • 3 lata temu
Tego studenciaka na stażu trzeba po pierwsze nauczyć. Nie zawsze jest to praca, którą można wykonywać tak o. Po drugie takiej osobie trzeba poświęcić mnóstwo czasu, a po trzecie nadzorować. Obecnie w pracy mam trzech studentów, to mądrzy, inteligentni młodzi ludzie, ale to ja pilnuje i staje na rzęsach, żeby nie było błędu. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby pracodawca miał pod telefonem kogoś, kto będzie przychodził do pracy, gdy jego pracownik mu rano zadzwoni, że bierze opiekę na dziecko. Poza tym, Dziewczyny piszą o sytuacji dot. opieki, a nie macierzyńskiego czy wychowawczego. Wiadomo, że to są dłuższe urlopy i wtedy można te pracę inaczej zorganizować.

Szeptucha • 3 lata temu
No niby tak, ale przez jakieś agencje są takie prace z "doskoku", dla takich studentów to jest często świetna opcja, chodzi mi np. jakiś Rossmann na dostawy - tam są stali pracownicy a są też tacy typowo przychodzący na dostawy, i zanim ma być dostawa to się dzwoni do nich i większość nie ma problemu z takim przychodzeniem w razie potrzeby do pracy 🤷🏻‍♀️. Ba, moja mama też tak pracuje przez agencję. Dzwonią jej rano czy będzie i zazwyczaj się zgadza przyjechać 🤷🏻‍♀️ jest to upierdliwe, ale ma świadomość, że telefon może zadzwonić. I z tą ciążą i macierzyńskim chodziło mi o to, że taka dochodząca osoba spokojnie mogłaby w takiej firmie przepracować 4-5 lat więc też tyle ile mniej więcej trwają studia Z przyuczeniem mogło by być faktycznie gorzej... Ale jakby się udało znaleźć kogoś na poważnie to z tej mąki byłby chleb 🤪

Przy pracy takiego rodzaju okej. Moja rzeczywistość to praca biurowa. Nie da się powierzyć takiej pracy komuś z doskoku.

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•3 lata temu
Alicja95 • 3 lata temu
Znowu mnie bierze jakieś choróbsko.. gardło mnie boli, katar mam.. spałam 12 godzin i nadal bym spała. Nienawidzę tego.. 🤦

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja już powoli wychodzę z choroby 🙊 choć jedną się kończy, a kolejna zaczyna.. Dużo zdrówka ❤️

izvsza • 3 lata temu
Zdrówka dziewczyny ❤️ To u mnie znowu córka po kilku dniach chodzenia do przedszkola zachorowała na zapalenie gardła. W zasadzie cały marzec się z tym zmagamy, najpierw 2 tygodnie, później kilka dni przerwy i teraz znowu...

Nieznany profil • 3 lata temu
Dziękuję ❤️ Ouuuu to mega współczuję 🙊 znam ten ból bo moja córka w tamtym roku tak właśnie co chwilę chorowała z czego pół roku w domu była 🤦.

izvsza • 3 lata temu
I jak tu człowiek ma pracować normalnie? :D Jak biorę zdalna to krzywo patrzą, chłop mój jest kierowca zawodowym to cały tydzień go nie ma i wraca na weekend, jedynie mogę jeszcze na moja mamę wtedy liczyć. Wezmę opiekę- źle, wezmę urlop- źle. Raz mi szefowa powiedziala żebym pomyślała nad opiekunka 🤣 Biorąc pod uwagę ile sobie teraz opiekunki życzą za godzinę to chyba bym zbankrutowała... 🙈🤣

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja na szczęście nie mam tego problemu bo i tak siedzę w domu 🙊. Ale w sumie tak chyba jest zawsze, że znajdzie się taka osoba.. czego byś nie zrobiła to i tak zawsze jest ŹLE 🤦 no i jak tu komuś dogodzić 🤷. Teraz to chyba ze 30zł za godzinę biorą, o ile nie więcej..

