Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 739 / 2920
Jestem dzisiaj nie do życia 😔 Spałam dobrze, a ciągle ziewam, mam katar i pobolewa mnie gardło. Okropnie mi zimno 🤧 Miałam się spotkać z przyjaciółką ale chyba nic z tego nie będzie, nie chcę jej zarazić dzieciaków 😞
Przy takich ogródkach to wiadomo, że się da bez sztucznych nawozów. Ale nie przy ilości hurtowej, gdzie rolnik miałby więcej straty niż plonów to już niestety nie 🙈
A to wiele wyjaśnia, bo ja już mam tak po zerze więcej w obie strony i nawet z minimalną ilością chemii odpada bardzo duża część ale super taki kawałeczek dla siebie
Porobiłam ostatnio sporo zdjęć produktów które mam w zapasie, i jeszcze ich nie używałam, przez co teraz mam tyle zdjęć w galerii które mi „przeszkadzają”, chciałam je dodać do zapisanych chmurek, ale jak miałam poprzednio premium to tak robiłam i tez mnie to denerwowało, więc postanowiłam, że teraz będę miała zapisane chmurki już z pełnym opisem, tylko do wrzucenia.
Szkoda, że nie można sobie rozdzielić zapisanych chmurek już z opisem, i tych co opis trzeba jeszcze napisać. 🙈😂
Jakbym poszła tym nożem dalej to po prostu ścięłabym sobie kawałek skóry z mięsem 🙈 Na szczęście udało mi się zatrzymać więc mam tylko rozcięcie, dość głębokie ale obejdzie się bez szycia 🙈
Ouuu współczuję 😢 stało się coś bardzo poważnego?
Ja ostatnio rozcinałam bąbelki na kawałki i w pewnym momencie chwyciłam palca... Ucięłam sobie opuszka, ból przeokropny 😱.
Próbowałam rano przeciąć awokado, niespodziewanie nóź przeszedł na wylot i rozcięłam sobie rękę ;/
oj tak, pomidorki wygrzane w słońcu to mój faworyt całego tego ramadanu . Latem jak trzeba plewić, taki pomidorek prosto z krzaczka wjeżdża jak złoto
My też mamy taki ogród + małą szklarnie na pomidory zrobioną przez N.
Mamy warzywa tylko dla siebie i poza obornikiem nie dajemy żadnych nawozów i ulepszaczy.
A pomidorki to bajka nie to co te ze sklepu.
Musisz napisać do vinted, choć wątpię, żeby coś z tym zrobili niestety
Sprzedałam perfumy na vinted. Po tygodniu kobieta zgłasza mo zastrzeżenia, że są oryginalne, jakby jednak nie były. Usiłowałam rozwiązać sprawę by obie strony były szczęśliwe to się oburzyła i wystawiła mi zły komentarz. Ja nie wiem, czego Ci ludzie oczekują i to po tygodniu! Przecież równie dobrze ona mogła coś pokombinować i teraz mi wpierac,że to moja wina. Da się jakoś usunąć jej komentarz?
Od kilku dni mam tak zatkane zatoki, na szczęście gorączkę miałam dwa dni i mi już minęła, ale jednak muszę wyzdrowieć, bo w sobotę idę na ślub. A jutro i w czwartek jeszcze do pracy 😒
11 metrów szeroko i z 30 długości... Chyba 😅. Nie jakieś hurtowe ilości. Tak dla nas żeby w niedzielę rano po warzywa na rosół iść do ogródka, a nie do sklepu 🙈
Też weszłam w taki etap i doszłam już do czasu, w którym skończylam tylko z tuszem do rzęs w przypadku makijazu oczu...
Odkąd tylko się obudziłam ogromnie pęka mi głowa, do tego całe zatoki mam zapchane i co chwilę smarkam 😢😢😢