Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 656 / 2920
Dziękuję, udało, ale czekam drugi raz w kolejce z wynikami z ekg 🤦
Dziś w końcu trochę pokropiło nad ranem. Normalnie tego nie robię, ale jestem przesądna i zabiłam wielkiego pająka, który chodził nam po pokoju, oby to sprowadziło jutro deszcz 🫣
No jeśli wgl się uda załatwić wizytę na dziś.. Nie chce czekać do jutra bo cały czas czuje ból w klatce, do tego czujeze rośnie mi znowu gorączka a jestem poza domem i to jeszcze samochodem.. 🤦
Kurcze nie fajniemam nadzieje że Cię przebadaja a nie sprawia bo roznie bywa z nasz służba zdrowia niestety
Wczoraj zaczęło mnie mega kłóć i piec w klatce piersiowej, pół nocki miałam z głowy bo tak bardzo bolało i gorączki dostałam też w nocy.. Dzisiaj od rana odczuwam pieczenie w klatce i jestem taka słaba, idę dziś do lekarza, ale zapewne i tak powie ze nic nie widzi.. Do tego ogromnie bolą mnie plecy w okolicy łopatek 😢.
Mój też chodzil z gps ale niestety u mnie srednio to dzialalo za duze zaklucenia i czesto sygnał gubil szczegolnie w lesie 🤦. Mam nadzieje że się znajdzie i że nikt jej nic zlego nie zrobi .
Luna nam już raz uciekła ale wróciła rano, odrazu kupiliśmy jej gps do szelek, ale jak na złość wczoraj mąż jak chciał ją wyśledzić to się okazało ze się rozładował 😭 boje się ze ją ktoś zabrał bo to 3 letni kot syjamski, a jest bardzo malutka jak na ten wiek, wszyscy się nią zachwycają jak ją widza wiec jest duża szansa ze ktoś ją zabrał 😩 najbardziej się boje czy jej ktoś krzywdy nie zrobi
Mojej szwagierki kot kiedyś uciekł na tydzień, mieszkali przy ruchliwej ulicy i się znalazł i dalej z nimi mieszka 😉 także jeszcze jest nadzieja, że wróci ❤️
Moj 2 razy ucie za pierwszym razem nie bylo go 3 dni za drugim 8 zrospaczona porozsylalam posty o zaginieciu i zrezygnowana już siedzialam na schotach a tu nagle Maniek wychudzony biegnie i płacze_miałczy) . Wydaje mi sie ze ktos go sobie poprostu zabral bo mieszkamy kolo ruchliwej drogi i pozatym damskimi perfumami mocno pachniał. U weterynarza okazalo sie ze tylko niedozywiony ale zadbany wiec cos musi w tym być. Teraz wyprowadzam go na szelkach tylko z racji ze czesto biegaja zdziczale psy(mieszkamy 600m od lasu). Wiem co czujesz to czlonek rodziny jest jednak i jak nie wraca poprostu się martwimy😭
Jestem zła na naszą polską służbę zdrowia. We wtorek byłam drugi raz z moją najmłodszą córką u otolaryngolog (oczywiście prywatnie). Jedna wizyta 200 zł. 5 minut i kazała przyjechać na następny dzień do szpitala bo ona musi mieć mikroskop. Sprawdzili, wysięk z obu uszu, jeśli nie minie czeka nas zabieg... I co? Nie dali skierowania tylko mam pojechać PRYWATNIE gdzie ona nie ma mikroskopu w gabinecie i guzik zobaczy czy minęło czy nie i pewnie znowu będzie kazała do szpitala się udać szkoda, że się płaci te składki ;/
Ostatnio po wielkiej nerwowce zatrzymała mi się woda w organizmie. Jak mnie to wszystko w końcu puściło to dodatkowo zatkały mi się kanaliki potowe. Jestem niemiłosiernie oblężona w krostkach na klatce piersiowej oraz twarzy. Dodatkowo pracuje w kurzu, a na zewnątrz jest sucho i mi się to wszystko zaogniło. Całe szczęście nie swędzi i powoli zaczyna się goić.
Wczoraj jeszcze myślałam, że to tylko od kurzu ale już nie wytrzymałam i skontaktowałam się z moją Panią Doktor
Dziś mam w pracy kontrolę z sanepidu, nikt mi nie powiedział i nie ma mojego fartucha medycznego i teraz nie wiem co mam robić 😮💨
U mnie za oknem dzisiaj naprawdę cudowna pogoda ponieważ pada A szykuje nam się Niestety wyjazd i prawdopodobnie wózkiem bo stary zabiera samochód do mechanika bo coś mi się znowu psuje.
po prosty w dni wolne od pracy mojej idę jeszcze na truskawki,gdyż ustawiłam sobie cel i chcę na niego sama zarobić. a najwyzej później odpoczne,tym bardziej że moja praca jest mało fizyczna.
Znam ten ból. W sezonie miałam tylko niedzielę wolna. Niby źle nie wychodziły te zdjęcia, daru do ich robienia też nie mam ale w ogóle mi się nie podobały