izvsza • 3 lata temu
Dokładnie... No różne są sytuacje, rozumiem... Ja mogę pracować i nie wyobrażam sobie żebym nie pracowała, bo wtedy moja sytuacja finansowa mogłaby być niewesoła. Natomiast nie rozumiem takiego rzucania pod nogi, niby spoko zawsze mogę wyjść wcześniej z pracy, czy niby mogę pracować zdalnie, ale zawsze później są jakieś głupie docinki. I to mnie najbardziej denerwuje 😔

Nieznany profil • 3 lata temu
Pewnie też by mnie denerwowało, więc rozumiem 🙂. No właśnie, zwłaszcza, że masz taką możliwość pracy zdalnej, więc tym bardziej nie rozumiem tych docinek.. obstawiam, że nie Ty jedna tak pracujesz, każdy ma różne sytuacje w życiu, dzieci itd ale i tak zawsze ta inna osoba musi wtrącić trzy grosze..

izvsza • 3 lata temu
O to to! 🙈

Nieznany profil • 3 lata temu
Tak zawsze jest w większości sytuacji 🤷 chyba tego nie unikniemy 😢.

izvsza • 3 lata temu
No niestety, zamiast się wspierać to zawsze ktos coś ma negatywnego do powiedzenia...

gulonica • 3 lata temu
Pewnie zostanę za to zlinczowana, bo nie mam dziecka i nie powinnam się odzywać... Nie odbieraj tego personalnie, bo mówię tylko o swojej sytuacji. Ale jestem w zespole ( który liczy, aż 3 osoby) z kobietą, która notorycznie bierze opiekę na dziecko, bo kaszelek, Katarek, boli brzuszek. I większość jej zadań spada na mnie... Nie wszystko da się zrobić na pracy zdalnej przynamniej u mnie w pracy. Wygląda to w skrócie tak, że ona coś zacznie, a potem ja to kończę, co nie jest takie proste, bo ja muszę tak na prawdę robić to od początku, bo potem nie wiem o co chodzi. Przez to robiłam mnóstwo nadgodzin, na szczęście płatnych, bo bardzo ciężko pracuje się za dwie osoby jednocześnie. Kasę mamy praktycznie taką samą, w sumie to ona ma więcej, bo pracuje dłużej.... A ja wykonuje połowę jej zadań. Prosiłam już o zmianę zespołu, ale do września nie ma na to szans. Dwa tygodnie temu nawet cofnęli mi urlop, bo ona jest na opiece, druga koleżanka za szkoleniu, a nie może nie być nikogo z zespołu. Czasami mam wrażenie, ze jak nie mam dziecka to jestem gorzej traktowana.

Szeptucha • 3 lata temu
Mam wrażenie, że to trochę wina pracodawców 🙄 czasem ciąża, na pewno macierzyński - tyle pracowniczki nie było, a wiadomo, że dzieci na początku dużo chorują... Zamiast wziąć jakiegoś studenciaka na staż, to "NIE" zwalają obowiązki na innych pracowników 🥴 i się robi chora atmosfera

wenkka • 3 lata temu
Tego studenciaka na stażu trzeba po pierwsze nauczyć. Nie zawsze jest to praca, którą można wykonywać tak o. Po drugie takiej osobie trzeba poświęcić mnóstwo czasu, a po trzecie nadzorować. Obecnie w pracy mam trzech studentów, to mądrzy, inteligentni młodzi ludzie, ale to ja pilnuje i staje na rzęsach, żeby nie było błędu. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby pracodawca miał pod telefonem kogoś, kto będzie przychodził do pracy, gdy jego pracownik mu rano zadzwoni, że bierze opiekę na dziecko. Poza tym, Dziewczyny piszą o sytuacji dot. opieki, a nie macierzyńskiego czy wychowawczego. Wiadomo, że to są dłuższe urlopy i wtedy można te pracę inaczej zorganizować.

