Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 737 / 2920
Pierwszy raz na oczy widzę jak człowiek potrafi się zmienić i z naprawdę fajnej osoby robi się wampir energetyczny
Nie radzę sobie psychicznie z moją młoda, serio już opadam z sił, bo nie wiem jak mam z nią postępować i tłumaczyć (we wrześniu kończy 4 lata). O wszystkim chce decydować a wez jej czegoś odmów to jest awantura na całego, krzyk, płacz, nie raz biję czy pluje. Wszystko wiecznie na odwrót niż jak ja proszę... Przykład? Teraz jest chora, bierze antybiotyk, to umyslila sobie ze chce iść na salę zabaw i koniec. Zadne tłumaczenia nie dają rady, od rana już chyba z 15 razy o tym mówiła. Albo chce cukierka, mimo że śniadania nie zjadła - też gotową awantura...
Oj tak, ja kiedyś uwielbiałam Vinted, spędzałam tan dużo czasu i wymieniłam setki ciuchów, może raz czy dwa zdarzył się jakiś problem... A teraz jak zlikwidowali wymiany to już średnio mam tam ochotę wchodzić. Od czasu do czasu coś się uda sprzedać i to tyle 🤷♀️
Ludzie nie mają wstydu za grosz. Ostatnio czytałam na jakiejś grupie,że kobietka sprzedała perfumy a osoba odebrała sprawdziła zapach i chciała zwrócić. Sprzedającą przyjęła okazało się, że wcale nie były zepsute. Pewnie zapach się nie spodobał i chciała zwrotu.
Nie znoszę kłamstwa, gardzę tym. Ludzie nie mają granic. Z tymi legginsami to porażka. Mając rozmiar L wciskać na tyłek S czy XS to na prawdę trzeba mieć mniemanie o sobie i odwagę. Szkoda,że Ci ludzie są jacy są, bo vinted było kiedyś na prawdę fajnym miejscem, a teraz to już tylko oszuści i krętacze.
Niektórzy tam mają konta chyba tylko po to by się kłócić. Ja sprzedałam leginsy, które miałam na sobie raz, zero wad, a dziewczyna mi wysyła zdjęcia że jej rozdarte wysłałam. Na zdjęciach były mocno napięte i pęknięte na szwie na pośladkach, dziewczyna wystawiała rzeczy w rozmiarze L, a ode mnie kupiła S. Sądzę,, że ubrała i się jej rozdarły. Miałam zdjęcia, że są całe, ale nie zgłosiła sprawy do vinted a potwierdziła odbior i dała mi negatywa, że jej rozprute wysłałam XD
Innym znów razem sprzedałam oryginalne spodnie Freddy, bo był to niski stan i źle się czułam, również zero wad. Dziewczyna potwierdziła, a za 4 dni mi pisze, że znalazła że podszywałam szwy w kroku w związku z czym chce zwrot 3/4 ceny za spodnie. Zdjęć nie dała, mówi że spodnie szyłam sama bo były rozprute. Odechciewa się tam sprzedawać.
Będzie dobrze,nie daj się zwariować. Pamiętam jak sama nie dawno miałam tego stresa,a dzięki wam poszłam na maxa wyluzowana
Po wczorajszej nocy i dniu jestem tak przetyrana tym tygodniem, że to głowa mała
Będę musiała się nieźle przygotować a zwłaszcza że jestem dość zamkniętą osobą w sobie
Ale fajnie, trzymam kciuki na insta jest fajny profil - zrekrutowana. Może znajdziesz coś co Cię zainspiruje w kwestii pytań czy sprzedania siebie w jak najlepszej wersji na rozmowie
Mam w poniedziałek po raz pierwszy od lat rozmowę rekrutacyjną. Boję się źle wypaść i o co powinnam zapytać itp
Wysmarowałam się tym masłem, które mają dodawać gratis i zdecydowanie jestem na nie. Została mi taka mega tłusta warstwa na skórze, czego bardzo nie lubię.
Jestem zła, proponują takie godziny na egzaminy,że osoby spoza Krakowa to chyba w nocy wyjadą żeby zdążyć. W niedzielę 8 rano lub sobota 8:30. No dramat ,w sobotę to spóźnię się tylko godzinę nie całą, ale w niedzielę prawie dwie. Wkurzona jestem jak diabli