Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 735 / 2920
Póki nie zaczęłam stażu, śmiałam się gdy szwagierka mówiła, że praca z ludźmi to jest katorga... Noo nie wierzyłam jej. Teraz się o tym przekonuję. 😌
Zdążyłam dostać opierdziel już w pierwszym dniu. Dosłownie po dwóch godzinach przyszła jakaś stara prukwa, która wydarla się na mnie, że nie umiem korzystać z kasy fiskalnej a tylko towar podaję! No jak to?! Pracuję w cukierni i nie umiem wbić na kasę?! Nosz kur... Ona też umiała wszystko od razu?
Następna babka z ryjem, że naciągam ją i sprzedaję pudełko na ciasto. A przecież pytałam, mówiłam w jakiej jest ono cenie i sama mówiła, że będzie jej wygodniej wziąć ciasto w pudełku a nie w papierze. I jeszcze się sapie, że 2,50 zł sobie życzę i że chyba nas poje*ało z cenami. 🤨 'Ja tu tylko sprzątam', nie ustalam cen.
Kolejna chce kawałek sernika. Zważyłam, powiedziałam cenę. A przy wybijaniu paragonu słyszę: "ile?! W życiu tyle nie zapłacę! To jest zdzierstwo!" Odpowiedziałam, że przecież sernik jest ciężki a i ser do tanich nie należy.
"No tak, ale ceny to macie zajebiste". 😆😆
A na koniec hit:
Kobieta chce pączka. Zapakowalam, nabijam na kasę. Chciała kawałek ciasta i zaczęłam pakowac a ona nagle z ryjem, że ruchy, że ona chce tylko pączka, że na zakazie stoi i ją zaraz strąbią. Darła się jak psychiczna, a sklep pełen ludzi... Czy moja wina, że stanęła na zakazie?! Dorosła, niby odpowiedzialna...
Takie przykłady można mnożyć. Po miesiącu jestem wręcz przerażona tym, jacy potrafią być ludzie! Chamstwo, prostactwo.
Wysyłaj CV i podejdź do tego na luzie, znajdzie się, to super. Zawalcz o siebie ❤️ Nie ma co marnować zdrowia na takie miejsca.
Czeka mnie w przyszłym tygodniu jeszcze więcej stresu niż ostatnio Dodatkowo znów muszę próbować się umówić na wyrywanie ósemek, bo ostatnio się nie doczekałam na rozmowę.
Przemarzłam dzisiaj i mimo, że siedzę pod kocem i ciepło w domu, to mi zimno nadal🙄
Kurczę, pada od rana, a miałam dzisiaj zanieść paczki do paczkomatu Poczekam aż będzie słabiej padało i może w końcu wyjdę
Mieliśmy robić jutro grilla, a nagle pogoda się schrzaniła, dzisiaj i jutro 10 stopni i deszcz
Już im się tam nic nie chce w tym vinted! Porażka. Mam nadzieję, że ta sprzedającą od siedmiu boleści zablokują a Tobie zwrot przyjmie i kasa do ciebie wróci
Ja właśnie w ubiegłym tygodniu robiłam zwrot spodni, bo przyszły niezgodne z opisem i dzisiaj dostałam zwrot kasy to wpłynęła mi na konto tylko kwota za spodnie + ochrona kupujących...
Zwracają kasę za przedmiot i ochronę kupujących. Za przesyłkę niestety już nie, więc w zasadzie osoba, która zwraca rzecz musi zapłacić za nią dwa razy. Przy zakupie i później przy zwrocie...
Niestety w moim przypadku kompletnie to olali. Pisałam z nimi i tylko ciągle odpisywali, że zwrot mam zrobić na swój koszt, a o podróbce ani słowa. Nawet jak dopytywałam, pisząc, że to przecież nielegalne...
Zgadzam się to bardzo niesprawiedliwe, ale jeśli to podróba to zgłoś vinted jako podróba oni są gdzieś uczuleni w tym temacie i zdarzyło się,że każą zatrzymac/zutylizować przedmiot i kasa do Ciebie wraca. Czytałam na grupie na fb.