No niby tak, ale przez jakieś agencje są takie prace z "doskoku", dla takich studentów to jest często świetna opcja, chodzi mi np. jakiś Rossmann na dostawy - tam są stali pracownicy a są też tacy typowo przychodzący na dostawy, i zanim ma być dostawa to się dzwoni do nich i większość nie ma problemu z takim przychodzeniem w razie potrzeby do pracy 🤷🏻‍♀️.
Ba, moja mama też tak pracuje przez agencję. Dzwonią jej rano czy będzie i zazwyczaj się zgadza przyjechać 🤷🏻‍♀️ jest to upierdliwe, ale ma świadomość, że telefon może zadzwonić.

I z tą ciążą i macierzyńskim chodziło mi o to, że taka dochodząca osoba spokojnie mogłaby w takiej firmie przepracować 4-5 lat więc też tyle ile mniej więcej trwają studia

Z przyuczeniem mogło by być faktycznie gorzej... Ale jakby się udało znaleźć kogoś na poważnie to z tej mąki byłby chleb 🤪

izvsza
izvsza
3.3k•3 lata temu
Alicja95 • 3 lata temu
Znowu mnie bierze jakieś choróbsko.. gardło mnie boli, katar mam.. spałam 12 godzin i nadal bym spała. Nienawidzę tego.. 🤦

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja już powoli wychodzę z choroby 🙊 choć jedną się kończy, a kolejna zaczyna.. Dużo zdrówka ❤️

izvsza • 3 lata temu
Zdrówka dziewczyny ❤️ To u mnie znowu córka po kilku dniach chodzenia do przedszkola zachorowała na zapalenie gardła. W zasadzie cały marzec się z tym zmagamy, najpierw 2 tygodnie, później kilka dni przerwy i teraz znowu...

Nieznany profil • 3 lata temu
Dziękuję ❤️ Ouuuu to mega współczuję 🙊 znam ten ból bo moja córka w tamtym roku tak właśnie co chwilę chorowała z czego pół roku w domu była 🤦.

izvsza • 3 lata temu
I jak tu człowiek ma pracować normalnie? :D Jak biorę zdalna to krzywo patrzą, chłop mój jest kierowca zawodowym to cały tydzień go nie ma i wraca na weekend, jedynie mogę jeszcze na moja mamę wtedy liczyć. Wezmę opiekę- źle, wezmę urlop- źle. Raz mi szefowa powiedziala żebym pomyślała nad opiekunka 🤣 Biorąc pod uwagę ile sobie teraz opiekunki życzą za godzinę to chyba bym zbankrutowała... 🙈🤣

Nieznany profil • 3 lata temu
Ja na szczęście nie mam tego problemu bo i tak siedzę w domu 🙊. Ale w sumie tak chyba jest zawsze, że znajdzie się taka osoba.. czego byś nie zrobiła to i tak zawsze jest ŹLE 🤦 no i jak tu komuś dogodzić 🤷. Teraz to chyba ze 30zł za godzinę biorą, o ile nie więcej..

izvsza • 3 lata temu
Dokładnie... No różne są sytuacje, rozumiem... Ja mogę pracować i nie wyobrażam sobie żebym nie pracowała, bo wtedy moja sytuacja finansowa mogłaby być niewesoła. Natomiast nie rozumiem takiego rzucania pod nogi, niby spoko zawsze mogę wyjść wcześniej z pracy, czy niby mogę pracować zdalnie, ale zawsze później są jakieś głupie docinki. I to mnie najbardziej denerwuje 😔

Nieznany profil • 3 lata temu
Pewnie też by mnie denerwowało, więc rozumiem 🙂. No właśnie, zwłaszcza, że masz taką możliwość pracy zdalnej, więc tym bardziej nie rozumiem tych docinek.. obstawiam, że nie Ty jedna tak pracujesz, każdy ma różne sytuacje w życiu, dzieci itd ale i tak zawsze ta inna osoba musi wtrącić trzy grosze..

izvsza • 3 lata temu
O to to! 🙈

Nieznany profil • 3 lata temu
Tak zawsze jest w większości sytuacji 🤷 chyba tego nie unikniemy 😢.

izvsza • 3 lata temu
No niestety, zamiast się wspierać to zawsze ktos coś ma negatywnego do powiedzenia...

gulonica • 3 lata temu
Pewnie zostanę za to zlinczowana, bo nie mam dziecka i nie powinnam się odzywać... Nie odbieraj tego personalnie, bo mówię tylko o swojej sytuacji. Ale jestem w zespole ( który liczy, aż 3 osoby) z kobietą, która notorycznie bierze opiekę na dziecko, bo kaszelek, Katarek, boli brzuszek. I większość jej zadań spada na mnie... Nie wszystko da się zrobić na pracy zdalnej przynamniej u mnie w pracy. Wygląda to w skrócie tak, że ona coś zacznie, a potem ja to kończę, co nie jest takie proste, bo ja muszę tak na prawdę robić to od początku, bo potem nie wiem o co chodzi. Przez to robiłam mnóstwo nadgodzin, na szczęście płatnych, bo bardzo ciężko pracuje się za dwie osoby jednocześnie. Kasę mamy praktycznie taką samą, w sumie to ona ma więcej, bo pracuje dłużej.... A ja wykonuje połowę jej zadań. Prosiłam już o zmianę zespołu, ale do września nie ma na to szans. Dwa tygodnie temu nawet cofnęli mi urlop, bo ona jest na opiece, druga koleżanka za szkoleniu, a nie może nie być nikogo z zespołu. Czasami mam wrażenie, ze jak nie mam dziecka to jestem gorzej traktowana.

Szeptucha • 3 lata temu
Mam wrażenie, że to trochę wina pracodawców 🙄 czasem ciąża, na pewno macierzyński - tyle pracowniczki nie było, a wiadomo, że dzieci na początku dużo chorują... Zamiast wziąć jakiegoś studenciaka na staż, to "NIE" zwalają obowiązki na innych pracowników 🥴 i się robi chora atmosfera

wenkka • 3 lata temu
Tego studenciaka na stażu trzeba po pierwsze nauczyć. Nie zawsze jest to praca, którą można wykonywać tak o. Po drugie takiej osobie trzeba poświęcić mnóstwo czasu, a po trzecie nadzorować. Obecnie w pracy mam trzech studentów, to mądrzy, inteligentni młodzi ludzie, ale to ja pilnuje i staje na rzęsach, żeby nie było błędu. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby pracodawca miał pod telefonem kogoś, kto będzie przychodził do pracy, gdy jego pracownik mu rano zadzwoni, że bierze opiekę na dziecko. Poza tym, Dziewczyny piszą o sytuacji dot. opieki, a nie macierzyńskiego czy wychowawczego. Wiadomo, że to są dłuższe urlopy i wtedy można te pracę inaczej zorganizować.

@gulonica Absolutnie nie odbieram tego personalnie i oczywiście rozumiem mam w zespole też taka jedna dziewczynę która pracuje u nas już 10 lat a nadal ja traktują jak taka biedna, że na wszystko się muszą dla niej zgodzić... I tak, jej non stop nie ma, przychodzi na którą chce wychodzi o której chce - a reszta zespołu musi odwalać jej robotę. I jest to bardzo nie fair bo reszta nie ma takiego ulgowego traktowania. Ja natomiast swoją pracę mogę w całości robić zdalnie, poza konsultacjami z szefem w jakichś newralgicznych sprawach i nikt nie musi robić moich rzeczy kiedy ja pracuje zdalnie bo sama to ogarnę. Także każdy kij ma dwa końce niestety... Więc tak, rozumiem Cię doskonale...

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.